Moja rezygnacja z członkostwa w PZP protestem i sprzeciwem

Moderator: krzysglo

Eugo

Moja decyzja o wstąpieniu do związku pszczelarskiego

Post autor: Eugo »

Moja decyzja o wstąpieniu do związku pszczelarskiego jako wyraz ........ sam nie wiem czego.

Krótko o sobie: lat 44, pasieka 200 rodzin, do wczoraj niezrzeszony.
Byłem członkiem związku pszczelarskiego przez dwa lata (90,91), na poczatku mojej przygody pszczelarskiej. Wypisałem się ze związku ponieważ dzieliła mnie różnica wieku, byłem dwukrotnie młodszy niż inni koledzy w kole i nie umiałem znaleść z nimi wspólnego języka. Decyzję o byciu niezrzeszonym kilkakrotnie boleśnie odczułem na własnej skórze, najgorzej w 2004 roku kiedy to bycie niezależnym kosztowało mnie parę tysięcy złotych (cukier).
Wczoraj odwiedziłem prezesa koła z drukami "zgłoszenia nieskuteczności leków warrozobójczych". Odbyłem długą rozmowę i na koniec poprosiłem o przyjęcie do koła.
Bo trzeba im pomóc i to w bardzo wielu sprawach. I jak wyczułem, koledzy z koła oczekują tej pomocy, oczekują też zmiany pokoleniowej w władzach PZP.

Dlatego decyzję red. Jaronia oceniam jako złą. Należało starać się o wybór na stanowisko prezesa "Regionalnego Związeku Pszczelarzy w Skierniewicach z siedzibą w Łowiczu" i następnie dążyć do uzdrowienia PZP. Pan Jaroń cieszy się takim poważaniem wśród pszczelarzy że było by to możliwe.
Jeżeli działania prowadzące do naprawy PZP były by nieskuteczne to wówczas trzeba było by odłaczyć ów Regionalny Związek od PZP i próbować połączyć siły z innymi związkami które są poza PZP (Karpacki Związek Pszczelarski).
W ten sposób albo naprawiono by sytuację w PZP albo stworzono alternatywną silną organizację pszczelarską.
Działania redaktora Jaronia idą w myśl zasady: "im szybciej PZP umrze, tym lepiej" - zasada może i nie jest zła, jeżeli istniałaby dla PZP jakaś alternatywa.
Dlatego apeluję do redaktora Jaronia jeżeli już popełnił ten krok i ostentacyjnie wystąpił z PZP, to niech wskaże nam prostym pszczelarzom inną, lepszą organizację.

Eugo

Post autor: Eugo »

Opisałem się , ale nie wyraziłem mojej myśli jasno:

Uważam że pan Jaroń powinien włączyć się lub zainicjować tworzenie nowej ogólnopolskiej organizacji pszczelarskiej. Wtedy jego ostentacyjne wyjście z PZP ma dla mnie sens.
Inaczej jest to pusty gest (i szkodliwy).

avico

Post autor: avico »

Ma kolega „Eugo” rację, bo i ja swojej decyzji nie uważam za dobrą, ale w istniejących warunkach była jedną z najlepszych. Podobnie postępowali ludzie w latach `80 wyruszając na tzw. emigrację solidarnościową nie mogąc w danym momencie wprowadzić zmian. Zawsze musimy dokonywać wyborów i nigdy nie mamy bieli lub czerni. Zawsze wybór jaki by nie był, będzie złym wyborem.
Nic chcę oceniać ludzi i organizacji, ale jak wcześniej wspomniałem ze starszych zmęczonych życiem ludzi u kresu ich drogi nie będzie rewolucjonistów ani robotników gotowych udźwignąć wspólnie trudy kierowania organizacją. Do tego dochodzą nawyki minionego systemu i mentalność nie pasująca do rzeczywistości. Nie uda się zmienić starego konia przywykłego chodzenia w kieracie w wyścigowego rumaka. Nie wymagajmy od tych ludzi przemian, skoro młodsi nie potrafią się do dziś odnaleźć. Bez ludzi, najlepszy prezes sam niczego nie zdziała. Dlatego obligatoryjnie powinna nastąpić wymiana pokoleń.

