Dotacje na rozwój pasieki

Moderator: krzysglo

Andrzey
Stukacz
Stukacz
Posty: 71
Rejestracja: 2011-02-18, 18:23
Lokalizacja: Okolice Żywca

Post autor: Andrzey »

Łupaszko wiem że to wygląda jak biadolenie,jeżeli my jako związkowcy nie mamy wpływu na działanie samego związku,to właściwie poco nam taki związek przecież to towarzystwo wzajemnej adoracji.Ruszyć to trzeba i tu jest problem jak to zrobić .Pamiętamy przynajmniej Ci starsi "raz zdobytej władzy nie oddamy".

[ Dodano: 2011-03-29, 07:58 ]
Resowit,ja też niedawno bojkotowałem tak prywatnie związek,kupowałem leki w Czechach ,przez 3 lata było O.K. później pod naciskiem uni Czesi zmniejszyli dawkę leku zapłaciłem 1000 złotych,straciłem 20 rodzin.Moja wiedza na temat polskiego leku jest taka że nie jest pewne czy w tym roku ruszy produkcja,na przyszły rok też kupie nasz produkt.

[ Dodano: 2011-03-29, 08:02 ]
Zento jest to typowy przykład dziel i rządź, nie ma dopłat bezpośrednich w Polsce ,chociaż krajach starej uni są.

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

U mnie prezes nasz powiadomił ze bendą dopłaty na każdą rodzine pszczelą ale pszczelarz musi mieć 20 rodzin i dopłata nie moze być wieksza niż 8 000 zł.na jednego pszczelarza. Pozdrawiam miły_marian

avico

Post autor: avico »

Panie prezes! - podaj podstawę prawną!
Takie byłyby moje słowa.

Za piękne, aby było prawdziwe.

zento
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 47
Rejestracja: 2011-01-30, 22:32

avico

Post autor: zento »

podstawą prawną jest sam fakt przydzielenia dopłat, natomiast podział dotacji to sprawa naszych władz tj.ministerstwa i związków. Jak zwykle władze nie wierzą w to, że przydzielone pieniądze pójdą na pszczoły i odstawiały kombinacje. Przy obecnych cenach odkładów tj.2 ramki 195 zł 4 ramki 295 zł takie propozycje cenowe to kto będzie w takich cenach kupował. w ostatnią niedziele był program w tv o tym, że na świecie pozostało tylko 20% pszczół, może dlatego zmiana decyzji.

avico

Post autor: avico »

O tym wszystkim wiemy, nawet oglądamy TV, jednak nie są to akty wykonawcze regulujące zasady rozdziału dofinansowania.
Taki akt prawny powinien zawierać zasady przydziału, wysokość kwoty i sposób zgłoszenia pasieki o dofinansowanie. Jaki organ, na podstawie jakich dokumentów i po wypełnieniu jakich druków rozpatruje wnosi o dofinansowanie i kto, oraz w jakim terminie dokonuje wypłaty. Jaki organ sprawuje nadzór merytoryczny i formalny. Najważniejsze w tym wszystkim to numer aktu prawnego.

Bez tego mamy jedynie telewizyjno prasowe koncepcje i pobożne życzenia.

1truteń
Obserwator
Obserwator
Posty: 3
Rejestracja: 2011-03-10, 11:26
Lokalizacja: pszczelarstwo

Post autor: 1truteń »

Będąc na szkoleniu w Pszczelej Woli 17-20 marca 2011r odnośnie chorób pszczół był prawadopodobnie przedstawiciel Zarządu Krajowego PZP i mówił że trwa dyskusja w PZP na temat dopłat a mianowicie nie wszyscy dostaną , prawdopodobnie tylko ci co mają minimum 80 uli i są zajerestrowani w dziale specjalnym produkcji rolnej KRUS ( opłata co miesiąć minimum 100 pare złotych) maja nadany numer na sprzedaż miodu, nie mylić z numerem pasieki.
truteń

avico

Post autor: avico »

Cały czas kręcimy się wokół pobożnych życzeń i domysłów. Ktoś mówił, inny chciał, ktoś coś słyszał i tak w nieskończoność. Ostatni wpis dzieli pszczelarzy uznając jednych za godnych dofinansowania, a innych nie. To jest z kolei znamienne dla Związku.

