Pasiaste pszczoły i tną

Moderator: krzysglo

avico

Post autor: avico »

polbart pisze:Chciałem odpowiedzieć na post Kolega Tomka Miodka.
Nie mam jak. Post znikł.
A już Go chciałem pochwalić, że ma w swojej pasiece matki od Kolegi Avico.

Pozdrawiam,
polbart

P.S. Panie Jacku, bardzo proszę o matki testowe w przyszłym roku.

Również zaskoczyło mnie zniknięcie postu, ale takie jest życie.

W sprawie matek testowych jestem za. Proszę jedynie przypomnieć się po Nowym Roku, jak będę robić zapisy, abym nie przeoczył.

michalp
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-11-22, 19:56
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: michalp »

avico pisze:Mogę w nadchodzącym sezonie pszczelarzowi mającemu dostateczną ilość uli podarować 10 - 20 matek nieunasienionych, a on zapewni sobie podobną ilość BF.
Pszczelarz MUSI moje matki i BF mieć na tym samym pasieczysku i zobowiąże się, że uczciwie zda relację jakie pszczoły bardziej mu odpowiadają. Czas testowania 3 sezony.
Warunek - musi to być pszczelarz producent miodu, a nie hodowca matek BF.
Avico moge isc na cos takiego oczywiscie matki kupuje , mam w tej chwili ok 50 pni ale bede w przyszłym roku powiekszał o jedna pasieke(kupiłem działke na której bede robił nowa pasieke), czyli jakies 30, 40 szt w nowym miejscu bedzie tam BF, Primorska od Leszka, i Aga3 jesli chcesz to wprowadze tam twoja pszczołe jako czwartą linie oczywiscie za matki płace wiec mozesz mnie wpisac w zamówienie juz, wyniki bede opisywał oficjalnie i jak bedziesz miał zyczenie bedziesz miał wglad do pasieki wiec w kazdej chwili mozesz sam sprawdzić jak sie sprawy maja,
A dlaczego mamy wiele lini w pasiece bo po prostu szukamy pszczoły która nam odpowiada nie kazdy ma za soba 40sto letnie doswiadczenie, a wybór z opini jest bez sensu bo kazdy swoje bedzie chwalił pozdrawiam Michał

avico

Post autor: avico »

OK. Proszę się przypomnieć z początkiem 2013 r., kiedy będę robił zapisy.
Przy testach nie mówimy o zapłacie. Zapłatą jest rzetelna ocena.
Sam nie produkuję miodu i bazuję na opinii pszczelarzy i tym jakie matki zamawiają najczęściej.

TomekMiodek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2010-12-27, 22:11
Lokalizacja: Benice
Kontakt:

Post autor: TomekMiodek »

Napisałem że mam pszczoły od Avico, przypadkiem znalazły się w mojej pasiece, Avico wysłał matko 10 dni po terminie - tak się ugadali. ten pszczelarz jechał do Szwecji do pracy i nie wiedział co ma z nimi zrobić, odkupiłem je - są ok. Będę mógł w następnym roku porównać je do innych linii w mojej pasiece, w tym BF.

Sam jestem ciekaw, jak są dobre to pewnie będę je polecał i kupie reprodukcyjną. Pozdrawiam

Tytus
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 31
Rejestracja: 2012-09-02, 08:12

Post autor: Tytus »

TomekMiodek pisze:Napisałem że mam pszczoły od Avico, przypadkiem znalazły się w mojej pasiece, Avico wysłał matko 10 dni po terminie - tak się ugadali. ten pszczelarz jechał do Szwecji do pracy i nie wiedział co ma z nimi zrobić, odkupiłem je - są ok. Będę mógł w następnym roku porównać je do innych linii w mojej pasiece, w tym BF.

Sam jestem ciekaw, jak są dobre to pewnie będę je polecał i kupie reprodukcyjną. Pozdrawiam
Czyli nie masz matek od Avico, tylko z drugiej ręki.

