Spadek sprzedazy miodu..

Moderator: krzysglo

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

Przyłączam się do wypowiedzi Kolegów i uważam, że prawdziwemu pszczelarzowi nie tylko nie wypada pisać tak pochlebnie o firmie Apipol, która produktowi wytworzonemu z syropu cukrowego z domieszką wyciągu roślinnego, przy udziale pszczół nadaje nazwę „Ziołomiodu”, ale muślę, że wypadałoby wystąpić z petycją do P.Z.P. aby Związek wystąpił w imieniu nas pszczelarzy, będących w większości jego członkami o zakaz używania takiej nazwy w stosunku do tego produktu, który z nazwą miód nie ma nic wspólnego. Jaki rezultat tego będzie, trudno przewidzieć, ale przekonalibyśmy się jak P.Z.P. widzi ten problem, gdy firma „Apipol” wykorzystuje tę nazwę do wprowadzenia konsumenta w błąd. Według mnie, reklamowanie i nazywanie tego produktu „Ziołomiodem” - jest to jeden z wielu przyczyn zmniejszenia zainteresowania się konsumentów prawdziwym miodem pszczelim. Co Koledzy prawdziwi pszczelarze o tym sądzicie?
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

Sabard
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 62
Rejestracja: 2007-09-16, 20:34

Właściwości lecznicze miodów

Post autor: Sabard »

Zajmuje sie apiterapią. Z jednej strony piszecie panowie że miody roztapiacie i to im nie szkodzi , z drugiej że miody nie maja tych właściwości leczniczych które się im przypisuje. Wiedzcie że jeśli roztapiacie midy to ONE NA PRAWDE NIE MAJą PRAWIE żADNYCH WłAśCIWOśCI LECZNICZYCH!!!. jEśLI CHWALICIE FIRMę aPIPOL ZA PPRODUKCJE MIODóW LECZNICZYCH W FORMIE NP ZIOłOMIODóW, TO TWIERDZę żE PISZąCY TE POSTY NIE MAJą ZIELONEGO POJęCIA :CO TO JEST PRZWDZIWY MIóD PSZCZELI. zIOłOMIODY Są PRODUKTEM FIRMY, KTóRA WYMYśLIłA SOBIE SPOSóB NA ZARABIANIE PIENIęDZY OD NIE SWIADOMYCH NICZEGO LUDZI. zIOłOMIODY SA BADZIEWIEM produkowanym przez firmę zgodnie z oczekiwaniem ludzi nie mających zielonego pojęcia o tym co znaczy ludzki metabolizm i nie wiedzacym jak potwornie można sobie tym zaszkodzić. Kolegom piszacym takie posty odsyłam do powszechnie dostepnej książki Ireny Gumowskiej PT> pszczoly i ludzie. i przestrzegam przed pisaniem podobnych bzdurnych - nie popartych niczym tematów,. Jest to nic innego jak nieuzasadnione podcinanie gałęzi na której się siedzi na życzenie handlu. Nie można na podstawie zdaje mi się , czy sugestii tych którzy zarabiaja pieniądze - nawet za miód - za wszelka cene wydawac sprzecznych z nauką opinii. Ktoś zasugerował prof Stojke - i dobrze. Ja lecze miodem pyłkiem propolisem i mam 100% powodzenie w swoich działaniach, lecz nigdy nie polecę do celów leczniczych miodu z marketów czy z Apipolu, ani pyłku czy propolisu z apteki. TO MUSI BYĆ ŚWIeŻE !!!!!!!!!!!!!!!!! Nie roztapiane !!!!!!!!NIe obrabiajcie termicznie!!!!!!!! Nie poddane jasności światła słonecznego!!!!!!!!!!. Wtedy mamy do czynienia z wasnościami leczniczymi. Miód pyłek i propolis są substancjami żywymi- biologicznie czynnymi - w których cały czas nastepują zmiany i przemiany. Jeśli ktos kupi roztopiony miód od pszczelarza chandlowca lub z marketu i chce się nim leczyć to twierdzę że jest nieswiadomy własności miodu, a pszczelarza roztapiającego miód i sprzedającego go za substancje leczniczą uważam za głupca podcinającego gałęź na której siedzi.
Odsyłam zainteresowanych do FORUM AMBROZJA : Pszczela apteka. I nie wypisujcie wiecej tych głupstw o tym że miód nie ma przypisywanych mu własności leczniczych. Po prostu produkujcie dobry miód - nie roztapiajcie go i nie przechowujcie go latami, nie produkujcie ziołomiodów i nie wmawiajcie że to badziewie wyprodukowane z cukrów i syropów sztucznych ma właściwości lecznicze. Ja lecząc produktami pszczelarskimi produkowanymi wg swoich kryteriów wyleczyłem setki ludzi nawet z tego co dzisiaj uznaje się za nieuleczalne. Kogo wy wyleczyliście lub chociazby probowaliście wyleczyć tym co produkujecie wg swoich kryteriów? Dobrze jest jeśli podstawą dyskusji i działania są umiejętności i wiedza- pozwalająca już Hipokratesowi powiedziec słynne sformułowanie o produktach pszczelich: ,,DOBRZE JEST JEśLI POKARM JEST LEKARSTWEM , A LEKARSTWO - POKARMEM" I jeszcze raz chcę autorytatywnie podkreślić : Pszczelarza piszącego i przekonujacego o tym że naturalny miód pszczeli nie ma włwściwości leczniczych - uważam za skończonego głupca podcinającego gałęź na ktorej siedzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Sabard

