To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

Choroby, szkodniki i zagadnienia sanitarno weterynaryjne - Pszczoły w zimie

minikron - 2009-01-24, 17:16

A ja mam jeszcze pytania: jak duża była ta rodzina? Gdybyś mógł ją zważyć, byłoby super. Może jeszcze nie wyrzuciłeś pszczół....
Piszesz, że miałeś tą matkę od roku - czy to znaczy, że poddałeś ją tego lata, czy zeszłego? (umiem czytać, ale chcę się upewnić :D )
Na ilu ramkach zostawiłeś ją do zimowli? Jaki był ostatni pożytek? Masz w okolicy pyłek późnym latem? Ile dałeś im cukru? Kiedy? Jak zwalczałeś warrozę?

SKapiko - 2009-01-24, 21:25

Nie wiem czy w tej chwili jeszcze jest ta opcja że jeśli dodasz napis że tą rodzinę podejrzewasz o CCD to za badania nic nie płacisz i sądzę że nie będzież oszukiwał bo ta choroba mogła zaatakować podczas niskich temperatur uniemożliwiających wypryskiwanie i sądzę że osyp był na całej powierzchni dennicy.
Zenm - 2009-01-25, 15:05

W tej chwili można zbadac próbke tylko na obecnośc warozy ,nosemyi innych chorób ,napewno nie na CCD,gdyż na CCD potrzebne są próbki czerwiu oraz lotna uśmiercona pszczoła czego po spadłej rodzinie zrobic nie można.
Fred1 - 2009-01-25, 18:39

ta CCD to straszna choroba lekarka mi zaleciła dalekie spacery dlatego wybieram się pieszo do gdyni,czy jest tam jeszcze ta knajpa rybitwa na świętojańskiej
mily_marian - 2009-01-26, 15:23

Fredziu ty pros Boga o zdrowie i idz do inego lekarza. CCD to jest pważna choroba a my niewiemy jak z nią walczyć dlatego wszystkie informacje na ten temat tej choroby bendą naukowcom bardzo cene. Pozdrawiam miły_marian
JAxico - 2009-01-27, 13:21

Witajcie, przepraszam że tak długo nie odpowiadałem, ale miałem trochę problemów z żoną, która leży w szpitalu po wypadku. Wysłałem próbki plastrów, pokarmu i 45 pszczół do analizy do Warszawy. Mój siostrzeniec sam zawiózł samochodem próbki. Rodzina była dosyć duża, na jesieni liczyła (mam ule mazowieckie) 8 pełnych ramek (W ulu było 9 ramek) Więc myslę, że była silna. Matkę tej rodziny wymieniłem na wiosnę 2008 roku. Więc też była młoda. Pszczoły na jesieni (stan na 4 października 08) miały dużo pokarmu, 7 ramek z miodem oraz syropem i 2 ramki z czerwiem. Podczas miodobrania (24 lipca 08)odebrałem tej rodzinie 10,5 litra miodu. Warrozę zwalczałem:
1. od kwietnia do czerwca wycinałem czerw trutowy,
2. Pod koniec czerwca zastosowałem Baywarol, ale nic nie pomagał dlatego zacząłem aplikować kwas mrówkowy.
3. Od lipca do sierpnia po miodobraniu również pryskałem plastry kwasem mrówkowym
4. Po podkarmianiu również pryskałem kwasem mrówkowym
5. Od października gdy nie było czerwiu stosowałem naprzemiennie Apiwarol oraz kwas mlekowy. Nie stwierdziłem dużej liczby pajęczaków na jesieni. Martwie się i alarmuję. Zobaczyłem jak pszczoły z rodzin numer 3 i 7 zaczęły latać i szukać czegos podobnie jak pszczoły z rodziny nr 6. Do paczki z próbkami dołączyłem krótki opis zachowania pszczół oraz jak zwalczałem warroze. Dodałem informacje że podejrzewam CCD. Pozdr. JAxico

mily_marian - 2009-01-27, 14:12

Trzeba było płacic jak siostrzeniec podał te prubki. Bo słyszałem ze jak CCD to sie nie płaci. Jak przyjdzie opis to napisz nam co i jak. Pozdrawiam miły_marian
JAxico - 2009-01-27, 14:37