TomekMiodek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2010-12-27, 22:11
Lokalizacja: Benice
Kontakt:

Post autor: TomekMiodek »

chwasty z filmu "pszczeli bulterier" były z pierwszej ręki - i sam wiesz co wyszło, nazwijmy to mało - odporne na prowokacje.

Przed chwilą sprawdzałem matki od Aviko, maja się dobrze, trudno dziś ocenić, bo są jak inne dobre pszczoły w mojej pasiece, dobrze czerwią, łagodne, w następnym roku zobaczy się jak będzie z miodem.

Tytus
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 31
Rejestracja: 2012-09-02, 08:12

Post autor: Tytus »

TomekMiodek pisze:chwasty z filmu "pszczeli bulterier" były z pierwszej ręki - i sam wiesz co wyszło, nazwijmy to mało - odporne na prowokacje.

Przed chwilą sprawdzałem matki od Aviko, maja się dobrze, trudno dziś ocenić, bo są jak inne dobre pszczoły w mojej pasiece, dobrze czerwią, łagodne, w następnym roku zobaczy się jak będzie z miodem.
W przypadku filmu,wyszło to co chciałeś pokazać.
Czy z pierwszej ręki? Wątpię.
W przypadku Avico,czas pokaże co wyjdzie.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Szczerze powiem Tomku, że oglądam wszystkie filmy robione przez Ciebie. Ten z "bulterierem" uznałem, za mistrzowską komedię pod tytułem "jak wywołać najprostszym sposobem rabunek w pasiece". Inną sprawą jest to, że kupowałeś matki nieunasienione, a za trutnie latające w Twojej okolicy hodowca nie może i nie będzie odpowiadał. Normalnie zachęciło mnie to do kupna matek Aga i Aga3. I postawię je koło domu... Kilka metrów od drzwi wejściowych, a żeby było ciekawiej, to z drugiej strony w odległości kilku metrów od miejsca gdzie je postawie jest żywopłot, a po drugiej stronie żywopłotu, jest sklep spożywczy z barem, oddzielony od niego drogą. I wiesz co? Wiem, że u mnie takiej sytuacji jak u Ciebie na filmiku nie będzie, nawet, gdybym postawił tam Kampinosy. A stały już w tamtym miejscu takie czarne diabły nieznanego pochodzenia, co do nich rękawice musiałem ubierać, a ludzie nawet nie wiedzieli co jest za płotem i tylko kilku widziało ul jak weszli na posesję kupić z naszej klatki gaz. A przy Agach robiłem już u któregoś z kolegów przegląd i smyrałem je po odwłoku. Nawet chyba się im to podobało i ignorowały mnie jak mogły.