Przyznaję – miałem propozycje kierowania naszą organizacją. Nie wyraziłem zgody z prostej przyczyny: mierzę siły na zamiary. Nie jest sztuką wyrazić zgodę, ale poświęcić się dla idei i pracować. Nie mogąc sprostać zadaniom z uwagi na inne obowiązki – odmówiłem. Co wcale nie znaczy, że nie służę pszczelarskiej społeczności jak potrafię najlepiej.

Pisałem też i o tym, że widzę dwa warianty poprawy sytuacji w Związku:

1. przez gruntowne zmiany na drodze statutowej. Jednak nie zanosi się na to.

2. metodą Feniksa: z popiołów powstanie z nowymi ludźmi nowa organizacja. Ten rodzaj przemian jest bardziej zasadny. Czyż nie mieliśmy tego samego wariantu w roku 89? Nastąpiły gruntowne przemiany ustrojowe, a nie dołączenie do komitetów partii kół parafialnych i związków zawodowych.

Mogę się mylić, ale w moim przekonaniu postąpiłem najlepiej jak to było można. Pokazałem drogę, chyba jedyną z możliwych. Drogę, którą uzasadnia feudalny projekt statutu dający nieusuwalną władzę w organizacji funkcjonującej dla szczytów władzy bez patrzenia na interesy dołów. Skoro PZP jest tak dobrą organizacją, to czym zatem wytłumaczyć balansowanie na granicy bankructwa Związku i Domu Pszczelarza? Domu który będąc w rękach Karpackiego Związku przynosił dochody? Domu, o którym zapisy w dokumentach powaliłyby najsilniejszego. Dlaczego władze unikają udzielania informacji o finansach. Każdemu krytykującemu grożą sądem. Przykłady można mnożyć.

Na chwilę obecną jeszcze jest zbyt wcześnie na tworzenie nowej organizacji pszczelarskiej. Jest tak, jakby piekarz co dopiero wymiesił ciasto na chleb, ciasto które wkrótce zacznie rosnąć, włożone do pieca na tym etapie da nam zakalec. Odczekawszy właściwy czas pozwoli wyjąć pięknie upieczony rumiany i pachnący bochen.

Tak będzie z pszczelarzami. Bardzo wielu żyje w kompletnej niewiedzy. Część jeszcze niedowierza, a tylko nieliczni stanowią drożdże w tym naszym cieście na pszczelarski chleb. Gdybyśmy na obecną chwilę stworzyli najlepszą organizację i pokazali ją pszczelarzom moglibyśmy uzyskać zakalec. Na razie jest zbyt wcześnie. Pszczelarze sami muszą się przekonać jak jest faktycznie, uwierzyć w swoje siły i dokonać wyboru. Wtedy z tych samych surowców (ludzi) pięknie wyrośnie ciasto - nowa organizacja i to ona da nam chleb.
Aby jednak to wszystko było możliwe ktoś musi zrobić początek. Pierwsze ruchy wykonali zawodowcy i inne organizacje regionalne. Teraz nadszedł czas na pszczelarzy indywidualnych. Zaczyn już fermentuje i ciasto rośnie.

Otwarte zostaje pytanie kto będzie miał racje – czy ci, którzy zostaną, czy ci, którzy odejdą. Nie oceniam Twojej decyzji o wstąpieniu do PZP, bo tak samo wolno było Tobie to uczynić jak mnie odejść. Zarówno ja jak i Ty mówimy o tym otwarcie. Przypomina mi się, jak Jerzy Urban na przekór wszystkim nie będąc wcześniej członkiem PZPR zapisał się do tej partii w ostatnich dniach jej istnienia. Nie przedłużył on tym agonii organizacji, ani nie przyśpieszył jej zgonu. Zostaje tylko podobieństwo dwóch organizacji, które powstałe w odległych czasach nie potrafiły odnaleźć się w nowych warunkach z nowym kierownictwem.

