Nagłe zniknięcie silnego roju

Moderator: krzysglo

piesekpietrek
Obserwator
Obserwator
Posty: 3
Rejestracja: 2009-09-28, 18:38

Nagłe zniknięcie silnego roju

Post autor: piesekpietrek »

Szukam przyczyny nagłego zniknięcia silnego roju. W dniu 8 września 2009r. przeprowadziłem w tym ulu miodobranie. Było dużo dojrzałego miodu, bardzo dużo pszczół i jednoroczna matka dobrze czerwiąca. Po miodobraniu zacząłem systematycznie podkarmiać pszczoły syropem cukrowym. Syrop był regularnie pobierany przez pszczoły. Około 20 września 2009r. zauważyłem zdecydowanie mniejszy ruch pszczół w podkarmiaczce oraz zmniejszone wyloty z ula. nie zaobserwowałem objawów napadu na ul. W dniu dzisiejszym przy słonecznej pogodzie przeglądnąłem ul i stwierdziłem, że pozostało w nim kilkadziesiąt pszczół, wyglądających na zdrowe, brak matki, na dennicy ula nie było padłych pszczół. We wszystkich ramkach pełno jest nie zasklepionego syropu. Co mogło stać się z pszczołami? Wcześniej nie zaobserwowałem u pszczół jakichkolwiek objawów znanych mi chorób pszczelich. W innych ulach pasieki wszystko jest w porządku.

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Pare lat temu miałem taką samą sytuacje ale ja zauważyłem dopiero w grudniu. Matki nie było na denicy było z 20 martwych pszczół bo było zimno padły i jeszcze było z 30 nie wygryzionych pszczół i o dziwo nie było rabunku ine pszczoły nie interosowali się tą padłą rodziną. Ja podejżewałem cókier dlatego teraz zostawiam dużo miodu z nawoci tak pół na pół dokarmiam cukrem. Pozdrawiam miły_marian

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

nigdy bym nie zrobił miodobrania we wrześniu,pszczoły przerabj ące cukier giną
ja odkarmianie mam skończone 4.5kg na rodzinę cukru
w ulach jest około od 8-15kg pokarmu zimowego

birkut

Post autor: birkut »

ja cię nie chce martwic ale to może być objaw CCD oby nie

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Odpowiadam Kol."piesekpietrek" - wg mnie Kolega podał za mało szczegółów tak istotnych do wydania opinii.
Mam pytanie - czy w chwili odwirowania miodu był w gnieździe jakikolwiek czerw, bo Kolega nic nie wspomina o tym a to b.ważne. Dalej - mogło się zdarzyć, że u Kolegi wystąpił dobry, późny pożytek i pszczoły mogły zalać nie tylko nadstawkę, ale i wolne komórki w gnieździe, ograniczając wręcz matkę w czerwieniu.
Nie pisze Kolega kiedy zwalczał i czym warrozę i czy ma jakieś rozeznanie co do jej wielkości w pasiece.

Mogło nastąpić przemnożenie warrozy w lipcu-sierpniu i tu urodzone młode pszczoły były już zainfekowane a takie nie żyją długo - wrzesień-październik, zdążą tylko wspomóc przerobić syrop i powoli giną.
Proponuję to wszystko co wyżej Koledzy napisali oraz moje przypuszczenia sobie przemyśleć i wyciągnąć wnioski.


Pozdrawiam Stanisław Z.

piesekpietrek
Obserwator
Obserwator
Posty: 3
Rejestracja: 2009-09-28, 18:38

Post autor: piesekpietrek »

