Joanna Troszkiewicz

Zawodowi w Tuszynie

Stowarzyszenie Pszczelarzy Zawodowych (SPZ) jest ogólnopolską organizacją pszczelarską działającą samodzielnie od 2004 roku. Tradycja tej organizacji jest dłuższa. Wcześniej działała jako Komisja problemowa w ramach Polskiego Związku Pszczelarskiego. Usamodzielnienie się organizacji było podyktowane przede wszystkim potrzebą posiadania osobowości prawnej, która umożliwiła samodzielną realizację zadań zarówno na rzecz członków organizacji, jak też pszczelarstwa w Polsce.

Trzon SPZ stanowi około dwustu pszczelarzy zawodowych – czyli takich, którzy prowadzą pasieki liczące powyżej 80 rodzin pszczelich. Chociaż Stowarzyszenie jest organizacją zrzeszającą tylko 0,5% pszczelarzy w Polsce, to należy do nich około 6% (prawie 45 tys.) wszystkich rodzin pszczelich w Polsce, które produkują około 15% miodu pozyskiwanego w Polsce. Hodowcy znajdujący się w szeregach naszej organizacji produkują ponad 66% matek pszczelich z puli matek znajdujących się w obrocie w Polsce. Firmy skupione wokół tej organizacji obsługują około 90% rynku miodu w Polsce.

Naczelnym celem Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych jest integrowanie całej branży pszczelarskiej poprzez inicjowanie wspólnych działań szkoleniowych, gospodarczych, reklamowych i marketingowych oraz dbałość o jakość produktów pszczelich. Znanym w Polsce osiągnięciem jest zrealizowanie w imieniu wszystkich polskich pszczelarzy ogólnopolskiego projektu promocji miodu pod nazwą „Życie miodem słodzone" o budżecie wynoszącym 2,5 mln zł netto. Przeprowadzono kampanię reklamową, która przypomniała mieszkańcom krainy od wieków z miodu słynącej o jego walorach jako smacznego, zdrowego, dietetycznego produktu spożywczego – i uzmysłowiła, że miód powinien być wprowadzony na stałe do jadłospisu, aby przełamać sezonowość jego konsumpcji. Było to pierwsze tego typu działanie w Polsce, a także pierwsza promocja miodu w Europie na taką skalę.

Stowarzyszenie Pszczelarzy Zawodowych jest jedną z kilku organizacji pszczelarskich w Polsce o zasięgu ogólnokrajowym. Jego członkami są „zwykli" pszczelarze prowadzący samodzielnie gospodarstwa pszczelarskie oraz pszczelarskie firmy rodzinne prowadzące pasieki liczące do 3 tys. rodzin pszczelich. W szeregach SPZ znajdują się także hodowcy matek pszczelich, naukowcy, wykładowcy oraz właściciele firm.

Doskonałą okazją do podsumowania rezultatów dotychczasowych działań Stowarzyszenia było Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze zorganizowane w Tuszynie koło Łodzi jesienią (18 i 19 listopada) ubiegłego roku. Na Zgromadzenie przybyło ponad 90 osób. Obrady poprowadził pan Albert Radwan z Tuchowa pod Tarnowem. Ustępujący prezes SPZ – Zbigniew Pęcak w obszernej relacji przedstawił sprawozdanie z pracy zarządu w latach 2007-2011. Minęły zaledwie cztery lata, a ogromu zadań, jakich w tym czasie dokonano, i to bez pomocy zawodowego biura, nie powstydziłby się niejeden ogólnopolski związek z dowolnej branży.

Wydawać by się mogło, że Stowarzyszenie zajmie się raczej lokalnymi problemami swoich członków, a może zorganizuje kilka szkoleń, forum informacyjne czy wyda etykietę na słoiki z miodem... Tymczasem od razu na początku – ruszyła wielka medialna kampania „Życie miodem słodzone", która ówczesny Zarząd Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych od razu rzuciła na organizacyjne „głębokie wody".

„Nasza działalność nie miałaby sensu, jeżeli konsumenci nadal kojarzyliby miód z jakimś lekarstwem czy z czymś znajdowanym na półce sklepu pomiędzy dżemem a sztucznym słodzikiem" – mówił wiceprezes Piotr Mrówka, który w 2007 roku przyjął na siebie ciężar koordynatora całej akcji. Następnie kontynuował wypowiedź: „Jesteśmy poważnym Stowarzyszeniem i czujemy ciężar odpowiedzialności, jaki na nas spoczywa i dlatego poczuwamy się do solidnego działania albo żadnego".