kr4t4
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 22
Rejestracja: 2007-11-14, 18:38

Post autor: kr4t4 »

najlepszym wyjścieM odać sprawe dosądu.działacze związku nie są zainteresowani nazewnictwem produktów pszzczelich ;to godzi w ich ? :roll:

[ Dodano: 2008-03-16, 13:12 ]
NIE PISZESZ NIC COBY MOGŁOZASZKODZIĆ ZDROWEMU ALE;BEZKRYTYCZNOŚC DO TWOICH WYPOWIEDZI PROWADZI NA MANOWCE;WYOBRAŻMY SOBIE CHOREGO NA CUKRZYCE KTÓRY CI ZAUFATO PRZEJZIE O PANA OKOLO 5 LAT WCZESNIEJ NIZ BYŁBY TAM WEZWANY Z POWAŻANIEM KR4T4»

oro54
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 65
Rejestracja: 2005-11-28, 22:39
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Post autor: oro54 »

Witam!
Wszystko to już było, tylko niewiele osób o tym wie, lub nie chce o tym pamiętać.

[Wśród pszczelarzy, którzy pamiętają "świętą wojnę o ziołomiody" między zwolennikami ich produkcji i jej przeciwnikami (skupionymi wokół prezesa PZP ks. dra H. Ostacha), unika się tematu, zapewne dlatego, że po kilku latach skłócenia większość osób nie chce trwonić cennego czasu na bezowocne spory, ani też dłużej szykanować swych kolegów wytwórców ziołomiodów, przedstawiając ich jako fałszerzy miodu (co czyniły władze PZP w latach 1985-90).
Choć od początku "świętej wojny o ziołomiody" minęło prawie 25 lat, nadal istnieje spora grupa pszczelarzy tradycjonalistów. Uważają oni, że użycie określenia "miód" w stosunku do produktów opisanych w tym artykule jako ziołomiody czy miody owocowe jest wręcz profanacją tego pojęcia. Dlatego starałem się przekonać czytelników, że mogą istnieć i istnieją inne (poza miodami naturalnymi) produkty pszczele miodopodobne, których wartość użytkowa przewyższa walory miodów tradycyjnych. Jeśli więc razi kogoś użycie słowa "miód" na określenie tych produktów, można je zastąpić innym, np. "słódź" i zamiast nazwy "ziołomiód" stosować określenie "słódź ziołowa", a zamiast "miód owocowy" - "słodź owocowa".
Janusz Czaplicki]

„Ziołomiody nie są miodami. Miodem może być tylko produkt wytwarzany przez pszczoły z pożytków naturalnie występujących w przyrodzie (nektar, spadź). Źródłem ziołomiodów jest natomiast syrop ziołowy, pożywka, wytwarzana sztucznie przez człowieka.
Inne nazwy tego produktu: sokomiody, herbamiody, miody sokowe, similmiody, miody ziołowe nie przyjęły się w praktyce.”

