brak pszczół

Moderator: krzysglo

litmal1
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2008-03-04, 22:37
Lokalizacja: JANóW LUBELSKI

brak pszczół

Post autor: litmal1 »

Koledzy pomóżcie. Zazimowałam 5 rodzin, część już sie obleciała, jednak w trakcie uprzątania osypu w jednym z uli zobaczyłam tylko garstkę spadłych pszczół wraz z matką. Ul jest pełen zapasów zimowych, nie zawilgocony, spadłe pszczoły były głównie na dennicy, nieliczne wraz z matką na ramkach lecz nie w środku komórek. Czyżby dotknął mnie problem masowego ginięcia pszczół, o którym tak dużo się mówi i pisze? I tylko w jednym ulu? Czy u Was też były takie przypadki?http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... es/709.gif
Lila

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

To chwal Boga ze tylko 1 rodzina ci padła a nie cała pasiekia. Jak tak miałem z 3 lata temu.ale ja zauważyłem to w grudniu zapasy nie ruszone na dole na denicy z 30 martwych pszczół i nie wygryzionych też z 30 i nie znalazłem matki. To jest syndrom znikania pszczuł. Jescze na to niema lekarstwa dziekój ze tylko jedna. Pozdrawiam miły_marian

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

Szkoda że osypu nie wysłałeś do badania, i to nie tylko z tej padłej rodziny. Nie wolno ramek z pokarmem po spadłej rodzinie dawać pozostałym pszczołom. Ul zdezynfekować,
pokarm odwirować i zużyć na wypieki ciastek lub na miód pitny. Ramki też oczyścić i zdezynfekować -najłatwiej w roztworze z sody kaustycznej. W pozostałych ulach w sezonie
odbuduj dużo węzy by pozbyć się wirusów czy bakterii w starej woszczynie. Nie spocznij na
laurach że przeżyło Ci 80 % pszczół, w pozostałych też może siedzieć to "coś". U mnie były podobne objawy 5 lat temu i zginęło 90% rodzin, przyczyną był głównie ostry paraliż pszczół
Lekarstwa nie ma, jedynie zachowanie higieny na najwyższym poziomie.
Pozdrawiam!!!

[ Dodano: 2010-02-25, 10:19 ]
Lila przepraszam,zmieniłem Ci płeć.
rostewit

litmal1
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2008-03-04, 22:37
Lokalizacja: JANóW LUBELSKI

Post autor: litmal1 »

Koledzy, dziękuję za odpowiedzi. Właśnie szykuję próbki osypu pszczół do badań, część, z tych które przeżyły - do SGGW do Warszawy, zaś osyp z rodziny , która spadła do Puław, bo okazało się że tam badają takie osypy. Mimo że przesiedliłam dwa lata temu pszczoły do nowych uli, odbudowały wtedy one dużo węzy, podawałam syropy z olejkami i spirytusem, Apilac, to i tak wiąż borykam się z nosemozą -co roku wychodzi w badaniach zimowego osypu. Mam nadzieję, że reszta moich pszczółek przeżyje, zaś wyniki badań rozwieją przynajmniej część moich wątpliwości, a jeśli nie to chociaż przysłużę sie nauce. Mam świadomość, zę walka z chorobami pszczół jest długa i uciążliwa, szczególnie gdy w pobliży są pszczelarze, którym na zdrowiu swoich pszczół nie zależy.
Lila

mirek54
Obserwator
Obserwator
Posty: 5
Rejestracja: 2010-02-04, 19:15

Post autor: mirek54 »

Witam. Kolego litmal1 bardzo dobrze ze dajesz osyp do badan ,ale wszystko wysyłaj do Puław.w warszawie płacisz 15 zł od ula.a Puławy robią za darmo.Trzeba tylko wysłać i wypełnić ankietę Opis jest w lutowym Pszczelarstwie.

