To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

Gospodarka pasieczna - Przygotowanie rodziny do zimowli

henrmiko - 2006-12-11, 16:06
Temat postu: Przygotowanie rodziny do zimowli
W ulach wielokorousowych np. W Ostrowskiej prawidłowa zimowla to dwa korpusy. Rój średniej wielkości to przeważnie 6 ramek w dolnym korpusie + 6 ramek w górnym. Najważniejsze jest to aby między miejscem gdzie sie uwiąże kłąb zimowy a pokarmem nad nim w ilośći wystarczającej na przezimowanie -nie było pustej przestrzeni. Bo może się zdarzyć, że pokarm będzie u góry pod powałką a pszczoły padają z głodu. Już sama konstrukcja ramek i przerwa międzykorpusowa może być pewnym utrudnieniem w dostępie do pokarmu w okresie silnych mrozów, bo w temperaturach wyższych to nie problem. Dlatego Konstruktor tego ula zaleca aby listewki ramkowe były: górne jak najcieńsze a dolne najwęższe co umożliwi pszczołom obudowanie woszczyną i zalaniem pokarmem a to w konsekwencji zmniejszy tę pustkę.
przemek1 - 2006-12-21, 14:35

czesc,mam 4-y ule warszawskie zwykle i mam problem z wylotami czy calkowicie zamknac bo niewiem.
BoCiAnK - 2006-12-21, 15:22

przemek1 napisał/a:
czesc,mam 4-y ule warszawskie zwykle i mam problem z wylotami czy calkowicie zamknac bo niewiem.

Wyloty w ulu warszawskim zwykłym jak dobrze pamiętam są małe pozostaw otwarte na całą szerokość zabezpiecz jedynie kratą odgrodową przed myszami aby się do środka nie dostała ,przy 1szym oblocie zciąg krate wtedy możesz trochę zwęzić do 10cm wkładając po bokach kawałki styropianu jak pszczółkom będzie za ciepło same styropian zgryzą
WENTYLACJA ZIMĄ TO PODSTAWA ZIMOWLI

SKapiko - 2006-12-22, 21:16
Temat postu: Re: Przygotowanie rodziny do zimowli
henrmiko napisał/a:
W ulach wielokorousowych np. W Ostrowskiej prawidłowa zimowla to dwa korpusy. Rój średniej wielkości to przeważnie 6 ramek w dolnym korpusie + 6 ramek w górnym. Najważniejsze jest to aby między miejscem gdzie sie uwiąże kłąb zimowy a pokarmem nad nim w ilośći wystarczającej na przezimowanie -nie było pustej przestrzeni. Bo może się zdarzyć, że pokarm będzie u góry pod powałką a pszczoły padają z głodu. Już sama konstrukcja ramek i przerwa międzykorpusowa może być pewnym utrudnieniem w dostępie do pokarmu w okresie silnych mrozów, bo w temperaturach wyższych to nie problem. Dlatego Konstruktor tego ula zaleca aby listewki ramkowe były: górne jak najcieńsze a dolne najwęższe co umożliwi pszczołom obudowanie woszczyną i zalaniem pokarmem a to w konsekwencji zmniejszy tę pustkę.

Miałem kiedyś ten problem, że niewiedziałem czy mam zimować na dwóch czy na jednym korpusie, a jeśli na dwóch to na 6 może na 7 ramkach i całą zimę martwiłem się czy przejdą do górnego korpusa. Wkońcu dołożyłam nadstawki 1/2 wielk. i teraz zimuję na pełnym korpusie Ostrwskiej z nadstawkę pod korpusem gniazdowym. Może ktoś powie że to uciążliwe dwa formaty ramek ale to tylko złudzenie takiego problemu nie ma bo nawet węza Ostrowskiej przecięta na pół idealnie pasuje.

henrmiko - 2006-12-22, 21:51
Temat postu: Re: Przygotowanie rodziny do zimowli
[quote="SKapiko".[/quote]
Miałem kiedyś ten problem, że niewiedziałem czy mam zimować na dwóch czy na jednym korpusie, a jeśli na dwóch to na 6 może na 7 ramkach i całą zimę martwiłem się czy przejdą do górnego korpusa. Wkońcu dołożyłam nadstawki 1/2 wielk. i teraz zimuję na pełnym korpusie Ostrwskiej z nadstawkę pod korpusem gniazdowym. Może ktoś powie że to uciążliwe dwa formaty ramek ale to tylko złudzenie takiego problemu nie ma bo nawet węza Ostrowskiej przecięta na pół idealnie pasuje.[/quote]

Każdy sposób jest dobry, gdy osiągnie się zakładany cel. Głównym założeniem Pani W. Ostrowskiej, przy opracowywaniu nowego, Jej pomysłu - projektu ula - było doprowadzenie do korzystania w pasiece tylko z ramki o jednakowym wymiarze. Stosowanie półnadstawki to założenie burzy. Dolny korpus czy będzie to półnadstawka czy cały korpus to w zasadzie nie stanowi różnicy. Jeżeli Kolega ma tak silną rodzinę, że do zimowli potrzebuje aż 10 ramek, to chwała mu za to. Tylko dlaczego pod nią stosuje półnadzstawkę a nie całą nadstawkę?

