Dr Piotr Skubida
Oddził Pszczelnictwa IS i K w Puławach
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Kilka aspektów dobrego zimowania

Kilka aspektów dobrego zimowaniaPrzygotowanie pszczół do zimowania to temat często powtarzany, ale i zawsze bardzo istotny dla pszczelarzy, dlatego warto niektóre wiadomości przypominać wielokrotnie. Sposób przygotowania rodzin pszczelich do zimy w znaczący sposób wpływa na ich wiosenny rozwój i siłę, co stanowi punkt wyjścia do rozpoczęcia nowego sezonu pszczelarskiego. Przyjmuje się na ogół, że straty zimowe w polskich pasiekach wynoszą średnio około 5%. Uważam, że przy właściwym przygotowaniu rodzin jesienią nie powinno dochodzić do takich ubytków. Straty 5% w pasiece 100-pniowej oznaczają utratę tylko 5 rodzin, a w pasiece 200-pniowej już 10 rodzin itd. Każda strata wymaga uzupełnienia, a na wiosnę można dowiedzieć się o dodatkowych, dotyczących głównie utraty matek pszczelich, co wiąże się z łączeniem rodzin i ze zmniejszeniem ich liczby.

  • Często się mówi, że rok pszczelarski rozpoczyna się z chwilą układania gniazd na zimę. W większej części Polski pożytek lipowy jest ostatnim pożytkiem w sezonie, i tam nie należy zwlekać z rozpoczęciem układania gniazd, przynajmniej wstępnego, pod koniec lipca i na początku sierpnia. W poprzednim „Pszczelarstwie” 10/04 wspomniałem, że obecny rok jest zupełnie nietypowy. Do połowy sierpnia w rodzinach pszczelich było bardzo dużo czerwiu we wszystkich stadiach rozwojowych i naprawdę trudno było znacząco ścieśniać gniazda. W tym też okresie wielu pszczelarzy podkarmia rodziny pszczele pobudzająco w celu rozczerwienia matek. W okolicach Puław nie było to konieczne, ponieważ do końca sierpnia występował pożytek z obficie kwitnącej nawłoci, który zupełnie wystarczał na bieżące potrzeby rodzin, a niektórzy pszczelarze odebrali nawet po kilka kilogramów takiego miodu z rodziny. W Zakładzie Technologii Pasiecznych Oddziału Pszczelnictwa mogliśmy rozpocząć dokarmianie zimowe dopiero 25 sierpnia. Kilka lat temu przedstawiałem w „Pszczelarstwie” wyniki badań dotyczących najkorzystniejszych terminów zakończenia dokarmiania zimowego. Optymalnym terminem jest koniec sierpnia. W tym roku dostosowanie karmienia pszczół do tego terminu nie było możliwe.

    Wiadomo, że pszczoły wygryzające się w trzeciej dekadzie sierpnia i w pierwszej dekadzie września nie powinny przerabiać syropu cukrowego, bo są to pszczoły najlepsze do zimowania. One też stanowią największy procent pszczół długowiecznych, żyją bowiem do 270 dni, co stwierdziły nasze badania. Do przerabiania syropu powinno wykorzystywać się pszczoły wygryzione w lipcu i z początku sierpnia, które i tak nie są w stanie przetrwać do wiosny. W sytuacji opóźnienia dokarmiania zimowego najlepszym rozwiązaniem byłoby podawanie Bioinwertu, którego zmagazynowanie w plastrach i odparowanie nie eksploatuje pszczół jak przeróbka syropu cukrowego. W rejonach, z pożytkami późnymi (wrzosy, spadź iglasta) termin zakończenia dokarmiania zimowego przypada na koniec września i pszczelarze powinni nawet na początek października wykorzystywać plastry z gotowymi zapasami, wcześniej przygotowanymi w innych pasiekach. Dokarmianie syropem w tym okresie jest równoznaczne z prawdopodobieństwem odebrania pszczołom możliwości przezimowania.