Jacku mam pasieczysko, gdzie stoi 7 uli. Są tam na obecną chwilę i BF i carnice od Ciebie i pszczoły z mojego własnego odhówku. Na przyszły rok dołączą do nich Primorskie i może coś jeszcze. Miejsce jest krótko mówiąc rewelacyjne i bardzo obfite w ciągłe pożytki z małą przerwą. Na przyszły rok jeśli dobry Bóg pozwoli będę chciał tam docelowo ustawić 25-30 pni. Wszystko w odległości 3 do 5 metrów od zabudowy mieszkalnej, 20-25m od uczęszczanej przez pieszych dróżki i z wylotkami skierowanymi na inną działkę, w odległości od tej działki o jakieś 3m. Właścicielka działki na obecną chwilę wie już o ulach, a dowiedziała się o nich, gdy podczas pogadychy z "kimś tam" przez kilka minut opierała się o jeden z uli, ignorując pszczoły. Ponoć jak uświadomiła sobie o co się opiera i zobaczyła pszczelą autostradę z wylotków strzeliła przysłowiowego karpia. Powiedziała, że takie pszczoły jej nie przeszkadzają. Przed ulami jest koszone, żywopłoty ścinane piłą spalinową i nikt się nie skarży. A ja się cieszę, bo miód z tamtego miejsca wiruję dosłownie wiadrami. Wczoraj odbieraliśmy tam pszczołą ciemny miodzik z domieszką nawłoci i innych nektarów. Nie chciał wylatywać z ramek.
Z chęcią dołączę się do eksperymentu, zaczynając od zera w nowotworzonych rodzinkach. Ale ustalcie jak to ma wyglądać. Ile ramek czerwiu na wygryzieniu ma mieć nowotworzona rodzinka, ile ramek pokarmu, ile pierzgi, jaka zabudowa - ciepła, czy zimna (ja mam głównie ciepłą i ule WLKP ocieplone), co ile przegląd, czym poszerzać gniazda. Nawet rasa, czy linia pszczół na której "odkład" będzie tworzony powinna być ustalona, bo jedne chętniej matki przyjmują, a inne nie. Jedne chcą je wymieniać, bo czują konflikt rasowy, a innym jest to wsio ryba. Matki mają być nieunasienione, więc ustalcie czy z opalitkami, czy bez (ryzyko złapania przez ptaki w powietrzu). Piszę to po to, bo inaczej będzie się miała sprawa z odkładami z jednej, czy trzech ramek czerwiu, a inaczej w "odkładzie" z 6 czy 10 ramek, któremu od razu mależy poddać korpus - miodnię. Inaczej przy odkładzie poszerzanym węzą, a inaczej poszerzanym suszem. Ale to już ustalenia i doprecyzowanie. Chyba w końcu każdy z czytających tę debatę chce, aby test wypadł jak najbardziej miarodajnie, bo samo napisanie "macie 10 matek nieunasienionych, weźcie inne i sprawdźcie" w rzeczywistości mało daje, a w sumie guzik daje. Dobrze by było, gdyby do tego dołączył jakiś hodowca BCF i również zaproponował "materiał" do testów (a tego chyba by było bardzo dużo i byłoby w czym wybierać). Porównanie też w rzeczywistości powinno być w kontekście do czegoś konkretnie wyhodowanego.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

Awatar użytkownika
Cordovan
Stukacz
Stukacz
Posty: 72
Rejestracja: 2010-09-12, 17:51
Lokalizacja: Sieradz

Post autor: Cordovan »

michalp pisze:w nowym miejscu bedzie tam BF, Primorska od Leszka, i Aga3
Napisz ile matek aga3 na przyszły rok potrzebujesz do oceny - dostaniesz je również darmo za rzetelną i szczerą opinię zrelacjonowaną po sezonie od poddania oraz po kolejnym sezonie, prosiłbym również o wyszczególnienie ile matek ma być jednodniowych a ile unasiennionych gdyż chciałbym byś porównał te unasiennione u mnie gdzie lata sporo trutni już agi3 i te unasiennione u Ciebie zapewne inną rasą czy linią.
TomekMiodek pisze:chwasty z filmu "pszczeli bulterier" były z pierwszej ręki
matkę reprodukcyjną miałeś oczywiście od hodowcy znanego wszystkim i otrzymałeś ją inseminowaną więc nie ma mowy o takiej agresji pszczół po tej matce, rodzina jaką pokazałeś była zapewne już po matce twojej hodowli i unasienniona u ciebie jakimiś zajzajerami a dodatkowo jak napisał
adriannos pisze:Ten z "bulterierem" uznałem, za mistrzowską komedię pod tytułem "jak wywołać najprostszym sposobem rabunek w pasiece".

jestem takiego samego zdania, co chciałeś pokazać pokazałeś, to samo można pokazać z każdą pszczołą. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że w dobrych układach będąc z hodowcą agi3 wychwalałeś tą pszczołę jako najłagodniejszą i najmiodniejszą w swojej pasiece, że nawet BF jej nie dorównuje nie wspominając o innych krainkach. Coś się popsuło w układach to trzeba było się odegrać, szkoda tylko że w tak podły sposób ale to już zostawiam do oceny przez twoje sumienie jeśli je masz.