Mój czas też dobiega końca, minęło mi pół wieku i dla wszystkich będzie lepiej, kiedy tworzeniem zrębów nowej organizacji zajmą się młodzi, pełni sił i pomysłów. Jeżeli przystąpią do tego z wiarą w sukces i zaangażowaniem nie odmówię swojej pomocy. Obecnemu Związkowi mówię NIE!

piast

Post autor: piast »

Avico, sposób kierowania kołem i manipulowania członkami koła podobny jest i w Gnieżnie.Na zebraniach mówi się o wszystkim tylko nie o pszczelarstwie, a przedewszystkim poplotkować. Jedyny sposób to rejestracja nowych stowarzyszeń których statutową działalność kontroluje sąd lub starosta.

Awatar użytkownika
Administrator
Administrator
Administrator
Posty: 143
Rejestracja: 2004-10-12, 16:09
Lokalizacja: Skierniewice

Post autor: Administrator »

czytelnik pisze:Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości może pan zamieścić legitymację PZP , gdzie wpisywane są składki członkowskie."
Z posiadanych przeze mnie informacji wynika że można zamieszczać załączniki, np. fotki. Może warto z tej funkcji czasem skorzystać?

Pozdrawiam

Michał
Załączniki
bee_back.gif
bee_back.gif (5.61 KiB) Przejrzano 15269 razy

leon
Obserwator
Obserwator
Posty: 5
Rejestracja: 2006-03-12, 19:19

Post autor: leon »

Bardziej irytuje mnie dryfowanie okrętu niż jego topienie. Poco powiniśmy tworzyć wspólną organizację? Co powinno być celem właściciela 40 rodzin a co wł.300 rodzin? Jednym słowem czy różnice między nami są do przeskoczenia we wspólnym Zwiazku?
Dla mnie jest jasne, że organizacyjnie jest coś do zrobienia.Bez sensu są wypominki.

romaniuk

kilka uwag do wypowiedzi Avico

Post autor: romaniuk »

Aviko napisał:
"Ma kolega Eugo rację, bo i ja swojej decyzji nie uważam za dobrą, ale w istniejących warunkach była jedną z najlepszych. Podobnie postępowali ludzie w latach `80 wyruszając na tzw. emigrację solidarnościową nie mogąc w danym momencie wprowadzić zmian. Zawsze musimy dokonywać wyborów i nigdy nie mamy bieli lub czerni. Zawsze wybór jaki by nie był, będzie złym wyborem."

Porównanie do emigracji solidarnościowej nie jest dobre. Tamta emigracja nie tyle była wynikiem wolnego wyboru co presji i zastraszania ze strony Ubecji. Czy tobie Avico ktoś groził, że jak nie opuścisz związku to....?

Aviko napisał:
"Przyznaję miałem propozycje kierowania naszą organizacją. Nie wyraziłem zgody z prostej przyczyny: mierzę siły na zamiary. Nie jest sztuką wyrazić zgodę, ale poświęcić się dla idei i pracować. Nie mogąc sprostać zadaniom z uwagi na inne obowiązki odmówiłem."

Czy piszesz o propozycjach przed ostatnim zjazdem? I czy to nie właśnie ta sytuacja spowodowała że na zjeżdzie się nie pojawiłeś? Kilku ludzi na Ciebie czekało i liczyło.


Aviko napisał:
"Pisałem też i o tym, że widzę dwa warianty poprawy sytuacji w Związku:

1. przez gruntowne zmiany na drodze statutowej. Jednak nie zanosi się na to."


No to rzuć trochę konkretów, co należy zmienić w statucie żeby związek był związkiem.