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kol."Litmal1" gdyby nam Koleżanka podała kiedy /daty/ i jakimi preparatami zwalczała warrozę - to wówczas łatwiej by nam było wydać osąd co było przyczyną osypu pszczół.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Awatar użytkownika
Radek73
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 298
Rejestracja: 2009-04-05, 08:21
Lokalizacja: LUBUSKIE

Post autor: Radek73 »

sypały się rodziny tak jak opisane jest wyżej ..leczone i z zapasami ... w jednych brak pszczół a w innych wszystko w porządku .tak samo leczone podkarmiane przeglądane ...nie wiem co myśleć na ten temat
Radek73

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

to jest właśnie największa zagadka kilka lat temu miałem podobnie, niektórzy uważają że to wina cukru lecz ja jednakowo karmiłem syropem wszystkie rodziny, cukrem z jednej cukrowni, inni mówili że to wina GMO u mnie tego badziewia nie było, drudzy uważali że to wina oprysków systemicznych czy nawet zapraw typu Poncho czy Gaucho tylko ja nie miałem w tamtym czasie ani rzepaku ani innych upraw zaprawianych tymi zaprawami czy opryskiwanych opryskami systemicznymi a jednak takie same przypadki były i u mnie 3 lata z kolei
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

Awatar użytkownika
Obelnik
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 123
Rejestracja: 2010-01-07, 09:48
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Obelnik »

Kolego litmal1 opisz stan rodzin od lipca 2009 r. Jakie były pożytki w lipcu i sierpniu, czy były czy nie, jak czerwiły matki w sierpniu. Pozrawiam
Wacław Białogłowicz

litmal1
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2008-03-04, 22:37
Lokalizacja: JANóW LUBELSKI

Post autor: litmal1 »

Koledzy, w odpowiedzi na Wasze pytania piszę, iż warozę leczyłam w tym roku Baywarolem,a w poprzednim sezonie Biowarem. w ubiegłym roku paski środka warozobójczego włożyłam tuż po jesiennym podkarmianiu, czyli 10 września, Jednak w corocznym badaniu osypu zimowego waroza nie była problemem w mojej pasiece, także w trakcie sezonu nie zauważyłam zwiększonej ilości pasożyta. Co do pożytków u mnie głównym pożytkiem jest gryka, jednak po tym pożytku pszczoły jeszcze dość długo latają na późną jesienną malinę występującą w okolicy w znacznych ilościach. Matki czerwiły dość długo, w sierpniu także.
Lila

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

Litmal1 znam twoje tereny i sądzę że trochę zbyt późno poddałaś pszczołom leki, nawłoci u Ciebie nie ma a jeśli jest to tylko w małych ilościach także pożytku towarowego z niej nie ma i leczyć pszczoły od warrozy możesz już nawet po miodobraniu po gryce, oczywiście jak już ułożysz gniazda do zimowli, lecz ta rodzina nie padła tylko z winy warrozy ona tylko roznosi odpowiedzialne za różne choroby patogeny. Z tym przypadkiem nie jesteś odosobniona ja też straciłem 2 rodziny gdy sprawdzałem jesienią zapasy zajmowały pełne korpusy a na wiosnę zapasy prawie nietknięte a pszczoły na dennicy jedynie garść pszczół z matką zostały na ramkach
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Koleżanko Lila - jeżeli ostatnim pożytkiem towarowym jest gryka - to należy niezwłocznie po niej przystąpić do zwalczania warrozy. Po ułożeniu gniazd do podkarmiania można już przystąpić do zwalczania warrozy razem z zakarmianiem - im wcześniej będziemy zwalczać tym lepiej.

Zasadniczo warrozę należy zwalczać już po lipie, czyli u nas już od początku sierpnia. Zwlekanie ze zwalczaniem do jesieni daje smutne efekty.

Ja zdaję sobie sprawę, że jeszcze jest do wykorzystania pożytek z gryki, ale tu należy sobie przemyśleć zwalczanie wcześniej przed gryką np kwasem mrówkowym.

Pozdrawiam Stanisław Z.

litmal1
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2008-03-04, 22:37
Lokalizacja: JANóW LUBELSKI

Post autor: litmal1 »

Koledzy, dziękuję za wszystkie porady, postaram się w tym sezonie pszczelarskim szybciej zacząć zwalczać warozę, a póki co czekam na wyniki osypu pszczół i z niepokojem będę obserwować moje pozostałe pszczółki. z pszczelarskim pozdrowieniem . Lila
Lila

Awatar użytkownika
d@niel_25
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2007-12-30, 09:41
Lokalizacja: Łękawica

Post autor: d@niel_25 »

lub doprowadzić rodzinę do stanu bez czerwia krytego np poprzez poddanie do rodziny matecznika i polanie roztworem kwasu szczawiowego.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

lila możesz pomiędzy pożytkami zastosować Bivital jest bezpieczny i całkiem naturalny, nie ma w nim twardej chemii, zwiększa zachowanie higieniczne pszczół między innymi do oczyszczania się z pasożyta
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

ODPOWIEDZ