Nowy rój

Moderator: krzysglo

Michal
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 24
Rejestracja: 2009-07-07, 21:41
Lokalizacja: Białystok

Nowy rój

Post autor: Michal »

Witam,
Jestem początkującym przczelarzem i oczywiscie mam mase pytań. Posiadam w chwili obecnej dwa ule Warszawskie, jeden rój przezimowany, duzy, prawie wszystkie ramki zaczerwione. Celowo przegladajac ul zostawilem mateczniki zeby była rójka, no i sie udalo. Do drugiego przygotowanego "wrzucilem" rójke która wisiała niedaleko. Niestety nowy ul marnieje w oczach, przegladając go co tydzien (miesiac mina od osiedlenia) widze ze stara matka nie czerwi, przczól jest coraz mniej. Prosze o porade doswiadczonych przeczelarzy co robic? Wymienic matke jak tak to jak? Chcialbym mimo wszystko zeby nowy rój przetrwał.
Pozdrawiam i licze na odpowiedz..
Michal

Awatar użytkownika
beniamin82
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 232
Rejestracja: 2007-05-10, 20:08
Lokalizacja: Zielina 47-370
Kontakt:

Post autor: beniamin82 »

Przede wszystkim, koledzy pewnie natrą Ci uszu, za rójkę.

"Bo przecież lepiej przez odkład itp." Chociaż ja osobiście uważam że rójkę łatwiej jest "wyprowadzić" niż odkład. sama sobie praktycznie daje radę. Chociaż oczywiście straty w miodzie są...i trzeba matkę na wiosnę wymieniać.
Michal pisze:widze ze stara matka nie czerwi
A jest stara matka? Czy jest młoda? Czy w ogóle widziałeś matkę?

Może podczas złapania roju matka została na drzewie?

Wszystkie pszczoły weszły Ci do rojnicy, czy zostały jakieś na drzewie?

A jeśli zostały to czy poleciały dalej, czy wróciły do macierzaka?

mariuszm
Stukacz
Stukacz
Posty: 96
Rejestracja: 2008-11-07, 11:01

Post autor: mariuszm »

Witaj Michał nie pozostaje Ci nic innego jak wymiana matki i to jak najszybsza, wskazane żeby matka była czerwiąca wtedy masz szansę doprowadzić jeszcze rójkę do siły na zimę (nie baw się w żadne podawanie ramek z czerwiem żeby same wyhodowały sobie matki bo nie ma na to czasu )tutaj masz listę hodowców:http://picasaweb.google.pl/hodowcy.mate ... Pszczelich#

Pozdrawiam Mariusz

Awatar użytkownika
beniamin82
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 232
Rejestracja: 2007-05-10, 20:08
Lokalizacja: Zielina 47-370
Kontakt:

Post autor: beniamin82 »

Michal pisze:Do drugiego przygotowanego "wrzucilem" rójke która wisiała niedaleko
Jaka była pogoda przez nastepne dni po osadzeniu roju?
Miały szanse na zdobycie pożywienia? Podkarmiłeś je choć troszkę?

Jeśli nie jesteś pewien czy jest w ulu matka, to musisz im na dwa dni wsadzić ramkę z czerwem odkrytym. Jeśli wyciągną mateczniki ratunkowe to telefonujesz do pasieki hodującej matki pszczele i podajesz młodą matkę, najlepiej unasiennioną i czerwiącą.

[ Dodano: 2009-07-08, 08:42 ]
Michal pisze:Wymienic matke jak tak to jak?
O tu sposobów jest nieskończona ilość... przekop się przez forum na pewno jest gdzieś to wytłumaczone.