Są to fragmenty artykułów na temat ziołomiodów, które pośrednio świadczą o tym, że byli ludzie którym zależało na etosie pszczelarza. Dlaczego pozostało to tak jak jest - po prostu działa tutaj prawo Kopernika "gorsze wypiera lepsze"
Z ziołomiodami podobnie jest jak z roślinami modyfikowanymi: jedni i drudzy twierdzą, że martwią się o zdrowie i brzuszek biednego konsumenta, a nikt się nie chce przyznać, że to się czyni wyłącznie dla pieniędzy. O tempora! o mores!
Z poważaniem oro54

Sabard
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 62
Rejestracja: 2007-09-16, 20:34

reklama miodu

Post autor: Sabard »

No tak !!!
Doczekaliśmy się wreszcie reklamy miodu w środkach masowego przekazu a szczególnie w telewizji. Od czasów wojny nikt dotąd miodu w znaczacy sposób nie zareklamował. Nie wywarły wrażenia na ludziach a szczególnie działaczach Polskiego Związku Pszczelarskiego minionych pokoleń i obecnych- pozytywy wynikające z badań , a także zdarzenia zdrowotne eksponowane przez wielu apiterapeutów. To dopiero pieniądze unijne uruchomione przez Stowarzyszenie Pszczelarzy Zawodowych Doprowadziły do pierwszej po wojnie znaczącej reklamy miodu. Działacze SPZ spisali sie na szóstkę z wykrzyknikiem za to że temat został podjety i pojawił się w mediach. I niech nikt nie próbuje podważać znaczenia tego faktu zaistniałego z przyczyny stosunkowo niedawno powstałego Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych.
Sam fakt ma znaczenie kapitalne dlatego że każdy śmiertelnik w naszym kraju od czasu do czasu zobaczy go na ekranie i usłyszy że istnieje taki produkt spożywczy jak MIÓD -którego warto kupić - i wszyscy odczujemy to w znaczacy sposób w przyszłym sezonie w sprzedaży tego produktu.
Oczywiście że początek jest dobry a nawet wspaniały , lecz nie byłbym sobą żebym nie domagał się w przyszłości innej stosowniejszej reklamy. Otóż w stowarzyszeniu pszczelarzy są wielcy pszczelarze ale i dystrybutorzy miodu a nawet importerzy miodu. Reklama została uruchomiona w b.r. więc w okresie kiedy pszczelarze właściwie już miodu nie mają , więc wywołanie u konsumenta chęci kupienia go w tym okresie ściągnie kupujących w te miejsca gdzie teraz po stosunkowo słabym sezonie miod jeszcze jest, czyli nie do pszczelarzy a do dystrybutorów. Reklama też eksponuje miód lejący - czyli taki który w sposób naturalny jest u nas tylko przez okres ok 3 - 4 miesięcy- przez pozostałą część roku - czyli 8 - 9 miesięcy mamy miód skrystalizowany. Podejście do tej reklamy przeciętnego konsumenta jest prymitywne- widzi miód lejący i taki chce kupić. Wielcy dystrybutorzy zwyczajnie przechowuja miód w beczkach by potem go roztopić wlewając do słoików więc komu ta reklama przyniesie największy profit przeciętnemu pszczelarzowi , czy potentatowi któremu nie zależy na leczniczych właściwościach miodu i go po prostu roztapia - czasami wielokrotnie. I takie pytanie zasadnicze kto o tej porze miód jeszcze ma bo mi skończyl się w połowie lutego i to nie w związku z tą reklamą.
Cieszmy się tą pierwszą reklamą - bo jest czym ,a jej twórcom wielokrotnie należy podziękować, ale domagajmy się gdzie się da reklamy miodu skrystalizowanego o pełnych właściwościach leczniczych- i następna taka powinna być, z zaznaczeniem że ten produkt ma najwyższą jakość jeśli otrzyma się go z ręki pszczelarza. I to sformułowanie powinno się znaleźc jeśli myśli się o pszczelarzach a nie importerach tego produktu
Mimo wielkiego uznania i szacunku dla tworców tej reklamy , nie mogę oprzeć się wrażeniu ze jest to reklama wyjątkowo korzystna dla wielkich dystrybutorów i importerów tego surowca Bo zarówno pora jej uruchomienia jak i postać miodu o tej porze o tym świadczy.
Sabard