Kiedyś ci już napisałem i powtórzę - ciekaw jestem czy i kiedy pojawi się w sieci na youtube film "BF GZ żądlące szerszenie" - pewnie też po zmianie układów z hodowcą. :690: Wybacz ale do oceny i użytkowania jakikolwiek matek w pasiece powinni ci wszyscy hodowcy w Polsce odmówić możliwość ich kupienia, byś podobnie nie narobił swoim zachowaniem i filmikami smrodu innym hodowcom gdyż za tym ciągną się straty w tysiącach złotych ale cóż cię to obchodzi byle postawić na swoim. :690:
adriannos pisze:Z chęcią dołączę się do eksperymentu, zaczynając od zera w nowotworzonych rodzinkach. Ale ustalcie jak to ma wyglądać. Ile ramek czerwiu na wygryzieniu ma mieć nowotworzona rodzinka, ile ramek pokarmu, ile pierzgi, jaka zabudowa - ciepła, czy zimna (ja mam głównie ciepłą i ule WLKP ocieplone), co ile przegląd, czym poszerzać gniazda. Nawet rasa, czy linia pszczół na której "odkład" będzie tworzony powinna być ustalona, bo jedne chętniej matki przyjmują, a inne nie. Jedne chcą je wymieniać, bo czują konflikt rasowy, a innym jest to wsio ryba. Matki mają być nieunasienione, więc ustalcie czy z opalitkami, czy bez (ryzyko złapania przez ptaki w powietrzu). Piszę to po to, bo inaczej będzie się miała sprawa z odkładami z jednej, czy trzech ramek czerwiu, a inaczej w "odkładzie" z 6 czy 10 ramek, któremu od razu mależy poddać korpus - miodnię. Inaczej przy odkładzie poszerzanym węzą, a inaczej poszerzanym suszem. Ale to już ustalenia i doprecyzowanie. Chyba w końcu każdy z czytających tę debatę chce, aby test wypadł jak najbardziej miarodajnie, bo samo napisanie "macie 10 matek nieunasienionych, weźcie inne i sprawdźcie" w rzeczywistości mało daje, a w sumie guzik daje. Dobrze by było, gdyby do tego dołączył jakiś hodowca BCF i również zaproponował "materiał" do testów (a tego chyba by było bardzo dużo i byłoby w czym wybierać). Porównanie też w rzeczywistości powinno być w kontekście do czegoś konkretnie wyhodowanego.
Ok jak dla mnie typ ula, zabudowa i same prace w pasiece są twoją inwencją, generalnie chodzi o to by nie prowokować celowo pszczół, na jakie pszczoły poddasz nie ma reguły aga3 to krainka krzyżownicza więc nie ma problemu, oczywiście trzeba założyć i dopilnować by jej nie wymieniły bo może to chcieć zrobić każda rasa czy linia, choć jedne mają mniejszą ku temu skłonność inne większą. Same szczegóły testowej gospodarki w różny sposób możemy już ustalić na pw. Czy matki będą z opalitkami czy bez jest mi to bez różnicy, powiem tylko tyle że nawet bez opalitków bez problemu je znajdziesz na plastrze wśród silnej rodziny. Podobnie jak w przypadku kolegi michalp również będę oczekiwał szczerej i rzetelnej oceny po sezonie od poddania i po kolejnym w którym już rodziny pracują od wiosny pełną parą jeśli oczywiście obaj koledzy się zdecydujecie na matki aga3 ode mnie. :706:

avico

Post autor: avico »

Moim zdaniem wszelkie testy powinny przebiegać w jak najbardziej naturalnych warunkach, tak jak to robimy zwykle. Opalitki są w takim wypadku obowiązkowe, bo jak odróżnić testowaną od innej?
Testy mają odpowiedzieć na największą ilość pytań. Również i te o łatwości poddawania matek.
Aby zwiększyć wiarygodność likwidując wszelkie sugestie pszczelarz nie wie jaką linię otrzymał. Dostał pszczoły oznakowane i to wszystko.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Cordovan, Bardzo miło mi będzie je wyprubować. Carnica wyselekcjonowana z innych krainek, zwłaszcza z polskich, jest u mnie zawsze mile widziana. Jutro porozmawiam z właścicielami posesji, żeby kolejne kilka arów mi pod ule udostępnili.
Jacku też racja.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

