Jacek Jaroń

Polanka ma już 10 lat

polanka logoPodstawowym wyróżnikiem „Polanki" są jej członkowie, wśród których 1/3 jest w wieku poniżej 40 roku życia. Najstarszy jest Stanisław Zbieg, członek honorowy i nestor polskich pszczelarzy. Członkowie „Polanki" reprezentują różne zawody, są aktywni, przedsiębiorczy i mają pomysły na uzdrowienie polskiego pszczelarstwa.

Jakie były początki Stowarzyszenia? Było tak. Grono piętnastu zapaleńców spotkało się 5 marca 2005 roku w Gąbinie, tworząc zalążek nowej organizacji – Stowarzyszenia Pszczelarzy Polskich „Polanka". Gościli u p. Andrzeja Żabki, który nie będąc pszczelarzem, rozumiał wagę problemu i udostępnił swoje centrum konferencyjne.

Wobec nowej organizacji nie tylko ja byłem sceptyczny, bo znając nasze narodowe wady, ze słomianym zapałem włącznie i dodatkiem ogólnej niechęci ze strony tych, którym prężna organizacja była solą w oku, napisałem na forum, że przewiduję żywot „Polanki" na około 3 miesiące do jednego roku. Teraz się z tego wycofuję, choć nie mam pojęcia, jak to się im udało.

Zarząd i członkowie Stowarzyszenia działają społecznie. Nikt nie wnosi opłat od liczby posiadanych uli. Roczna składka członkowska wynosi w „Polance" – 70 zł, a wpisowe tylko 50 zł od jednego pszczelarza czy koła pszczelarzy. Do „Polanki" może wstąpić każdy, nawet członek innej pszczelarskiej organizacji. Dwa razy w roku, w marcu i listopadzie, odbywają się trzydniowe spotkania połączone z wykładami.

Założycielskie spotkanie w Gąbinie w 2005 roku.Czym jest „Polanka"

Skoro pierwsze spotkania miały miejsce na „Zagajniku", to następne w miejscu widnym, słonecznym i przyjemnym, jakim jest polanka i stąd wzięła się nazwa organizacji. Sama nazwa, to za mało. Jeden z członków napisał tak: „POLANKA" jest organizacją pszczelarzy dla pszczelarzy. Organizacją bez gabinetów, sekretarek, samochodów służbowych. Organizacją, która nie występuje przeciwko jakiejkolwiek istniejącej, ale proponuje inne zupełnie podejście do służby dla polskiego pszczelarstwa. Organizacją niezależną od wielkich producentów i importerów sprzętu i produktów pszczelarskich, co jest gwarancją niezależności osądów i postępowania. Organizacją całkowicie „przezroczystą" dla członków, a nawet tylko sympatyków. Organizacją, w której KAŻDY członek może mieć rzeczywisty wpływ na kierunki działania Stowarzyszenia, wie o zamiarach zarządu, może uczestniczyć w opracowaniu treści uchwał i osobiście brać udział w ich realizacji. Organizacją, w której każdy grosz, który wpływa do kasy Stowarzyszenia jest publicznie rozliczany, a celowość wydatku musi uzyskać akceptację nie tylko Zarządu. Organizacją, której cele: dobro polskiego pszczelarstwa i polskich pszczelarzy są nie tylko hasłem na transparencie czy sztandarze, ale praktyką realizowaną na co dzień. Organizacją otwartą na współpracę z instytutami naukowymi i placówkami doświadczalnymi nie tylko dla czerpania i upowszechniania fachowej wiedzy, ale i inicjowania badań przydatnych dla praktyki pszczelarskiej. Organizacją zapewniającą swoim członkom pełny serwis usług organizacyjnych: ubezpieczenie pasiek, zapewnienie leków, matek, odkładów z wykorzystaniem dofinansowania. Organizacją, do której wszystkich „instancji" mają dostęp wszyscy. O każdej porze dnia i nocy nawet i to nie ruszając się z wygodnego fotela w swoim domu, a jedynie wpisując do komputera adres www.spp-polanka.org Organizacją udostępniającą fora dyskusyjne, dzięki którym w każdej chwili możecie otrzymać odpowiedź, nie jednego, a wielu doświadczonych pszczelarzy na każdy z poruszonych przez Was problemów.