Aviko napisał:
"Mój czas też dobiega końca, minęło mi pół wieku i dla wszystkich będzie lepiej, kiedy tworzeniem zrębów nowej organizacji zajmą się młodzi, pełni sił i pomysłów. Jeżeli przystąpią do tego z wiarą w sukces i zaangażowaniem nie odmówię swojej pomocy. Obecnemu Związkowi mówię NIE"

Tu się w pełni zgadzam

avico

Re: kilka uwag do wypowiedzi Avico

Post autor: avico »

romaniuk pisze:Aviko napisał:
"Ma kolega Eugo rację, bo i ja swojej decyzji nie uważam za dobrą, ale w istniejących warunkach była jedną z najlepszych. Podobnie postępowali ludzie w latach `80 wyruszając na tzw. emigrację solidarnościową nie mogąc w danym momencie wprowadzić zmian. Zawsze musimy dokonywać wyborów i nigdy nie mamy bieli lub czerni. Zawsze wybór jaki by nie był, będzie złym wyborem."

Porównanie do emigracji solidarnościowej nie jest dobre. Tamta emigracja nie tyle była wynikiem wolnego wyboru co presji i zastraszania ze strony Ubecji. Czy tobie Avico ktoś groził, że jak nie opuścisz związku to....?


Aż tak daleko się sięgałem. Chodziło mi o decyzję odejścia w obliczu bezsilnej niemożności. Lepiej odejść niż obecnością akceptować istniejący stan. Chciałem dowieść, że odejście bywa konstruktywne. Chociaż mnie jeszcze nie, ale innym grożono i nawet pozywano do sądu za nadmierną ciekawość jak jest naprawdę w Związku (vide. p. Słupczyński). Jego i p. T. Chwała wydalono ze stanowiska.




romaniuk pisze:Aviko napisał:
"Przyznaję miałem propozycje kierowania naszą organizacją. Nie wyraziłem zgody z prostej przyczyny: mierzę siły na zamiary. Nie jest sztuką wyrazić zgodę, ale poświęcić się dla idei i pracować. Nie mogąc sprostać zadaniom z uwagi na inne obowiązki odmówiłem."

Czy piszesz o propozycjach przed ostatnim zjazdem? I czy to nie właśnie ta sytuacja spowodowała że na zjeżdzie się nie pojawiłeś? Kilku ludzi na Ciebie czekało i liczyło.


To inny okres. Znacznie wcześniejszy. Hołduję zasadzie - robię dobrze, albo wcale. Delegaci na zjazd byli informowani i dostawali zaproszenie. Mnie nie poinformowano i niczego nie dano. Później dowiedziałem się, że takich jak ja było więcej. W końcu, nie ja powinienem się dopytywać o termin, ale zgodnie ze statutem powinien być odpowiednio wcześniej powiadomiony.




romaniuk pisze:Aviko napisał:
"Pisałem też i o tym, że widzę dwa warianty poprawy sytuacji w Związku:

1. przez gruntowne zmiany na drodze statutowej. Jednak nie zanosi się na to."


No to rzuć trochę konkretów, co należy zmienić w statucie żeby związek był związkiem.


Aviko napisał:
"Mój czas też dobiega końca, minęło mi pół wieku i dla wszystkich będzie lepiej, kiedy tworzeniem zrębów nowej organizacji zajmą się młodzi, pełni sił i pomysłów. Jeżeli przystąpią do tego z wiarą w sukces i zaangażowaniem nie odmówię swojej pomocy. Obecnemu Związkowi mówię NIE"
Tu się w pełni zgadzam


Problem w tym, jak zachęcić młodych? W cywilizowanym świecie do rządzenia są sukcesywnie wprowadzane młode osoby, aby przygotowywały się do przejęcia steru.

adam

Post autor: adam »

Panie Jacku gratuluję odwagi - Myślę że inni pszczelarze postąpią podobnie. Pozdrawiam.

takitamjeden

Re: Moja rezygnacja z członkostwa w PZP protestem i sprzeciw

Post autor: takitamjeden »

[quote="avico"]Ostatnie ekwilibrystyczne wyczyny p. Sabata z pisaniem listów, pomówieniami i dyskredytowaniem polskiego pszczelarstwa w mediach, a tym samym dawanie do zrozumienia, że polski miód jest zły, przelały czarę goryczy. Doszedł do tego nowy statut który pozwoli na powstanie w PZP całej dynastii nieusuwalnych feudalnych władców i bezprzykładna nagonka w „Pszczelarzu Polskim” na ludzi piszących w „Pszczelarstwie”.

