proszę o opinię

Moderator: krzysglo

an500
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 37
Rejestracja: 2004-11-05, 09:53

Post autor: an500 »

To zapewne nie byly Backfasty, a moze tylko z nazwy.

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

Jan Magóra pisze:W okresie ostatnich 9-5 lat na naszym terenie zaobserwowaliśmy wzmożoną rojliwość rodzin pszczelich. Doskonale pamiętam jak w latach 70-80-tych gdy zachodziła potrzeba powiększenia pasieki, to na siłę trzeba było tworzyć odkłady. W pasiece 50-ciopniowej, samoistnie roiło się 4-6 rodzin pszczelich, bez stosowania zabiegów przeciwrojowych. Problemy nadmiernej rojliwości pojawiły się, gdy niektórzy pszczelarze zaczęli sprowadzać pszczoły Backfast, przyczyną może być kojarzenie się matek krainek z trutniami /chwastów/. Aby je obsługiwać, to ubierają się jak kosmonauci, w obawie przed użądleniami. Nadmieniam, że warunki pożytkowe się nie zmnieniły. Proszę o podzielenie się swoimi spostrzeżeniami. Z pszczelarskim pozdrowieniem.
Naturalną cechą pszczół jest pęd do rozmnażania się poprzez rójki. Backfast ma tę cechę utemperowaną, i przy dobrze prowadzonej gospodarce można uniknąć rójek. Mam Backfasty i żadnych problemów z rójkami. W latach 80-tych rozpoczynałem przygodę z pszczołami, myślę że większość w tym czasie miała jeszcze pszczołę środkowo europejską. Pszczołę złośliwą i rojliwą, ale i nad tymi pszczołami można było zapanować.
Obecne Krainki potrzebują innej gospodarki,niż w latach minionych.
Uważam za duże nieporozumienie zrzucanie winy na Backfasty za rojliwość innych pszczół. Masz rację an500. Kolega Jan Magura pisze nie o Backfastach, tylko o jakiejś innej rasie, jak sam je nazywa o : chwastach.
Pozdrawiam
rostewit

krzys_675
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 63
Rejestracja: 2010-08-09, 11:49
Lokalizacja: mazowieckie - Serock

Post autor: krzys_675 »

Trochę mnie zastanowił post kolegi Jana.
Właśnie zamówiłem u polbarta mateczki Buckfasta. Czy ktoś z was ma z nimi doświadczenie ?

Jan Magóra
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 139
Rejestracja: 2011-10-30, 18:56

Post autor: Jan Magóra »

Pragnę nie zgodzić się z opinią kolegi ROSTEWIT. Jak opisałem w moim poście, to pracując zawodowo, nie miałem czasu na bawienie się w antyrojowe przeglądy. Roje wychodziły sporadycznie. Miód woziłem beczkami do SOP w Poznaniu. Opisana , przez kolegę krzywdząca opinia pszczoły środkowo Europejskiej nie miała miejsca, gdy matka miała swobodną przestrzeń do czerwienia /dadant/. Jeśli ktoś hodował pszczoły w jednym korpusie wielkopolskim + nadstawka, to miał 120 % rojliwości. Odnośnie /chwast/, to u nas jest to potoczna nazwa Backfast. Kolega , kosmonauta, posiadając 120 pni, od ubiegłego roku powraca do pszczoły krainki. Z pszczelarskim pozdrowieniem.
Pozdrawiam

Jan Magóra

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

Kolego Janie, napisałem to co sam przed laty przeżyłem i znani mi wówczas pszczelarze.
Jan Magóra pisze:Jeśli ktoś hodował pszczoły w jednym korpusie wielkopolskim + nadstawka, to miał 120 % rojliwości.
Zgadzam się z tym, niektórzy starzy pszczelarze mają jeszcze teraz 14-16 ramkowe leżaki+ 1/2 nadstawki, i jak tu pszczoły mają się nie roić. W moim regionie króluje ramka Wlkp i kto ma stojaki, może zapanować nad pszczołami. Z ramką Dadanta pracuje tylko 1 niedawno (7 lat) osiadły pszczelarz. Ma 140 uli i tylko pszczołę Buckfast. Wyniki jakie osiąga zachęciły i mnie do przejścia na tę pszczołę. Są spokojne, nie ma potrzeby zakładać rękawice. Z rójkami żadnych problemów. Nikt nie narzeka na wzrost rojliwości w swoich pasiekach. Matki wymieniam co 2 lata, korzystałem z matki reprodukcyjnej zakupionej z Niemiec od Johanna van den Bongarda a w tym roku od wspomnianego kolegi ( też ma z Niemiec z Hodowli Tchomasa).
Chwastami mogą też być i krainki z określonej linii po kilku pokoleniach, kojarzone z przypadkowymi trutniami, bo to już nie będzie ta linia.
Matki Buckfasty są dobre w pokoleniu F1 i F2 i tego trzeba pilnować, a efekty będą wspaniałe.
rostewit

Jan Magóra
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 139
Rejestracja: 2011-10-30, 18:56

Post autor: Jan Magóra »

Szanowny kolego Rostewit. Odnośnie twojego postu z dnia l5.12.2013r to na temat Backfast, to nie mam żadnego osobistego doświadczenia, a tylko posiłkowałem się zdaniem mego kolegi "kosmonauty". Zachwyty nad tą pszczołą, przypominają mi lata 1960-70, poprzedniego wieku. Wówczas, to zachwycano sie pszczołą "włoszka" Bo była taka ładna, żółta, pracowita, sprowadzona jeszcze przed wojną. Wszystko było dobrze gdy pszczelarze ją dopieszczali - przy posiadanie po kilka pni. Gdy zaczęto wprowadzać pasieki wielkotowarowe, traktowano je jako towar, bez zbędnych pieszczot, to okazało się, że słabo znosi nasze warunki zimowe, były bardzo duże straty. Wówczas przypomniano sobie o poczciwej kraince. Czy tak będzie z chwastami, tego nie wiem. Obce zawsze jest lepsze. Może mi kolega powie do jakich krajów są sprzedawane nasze krainki. Z pszczelarskim pozdrowieniem.
Pozdrawiam