avico

Re: reklama miodu

Post autor: avico »

Sabard pisze:Nie wywarły wrażenia na ludziach a szczególnie działaczach Polskiego Związku Pszczelarskiego minionych pokoleń i obecnych

... To dopiero pieniądze unijne uruchomione przez Stowarzyszenie Pszczelarzy Zawodowych Doprowadziły do pierwszej po wojnie znaczącej reklamy miodu. Działacze SPZ spisali sie na szóstkę z wykrzyknikiem za to że temat został podjety i pojawił się w mediach. I niech nikt nie próbuje podważać znaczenia tego faktu zaistniałego z przyczyny stosunkowo niedawno powstałego Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych.


... lecz nie byłbym sobą żebym nie domagał się w przyszłości innej stosowniejszej reklamy. Otóż w stowarzyszeniu pszczelarzy są wielcy pszczelarze ale i dystrybutorzy miodu a nawet importerzy miodu. Reklama została uruchomiona w b.r. więc w okresie kiedy pszczelarze właściwie już miodu nie mają , więc wywołanie u konsumenta chęci kupienia go w tym okresie ściągnie kupujących w te miejsca gdzie teraz po stosunkowo słabym sezonie miod jeszcze jest, czyli nie do pszczelarzy a do dystrybutorów. Reklama też eksponuje miód lejący - czyli taki który w sposób naturalny jest u nas tylko przez okres ok 3 - 4 miesięcy- przez pozostałą część roku - czyli 8 - 9 miesięcy mamy miód skrystalizowany. Podejście do tej reklamy przeciętnego konsumenta jest prymitywne- widzi miód lejący i taki chce kupić. Wielcy dystrybutorzy zwyczajnie przechowuja miód w beczkach by potem go roztopić wlewając do słoików więc komu ta reklama przyniesie największy profit przeciętnemu pszczelarzowi , czy potentatowi któremu nie zależy na leczniczych właściwościach miodu i go po prostu roztapia - czasami wielokrotnie. I takie pytanie zasadnicze kto o tej porze miód jeszcze ma bo mi skończyl się w połowie lutego i to nie w związku z tą reklamą.

... domagajmy się gdzie się da reklamy miodu skrystalizowanego o pełnych właściwościach leczniczych- i następna taka powinna być, z zaznaczeniem że ten produkt ma najwyższą jakość jeśli otrzyma się go z ręki pszczelarza. I to sformułowanie powinno się znaleźc jeśli myśli się o pszczelarzach a nie importerach tego produktu

,,, nie mogę oprzeć się wrażeniu ze jest to reklama wyjątkowo korzystna dla wielkich dystrybutorów i importerów tego surowca Bo zarówno pora jej uruchomienia jak i postać miodu o tej porze o tym świadczy.