Będę czekać. Jak dostanę wyniki to powiadomię was.
minikron - 2009-01-27, 16:22

JAxico napisał/a:
Witajcie, przepraszam że tak długo nie odpowiadałem, ale miałem trochę problemów z żoną, która leży w szpitalu po wypadku. Wysłałem próbki plastrów, pokarmu i 45 pszczół do analizy do Warszawy. Mój siostrzeniec sam zawiózł samochodem próbki. Rodzina była dosyć duża, na jesieni liczyła (mam ule mazowieckie) 8 pełnych ramek (W ulu było 9 ramek) Więc myslę, że była silna. Matkę tej rodziny wymieniłem na wiosnę 2008 roku. Więc też była młoda. Pszczoły na jesieni (stan na 4 października 08) miały dużo pokarmu, 7 ramek z miodem oraz syropem i 2 ramki z czerwiem. Podczas miodobrania (24 lipca 08)odebrałem tej rodzinie 10,5 litra miodu. Warrozę zwalczałem:
1. od kwietnia do czerwca wycinałem czerw trutowy,
2. Pod koniec czerwca zastosowałem Baywarol, ale nic nie pomagał dlatego zacząłem aplikować kwas mrówkowy.
3. Od lipca do sierpnia po miodobraniu również pryskałem plastry kwasem mrówkowym
4. Po podkarmianiu również pryskałem kwasem mrówkowym
5. Od października gdy nie było czerwiu stosowałem naprzemiennie Apiwarol oraz kwas mlekowy. Nie stwierdziłem dużej liczby pajęczaków na jesieni. Martwie się i alarmuję. Zobaczyłem jak pszczoły z rodzin numer 3 i 7 zaczęły latać i szukać czegos podobnie jak pszczoły z rodziny nr 6. Do paczki z próbkami dołączyłem krótki opis zachowania pszczół oraz jak zwalczałem warroze. Dodałem informacje że podejrzewam CCD. Pozdr. JAxico


24 lipca odbierałeś miód a Baywarol pod koniec czerwca?

Jak to pryskałeś plastry kwasem mlekowym? W sierpniu? (skuteczność w rodzinach z czerwiem to tylko 20%)

Mrówkowym też pryskałeś plastry?

Nie chcę stawiać diagnozy na odległość, ale wydaje mi się, że sam te pszczoły potrułeś. Matka nie wytrzymała i to jej pszczoły "szukały".
Życzę powodzenia :)

Stanisław Zbieg - 2009-01-27, 18:17

Kolego "JAxico" - jeżeli to wszystko co Kolega wyżej napisał zostało faktycznie wykonane - to nic dziwnego, że rodzina padła. Ja na temat zwalczania warrozy na forum Polanki i "zagajnika" b.wiele napisałem w latach 2006 i 2007, nieco mniej w roku 2008. gdyby to Kolega przeczytał to z pewnością nie popełniłby wielu błędów. Może tu trochę przypomnimy co należało po kolei zrobić. Zakładam, że Kolega nie ma możliwości kontroli osypu nawet zimowego i nie wie ile warrozy przez zimę się naturalną śmiercią osypało. Przyjmijmy, że osypało się przykładowo 20 sztuk - to stanowi cca 10% stanu pasożytów, który wszedł do zimowli, czyli w ulu na pszczołach zostało jeszcze cca 180 sztuk i te pasożyty należało niezwłocznie po oblocie zniszczyć przez odymienie amitrazą np "Apiwarolem". Po oblocie można również zniszczyć czerw zasklepiony - nawet przez jego wycięcie /nie ma go za dużo = mała szkoda/. Choć najnowsze teorie mówią, że warroza nie od razu z chwilą gdy matka rozpoczyna czerwienie - wchodzi do czerwiu przed jego zasklepieniem. Wycinanie czerwiu trutowego w sezonie wskazane. Nie należy w sezonie stosować żadnych preparatów typu Baywarol a potem po jego zastosowaniu za jakiś czas wirować miód !!!!. Kwasem mrówkowym w żadnym przypadku nie wolno opryskiwać plastrów z pszczołami - to kardynalny błąd !!! Kwas mrówkowy stosujemy w pojemnikach np Nassenheidera i przestrzegamy rygorystycznie dziennych temperatur - stosujemy już od +15C do +25C. Z chwilą gdy temperatura rośnie ponad 25C - przerywamy parowanie kwasu mrówkowego. Kwas mrówkowy stosuje się w zasadzie po odwirowaniu pożytku letniego a także między przerwami w pożytku. Do zasadniczego zwalczania warrozy przystępujemy n i e z w ł o c z n i e po odwirowaniu miodu towarowego i ułożeniu gniazd do zimowli - co powinno mieć miejsce już od III dekady lipca. Powinny tu być stosowane skuteczne leki p/warrozowe. Celowo nie wymieniam nazwy preparatów warrozobójczych. Jeżeli mamy możliwość stosowania wkładek kontrolnych na osyp warrozy - to stwierdzimy, że za pierwsze 2-3 dni osypało się nam - przykładowo 500 sztuk - to znaczy, że osypała się nam tzw. "warroza foretyczna" - to jest ta, która na pszczołach przemieszcza się do innych rodzin a na skutek wydzielania pewnego hormonu jest w tej obcej rodzinie chętnie przyjmowana. reszta warrozy będzie się nam stopniowo osypywała w miarę wygryzania się czerwiu i jeżeli podany lek jest skuteczny to te pasożyty będą ginąć. Po tym głównym zwalczaniu warrozy dokonujemy ostateczny zabieg lub zabiegi w m-cu październiku poprzez odymianie amitrazą nawet w dzień przy temperaturze powietrza od +12C, kiedy to kłąb jest rozluźniony. Jeżeli osypało się nam dość dużo pasożytów a jest jeszcze czerw sklepiony, to musimy się liczyć z tym, że jeszcze sporo pasożytów może być pod zasklepem i zabieg/zabiegi musimy bezwzględnie powtórzyć w tym celu, by do zimy poszło jak najmniej pasożytów. Należy ogólnie przyjąć, że każdy zabieg preparatem którego skuteczność wynosi cca 95% niszczy średnio 90% pasożytów i po pierwszym zabiegu pozostaje jeszcze w ulu cca 10% pasożytów, dalsze zabiegi niszczą go niemal całkowicie - to teoretycznie.
Kwas mlekowy w zasadzie stosuje się w okresie bezczerwiowym - to może być m-c listopad - wyciągamy z ula ramkę po ramce i opryskujemy odpowiednio rozcieńczonym kwasem mlekowym z obu stron. Przy czym roztwór ten nie może być zimny. W czasie tego zabiegu pszczoły się burzą i praca do przyjemnych nie należy, tym bardziej, że jest już chłodno - cca 10-12C.