Kampania „Życie miodem słodzone" wymaga i doczeka się osobnego podsumowania, a teraz przypominam, że spoty reklamowe obejrzało w telewizji ponad 28 milionów osób, wydawnictwa prasowe i plakaty dotarły do kilkunastu milionów konsumentów w całej Polsce. Z sześciu portali zbudowano platformę internetową, którą w czasie trwania kampanii odwiedziło 136 960 użytkowników. Jednak to jeszcze nie wszystko, bo zorganizowano profesjonalnie i z rozmachem szereg konferencji prasowych, zrealizowano 12 wydań artykułów o miodzie i produktach pszczelich, które ukazały się w dziewięciu wiodących czasopismach prasy kobiecej. Do działań reklamowych włączono 371 redakcji i ponad 400 dziennikarzy. Temat podjęło wiele stacji telewizyjnych i rozgłośni radiowych, w tym TVP1, TVP2, TVP3, TVN7, kanały tematyczne Polsatu, PR1, PR2. Wypada jeszcze przypomnieć, że Kampania została zrealizowana społecznie przez członków Zarządu SPZ.

Piotr Mrówka informuje, że „Promocja miodu i produktów pszczelich to stały element naszej działalności, bez tego nie ma mowy o istnieniu profesjonalnych pasiek. Dlatego w 2011 roku wyszliśmy do odbiorców naszych produktów z informacjami zawartymi w II edycji broszury „Zdrowie i apiterapia" – jest to wspólna akcja podjęta z Wydawnictwem „Wilczyska" Macieja Rysiewicza."

W ciągu tych czterech lat SPZ poprzez swoich przedstawicieli było wszędzie tam, gdzie odbywały się ważne wydarzenia pszczelarskie, jak słynne Biesiady u Bartnika, Dożynki Prezydenckie w Spale, Jasnogórskie Spotkania Pszczelarzy, konferencje naukowe i popularnonaukowe w Oddziale Pszczelnictwa w Puławach i Instytucie Ochrony Roślin w Poznaniu czy Konferencja na temat Syndromu Masowych Upadków Pszczół w Końskowoli, a także na Ogólnopolskich Świętach Pszczelarzy oraz rozlicznych imprezach lokalnych – na przykład wrześniowym Święcie Miodu w Lublinie czy czerwcowych Nadbużańskich Świętach Pszczoły, a także na Międzynarodowych Targach Polagra w Poznaniu czy Targach EXPO w Warszawie, EXPO w Kielcach. Nie zawsze ze stoiskiem, ale zawsze z produktami pasiecznymi oraz z programem rozmów o promocji i wsparciu pszczelarstwa oraz o wsparciu pszczelarzy utrzymujących pszczoły jako zapylacze.

Partnerstwo i wypracowana wiarygodność w działalności Zarządu Stowarzyszenia to wartości, które już po roku działania nowego Zarządu pozwoliły na ubieganie się SPZ o możliwość przejęcia zadań hodowli i oceny pszczół z Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt. W maju 2008 roku podpisano w Krajowym Centrum Hodowli Zwierząt (KCHZ) wstępne porozumienie w tej sprawie, a już w czerwcu tego samego roku dokumenty trafiły do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Mimo, że Minister ostatecznie nie wydał decyzji w tej sprawie, to jednak Stowarzyszenie znów udowodniło swoją sprawność organizacyjną i odpowiedzialność za całe środowisko pszczelarskie.

Zbigniew Pęcak informował, że „Jako przedstawiciele zawodowych pszczelarzy, staraliśmy się „zlokalizować" i określić problemy, których rozwiązanie pomogłoby pszczelarzom w ich codziennej pracy. ... Były to różne zagadnienia, np. próbowaliśmy wypracować uregulowania umożliwiające zagospodarowanie nadwyżek polskiego cukru na paszę dla pszczół na preferencyjnych zasadach, czy po drastycznym podniesieniu przez Biowet w Puławach, w 2011 roku cen na Apiwarol próbowaliśmy negocjować ich obniżenie, niestety, bezskutecznie, choć sprawa ta jeszcze nie ma swojego epilogu. Od samego początku istnienia SPZ prowadziliśmy kampanię informacyjną, skierowaną do resortu rolnictwa w sprawie drastycznych upadków rodzin pszczelich i skutków, jakie wywoła niedobór zapylaczy w środowisku rolniczym i leśnym w Polsce. Działanie to spotkało się ze zrozumieniem ze strony władz i mamy nadzieję, że przy masowym udziale pszczelarzy zakończy się uzyskaniem dopłat do utrzymywania zapylaczy".