Fenomen „Polanki"

W konfiguracji: „dla pszczelarzy wzorcowa organizacja, a dla innych organizacji i władz – utrapienie". „Polanka" nie miałaby szans zaistnienia, gdyby nie wsparcie wielu osób, którym leży na sercu pszczelarstwo. Ogromny wkład w zaistnienie „Polanki" wniosła Elżbieta Gmurczyk, naczelny redaktor miesięcznika „Pszczelarstwo". Dużo wniósł Maciej Rysiewicz – wydawca i redaktor naczelny czasopism „Kalendarz Pszczelarza" i „Przegląd Pszczelarski". „Polanka" może liczyć na współpracę i poparcie inicjatyw przez Pszczelarzy Zawodowych oraz Związki: Karpacki, Nadburzański, Opolski, Warszawski Klub Dyskusyjny czy inne lokalne organizacje jak Stowarzyszenie EKO-BIESZCZADY, Klub Przyjaciół Krainki z Lipska. Innym fenomenem jest brak zainteresowania i wsparcia dla „Polanki" ze strony około ćwierć setki osób pisemnie poinformowanych przez Macieja Rysiewicza, a mających wiele do powiedzenia w świecie pszczelarskim. Tylko nieliczne osoby weszły w temat. To „Polanka", a nie kto inny, wystąpiła z inicjatywą przemawiania jednym, silnym głosem wobec administracji i w tym celu zaproponowała powołanie Komisji Porozumiewawczej Organizacji Pszczelarskich.

„Polanka" jest tworem niewygodnym, choć nikt tego otwarcie nie wyraził, rujnującym dotychczasowy błogi spokój. Usiłuje zmusić do działania pszczelarskie organizacje i kompetentne władze. To im zachciewa się Komisji Porozumiewawczej albo jakiejś Federacji. Na dodatek wobec pogarszającej się sytuacji w polskim pszczelarstwie napisali w 2009 roku dezyderat, a innymi pismami burzą bezstresowe funkcjonowanie, domagając się działania. We wspomnianym dezyderacie Stowarzyszenie Pszczelarzy Polskich „Polanka" zawarło następujące postulaty:

  1. Weryfikację zasad rejestracji pestycydów w aspekcie toksyczności dla pszczół i owadów zapylających, a także przegląd dopuszczonych już do użytku środków w oparciu o najnowsze badania naukowe w tym zakresie, uwzględniając także literaturę zagraniczną i doświadczenia innych państw (zwłaszcza środków zawierających IMIDACLOPRID z grupy neonikotynoidów),
  2. Wprowadzenie dopłat dla pszczelarzy za zapylanie,
  3. Zmianę rangi aktu dotyczącego pomocy dla pszczelarstwa, aby wzorem innych państw, podstawą prawną wydatkowania środków pomocy publicznej było rozporządzenie Ministra lub Rady Ministrów, a nie jak do tej pory, zarządzenie Prezesa Agencji Rynku Rolnego dotyczące realizacji Krajowego Programu Wspierania Pszczelarstwa w ramach mechanizmu Wsparcie rynku produktów pszczelich.
  4. Umożliwienia dokonania zwrotu poniesionych przez pszczelarzy kosztów utrzymania, rozbudowy i unowocześniania sprzętu pasiecznego i pasieki, w postaci zwrotu części udokumentowanych kosztów prowadzenia pasieki w ramach KPWP.
  5. Zmianę KPWP w celu dopasowania go do potrzeb polskiego pszczelarstwa uwzględniając zasadę realnej współpracy wynikającą z art. 5 F rozporządzenia Rady (WE) nr 797/2004 z dnia 26 kwietnia 2004 r., który stanowi, że: Programy pszczelarskie są sporządzane w ścisłej współpracy z przedstawicielami organizacji i spółdzielni pszczelarskich.