Kolego "JAxico" - jeżeli są jakieś wątpliwości - proszę o pytania, bo tylko rzetelna wiedza pomoże nam w walce z tym groźnym pasożytem.

Pozdrawiam :699: Stanisław Z.

johny180 - 2009-01-27, 20:03

należy czytać ulotki dołączone do lekarstw .pieknie zatrułeś ten miód który brałeś po leczeniu Baywarolem!!!
JAxico - 2009-01-28, 15:35

Nie mylicie się? Jak mogłem otruć pszczoły. DZIAŁAŁEM ZGODNIE Z KSIĄŻKĄ PROFESORA BIENEFELDA. On nie mógł się chyba mylić. Konsultowałem się z doświadczonymi pszczelarzami z różnych krajów i twierdzili, że pryskanie ramek kwasem jest całkowicie bezpieczne. Zresztą poczekam na wyniki ekspertyzy.
Stanisław Zbieg - 2009-01-28, 16:57

Kolego "JAxico" - nie wierzę w to żeby Prof.Bienenfeld zalecał opryskiwanie ramek z pszczołami w lecie KWASEM MRÓWKOWYM - coś albo Kolega źle czytał instrukcję, albo pomylił kwasy. Tam pod koniec piszę, że opryskuje się ramki z obsiadanymi pszczołami w listopadzie kwasem mlekowym rozcieńczonym /nie pamiętam jaki %%%/ a nie w ciągu sezonu /lipiec -sierpień/

Ponadto jeszcze jedna moja skromna uwaga - tam w poście tym pierwszym proponowałem Koledze wysłanie dużej próbki pszczół, rzędu cca 200 sztuk a nie poniżej 50 sztuk, dużo łatwiej badać na większej próbie i wydać ocenę jak na kilkudziesięciu pszczołach - no ale stało się - nauczka na przyszłość.

Pozdrawiam :705: Stanisław Z.

wtrepiak - 2009-02-03, 01:50

Spotkałem się u znajomego w tym roku z nie zasklepionym zapasem zimowym.
Ponieważ twierdził że brak osypu , to pszczoły na pewno są . I to minie zaniepokoiło , ponieważ zawsze osyp zimowy jakiś jest . I co po delykatnym osłuchaniu ula CISZA!!!!! Okazało się że znikoma ilość zapasu jest tylko zasklepiona , pszczół BRAK CAŁKOWICIE !!!!! Zazimował silne dwie rodziny i środki przeciw Varozie były włożone .
A osy i szerszenie to zimują tylko matki zapłodnione na jesieni , pojedynicze sztuki!!! :706:
Pozdrawiam

paraglider - 2009-02-05, 21:53

CCD to nazwa zjawiska znikania pszczół , wywołane spadkiem immunologicznej odporności pszczół na wszelkie choroby. Po CCD zostaje w ulu tylko garstka martwych pszczół wraz z matką.W próbkach badanych pszczół wykryto wirusa paraliżu i nosemę caranea,która działa bez objawowo w okresie póżno jesiennym.Taką ilością "leków" zaaplikowanych przez JAxiko pszczółkom, można nawet byka uśmiercić ,nie tylko warozę. Chemię można stosować tylko po ostatnim miodobraniu a najbardziej skuteczna jest w okresie bez czerwiowym lub w odkładach z których nie bierze się miodu.U mnie całkowicie wystarcza jesienne odparowywanie kwasu szczawiowego i kontrolne odymienie apiwarolem.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group