Michał Czajkowski
konsultant biznesowy

Kto ma pszczoły, ten... może mieć biznes

Zapraszam do lektury nowego cyklu artykułów dotyczących efektywnego prowadzenia biznesu, które publikowane będą co miesiąc na łamach „Pszczelarstwa". Zachęcam do zadawania pytań, analizy i przekładania wiedzy na praktykę. Drogi Czytelniku, co miesiąc będziesz mógł dowiedzieć się m.in., jak w prosty sposób analizować stan swojego biznesu na różnych etapach jego prowadzenia oraz co kryje się pod niby przez wszystkich rozumianym pojęciem marketingu. W dalszych numerach miesięcznika zaproponuję metody promocji partyzanckiej i w związku z tym bardzo liczę na wymianę opinii i pomysłów, bo w tej dziedzinie jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia. Poruszę także ważny temat skutecznej obecności w Internecie. Zajmę się też sprawami związanymi z finansowaniem działalności, decyzjami o „wyprowadzaniu" elementów prowadzenia firmy poza nią (outsourcing). Ze strony Czytelników mile widziane są pomysły tematów kolejnych artykułów, opisy przypadków z codziennej praktyki gospodarczej, które mogę przeanalizować, i wszelkie sugestie dotyczące Państwa oczekiwań. Postaram się przedstawić przykłady dobrych i błędnych praktyk biznesowych, bazując nie tylko na branży pszczelarskiej.

Chciałbym, aby naszym rozważaniom towarzyszyło takie oto przesłanie: zawsze zadawaj sobie pytanie: po co coś robisz, dlaczego inwestujesz swój czas, energię czy pieniądze w to, a nie inne działanie.

Każda branża ma swoją specyfikę. Jednak ogólne reguły dotyczą wszystkich. Dobrze jest znać zasady zarządzania i marketingu, aby mądrze je stosować, ale nie tylko. Dobrze jest je znać także po to, żeby świadomie je łamać, za każdym razem odpowiadając sobie na pytanie: po co to robię, co chcę tym działaniem osiągnąć, jaki mam cel. Możesz powiedzieć, że ta czy inna zasada nie dotyczy mojego biznesu. Zgoda. Może w tej chwili i w tych okolicznościach rzeczywiście nie dotyczy. Jednak może za chwilę zacznie dotyczyć i dzięki wiedzy spojrzysz na swoją działalność z różnych perspektyw i wykorzystasz swoją szansę. Wiedza tego nie utrudni. Teraz jesteś w innym miejscu niż za przysłowiową chwilę.

Otoczenie rynkowe zmienia się nieustannie. Mam na myśli konkurencję, potencjalnych konsumentów, metody dystrybucji i sprzedaży, ale także uwarunkowania prawne oraz tak istotne w branży pszczelarskiej – klimat, zanieczyszczenie środowiska, baza pożytkowa czy zagrożenie chorobami niszczącymi rodziny pszczele. Ciągłe trzymanie ręki na pulsie nie gwarantuje sukcesu firmy, ale zwiększa szanse na szybkie i skuteczne omijanie przeszkód, na jakie natrafiają przedsiębiorcy. Namawiam do analizy otoczenia, własnego biznesu i samego siebie w tej układance.

Na pierwszy ogień proponuję podjęcie próby uczciwej odpowiedzi na kilka pytań, które ułatwią odnalezienie się w naszych dalszych rozważaniach:

  • Jaki mam pomysł na swój biznes i co w nim jest lub będzie unikatowego?
  • Jakie wartości dostarczam lub chcę dostarczać moim klientom?
  • Dlaczego prowadzę/nie prowadzę swojej firmy?
  • Dlaczego chcę/nie chcę prowadzić swojej firmy?
  • Jakie cele mi przyświecają i co chcę osiągnąć? Czy to, co robię, zbliża mnie do tego?
  • Co hamuje rozwój mojej firmy lub decyzję o jej założeniu?
  • Co stymuluje rozwój mojej firmy lub decyzję o jej założeniu?
  • Czy mój biznes jest jedynym źródłem utrzymania mojego i moich bliskich?

Osoby planujące otwarcie biznesu powinny dodatkowo uważnie przeanalizować:

  • bariery wejścia (kapitał, wiedzę, ludzi, uprawnienia itp.), które trzeba mieć, żeby zacząć biznes;
  • koszty – ile co miesiąc muszę mieć, aby biznes działał nawet wtedy, kiedy sprzedaż będzie zerowa;
  • zasoby finansowe – ile miesięcy ja i moja rodzina będziemy w stanie utrzymać siebie i biznes, jeśli nie będzie dochodowy;
  • wiedzę – czy moja niewiedza nie narazi mnie na szybką porażkę lub czy nie zmusi mnie do ponoszenia dużych kosztów konsultacji czy wsparcia finansowego itp.;
  • bariery wyjścia – co będzie trzeba zrobić i jakie koszty ponieść, aby zamknąć przedsiębiorstwo (np. konieczność zakończenia umowy najmu hali magazynowej i związane z tym kary finansowe, wypłata odpraw pracownikom itp.) i nie ponosić dalej kosztów jego prowadzenia.