Zadałem sobie pytanie, czy ze swojej strony nie zaniedbałem wysiłków, aby w PZP było lepiej.
Odpowiadam, że czyniłem wszystko, co było w mojej mocy, aby wypełnić zadania statutowe. Nawet szykowałem się dwa lata temu jako delegat na Walny Zjazd, aby „wywalić kawę na ławę”. Nie wyszło. Nie powiadomiono mnie o terminie Zjazdu.

Zadałem sobie kolejne pytanie, co PZP ma do zaoferowania mnie, jako szeregowemu członkowi, oprócz wyższej składki i wyłudzania pieniędzy na źle zarządzany Dom Pszczelarza?

Nic!

Wszystko to, co gwarantują przepisy o dofinansowaniu lub unijnych dopłatach mogę otrzymać nie będąc członkiem PZP. Prawdę mówiąc, i tak nie korzystałem z tych przywilejów, i na całe szczęście, bo ceny lawet były bardzo zawyżone, Biowar nieskuteczny, a matki pszczele podłej jakości. Jak na ironię najlepiej wyszli, ci, którzy z żadnych dopłat realizowanych za pośrednictwem PZP nie korzystali.

Politykę władz PZP ostatnich dwóch kadencji znamy i nie wymaga ona komentarza.

W tej sytuacji, z żalem, podjąłem decyzję rozstania się ze Związkiem, który od mojego wstąpienia w 1970r. uległ degeneracji.


Poniżej pismo jakie złożyłem w swoim macierzystym kole:
===========================================================



Skierniewice, dnia 04-03-2006r.


Jacek Jaroń


Do Zarządu Koła
Pszczelarzy w Skierniewicach
wm,

Proszę przyjąć moją rezygnację z członkostwa w Skierniewickim Kole pszczelarzy, a zarazem w Polskim Związku Pszczelarzy.

Rezygnację swoją uzasadniam wyczynami władz PZP ostatnich dwóch kadencji, które już dawno odeszły od idei pszczelarstwa przestając dbać o interesy pszczelarzy a zamiast tego realizowały:
· Utopijne pomysły z cukrownią Rejowiec
· Doprowadziły na skraj bankructwa Związek i Dom Pszczelarza
· Arogancko odmówiły udziału w Dożynkach Prezydenckich w Spale
· Doprowadziły do usunięcia PZP z szeregów Apimondii
· Wykazały całkowity brak ochrony interesów pszczelarzy przy zakupach refundowanych leków, lawet i matek pszczelich
· Zastąpiły normalną działalność wypisywaniem idiotycznych listów i dbałością o prywatę
· Wykazują aktywności jedynie przed kolejnymi Walnymi Zjazdami
· Skłócają pszczelarskie środowisko, przez pomawianie i nieprzemyślane medialne wystąpienia szkodzące wizerunkowi polskiego pszczelarstwa odbijające się szkodliwie na zbycie miodu.

Przykłady można jeszcze mnożyć.
Władze PZP dawno odeszły od realiów pszczelarstwa żyjąc we własnym urojonym świecie, pozostawiając pszczelarzy bez opieki i pomocy Związku. Dopominają się składek, ulowego, kolejnej pomocy finansowej na Dom Pszczelarza nie ujawniając przy tym finansów i nie dając niczego w zamian. Takiego funkcjonowania Związku nie akceptuję i ono właśnie sprawiło, że nasze drogi rozchodzą się.
Podczas ostatnich dwóch kadencji PZP odeszła od ideałów, które wcześniej sprawiły, iż na początku lat `70 sam poprosiłem o przyjęcie mnie w poczet członków PZP.

Moja rezygnacja stanowi protest i sprzeciw obecnej polityce władz Związku.