Ogólnie ujmując w najbliższym czasie dostaniemy to, co jakiś kolega wycisnął patykiem z pszczelego odwłoka, pytając czy to zgnilec.

Oczywiście on ze zgnilcem nie miał do czynienia, tylko z gównem.
My zaś mamy organizacyjny zgnilec i gówno jak najbardziej.

glazek7777
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2009-02-26, 15:44
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: glazek7777 »

Pisałem już, ze nie podobają mi sie takie praktyki - dzielenie na równych i równiejszych, a właściwie na małych i dużych. Czy ci co mają 15 rodzin pszczelich - to ich nie leczą, nie zakarmiają, nie kupują sprzętu - a może ich pszczoły nie zapylają roślin.

Ustalenia w zakresie kto dostanie dopłatę, a kto nie tego nie ustalają urzędnicy UE, tylko urzędnicy w Polsce przy udziale naszych przedstawicieli z PZP.

Czy taki jest głos polskich pszczelarzy - kogo oni reprezentują????
kamyk

Andrzey
Stukacz
Stukacz
Posty: 71
Rejestracja: 2011-02-18, 18:23
Lokalizacja: Okolice Żywca

Post autor: Andrzey »

Panowie zaszaleję, mamy prezesa który razem z rozumiejącym problemy pszczelarstwa ministrem rolnictwa dają naszym pieniążki na :cukier,leki i jedną matkę na pień rocznie.Proste ,za proste, działalność rolnicza jak i pszczelarska jest zbiurokratyzowana i właśnie tam jest "pies" pogrzebany .To są układy powiązania,urzędnicy pieniądze w końcu władza starsi pamiętają "RAZ ZDOBYTEJ WŁADZY".

daro

Walenie głową

Post autor: daro »

W mur.Ja powtarzam że nie chcę od nikogo żadnej pomocy w postaci kasy.Niech chronią mój interes przed nieuczciwą konkurencją z resztą sam sobie poradzę.Papiery,papiery,formularze,sprawozdania- biurokracja.Ja chcę tylko jednego zakazu sprowadzania miodu spoza UNII i wszystko.Załatwicie ? Jako produkcja rolna odpada,jedynie dopłaty środowiskowe i te powinni dostać wszyscy bez wyjątków.

avico

Post autor: avico »

Święta naiwności!
Marzenia, chcenia, pomysły i cała inna masa pobożnych życzeń ze strony pszczelarzy.

Zapominamy, że tam siedzą łebskie facety mające kiepełe na karku i naprawdę mocno kombinują jak tu właściwie podzieli te 18 milionów. To jest ogromna praca! Czy ktoś z nas widział taka górę szmalu?
Oni nie tylko widzą, ale muszą wiedzieć jak tego dokonać, bo tyle szmalu zmarnować się nie może. Dadzą kasę na ul i taki jeden z drugim amator zmarnuje pieniądze. Do tej orkiestry włączył Związek, który niczym toporem dzieli pszczelarzy, skoro może dzielić kasą, bo to przez organizacje kasa przepływa. Dzieli na lepszych (dużych) i małych gorszych. Przy takim podziale od dużych zawsze coś może skapnąć, jakieś wsparcie, a mały jak to mały niczego nie da i z małymi jest tylko kłopot.

Nie wierzycie ile wielkiego kłopotu mali narobią?

To nie dużym załatwiano cukier i przez ten cukier dla małych trzeba było oddać im ich wcześniej wpłaconą kasę, zastawiają jako poręczenie kredytu Dom Pszczelarza.