  6. Uproszczenie procedury postępowania likwidacyjnego szkód spowodowanych zatruciami środkami ochrony roślin.
  7. Analizę podstawy przepisów dotyczących lokalizacji pasiek zwłaszcza na terenie miast (ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach); w wielu miastach organy samorządowe wydają uchwały o zakazie trzymania pszczół na terenie miast, np. Warszawa, co jest zabójcze dla wielu terenów zielonych (parków, ogródków działkowych, obszarów rolniczych) zlokalizowanych na tych terenach, nasuwa także poważne wątpliwości w związku z konstytucyjną ochroną własności i praw nabytych (zakazy te dotyczą często pasiek funkcjonujących na tych obszarach od kilkudziesięciu lat).
  8. Przyznanie rekompensaty za utracone rodziny w przypadku wystąpienia CCD (ang.: Colony Collapse Disorder) – syndromu masowego ginięcia pszczół oraz zgnilca amerykańskiego.
  9. Opracowanie normy na paszę dla pszczół.
  10. Ograniczenie wyśrubowanych obostrzeń przy produkcji miodu (rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 3 października 2003 r. w sprawie szczegółowych wymagań w zakresie jakości handlowej miodu (Dz.U. Nr 181, poz. 1773 z zm.); w tej materii funkcjonują wysokie wymagania dotyczące producentów krajowych i jednocześnie brak kontroli takich wymagań przy imporcie miodu i innych produktów pszczelich z krajów pochodzących spoza UE, co dyskryminuje i stawia polskich pszczelarzy w sytuacji nierównych szans w zakresie konkurencji rynkowej.
  11. Ograniczenie obostrzeń w przepisach dotyczących wędrówek pszczół na pożytki (ustawa z dnia 29 stycznia 2004 r. o Inspekcji Weterynaryjnej, Dz.U. 2004, Nr 33, poz. 287 z zm.), które utrudniają prowadzenie racjonalnej gospodarki wędrownej i zwiększają koszty działalności.
  12. Przeznaczenie środków unijnych na aktywizację produkcji pszczelarskiej na terenach wiejskich jako środek przeciwdziałający bezrobociu i wykluczeniu, zwłaszcza wśród młodych ludzi, kobiet i osób niepełnosprawnych.
  13. Uwzględnienie projektu złożonego do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przez prof. Władysława Huszczę w zakresie opracowania zasad likwidacji skutków masowego ginięcia pszczół.
  14. Podjęcie działań zmierzających do propagowania i rozpowszechniania informacji dotyczących dobroczynnego wpływu pszczół na środowisko naturalne, rolnictwo i całą gospodarkę, a także miodu i innych produktów pszczelich na zdrowie człowieka – rozważenie utworzenia Funduszu Promocji Miodu.
  15. Podjęcia działań we współpracy ze środowiskiem pszczelarskim w celu znakowania produktów pszczelich wyprodukowanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jako produktów polskich.
  16. Obniżenia VAT-u na karmę dla pszczół z 22% do 7%, zgodnie z obowiązującym prawem unijnym.