Po raz ostatni z pszczelarskim pozdrowieniem

Jacek Jaroń

===========================================================

Nie zarzuci mi też nikt, że moją subiektywną krytyką pragnę sobie szykować miejsce w przyszłych władzach związku. Jestem wolny - odszedłem do "cywila" i mogę sobie nawet zaśpiewać "Rezerwę", oczywiście z odpowiednio zmienionymi słowami.[/quote]



Pomysł dobry, tylko jak zwykle u Avico z realizacją nietęgo. W piśmie tym uderza mnie brak zasad redagowania pisma w stylu oficjalnym. Nie będę krytykował, ale styl i forma nie zachęcają nie tylko do zajęcia się sprawą, ale nawet czytania. Po pobieżnym zapoznaniu się ze wstępem czytający bez zastanowienia się nad sensem przebiega na koniec pisma i odkłada ad acta.
Według mojej wiedzy Avico jest mądrym i wykształconym człowiekiem oraz kiedyś uczył się zasad korespondencji biurowej. Powinien wygładzić stronę formalną. Moim zdaniem pismo jest „przegadane” – zbyt dużo szczegółowych informacji. Byłoby lepiej napisać zwięzłe pismo + załączniki. Jeżeli interesująco przedstawiony temat zająłby uwagę czytelnika, to wtedy zapoznałby się ze szczegółami w załączniku. Z żalem oceniam pismo jako ejaculatio praecox, a szkoda, bo tylko dobrze wykonana praca znajduje uznanie i skutkuje pozytywnym wynikiem.

wolski

Post autor: wolski »

Musiałby on być głupi, aby z tobą PZPowski betonie dyskutować. Zawsze odzywasz się, kiedy ktoś boleśnie trafi w PZP.

Awatar użytkownika
haker_2015
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 112
Rejestracja: 2006-08-02, 11:32
Lokalizacja: Oświęcim
Kontakt:

władze PZP

Post autor: haker_2015 »

kolega Avico ma racje. Z tego co wiem od wielu pszczelarzy to ten zwiazek nie reprezentuje żadnej postawy godnej pszczelarzom.
No cóż Avico niegospodarność to chyba przęstępstwo. A chyba jako związek musi mieć nad sobą władze kontrolne w postaci ministra rolnictwa czu cusik takiego. A PZP powinna robić jakieś sprawozdania na temat wydaków itp itd z tym żę nie tylko wyłącznie w gronie swoich ale dla wszystkich pszczelarzy z koła, zwiazku czy cusik innego. I tak to jest właśnie zapisać się po jaką cholewkę powiedzcie szczerze. Proszę piszcie informacje na ten temat , moze klupnie sięjakies pisemko do Ministerstwa lub gdzie kolwiek indziej zeby ukrecić leb sprawie niegospodarności.

Sabard
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 62
Rejestracja: 2007-09-16, 20:34

Post autor: Sabard »