Mnie dawno przestały dziwić reakcje związkowych funkcyjnych. Aby coś zrobić, to trzeba pomyśleć, a później podjąć dzianie. W dodatku skuteczne. To zbyt trudne i męczące. Przecież łatwiej pogadać o cukrze, statucie i składkach. Acha, jeszcze o listewkach na warrozę na bazie klartanu, którymi większość działaczy jak nie handlowała, to produkowała.
Kiedy powstał pomysł reklamy miodu, nawet największa organizacja pszczelarska zgłosiła swój udział. Wycofała się szybko bez podania przyczyn i rozpoczęła straszenie konsumentów szkodliwym miodem z importu i tym, jakie to uczulenia i szkody na zdrowiu może przynieść miód importowany. Mówili jaki dobry jest polski miód. Tylko nie podali recepty, jak odróżnić te miody od siebie.
Złośliwi twierdzą, że wycofanie się z promocji miodu było wynikiem nieporozumienia niczym z radia Erewań. Funkcyjni źle zrozumieli ideę promocji i to nie oni mieli dostać 150 tys. zł, ale mieli taką kwotę zapłacić.

Jaka to reklama byłaby stosowniejsza i kto za nią zapłaci?

Powiem tylko tyle, że ten 30 sekundowy spot kosztował ćwierć miliona zł. Jedna emisja w zależności od pory doby waha się od kilku do kilkudziesięciu, a nawet do kilkuset tysięcy zł.

Twierdzenie, że uruchomiono reklamę wtedy, kiedy pszczelarze miodu nie maja, też nie jest prawdziwa do końca. Jeżeli nie mają miodu to, kto handluje na targowiskach? Po drugie, reklama po zbiorach byłaby spóźniona. Konsument musi odpowiednio wcześniej być przyzwyczajany i oswajany z produktem.
Po drugie, zawsze tak jest, że albo jest na coś za wcześnie, albo za późno.
Chyba lepiej będzie, kiedy nauczymy konsumenta do jedzenia miodu w większych ilościach niż zostawienie tematu tak jak był do tej pory. Przecież reklama miodu nie jest wybiórcza i nie promuje tylko miodu reklamodawców, ale oddziałuje na korzyść wszystkich pszczelarzy. Marudzenie, że amatorzy miód mają krótko, a handlarze cały czas, też nie jest sprawiedliwe. Oznacza, to, że pszczelarz amator ma klientów i sprzedaje całe swoje zbiory. Może też powiększyć pasiekę lub zintensyfikować produkcję, aby miał tego miodu więcej. Tu dochodzimy do postaci miodu – patoka i krupiec.
Nie wnikając w meandry warsztatu filmowego – patoka lepiej prezentuje się na ekranie. Nad całością pracowali fachowcy i więcej przemawiało za taka postacią, bo ona jest bardziej umocowana w naszych stereotypach postrzegania miodu i kojarzona, jako coś przypisanego trwale do miodu. Mówimy, gęsty jak miód, patoka płynie z ust, płynne złoto, płynne słońce, itd. Krupiec nie ma tak wielu pozytywnych skojarzeń.

Inne zagadnienie to nagła erupcja postaw roszczeniowo krytykanckich. Jakim prawem ktokolwiek ma czelność krytykować i domagać się czegokolwiek od reklamodawców, skoro nie wniósł do kosztów reklamy swojego udziału. Gdyby nawet reklama zachwalała tylko miody importowane i tylko jednego producenta. Przecież ten, kto za reklamę płaci, ten z niej czerpie korzyści. Dlaczego nie było takich odważnych, kiedy przez ponad 60 lat pszczelarska organizacja niczego nie robiła dla reklamowania miodu? Teraz się znaleźli mentorzy i pouczają, co powinno się znaleźć, a co jest im niemiłe. Coś tak na wzór upierdliwej sąsiadki, która stwierdza, że firanki w moich oknach mają zbyt duży wzór i w przeszłości powinny być białe, a nie kremowe. Oczywiście muszę to jak najszybciej zmienić dla jej dobrego samopoczucia.