Witam. Podaje kilka dodatkowych informacji do mojego postu.W chwili odwirowania miodu w ramkach gniazda było dużo czerwiu krytego , był też jednodniowy.Na dzień dzisiejszy w ramkach jest jeszcze trochę tego czerwiu. Miód był przede wszystkim w ramkach nadstawki. Po miodobraniu ramka z nadstawki zostały szybko " wysuszone" przez rój z resztek miodu. Co do warozy to corocznie zwalczam ją jesienia poddając lekarstwo w końcowej fazie poddawania syropu . Podaję paski bIOWARU.Dokonując obserwacji stopnia zainfekowania warozą poprzez badania czerwiu i wylęgających się trutni i młodych pszczół robotnic nie uważam by rój był zagrożony.
Dodaję ,że podając syrop z cukru /kupiony w Tesco - zwykłe torebki z napisem CUKIER/ w proporcji 3/2 - pobrane zostało 7,5 l syropu ,został on szybko brany przez pszczoły i umieszczony w ramkach. Nie został poszyty. W pewnym momencie ,praktycznie " z dnia na dzień " zamarł ruch w podkarmiacze co spowodowało moje sprawdzenie takiego stanu rzeczy i odkrycie braku roju. Nie zaobserwowałem zainteresowania tym ulem obcych pszczół ale faktycznie pojedyncze strażniczki z pozostałości roju dyżurują w oczku. Pozdrawiam.

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

zimują tylko trutówki anatomiczne[wiek-nawet pół rku]a ty z nich zrobiłeś robotnice no fajrant

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Odpowiadam Kol."piesekpietrek" - w tej sytuacji, gdy był czerw w różnym stadium wykluczone jest aby wyszedł normalny rój z matką.
Ja bym przeanalizował problem zwalczania warrozy, ją podejrzewam o zainfekowanie pszczół. Nie pisze Kolega kiedy w ubiegłym sezonie była zwalczana warroza, a z tego co Kolega teraz pisze wnioskuję, że w tym sezonie zwalczanie warrozy jeszcze nie zostało podjęte. Jeśli tak, to wiadomo, że skuteczność wg opinii Kolegów na n/forach "Biowaru" jest niska. Proponuję teraz choć raz dokonać odymiania "Apiwarolem" to zobaczy Kolega ile za 12 godzin osypie się martwych pasożytów.
Nie wiem gdzie Kolega ma zlokalizowaną pasiekę i czy tam znane zjawisko CCD może wystąpić - trudno to z odległości w ciemno określić. Czy występuje tam wiele roślin, na których stosuje się zabiegi chemiczne - to wszystko trzeba brać pod uwagę.

Jak dotąd na temat zakarmiania rodzin na zimę syropem cukrowym, piszący na n/forach Koledzy wyrażają się pozytywnie o cukrze. Proszę tylko zwrócić tak na wszelki wypadek uwagę z jakiej cukrowni pochodził cukier, zakupiony w sieci "Tesco".

Pozdrawiam Stanisław Z.

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

moim zdaniem,pazerność pszczelarzy niszczy pszczoły dlatego wymyślają choroby n.p.cccd

birkut

Post autor: birkut »

jak się obudzisz z ręką w nocniku jak to mówią to zmienisz zdanie , mnie to szczescie juz spotkało wiem jak to jest

[ Dodano: 2009-09-29, 22:36 ]
Stanisław Zbieg pisze:roślin, na których stosuje się zabiegi chemiczne - to wszystko trzeba brać pod uwagę.
to nie do konca tak panie stanisławie , ja mieszkam w okolicy w ktorej brak pól uprawnych typu z roslinami które by były opryskiwane i to X lat w promieniu co najmniej 10km. a jednak pszczoły poszły, 20 rodzin

pozdrawiam

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Odpowiadam Kol."Birkut" - dziś, kiedy Kolega ma większą wiedzę jak w chwili padnięcia tych 20 rodzin, nie może Kolega jednoznacznie pisać,że przyczyną było CCD. Wiadomo, że jest to zespół czynników. Jeżeli Kolega może podać rok tej klęski to może spróbujemy choć już po czasie dociec przyczyny.
Według mojej przypuszczalnej oceny było to przemnożenie warrozy na skutek stosowania nieskutecznych preparatów a także zainfekowanie pszczół chorobami wirusowymi.