  • Przed zimą nie możemy zapomnieć o konieczności walki z warrozą. Jeżeli w sezonie nie widzieliśmy pasożyta na pszczołach, to nie możemy zaprzestać leczenia w danym roku. Do zabiegów leczniczych należy przystąpić zaraz po ostatnim miodobraniu. Najwygodniejsze w walce z Varroa są paski roztoczobójcze do zawieszania w ulach. W bieżącym roku są dostępne na rynku paski Biowar i Apitraz produkcji Biowetu z Puławy, których substancję czynną stanowi amitraz, podobnie jak w Apiwarolu AS (tabletki do odymiania).
  • Pszczelarze zimują rodziny pszczele w różny sposób. Zależy to od: typu zabudowy, obecności poduszki powietrznej, ocieplenia górnego oraz zimowania w jednym czy dwóch korpusach. Typ zabudowy ula nie ma aż tak dużego znaczenia, gdyż właściwie przygotowana do zimowania rodzina dobrze zimuje. Natomiast w sezonie w ulach o ciepłej zabudowie praca jest utrudniona i przeglądy odbywają się w wolniejszym tempie. Poduszka powietrzna w istotnym zakresie poprawia warunki zimowania. Poduszkę można stworzyć między dennicą ula a korpusem nadstawką albo drugim korpusem. W ten sposób zwiększona zostaje przestrzeń powietrzna w ulu. Powietrze lepiej w nim cyrkuluje i spada wilgotność względna. Warunki termiczne są wówczas dla pszczół dogodniejsze, bo powietrze dochodzące do kłębu nie jest już tak zimne.

    Powszechnie wiadomo, że największym wrogiem dobrego zimowania rodzin pszczelich jest nadmierna wilgotność, szczególnie dotkliwa w ulach styropianowych, ze słabymi rodzinami. W takich ulach wczesną wiosną na dennicy było dużo wody, a plastry pokrywała pleśń. Kłopoty z nadmierna wilgotnością skończyły się z chwilą wprowadzenia do tych uli tzw. głębokich dennic. Wielu pszczelarzy obawia się pozostawienia na zimę zbyt dużych wylotów i często niepotrzebnie je znacząco zmniejszaj. Dobrej wentylacja w czasie zimowania jest bardzo ważna, a świadczą o tym dane Brennera. Wyliczył on, że rodzina o średniej sile zużywa na ogrzanie kłębu 18 g zapasów dziennie. Do spalania takiej ilości cukrów potrzeba 13,43 litra tlenu, który jest zawarty w 63,97 litrach powietrza atmosferycznego. Jest to minimalna ilość powietrza, która musi dostać się do wnętrza gniazda dziennie. Przy spalaniu wspomnianych 18 g zapasów wydziela się aż 13,43 litra pary wodnej, która w ciągu doby powinna być usunięta z ula. Jeżeli 34 dm3 przyjmiemy za przybliżoną pojemność gniazda zimowego, to powietrze zawarte w gnieździe musi być wymienione dwukrotnie w ciągu 24 godzin. Bywa, że w związku z niepokojeniem rodzin, ochłodzeniem czy zawilgoceniem ula zapotrzebowanie na tlen i wymianę zużytego powietrza przez rodzinę znacznie wzrasta. Z danych wynika, że stworzenie warunków do właściwej wentylacji w ulu na czas zimowania należy traktować priorytetowo.

  • Obecnie coraz częściej można usłyszeć o zimowaniu rodzin bez górnego ocieplenia w ulach. Wyniki doświadczeń sugerują, aby w okresie zimy nie zakładać ocieplenia. Pozwala to bowiem na wychłodzenie gniazda w takim stopniu, aby pod koniec zimowania matka nie rozpoczynała zbyt wcześnie czerwienia. W okresie trwających jeszcze chłodów wczesne rozpoczęcie czerwienia jest niekorzystne ze względu na brak pożytku rozwojowego oraz zwiększone i przedwczesne zużycie zapasów zimowych.
  • Według naszych badań sprzed kilku lat zimowanie rodzin pszczelich w dwóch korpusach w ulach wielkopolskich okazało się korzystniejsze w porównaniu z zimowaniem w jednym korpusie, o czym świadczył wiosenny rozwój rodzin i wyniki produkcyjne. W ulach Ostrowskiej, ze względu na wysokość ramki, zimowanie zawsze musi przebiegać w dwóch korpusach. Przygotowywanie rodzin do zimy w jednym korpusie jest prostsze i nie wymaga użycia tylu plastrów i mat bocznych oraz krat odgrodowych podczas dokarmiania, jak w przypadku dwóch korpusów. Problem ten nie dotyczy uli leżaków.

    Chciałbym zaapelować do pszczelarzy, aby zimowali głównie rodziny silne, one bowiem stanowią podstawę sukcesów produkcyjnych osiąganych w nowym sezonie pasiecznym. Pamiętajmy, że utrata ciepła z kłębu o dużych rozmiarach jest zdecydowanie mniejsza ze względu na korzystny stosunek rozmiarów kłębu do jego powierzchni, ale i większa także jest produkcja ciepła. W rodzinach słabych prawidłowości te są przeciwstawne.

 
 ---
 
© Miesięcznik PSZCZELARSTWO, Pszczelnicze Towarzystwo Naukowe, 2004-2016
Agroturystyka