Jan Magóra

Bzz
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 57
Rejestracja: 2011-07-04, 23:37
Lokalizacja: terra salvus

Post autor: Bzz »

Witam serdecznie,
posiadam króciutkie doświadczenie z Buckwastami (3lata), ale zgadzam się z opiniami mówiącymi o _solidnej_ jakości tejże pszczółki. Wystarczy pamiętać zasadę utrzymywania matek- max. F2.. po m.reprodukcyjnej. W moich ulach >>dadant<< praktycznie bezobsługowa.
Linii - pomysłów, na Backwasta jest całe mnóstwo - http://perso.fundp.ac.be/~jvandyck/homage/ven.html i wystarczy "dopasować" którąś z powyższych na swoich warunków klimatycznych.

Opinie o "chwastach" są co najmniej krzywdzące.. bardzo polecam ubiegłoroczną konferencję pszczelarską,świetny wykład na ten temat prowadzi M.Lewandowski - oczami praktyka.

http://www.youtube.com/watch?v=mhVQjTVZGvQ

Pozdrawiam, i życzę sukcesów, nie tylko pszczelarskich w A.D. 2014
bzz
locum plena apes, hortus animae sonat

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

Jan Magóra pisze:Może mi kolega powie do jakich krajów są sprzedawane nasze krainki.
Nie wiem. Matki użytkowe hoduję tylko na własne potrzeby, no i obdzielam kolegów w Kole.
Jan Magóra pisze: Wówczas przypomniano sobie o poczciwej kraince. Czy tak będzie z chwastami, tego nie wiem. Obce zawsze jest lepsze.
Wypowiadasz się nadal złośliwie o Buckfastach, a może masz problem z poprawnym napisaniem BUCKFAST ? Sprawdzone jest lepsze.
rostewit

Jan Magóra
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 139
Rejestracja: 2011-10-30, 18:56

Post autor: Jan Magóra »

Szanowny panie kolego ROSTEWIT, skąd ta złośliwość. Tym bardziej, że jesteśmy sąsiadami. Podobno w historii pszczelarstwa, to pszczelarze byli ludżmi prawym !!!. Z pszczelarskim pozdrowieniem
Pozdrawiam

Jan Magóra

kosto1988
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 59
Rejestracja: 2012-02-07, 22:04
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: kosto1988 »

Mam pytanie do drogich kolegów który pamięta jak zachowywał się Czeski Skaner w naszych warunkach ? :706:

miśkownica
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 52
Rejestracja: 2011-10-23, 15:58

Post autor: miśkownica »

:) Czescy "Sąsiedzi" ze sobą współpracują :)

Mariuszczs
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 56
Rejestracja: 2012-05-16, 20:26

Post autor: Mariuszczs »

Jan Magóra pisze:Szanowny panie kolego ROSTEWIT, skąd ta złośliwość. Tym bardziej, że jesteśmy sąsiadami. Podobno w historii pszczelarstwa, to pszczelarze byli ludżmi prawym !!!. Z pszczelarskim pozdrowieniem
Taka definicja ówczesnych pszczelarzy jest popularna ale właściwie to jak ich programowano żeby pszczelarze tacy byli ?

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

Odpowiem najpierw koledze Janowi Magórze. W czym dopatrzyłeś się złośliwości?
Tej uczciwości i prawości brakuje wielu w ocenie Buckfastów. Ciekawą informację znalazłem na stronie Polanki w artykule "Co to jest pszczoła Buckfast", zredagowanym przez Johanna van den Bongarda, hodowcy matek pszczelich z Niemiec. Pisze : "Buckfast to między innymi określenie gatunku pszczół. Wokół tego pojęcia krąży wiele irytacji i nieporozumień. Buckfast oznacza kierunek względnie metodę hodowli pszczół, którą brat Adam z opactwa Buckfast uznał w czasie swojej 70-cio letniej pracy hodowlanej za optymalną do uzyskania wartościowych matek pszczelich o cechach odpowiadających temu, co dzisiaj nazywamy standardem pszczoły Buckfast.
Metoda ta koncentruje się nie na cechach morfologicznych (wyglądzie) poszczególnej rasy lub linii, ale na zachowaniu i wydajności matki pszczelej, która przekazuje swoje cechy potomstwu."
Dalej następuje opis tego sposobu hodowli, chociaż w skrócie, ale ukazuje ogrom pracy jaką musi poświęcić hodowca by uzyskać dobre matki. Od wspomnianego wcześniej standardu pszczoły Buckfast, powstało wiele linii, jakie też i mamy w innych gatunkach pszczół. Jakość tych linii zależy od staranności i uczciwości hodowcy.
Uczciwość też nakazuje za niedobrą jakość matki np. Buckfast, winić hodowcę a nie
wyżywać się na jej gatunku. Bo jest to dobra pszczoła.
Kolego Janie, zapomnijmy o tym nieporozumieniu :706:
Mariuszczs, to ten dziadowski, konsumpcyjny świat psuje ludzi. Najlepszym naszym programatorem powinno być dobre sumienie.
Pozdrawiam
rostewit

ODPOWIEDZ