Ja podam tu mój własny przykład z sezonu 2000 roku - była stosunkowo późna spadź jodłowa siłą rzeczy późne zwalczanie warrozy i jednocześnie zakarmianie na zimę wypadło na III dekadę września. Co się okazało - po pasiece "na piechotę" chodziło bardzo wiele pszczół, ponadto wiele było "czarnych". Zaniepokoiło mnie to zjawisko - napisałem list do p.Prof.A.Hartwig i opisałem ten stan. Dostałem szybko odpowiedź, bym pozbierał te pszczoły, lub chociaż główki martwych pszczół i przesłał na adres SGGW. Pozbierałem cca 200 główek i pewną ilość padłych pszczół i wysłałem.
Po b.krótkim czasie otrzymuje wiadomość, że pszczoły są zawirusowane. Wiadomo już było wówczas, że wirusy są przenoszone przez warrozę.
Mimo tych kłopotów wszystkie moje 22 rodziny szczęśliwie przeżyły. Warrozę wówczas zwalczałem czeskim Gabonem PA-92. "Dobijania" warrozy przez późne odymianie amitrazą wówczas jeszcze nie stosowano a przynajmniej ja tego nie robiłem.
O szkodliwości stosowania środków chemicznych dla pszczół wówczas dopiero się nieśmiało pisało w naszych czasopismach.

Pozdrawiam Stanisław Z.

birkut

Post autor: birkut »

mnie to szczęście spotkało dwa lata temu , tylko u mnie nie wędrowały żadne pszczoły po pasiece u mnie poprostu zastałem puste ule , pszczół ani w ulu ani przed ulem, totalna pustka, w paru ulach matka i kilka pszczoł, ja też dzwoniłem do pani Pohoreckiej do Puław po jej publikacji w pszczelarstwie aby zgłasać takie przypadki , to wpierw było wmawianie mi ze zginęły mi zgłodu , gdy udało mi się ją przekonać ze ramki pełne pokarmu zostały to zaczęła od warozy , i znowu dyskusja że nie waroza ze brak wogole pszczół , w koncu przyznała ze jest jakis wirus jakaś choroba i się rozłączyła , tak wygladała pomoc z Puław, otrzymałem od redakcji namiary na warszawę do pani Topolskiej już bardziej rzeczowa rozmowa prośba o przysłanie próbki z jedynego ula, który przetrwał kilka pszczół , zrobiłem ale już przy odpowiedzi spadłem z krzesła to nie była odpowiedz na moją próbkę to było chyba ogólnie ze sztancy rozsyłane do wszystkich, posłałem jedną próbkę a otrzymałem odpowiedz że dwi , pismo zachowałem sobie na pamiątkę nikomu nie wmawiam ze jest to , to albo tamto,- tylko panowie / na boga nie wymyślajmy sami jakichs lekarstw na to schorzenie, bo możemy sobie sami dopiero narobić bałaganu, podobnie z matkami ściągamy inne rasy nie wiadomo którego pokolenia ale wg. niektórych to są super pszczoły po nich , nasze o które już panowie profesorowie walczą aby je przywrócić na własciwe tereny mówią , to kundle precz z nimi , prawde gada avico ryba gnije od głowy

pozdrawiam

Awatar użytkownika
beniamin82
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 232
Rejestracja: 2007-05-10, 20:08
Lokalizacja: Zielina 47-370
Kontakt:

Post autor: beniamin82 »

Stanisław Zbieg pisze:Proszę tylko zwrócić tak na wszelki wypadek uwagę z jakiej cukrowni pochodził cukier, zakupiony w sieci "Tesco".
Ja tez kupiłem cukier marki TESCO. Jako kraj pochodzenia była podana EU, ale pani z informacji potwierdziła iż produkt wyprodukowano w polsce.

piobad
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 29
Rejestracja: 2007-05-01, 08:22
Lokalizacja: Chełmno

Post autor: piobad »

beniamin82 pisze: Ja tez kupiłem cukier marki TESCO. Jako kraj pochodzenia była podana EU, ale pani z informacji potwierdziła iż produkt wyprodukowano w polsce.
I ja kupiłem ten cukier. Pytanie czy można ufać pani z informacji? Ona jest częścią marketingu.

pozdrawiam piobad

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

jak się boisz o pszczoły to nie karm cukrem, kup inwert najlepiej sam zrób, wtedy będziesz wiedział na 100% czym je karmisz, tyle już było pisane na tym forum i na innych forach że karmienie cukrem takim czy siakim nie powoduje żadnych skutków ubocznych a wy swoje. Teraz to nie ma znaczenia czy cukier jest z rosji, chin, polski czy ue, wszędzie używa się tych samych zapraw nasiennych czy środków ochrony roślin, w polsce wbrew opiniom wcale nie mniej, niż gdzie indziej.
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

ODPOWIEDZ