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego Michale - jak można było tak długo czekać, widząc że stara matka nie czerwi. Rójkę należało podkarmić, by zmobilizować pszczoły do pracy nad odbudową węzy. Jeśli długi czas nie ma pożytku to matki rasy carnica urywają czerwienie - być może, że jest taka sytuacja. Sprawdzić bardzo dokładnie czy jest gdzieś choćby kilka złożonych jajeczek a najlepiej tak jak tu Kolega wyżej proponuje - nabyć matkę czerwiącą, rodzinę podkarmiać codziennie małymi dawkami syropu. Jeśli Kolega ma możliwość poddania z macierzaka ramki z czerwiem zasklepionym na wyjściu to byłoby to bardzo wskazane, celem wzmocnienia tej rójki. Za kilka dni można by podać taką drugą ramkę z macierzaka. Jest już I dekada lipca, podstawowe pożytki się kończą i rodziny należałoby podkarmiać, by do zimy poszły jako w miarę silne.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Michal
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 24
Rejestracja: 2009-07-07, 21:41
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Michal »

Witam,
Dziekuje wszystkim za odpowiedz i pomoc, w woli wyjasnienia nowy rój podkarmialem wlalem do podkarmiaczki okolo 3 kg syropu, w ramkach po moim przgladzie zauwazylem ze jest czerw trutniowy po bokach ramki a niestety nie zauwazylem czerwiu. matki równiez nie widzialem (nie jest to takie latwe ją zlokalizować), cały opad z galezi został bezposrednio wrzucony do ula. Jak rozumiem szukac natychmiast nowej matki czerwiącej, młodej?
Pozdr
Ps. prosze o wyrozumiałość ;) dopiero pierwszy sezon zajmuje się przczołami.

mariuszm
Stukacz
Stukacz
Posty: 96
Rejestracja: 2008-11-07, 11:01

Post autor: mariuszm »

Michał po to jest to forum aby zasięgnąć informacji i uczyć się od innych dlatego nie krępuj się zadawać pytania Powodzenia Mariusz

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Michał jak chcesz uratować tą rodzine rójkie to zamów matkie czerwioncą i jak bendziesz miał potwierdzenie ze matkie bendziesz miał to podaj tej rodzinie czerw na wygryzieniu i jak dostaniesz matkie towyciognij klisze zeby pszczoły miały dostemp do ciasta i pszczoły zjedzą ciasto i uwolnio matkie z klateczki i ona na drugi dzień podejmnie czerwienie. Jeszcze jak podasz matkie w klateczce to podkarm tą rodzine zeby zajeła się syropem i jego przerobem . Od podania matki w klateczce mozesz po 7 dniach zajrzeć czy matka czerwi. Pozdrawiam miły_marian

Awatar użytkownika
maniek1
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 45
Rejestracja: 2009-06-22, 08:23

Post autor: maniek1 »

Niestety mam małe doświadczenie. Miałem kłopot ze zlokalizowaniem matki, odszukaniem jej.
A poddanie nowej matki nie powiedzie się, kiedy w rodzinie jest jakaś tam matka. Więc zabrałem się do roboty. Przygotowałem prześcieradło, świeży korpus i dennicę z daszkiem. Ul z rojem odniosłem na ok. 30m, na starym miejscu na dennicy postawiłem korpus z dwoma ramkami z woszczyną, przykryłem wilgotną szmatką.Na wylotek założyłem kratę
Pszczoły z ramek strzepywałem na prześcieradło, wolne ramki od pszczół z powrotem umieściłem w tym świeżym ulu. I wróciłem do prześcieradła. Obserwowałem pszczoły, zwracałem szczególną uwagę na kłębuszki pszczół, co i raz który rozgrzebywałem palcem. I powiem szczerze, że dopiero wtedy dało się odróżnić matkę od innych pszczół a szczególnie trutni. Matka ma dłuższy odwłok i zwężający się ostro. Odwłok ma spiczasty. I jeżeli jest, to jest tylko taka jedna na tym prześcieradle. Wówczas zgarnij ją fajką do łapania, lub zbierz do klateczki, lub do przyrządu do znakowania. Oznakuj. I do ula z nią. I dopiero wtedy na spokojnie przemyśl strategię, co z nią dalej zrobić.
Pozdrawiam wszystkich a szczególnie tych niedoświadczonych.
I jeszcze jedno, możesz słuchać porad, czytać mądre książki a w nich oglądać kolorowe fotografie a i tak jak sam nie dotkniesz, nie powąchasz, nie posłuchasz co w trawie piszczy to nie będziesz wiedział.