W wyniku starań i interwencji SPZ i Polskiego Związku Pszczelarskiego Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi zainicjował powstanie w 2009 roku specjalnej komisji problemowej ds. pszczelarstwa. Opracowane przez tę Komisję problemy pszczelarstwa, trafiły w 2009 roku do Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która skierowała do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi dezyderat nr 18 poruszający kwestie pogarszającej się sytuacji w polskim pszczelarstwie. Ministerstwo w grudniu 2009 roku obszernie odniosło się do kwestii poruszanych w tym dezyderacie i mimo, że wiele z nich zostało potraktowanych zdaniem Zarządu SPZ zbyt ogólnikowo, to jednak najważniejsze było „usłyszenie" głosu pszczelarzy na sejmowym forum. Po odrzuceniu dezyderatu SPZ nie spoczął na laurach, bowiem cały czas zwracał uwagę na zagadnienia ważne dla środowiska pszczelarskiego w Polsce. W maju 2011 roku Zarząd SPZ wziął udział w obradach Konferencji pszczelarskiej „Unia europejska – pszczelarstwo dziś i jutro" w WODR w Sielinku, zorganizowanej przez Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu. Plonem tej Konferencji był wspólny apel pszczelarzy skierowany do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi m.in. w następujących sprawach:

  1. Stworzenia i zabezpieczenia środków wsparcia pszczelarstwa zawodowego w Polsce.
  2. Podjęcia decyzji w sprawie uregulowania odpłatności za zapylanie wraz z wprowadzeniem w życie zarządzeń wykonawczych w tym zakresie.
  3. Opracowania i podjęcia decyzji w zakresie subwencjonowania pszczelarstwa z tytułu utrzymywania głównych zapylaczy w środowisku naturalnym.
  4. Podjęcia decyzji zmierzających do zrównania praw gospodarstwa pszczelarskiego z innymi gospodarstwami rolnymi.
  5. Opracowania normy na paszę dla pszczół.

Do chwili obecnej Ministerstwo Rolnictwa nie zajęło stanowiska w żadnej z tych spraw.

Corocznie Zarząd SPZ brał udział w posiedzeniach Stowarzyszenia Pszczelarzy Polskich „Polanka", podczas których omawiano tematy wymagające wspólnych przemyśleń i działań. Członkowie Zarządu SPZ podejmowali także bezpośrednie rozmowy, np. w 2009 roku w holdingu Polski Cukier na temat wydzielenia kontyngentu paszy dla pszczół z tzw. nadwyżek cukrowych, a w 2010 roku zawarto porozumienie z Krajową Izbą Biopaliw Płynnych w sprawie stworzenia systemu dofinansowania pasiek za zapylanie rzepaku. Rozmowy te nadal trwają i będą kontynuowane. W Ministerstwie Finansów brano udział w dyskusjach dotyczących opodatkowania działów specjalnych rolnictwa, a więc dotyczących m.in. pszczelarzy.

W każdej ważnej sprawie Zarząd SPZ nie wahał się, aby bronić interesów pszczelarzy. Tak było w przypadku zgłoszenia w marcu 2011 roku do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Delegaturze w Lublinie zawiadomienia o podejrzeniu naruszenia Ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o ochronie konkurencji i konsumentów, w związku ze znacznym podniesieniem przez Biowet w Puławach ceny na Apiwarol. W zawiadomieniu napisano: „Podwyższanie ceny leku Apiwarol przez BIOWET Sp. z o.o. przybrało drastyczną skalę niemającą żadnego uzasadnienia ekonomicznego, a jest jedynie nieuczciwym wykorzystywaniem z pozycji producenta-monopolisty koniunktury spowodowanej unijnym dofinansowaniem jego zakupu." SPZ domagał się obniżenia ceny leków lub dopuszczenia na polski rynek tanich, sprawdzonych zamienników. Dzięki takim reakcjom producenci działający na rzecz pszczelarstwa na polskim rynku zorientowali się, że mimo pozycji monopolistów muszą się liczyć ze zdaniem odbiorców, a nie tylko liczyć zyski. Członkowie SPZ 17 sierpnia 2011 roku brali udział w poważnym wydarzeniu – w Marszu przeciw GMO w Warszawie, rozumiejąc jak ważna jest nie tylko teraźniejszość, ale także troska o przyszłość, w której nasze dzieci i wnuki muszą mieć zagwarantowane naturalne i nieskażone środowisko, a w nim bezpieczne i obfite pożytki nie tylko dla pszczół. Stąd zrodził się pomysł zorganizowania pszczelarskiej imprezy o podobnej tematyce. Akcja zainicjowana przez Zbigniewa Pęcaka, przy zaangażowaniu pszczelarzy z całej Polski, z różnych związków przerosła wszelkie oczekiwania. Marsz w Obronie Pszczół przeszedł ulicami Warszawy 15 marca 2012 roku, wywołując burzę medialną. W efekcie już 25 kwietnia 2012 roku temat sytuacji polskiego pszczelarstwa został podjęty przez Komisję Sejmową ds. Rolnictwa.