Żaden z postulatów nie został zrealizowany (!). Na dodatek nie zyskał poparcia ze strony PZP. Ówczesny marszałek sejmu – Bronisław Komorowski – sprawił, że posłowie nie debatowali nad treścią dezyderatu.

„Polanka" maszeruje w obronie pszczół

Skoro inne sposoby zwrócenia uwagi na powszechny krach w pszczelarstwie zawiodły, dzięki porozumieniu pomiędzy pszczelarzami zostaje w marcu 2012 roku wystosowana petycja do najwyższych władz, w której przedstawiono katastrofalną sytuację pszczelarstwa związaną z ginięciem pszczół, stosowaniem groźnych dla środowiska środków ochrony roślin, GMO, brakiem skutecznych leków dla pszczół i faktyczną liczbę około 800 tys. pszczelich rodzin, zamiast 1,4 mln. Pszczelarze wspólnie zorganizowali marsz w obronie pszczół, którego organizatorami są między innymi Pszczelarze Zawodowi i „Polanka".

W marszu pszczelarze podnieśli postulaty:

  1. Wnosimy o lepsze wykorzystanie środków w ramach Krajowego Programu Wsparcia Pszczelarstwa poprzez uwzględnienie postulatów polskich pszczelarzy:
    • pomoc i wsparcie dla nowych pszczelarzy na założenie pasieki (odkłady, matki, sprzęt) – zmiana zasad KPWP. Obecnie obowiązuje ograniczenie pomocy uzależnione od liczby posiadanych rodzin pszczelich,
    • umożliwienie dokonania zwrotu kosztów utrzymania, rozbudowy i prowadzenia pasieki w części dotyczącej zakupu uli i węzy pszczelej (profilaktyka),
    • zmianę KPWP w celu dopasowania go do potrzeb polskiego pszczelarstwa, uwzględniając zasadę realnej współpracy wynikającą z art. 5 F Rozporządzenia Rady (WE) nr 797/2004 z dnia 26 kwietnia 2004 roku, który stanowi, że: „programy pszczelarskie są sporządzane w ścisłej współpracy z przedstawicielami wszystkich organizacji pszczelarskich, a nie tylko z zarządem Polskiego Związku Pszczelarskiego".
  2. Wnosimy o wygospodarowanie środków finansowych dla instytucji mogących opracować i wdrożyć nowe, skuteczne lecznicze produkty weterynaryjne, zwalczające patogeny pszczół oraz nową strategię leczenia pszczół.
  3. Wnosimy o zapobiegawcze zawieszenie stosowania środków ochrony roślin na bazie substancji aktywnych z grupy neonikotynoidów.
  4. Wnosimy o priorytetowe potraktowanie zagadnienia ochrony pszczół i innych owadów zapylających w związku z prowadzonymi na wielką skalę akcjami chemicznego i biologicznego zwalczania chwastów i szkodników w całym ekosystemie Polski.
  5. Wnosimy o stworzenie bazy danych rodzin pszczelich przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi i podległe mu służby jako podstawy do wiarygodnego podziału środków przeznaczonych na wsparcie pszczelarstwa w Polsce.
  6. Wnosimy o wygospodarowanie dodatkowych środków finansowych z budżetu państwa w celu opracowania metod wyceny usług zapylania przez pszczoły upraw i ekosystemów w Polsce.
  7. Wnosimy o wprowadzenie jednolitego systemu dopłat do utrzymania pasiek w przeliczeniu na rodziny pszczele oraz wdrożenie systemu wsparcia pszczelarstwa na podstawie metody wyceny usług związanych z zapylaniem przez pszczoły upraw i ekosystemów w Polsce.
  8. Wnosimy o wprowadzenie całkowitego zakazu upraw organizmów genetycznie modyfikowanych (GMO) na terenie Polski z powodu trudnych do przewidzenia i nieodwracalnych konsekwencji dla rolnictwa i środowiska naturalnego.
  9. Wnosimy o zajęcie stanowiska resortu rolnictwa w sprawie regulacji krajowego rynku miodu w kontekście uwarunkowań UE dotyczących zanieczyszczeń GMO. Brak stanowiska resortu w przedmiotowej sprawie spowoduje zalanie naszego rynku miodem importowanym, a tym samym wyeliminuje średnio i drobnotowarowe pasieki z infrastruktury gospodarczej Polski.
  10. Wnosimy o umożliwienie produkcji i sprzedaży miodów pitnych dla małych pasiek, jako dodatkowego źródła dochodu – zmiana Ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina z dnia 12 maja 2011 r. (Dz.U. z 2011 nr 120, poz. 690).
  11. Wnosimy o umożliwienie i uzyskanie dofinansowania na założenie pasieki, stanowiącej działy specjalne produkcji rolnej przy zwolnieniu z wymogu posiadania ziemi – zmiana zasad udzielania pomocy przez ARiMR.

Do edukacyjnych i pomocnych pszczelarzowi form działalności „Polanki" należy zaliczyć wydanie książki „Jak zgodnie z prawem sprzedawać miód ze swojej pasieki" autorstwa Artura Arszułowicza i Marka Arszułowicza.

Pokonać niemożliwe

Wszystkim było dobrze, tylko nie pszczelarzom, dla których refundowane matki pszczele stały się synonimem najgorszej jakości. W ich interesie „Polanka" wystąpiła do Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt (KCHZ) nie tylko z informacją o problemie, ale domagając się zdecydowanego przeciwdziałania. W udzielonej odpowiedzi KCHZ było przykro, uznając przy tym, że zwiększenie produkcji matek usprawiedliwia ich kiepska jakość.

Trudno uwierzyć, że „Polankowiczom" przez te 10 lat nie odechciało się dobrej roboty dla pszczelarstwa. Mało tego, ich szeregi są coraz licznielsze, bo zgłaszają się nie tylko indywidualni pszczelarze, ale przyłączają się kolejne koła.

Marcowe spotkanie zorganizowano w Gąbinie u p. A. Żabki, tak jak kiedyś, ufając, że dobra aura tego miejsca pozwoli na istnienie przez kolejne dziesięciolecia i współpracę z innymi organizacjami pszczelarskimi oraz organami władzy, aby w końcu wszyscy docenili pszczelarstwo.

Z okazji dziesiątych urodzin wszystkim pszczelarzom z rodziny, której na imię „Polanka”, składamy  życzenia wszelkiego dobra w pracy Stowarzyszenia, w pasiekach i w życiu osobistym. Redakcja miesięcznika „Pszczelarstwo”

 
 ---
 
© Miesięcznik PSZCZELARSTWO, Pszczelnicze Towarzystwo Naukowe, 2004-2016
Agroturystyka