Michal
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 24
Rejestracja: 2009-07-07, 21:41
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Michal »

Jeszcze raz dziekuje za wszystkie odpowiedzi, jutro robie przeglad ula (o ile pogoda dopisze), jak dalej nie bede widzial jajeczek ani nic co je przypomina, zamawiam matke i zrobie jak koledzy radzą. Mam nadzieje ze nie bedzie zapózno.
Pozdr.
Michal

P.S moze ktos z forum jest z Podlasia?

Awatar użytkownika
maniek1
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 45
Rejestracja: 2009-06-22, 08:23

Post autor: maniek1 »

Michal pisze:Jeszcze raz dziekuje za wszystkie odpowiedzi, jutro robie przeglad ula (o ile pogoda dopisze), jak dalej nie bede widzial jajeczek ani nic co je przypomina, zamawiam matke i zrobie jak koledzy radzą. Mam nadzieje ze nie bedzie zapózno.
Pozdr.
Michal

P.S moze ktos z forum jest z Podlasia?
Tak. Z Południowego, pomiędzy Siemiatyczami a Białą Podlaską. 130km do Lublina i tyleż samo do Białegostoku.

Pozdrawiam.

Michal
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 24
Rejestracja: 2009-07-07, 21:41
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Michal »

Witam ponownie,
jestem juz po przegladzie, niestety w nowym roju nie zauwazyłem czerwiu, w drugim jest aż pod dostatkiem (zdjęcie). To co zrobiłem, przeniosłem jedną ramkę z czerwiem do ula gdzie jego jest totalny brak, zauwazylem również matecznik ratunkowy już sie wygryzający. Wiec pomyslalem tak, że utrzymam rój przez przeniesienie kilku ramek z czerwiem z sasiedniego do memontu aż nowa matka nie zacznie czerwic, nie wiem czy tylko nie bedzie za pozno, w sumie jest juz lipiec. Pewnie wielu z was powiecie zeby sie w to nie bawic tylko kupic matke unasiennioną z tym że jak widzie chyba słaby termin jest na to i nie wiem czy jest wogole taka szansa na kupno w tej chwili.
Poza tym spotkała mnie kolejna niespodzianka bo przyleciala rójka z okolicy i usadowiła sie niestety na wysokiej sosnie, skad nie mam możliwosci jej sciagniecia. To co zrobilem to postawiłem na bezposrednim widoku rojnice z ramkami + wlalem do podkarmiaczki 4 litry syropu moze to je sciagnie?

Obrazek

oro54
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 65
Rejestracja: 2005-11-28, 22:39
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Post autor: oro54 »

Rójki to nie ściągnie , za to zjawi się tłum rabusiów.
Pewno jest już po syropie, a jeszcze do tego przez kilka dni będą się kręciły amatorki łatwego łupu, próbując się dobrać do zapasów słabszych rodzin. Sam się prosisz kolego o rabunki w pasiece.
Z poważaniem oro54

mariuszm
Stukacz
Stukacz
Posty: 96
Rejestracja: 2008-11-07, 11:01

Post autor: mariuszm »

Michal, jeżeli chcesz uratować tą rójkę to podaj jej czerwiącą matkę są jeszcze hodowcy którzy zakładają ostatnie serie matek tylko musisz poszukać ,tylko się spiesz bo sezon się kończy Co do odchowania ratunkowej to widzę to w czarnych kolorach nie wiem jak jest w twoim terenie ale możesz nie mieć trutni które ją zapłodnią a czas leci nawet jeżeli zostanie zapłodniona to zanim się rozczerwi to będziesz miał sierpień możesz mieć problemy z przygotowaniem rodziny do zimy . Ja na twoim miejscu bym nie czekał jeżeli chcesz to na priwa mogę ci podesłać listę hodowców
Pozdrawiam Mariusz

januszszunaj1
Stukacz
Stukacz
Posty: 72
Rejestracja: 2009-07-11, 20:33
Lokalizacja: osiek

Post autor: januszszunaj1 »

witam u mnie w ulu jedna pszczola bierze drugą za łeb i wylatuje z nią z ula co to jest?[mam młody rój]

ODPOWIEDZ