Bardziej od małych, ci duzi nie chcą importu miodu spoza Unii. Niestety, mleko się wylało i mamy wolny handel i znowu tam siedzących łebskich facetów mających kiepełe na karku i naprawdę mocno kombinujących jak tu dobrze wyjść na imporcie.

Problem z niedofinansowaniem pszczelarstwa, a racze z niewłaściwym jego finansowaniem jest powszechnie znany. Nikt ze świata nauki nie wspiera pszczelarzy swoim tytułem i wynikami badań ukazujących jak powinna wyglądać taka akcja wspierania finansowego.
Nikt nie pokusił się o zbadanie polskiego ewenementu nieznanego nigdzie na świecie, którym jest brak zwiększenia się liczby pszczelich rodzin, choć od wielu lat pszczelarze kupują refundowane pakiety, czy odkłady.
Przy założeniu ich przeżywalności do następnego sezonu na poziomie 50%, po tylu latach powinniśmy być pszczelarska potęga Europy.
Czy ktoś mi powie czemu tak się to dzieje?

daro

12 groszy

Post autor: daro »

Dla Avico kupa kasy,na całą Polskę pryszcz na zadku.Za mały by zrobić operację za duży by spokojnie usiąść.

[ Dodano: 2011-03-31, 11:20 ]
Aby nie być gołosłownym suma ta po podzieleniu równo na każdy ul da 16 zet z czego trza pokryć obsługę wypłat.Rolnicy dostają z samych dopłat obszarowych ok. 4600 na gospodarstwo nie licząc reszty.Czyli jak za komuny przepić dziś czy jutro.

avico

Post autor: avico »

Też prawda, ale przecież nie zrzeszamy się tylko dla płacenia składek. Skoro płacimy składki, to mamy prawo domagać się reprezentowania naszych interesów.
Alternatywą jest (dla zrzeszonych) wypłacenie sobie samemu dotacji przez odstąpienie od płacenia składek + ulowe. Dawno uczyniłem w ten sposób.

Wiem, że to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale obecnie lepszego nie widzę.
Skoro nikt nie lobbuje w naszym interesie, to nie widzę sensu opłacania nieruchawej organizacji i poborów działaczom.

Skoro w innych krajach pszczelarze są traktowani poważnie zarówno przez władze jak i ich organizacje, to mamy tego efekty.

Wspominasz o komunie. Chyba za komuny było lepiej, bo nawet władza myślała o cukrze. Ale i wtedy związek był nienasycony, bo od każdego kilograma pobierał (bezprawnie) 3 grosze/1 kg. Tym sposobem każdego roku do - no właśnie gdzie? Bo chyba nie do związkowej kasy wpływało około 350 tys. zł., bo jak zewidencjonować taki haracz. Przy wpływie tej wielkości powinni od świadczonej usługi opłacić podatek, podatek VAT, a przy tej wysokości obrotu powinna być też kasa fiskalna, że nie wspomnę o paragonie dla pszczelarza. Ten proceder trwał do końca dystrybucji cukru przez związek.

Czy tak, czy inaczej to samo gówno i zgnilec.

daro

Post autor: daro »

No tak to jest, ja bez związku,Avico bez związku a jak kota nie ma.To myszy harcują.Za komuny nie pszczelarzyłem ale pamiętam cenę miodu- nic się nie zmieniło.A pisząc o komunie miałem na myśli wypłatę - jak pierwszą dostałem to były moje myśli.A by kupić FSO 1500 musiałbym pracować 40 lat.

avico

Post autor: avico »

Po diabła takie drogie auto wybrałeś?
Nie możesz jakiegoś Opla, czy VW. Na kupno takiego auta Niemiec pracował 2 - 3 lata.

Sam dziś widzisz, że te polskie, drogie znikają z dróg a Polacy jeżdżą tanimi zachodnimi autami.

ODPOWIEDZ