Szanowny Kolego, domagać się będziesz mógł, jeżeli sam będziesz reklamował swój produkt. Jak chcesz wpłynąć na tą reklamę, uważasz, że ktoś, ot tak za frajer, kosztem własnych interesów będzie promował konkurencję?
Chcesz Ty i inni mieć wpływ na reklamę? To możliwe. Dogadajcie się z zawodowcami, ustalcie warunki, zróbcie składkę i wspólnie wykupcie reklamę i emisję. Inaczej, Twoje i innych oczekiwania przypominają impertynencje sąsiadki, która ma uwago do firanek w moich oknach.

ramka1971
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 7
Rejestracja: 2008-03-01, 21:47

Post autor: ramka1971 »

Zgadzam sie z kolegami pszczelarzami kto płaci ten robi jaką chce reklamę miodu.Ale dlaczego nawołuje się ciągle pszczelarzy aby wpłacali pieniądze na konto programu ;Życie Miodem Słodzone;a zimą reklamuje się tylko miód w postaci płynnej.Utwierdzając potencjalnych nabywców że miód skrystalizowany od pszczelarz na targu to cukier bo w telewizji w reklamie miód był lejący.I jak tutaj wspomagać ten program który promuje miód!!!!

Marek__Z
Stukacz
Stukacz
Posty: 73
Rejestracja: 2005-01-31, 20:35

Post autor: Marek__Z »

Koledzy, cieszmy się że taka reklama w ogóle jest.
Reklamowany jest przecież miód jako taki.
Zarzuty że jest to miód płynny są cokolwiek zabawne bo załóżmy że reklamowano by miód skrystalizowany -to co powiedzielibyście w czerwcu gdy Wy wówczas macie miód płynny?
że co? że reklamują miód ubiegłoroczny...a powinni płynny tegoroczny?,
uważam poza tym że złocisty miód o wiele lepiej prezentuje się niż skrystalizowany.

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Post autor: BoCiAnK »

Marek__Z pisze:Koledzy, cieszmy się że taka reklama w ogóle jest.
Reklamowany jest przecież miód jako taki.
Zarzuty że jest to miód płynny są cokolwiek zabawne bo załóżmy że reklamowano by miód skrystalizowany -to co powiedzielibyście w czerwcu gdy Wy wówczas macie miód płynny?
że co? że reklamują miód ubiegłoroczny...a powinni płynny tegoroczny?,
uważam poza tym że złocisty miód o wiele lepiej prezentuje się niż skrystalizowany.
Marku nie masz racji Prawdziwy miód np. Mniszkowy ,Wielokwiatowy krystalizuje po 3 tygodniach czyli w czerwcu jest to tegoroczny miód już skrystalizowany , reklamując w styczniu miody płynne wprowadza się klienta w Wielki Błąd co podważa wiarygodność pszczelarza

ramka1971
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 7
Rejestracja: 2008-03-01, 21:47

Post autor: ramka1971 »

Dlaczego pszczelarze mają się cieszyć że zimą reklamuje się miód płynny.I uświadamia się w przekonaniu potencjalnych nabywców że miód musi być lejący,bo inny to cukier? A można chociaż pokazać miód skrystalizowany w czasie reklamy a nie tylko cieszyć się że mamy reklamę miodu.Powiedzieć o tym że każdy dobry miód ulega krystalizacji.

zenek10
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2005-01-05, 20:37

Post autor: zenek10 »

Zgadzam się z przedmówcą . Już tak dla dużej części społeczeństwa prawdziwy miód to "miód płynny". Reklamy to jeszcze pogłębiają . Ale każdy sposób na wzrost spożycia miodu jest dobry ( na początku). Czy tak naprawdę sposób reklamowania miodu wystarczy . A może nam wszystkim (nawet pszczelarzom) , " po zamknięciu oczu " miód kojarzy się z czymś : słodkim , złocistym , lejącym. Czyż bym się mylił ??????.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

Reklamy to rzecz przeklęta, przez to dziadostwo to ja nawet i telewizji nie oglądam bo mnie one wk.....ą i wielu moi znajomych tak samo postępuje, ostatnio tv traci swoich klientów właśnie przez te reklamy.
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

Zablokowany