Awatar użytkownika
Cordovan
Stukacz
Stukacz
Posty: 72
Rejestracja: 2010-09-12, 17:51
Lokalizacja: Sieradz

Post autor: Cordovan »

avico pisze:Aby zwiększyć wiarygodność likwidując wszelkie sugestie pszczelarz nie wie jaką linię otrzymał. Dostał pszczoły oznakowane i to wszystko.
Zgadzam się ale w tym przypadku rozmawiamy oficjalnie i jeśli tych postów nie usuną będzie to również rzeczowa ocena, ja zresztą daleki jestem od nieszczerości, jeśli będą złośliwe i miodu nie nanoszą również z pokorą przyjmę zdrową krytykę. :706:

avico

Post autor: avico »

Mam nieco inne zdanie, bo czym innym jest krytyka, a czym innym rzeczowa ocena.
Hodowca ponosi koszty dając matki bez zapłaty, ale za to pszczelarz musi dołożyć więcej pracy, aby uczciwie ocenić. Nie chodzi o aptekarskie ważenie miodu, bo wystarczy ilość ramek wziętych do wirowania. Tak jest łatwiej. Ile dano węzy, dodano, bądź ujęto czerwiu. Wystarczającym miernikiem jest "ramka". Oczywiście reszta pasieki jest punktem odniesienia. Złośliwość też powinna być oceniana w 5 punktowej skali, gdzie 5 = teściowa.

Podoba mi się pomysł porównania z BF, bo sam jestem zainteresowany jak wychodzą one w odniesieniu do innych pszczół. Szkoda, że nie można jednoznacznie ocenić bastardów po BF lub matek unasienianych bastardami.

michalp
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-11-22, 19:56
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: michalp »

Cordovan pisze:Napisz ile matek aga3 na przyszły rok potrzebujesz do oceny - dostaniesz je również darmo za rzetelną i szczerą opinię zrelacjonowaną po sezonie od poddania oraz po kolejnym sezonie, prosiłbym również o wyszczególnienie ile matek ma być jednodniowych a ile unasiennionych gdyż chciałbym byś porównał te unasiennione u mnie gdzie lata sporo trutni już agi3 i te unasiennione u Ciebie zapewne inną rasą czy linią.
ja juz mam od pana Wojtka pszczołe i u mnie ma miejsce w pasiece co do jej złosliwosci to tak sie rozlazłem ze robie przeglady w podkoszulku i czasem nawet jak za gorąco kapelusz zapominam zakładać co do miodnosci to pomimo ze nie sa najsilniejsze maja tyle samo miodu ale chetnie sie zgodze na przeprowadzenie oceny terenowej i tez jestem ciekaw jak wypadna pszczoły pana Jacka w porównaniu z BF jak na razie jedyna krainka z mojego doswiadczenia jaka miała jakiekolwiek szanse pomijajac Age bo ona jest zółta albo bardziej pomaranczowa ale z szarych to była hetmanka hodowcy nie wymienie i tylko ona a przezuciłem juz kilkadziesiat lini krainek

avico

Post autor: avico »

Ten rok jest dla mnie pewnym osiągnięciem, bo sprowadziłem nieco starych nowości. Starych, bo nic nowego, a nowości, bo hodowcy zza Odry sporo pozmieniali. Według nich na +. Dotąd się nie mylili. Podobnie z cenami, bo za nowość każą sobie więcej płacić.
Skoro klient, choć świnia, to swoje prawa ma, tak i ja wyjmuje kasę i płacę bez targów. Dzięki temu mam najlepszy towar i nie muszę żebrać.
Cóż hobby jest kosztowne, bo hodowla jest moim hobby, a nie źródłem utrzymania. Myśliwy, czy "rybol" też wydają krocie na najnowsze "zabawki". Ja również nie żałuję na swoja pasję.
Chcę się przekonać, czy podobne efekty będą w naszych warunkach, jakie widziałem w Niemczech.
Naprawdę jestem pod wrażeniem ich postępów.

ODPOWIEDZ