SKapiko - 2006-12-23, 20:07

Dlatego że wczasie zimy pszczoły uwiązały się w dolnym korpusie i przy silnych mrozach ta rodzina do góry nie przeszła i jakie było moje zdziwienie na górze 7 ramek pełne żarcia a na dole głód gdyby nie moja ciekawość to by ta rodzina z głodu by padła. Mając na dole nadstawkę rodzina wiąże się częściowo na nadstwce a częściowo na korpusie i takiego problemu niema.
Pozdrawiam i Wesołych Świąt.

henrmiko - 2006-12-23, 22:17

Z tego wynika, żę był żle ułożony pokarm, bo była ta pustka o której piszę wyżej. Dlatego po zakończeniu karmienia na to należy zwrócić uwagę. Wtedy jak tę pustkę wyeliminujemy to nie ważne czy radzinę będą stanowiły dwa korpusy, czy jeden i pół. Stosując gospodarkę zalecaną przez W.Ostrowską, czyli zimując rodziny w zależności od siły na: (6 + 6) lub (7+7) ramkach, tworzymy lepsze warunki cieplne, zbliżone do tych jakie maja pszczoły w ulach warszawskich, w których zimowla przebiega w warunkach naszych najlepiej. Zimując na 10 ramkach, poszerzamy znacznie gniazdo, tworząc już inne, znacznie gorsze warunki termiczne.
Od tego jak przygotowujemy rodziny do zimowli będzie zależała konstrukcja ula przyszłości.
Musimy pamiętać, ze unifikacja i wielkoseryjna produkcja, to warunek potanienia kosztów wytworzenia a tym samym i cen produktu. Obecnie prowadzenie gospodarki pasiecznej w tylu typach uli nie sprzyja ani rozwojowi określonej techniki prowadzenia gospodarki pasiecznej ani potanienia cen uli. Instytuty naukowe mogą robić doświadzcenia na różnych typach uli. Pszczelarze producenci powinni prowadzić gospodarkę w tym co w danej chwili jest najlepsze.
Takie jest moje zdanie. Ciekawe co czytający te moje wywody myślą. Zachęcam do dyskusji na ten bardzo ważny dla gospodarki pasiecznej temat.

SKapiko - 2006-12-24, 20:11

Z całą pewnością zgadzam się z panem panie Henryku.
Ja już robiłem na rużnych typach uli zaczynając od warszawskich które okazały się za małe a i miodobranie było uciążliwe bo się ztrząsa z ramek stale wciąż te same pszczoły, które denerwują się. Mam 10 uli na ramką 360x300 tylko one zrobione są jako leżaki zawierające jedną nadstawkę i one też nieokazały się rewelacyjne, a tak wogóle to robiąc te ule popełniłem jeden błąd że niezrobiłem ich jako 12 ramkowy stojak z kilkoma nadstawkami, poprostu z kopiowałem go od innych pszczelarzy z mojego związku. Nieprzekonany do tych uli i poprzestudiowaniu kilkakrotnym książki p. Ostrowskiej, wykonałem 20 uli korpusowych propowanych właśnie przez p. Ostrowską, ale dodanie nadstawek niezaważyło jedynie ten opisywany przezemnie przypadek przy pracy w pasiece pomaga mi również i żona a pełne miodu korpusy okazały się dla niej za ciężkie.

henrmiko - 2006-12-25, 18:48

Cóż tu można powiedzieć. Każde doświadczenie ma swoją wartość. Myślę, że pszczelarze powinni zaufać tym, którzy w pszczelarstwie są autorytetami i na ich doświadczeniach a właściwie stwierdzeniach, będących efektem Ich doświadczeń polegać. Ja uważam W. Ostrowska za autorytet i właśnie efektem Jej doswiadczeń jest ul stojak 10 ramkowy o jednakowej ramce gniazdowej i nadstawkowej o wymiarach 360 x 230 mm, po stronie zewnętrznej. Jest to pierwszy krok do ujednolicenia ramki w pasiece a może i w regionie. Każde odstępstwo powinno być mocno przemyślane a następnie prawidłowo uzasadnione. Moja rada do wszystkich, szczególnie mniej doświadczonych:= aby wszelkimi zmianami zajmowali się dobrze doświadczeni pszczelarze, którzy właściwie ocenią efekt swych innowacji. Im zostawmy przeprowadzanie badań i formuowanie wniosków, sami kaorzystajmy z tego co twierdzą autorytety a osiągniemy sukces.
SKapiko - 2006-12-25, 20:21

U nas jest tyje typów uli że to przeraża naliczyłem ich aż 10 a ile jest faktycznie? ale do unifikacji? no cuż każdy by powiedział, że jego typ jest najleprzy.
henrmiko - 2006-12-25, 20:34

SKapiko napisał/a:
U nas jest tyje typów uli że to przeraża naliczyłem ich aż 10 a ile jest faktycznie? ale do unifikacji? no cuż każdy by powiedział, że jego typ jest najleprzy.


Kolego SKapiko! Każdy ul jest dobry pod warunkiem, że się umie w nim gospodarować. Ale aby cena ula była jak najniższa musi być jego produkcja nie chałupnicza ale przemysłowa i to na dużą skale. Dlatego rolą pszczelarzy jest dążenie do unifikacji. A ja zachęcam do korzystania przy wyborze z osiągnięć autorytetów a nie amatorów -producentów pseudo- nowości.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group