SPZ nie pozostawia swoich członków i innych pszczelarzy bez pomocy w trudnych chwilach. W 2010 roku, kiedy w powodzi pszczelarze utracili pasieki i wyposażenie, „zawodowi" jako pierwsi pospieszyli z pomocą rzeczową i finansową, a w 2011 roku w obliczu dewastacji pasiek natychmiast organizowano pomoc dla poszkodowanych. Środowisko pszczelarskie i rolnicze całej Polski od 2005 roku z inicjatywy Zbigniewa Pęcaka korzystało z kolonii i wycieczek dla dzieci pszczelarzy, organizowanych przy współudziale Stowarzyszenia. Dzieci w lipcu i sierpniu spędzały czas, zapoznając się z tajnikami zawodu pszczelarza i podpatrując życie pszczół w pasiekach CKP w Pszczelej Woli, „Sądeckiego Bartnika" czy „Barci" Jacka Nowaka.

Nie tylko dzieciom należą się wycieczki. Nic tak nie zregeneruje sił po wyczerpującej pracy pasiecznika w sezonie, jak wycieczka w gronie przyjaciół, do tego fachowo zorganizowana. Były zatem wyjazdy na Kongresy Apimondii w 2009 roku i 2011 roku, oraz wyjazdy do kolegów pszczelarzy z Austrii, Niemiec, Szwajcarii, Włoch oraz do Estonii, Szwecji, Łotwy i Litwy.

Pytam czasami członków SPZ – jak Krzysztofa Loca, wybitnego hodowcę, który należy do Stowarzyszenia od początku jego powstania, co daje członkostwo w Stowarzyszeniu. Odpowiedź pada bez zastanowienia – „najważniejsza jest wymiana doświadczeń pomiędzy specjalistami, bo mówimy między sobą o sprawach, o których nigdzie indziej się nie dowiemy, bo tu tworzymy grupki kolegów i przyjaciół, których łączą bardzo specjalistyczne i unikatowe zainteresowania... To jest świetna szkoła specjalistyczna i biznesowa. Podoba mi się także formuła naszych spotkań, bo jedno spotkanie w roku poświęcamy prawie w całości na wykłady i dyskusje specjalistyczne. Jest to forma seminariów, na których rozszerzamy naszą wiedzę, spotykając się z „asami" naszego pszczelnictwa – naukowcami i praktykami. Dzięki temu SPZ ma bardzo dobry kontakt z wieloma wybitnymi osobistościami, które pomimo, że nie należą formalnie do SPZ, bardzo chętnie z nami współpracują, służąc pomocą i radą członkom Stowarzyszenia i naszej Organizacji".

Na czym będzie skupiał się nowo wybrany Zarząd SPZ? Z pewnością będzie kontynuatorem tematów z lat poprzednich i na bieżąco będzie włączał się w rozwiązywanie obecnych problemów w pszczelarstwie.

Podczas Zjazdu SPZ poruszono zagadnienia związane z szeroko pojętą promocją pszczelarstwa i produktów pszczelich oraz możliwością większego wykorzystania dopłat unijnych, np. do zakupu uli czy monitorowania jakości produktów pszczelich. Będą to z pewnością zagadnienia, na których SPZ skupi się w następnych kilku latach.

Walne Zgromadzenie przyjęło uchwałę o zmianie nazwy Stowarzyszenia na Związek Pszczelarzy Zawodowych. Nowa nazwa zdaniem uczestników zjazdu będzie bardziej adekwatna do roli tej organizacji w podejmowaniu działań na rzecz polskiego pszczelarstwa i pszczelarzy, obecnie i w przeszłości. Umożliwi także lepsze postrzeganie tej organizacji jako jednego z reprezentantów środowiska pszczelarskiego.

Nowemu Zarządowi ZPZ i jego Prezesowi – Panu Januszowi Kasztelewiczowi życzymy wytrwałości i takiego samego entuzjazmu, z jakim działał poprzedni Zarząd SPZ, a także równie widocznych rezultatów z pożytkiem dla całego środowiska pszczelarskiego.

Na stronach internetowych www.pszczelarzezawodowi.pl oraz www.chronmy.pszczoly.pl znajdą Państwo więcej informacji o działalności SPZ i relacje związane z Marszem w Obronie Pszczół.

 
 ---
 
© Miesięcznik PSZCZELARSTWO, Pszczelnicze Towarzystwo Naukowe, 2004-2016