Też zrezygnowałem z członkowstwa.w PZP. Solidaryzuję się z wszystkimi uwagami krytycznymi.pod adresem zarządów PZP- z krajowym na czele.
Powód : bałagan organizacyjny w organizacji -począwszy od koła skończywszy na centrali, Realizacja dopłat unijnych na Pomorzu to od samego początku wielki nieudolny cyrk. Rozmowa z Sabatem skończyła się na przyznaniu racji, obiecankach wyprostowania sprawy w zarządzie wojewódzkim i na tym koniec. Krajowy Związek Pszczelarzy - z powodu osób zarządzających nim stał się organizacją - ku zadowoleniu małych hobbistów którzy od Związku niczego nie chcą. - No może zapłacić składkę ,pojechać na wycieczkę lub spotkać się raz do roku na zebraniu organizacyjnym. Zastanawiam się tylko jak to się dzieje że ci g... warci działacze pszczelarscy zasiadający w zarządach są też w formacjach pszczelarzy zawodowych? np.pan Pękala - Jak będzie potrzeba to dam więcej. Czy chodzi im o to żeby ten związek rozwalić? czy to by korzystać z dwóch źródeł? Jakoś coraz bardziej o tym się przekonuję- sprawa dopłat do przyczep,- dopłaty tylko do przyczep do wartości 3 tyś zł...itp. A sami pokupowali i niektórzy po kilka sztuk. Gdzie jest działanie w zakresie zwalczania chorób z urzędu?- pieniądze na to? Miód z chloramfenikolem z Indonezji do dziś zalega w Bydgoszczy w jednej z Hurtowni - podobno Pan Sabat był wśród tych co go sprowadzili- rozprowadzanie go w Polsce jest na ukończniu - jako miód polski. Potrzebna jest synchronizacja formacji zawodowych zrzeszających dużych pszczelarzy i tych w coraz mniejszych związkach PZP w zakresie interesu wszystkich pszczelarzy, a do tego trzeba Prezesa Krajowego Związku z J..... Który uruchomi nie tylko sprawy na najwyższym szczeblu lecz także wpłynie na reformę w kołach. W niektórych kołach realizuje sie pobożne życzenia ich prezesów a nie interes pszczelarzy i pszczelarstwa w ogóle.
Weterynaria nie jest przygotowana do zwalczania chorób z urzedu, nie ma programu krajowego w tym zakresie - no to i nie ma pieniędzy na to. Poczekajcie jeszcze rok i zobaczycie co pokaże nam zgnilec- już mamy tego próbki na Pomorzu. TO PAŃSKA ROLA PANIE PREZESIE!!! - Przecież pana to nie interesuje- jest pan z minionej epoki reprezentantów - nie działaczy.
Sabard

oro54
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 65
Rejestracja: 2005-11-28, 22:39
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Post autor: oro54 »

Sabard pisze:Potrzebna jest synchronizacja formacji zawodowych zrzeszających dużych pszczelarzy i tych w coraz mniejszych związkach PZP w zakresie interesu wszystkich pszczelarzy, a do tego trzeba Prezesa Krajowego Związku z J..... Który uruchomi nie tylko sprawy na najwyższym szczeblu lecz także wpłynie na reformę w kołach. W niektórych kołach realizuje sie pobożne życzenia ich prezesów a nie interes pszczelarzy i pszczelarstwa w ogóle.
Witam!
Cały czas opisujemy skutki tego co się dzieje w polskim pszczelarstwie, ale na forach pszczelarskich nie ma żadnej dyskusji dlaczego tak się stało, nadal się tak dzieje i jak temu zaradzić. To jak się dzieje na górze rozpoczyna się na dole. Niech nikt nie twierdzi, że prezesi Kół Pszczelarskich wybrali się sami, za naszymi plecami. Że nie przyłożyliśmy do tego ręki, w taki (głosując na nich), czy inny sposób (lekceważąc walne zebranie wyborcze) do ich wybrania. Smutna prawda - mamy takich przedstawicieli na jakich zasługujemy zarówno jako pszczelarze i jako Polacy.
Z poważaniem oro54

Sabard
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 62
Rejestracja: 2007-09-16, 20:34

Post autor: Sabard »

Dużo w tym racji, Ale co zrobi prezes koła np w przypadku zgnilca? Weterynarze maja to w d......Zarząd Krajowy jeszcze dalej. nawet jeśli jakiś prezes zrobi porzadek wśród pszczelarzy koła , to latem dowiozą mu zgnilca przyjeżdżając na rzepak lub grykę - nawet z odległości 200 km. I właśnie chodzi o to żeby obligatoryjne nakazy krajowego ZP obligowały koła, ,weterynarzy i budżet państwa do tego by choroba p.t. zwalczana z urzędu przestała istnieć. Jest wiele kół działających prawidłowo - wzorcowo, nawet jest ich większość , ale czy jest miedzy nimi współpraca w zakresie np zgnilca, a jeśli jest to jaka może być jeśli kto chce przywoźi pszczoły na teren i nie musi nikogo pytać o zgode- tak jest . A jeśli poszczególne koła mogą coś w tym temacie bez planu, czy przepisów centralnych to powiedzcie co?
Powiedzenie ryba psuje się od głowy jest tu jednak zasadne.
Z poważaniem.
Sabard

Zablokowany