Odpowiadając na wymienione pytania uczciwie, możemy określić, w jakim jesteśmy punkcie i możemy zacząć myśleć o tym, co możemy zrobić lub czego lepiej nie robić. Najtrudniejsze jest odpowiadanie na tak zadane pytania w sposób szczery wobec samego siebie. Dlaczego to jest trudne? Wiele jest motywacji, które kierują naszymi zawodowymi poczynaniami. Nie wszystkie są rozsądne i dające podstawę do odniesienia sukcesu, a niektóre wręcz gwarantują porażkę. Niewiele np. kawiarni otwartych tylko z potrzeby ucieczki przed samotnością, bycia wśród ludzi i błyśnięcia wśród znajomych, odniesie sukces. Z drugiej strony znajdzie się wiele kawiarni, które były otwarte wyłącznie z chłodno skalkulowanych pobudek finansowych, a stały się miłymi miejscami spełniającymi nie tylko finansowe potrzeby ich właściciela. Innym przykładem jest niebezpieczny powód otwarcia biznesu na zasadzie: „bo wreszcie nikt nie będzie mi mówił, co mam robić i jak"; „bo lubię świeże powietrze", „bo dziadek i tata prowadzili pasiekę" itp. Pół biedy, jeśli zaplecze finansowe jest odpowiednie i poziom barier wyjścia nie przerasta możliwości przedsiębiorcy, a dodatkowo cechuje go pokora i umiejętność przyznania się do błędnych decyzji i zaradzenia ich skutkom.

Wyparcie lub nieuświadomienie sobie rzeczywistej motywacji może, choć nie musi, odbić się na osiągniętych przez nas rezultatach. Ktoś słusznie powiedział: „uważaj o czym marzysz, bo marzenia się spełniają". Podobnie jest z motywacjami i celami. Jeśli zawoalowanym celem jest coś innego niż zysk, to jest duże prawdopodobieństwo, że to osiągniemy. Prawdopodobieństwo, że nie osiągniemy satysfakcji finansowej, jest tak samo duże. Jeśli prawdziwym celem prowadzenia biznesu nie jest generowanie zysku, to trzeba mieć pełne i trzeźwe przekonanie, jaki jest ten cel i czy stać mnie na jego realizację. Świadome prowadzenie np. baru nad ciepłym morzem tylko po to, żeby spełnić marzenie młodości jest w porządku, jeśli realizowane jest ze świadomością celu i akceptacją, że finansowo może być różnie. Jeśli realizacja marzenia jest ślepa, bez racjonalnych podstaw, to może okazać się katastrofą. Na chwilę marzenie uda się spełnić tylko po to, aby z hukiem je stracić razem z kapitałem.

Częste zadawanie sobie pytań o motywację i czynniki wpływające na nasz biznes jest bardzo ważne. Nie tylko otoczenie rynkowe się zmienia. Zmieniamy się także my. Zmieniają się nasze priorytety. Realizując kolejne potrzeby, zaczynamy myśleć o innych, tych wyższego rzędu, a własny biznes wcale nie musi sprzyjać ich realizacji. Własna firma może dawać wolność i spełnienie, ale może dać także zniewolenie i dramat. Dlatego kluczem jest odpowiednia kalkulacja ponoszonego ryzyka. Mam na myśli ryzyko finansowe, społeczne, rodzinne, emocjonalne i każde inne, które przyjdzie nam do głowy.

Proponuję miesiąc na zadawanie sobie pytań o motywacje, jakie Tobą, Drogi Czytelniku, kierują. Z tak odrobionym zadaniem przystąpimy do analizowania Twojego biznesu. Skoncentrujemy się nie tylko na wyciąganiu wniosków z porażek, bo po szkodzie każdy jest mądry. Wierzę, że w jakimś stopniu Twój biznes jest sukcesem i właśnie powody Twojego powodzenia postaramy się przeanalizować. Mam nadzieję, że dzięki temu zwiększysz wartość swojej firmy, osiągniesz większą satysfakcję i unikniesz błędów związanych z „pójściem na całość, bo skoro dobrze mi idzie, to mogę wszystko".

Zapraszam do kontaktu mailowego (e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ) lub listowego (00-002 Warszawa, ul. Świętokrzyska 20) z redakcją. Przeczytam wszystkie listy i postaram się na nie odpowiedzieć oraz wykorzystać propozycje i sugestie w kolejnych materiałach zamieszczanych na łamach „Pszczelarstwa".

 
 ---
 
© Miesięcznik PSZCZELARSTWO, Pszczelnicze Towarzystwo Naukowe, 2004-2016