pomoc nowy i młodym pszczelarzą

Moderator: krzysglo

krzysglo
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 558
Rejestracja: 2007-01-19, 20:43
Lokalizacja: woj. opolskie

Post autor: krzysglo »

avico pisze:(...)Zwykle jest tak, że np. pszczelarz pyta jak poddać matkę. Tłumaczę mu co i jak. Ten wysłucha, by za moment stwierdzić, że uczyni po swojemu. W dodatku źle i ryzykownie.

Przyczyny braku przyjęć matki właściciel pszczół powinien znać i wyliczyć obudzony w środku nocy. Ludzie jednak idą na skróty licząc, że może się uda.

To nie tylko błędy początkujących, bo tak czynią "starzy" pszczelarze. Dopiero za którymś nieudanym poddaniem stwierdzają, że miałem rację, bo w ulu była matka, a on nie zauważył matecznika.

- Jak to nie zauważył?

- Nie strząsał pszczół z plastrów, jak mu zalecałem i przeoczył matecznik. Tym sposobem zmarnował kilka matek.
(...)
Idą na skróty.
Myślą, że się uda.
A czasami z braku siły.
Niektórzy mają tak złośliwe pszczoły, że już nie dają rady wykonywać prawidłowych przeglądów.
Jak utworzą ul i dostają dawkę kilkudziesięciu żądeł, to się odechciewa wszystkiego.
Mają nietypowe ule, brak możliwości łatwego przeszukania gniazda, w celu odnalezienia matki.
Ciężko jest znaleźć matkę przy atakujących pszczołach. Często trzeba się zmagać z bólem po użądleniach, strachem, że zaraz kolejne żądełka zaliczę. Częściowo ich rozumiem.
Wiem, że nie słuchają rad, lub wysłuchują ich tak "od niechcenia".
Ale trzeba tłumaczyć. Czasami coś im zaświta. Czasami sobie przypomną podstawowe zasady. Czasami trafią na moment gdy rodzina tak w zmasowany sposób nie atakuje.

U mnie jeden sędziwy pszczelarz jak stwierdził, że już nie daję rady ze złośliwymi pszczołami a nie ma możliwości wymiany matek. To zamówił odkłady z matkami łagodnymi. Będzie powoli systematycznie likwidował złośliwe rodziny a powiększał ilość wprowadzanych matek łagodnych do pasieki.
Wiedza teoretyczna też jest bardzo ważna. Ale praktyczne porady są również ważne.

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

krzysglo pisze:Niektórzy mają tak złośliwe pszczoły, że już nie dają rady wykonywać prawidłowych przeglądów.
No niestety taka jest rzeczywistość. Kiedyś miałem meserszmity i powiem ,że matkę wymieniałem na siłę.Rzucały się po otwarciu ula ... przeglądy nie był przyjemnością ale jak dostałęm 3-5 żądełek to byłem zadowolony. Średnio 15 w różne miejsca najczęściej w kostki :691:. Ale udało się - z pomocą chemii azotan potasu uśpił pszczoły i jakoś dałem radę:)
pozdrawiam Marcin

Awatar użytkownika
Radek73
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 298
Rejestracja: 2009-04-05, 08:21
Lokalizacja: LUBUSKIE

Post autor: Radek73 »

Marcin pamiętam jak zaczynałeś i non top rozbierałeś gniazdo :(:((:( nie wydaje mi się , by uśpienie było konieczne :((:(:
Radek73

krzysglo
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 558
Rejestracja: 2007-01-19, 20:43
Lokalizacja: woj. opolskie

Post autor: krzysglo »

Radek73 pisze:Marcin pamiętam jak zaczynałeś i non top rozbierałeś gniazdo :(:((:( nie wydaje mi się , by uśpienie było konieczne :((:(:
Niekiedy i uśpienie jest konieczne.
Uważać trzeba żeby się nie nawdychać tego dymu.

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

Radek73 pisze:Marcin pamiętam jak zaczynałeś i non top rozbierałeś gniazdo :(:((:( nie wydaje mi się , by uśpienie było konieczne :((:(:
Uwierz mi dawno mi to przeszło:D , Rodzina z meserszmitami była to rójka i goniła 30 metrów od pasieki :701: . Idąc dostawałeś strzała, bez powodu.... Matka musiała być wymieniona ale aby wykonać wszystko prawidłowo nie uniknione było uspanie. Gdybym nie uspał nie przyjeły by mi matki a jak by nie przyjeły to bym miał problemy w domu bo nie dało by się wyjść na ogród a w domu rodzice boją się pszczółek. Więc wybrałem mniejsze zło. Nigdy bym nie chciał uśmiercać pszczół czy się ich pozbywać.
pozdrawiam Marcin

Awatar użytkownika
Radek73
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 298
Rejestracja: 2009-04-05, 08:21
Lokalizacja: LUBUSKIE

Post autor: Radek73 »

Tak myślę :):)) Właśnie osadziłem rój.:):) dostałem wiadomość ,że wisi na gruszce dwa kilometry ode mnie .. to już czwarty rój w tym roku .. z tymi odkładami . które kupiłem . jest duża szansa na obudowanie mojej gromadki :)).. kilka dni deszczu i komuś wieją .. najbliżej mają z 6km .. ale wiara wie ,ze straciłem wszystkie i każdy kto widzi uciekiniera .. daje znac dla mnie :):))
Radek73

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

Radek73, Powodzenia w odbudowie pasieki. wiem jaki to ból stracić coś co się "kocha" :D
pozdrawiam Marcin

Harnaś
Stukacz
Stukacz
Posty: 84
Rejestracja: 2011-02-20, 20:52
Lokalizacja: Turbacz

Post autor: Harnaś »

Witam kolegów mam pytanie może nie w temacie ale wybaczcie chodzi o to że miód brałem już w połowie maja i cały już się skrystalizował czy to normalne czy może miód był nie za dojrzały ? Proszę o opinie i rady , pozdrawiam .

wojciechmoro
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 36
Rejestracja: 2010-07-23, 14:40
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: wojciechmoro »

to prawidłowe

Awatar użytkownika
Radek73
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 298
Rejestracja: 2009-04-05, 08:21
Lokalizacja: LUBUSKIE

Post autor: Radek73 »

Prawdopodobnie , duża domieszka klonu i drzew owocowych .. zawsze ci skrystalizuje ..
Radek73

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

mniszek... Panowie mniszek. Harnaś, jest z gór a tam łany żółtego "mlycza" kwitnie
Pozdrawiam
pozdrawiam Marcin

Harnaś
Stukacz
Stukacz
Posty: 84
Rejestracja: 2011-02-20, 20:52
Lokalizacja: Turbacz

Post autor: Harnaś »

Tak też myślałem ale wolałem się upewnić dzięki koledzy to prawda z tym mniszkiem u mnie jest multum na wiosnę ,pozdrawiam

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

Harnaś pisze:Tak też myślałem ale wolałem się upewnić dzięki koledzy to prawda z tym m

niszkiem u mnie jest multum na wiosnę ,pozdrawiam
harnaś; jak moja córka mieszkała pod krokwją,byłem Zakopanem na Kościeliskach widziałem parę uli , taka niezasiedlona -miernota daj sobie spokój,zawsze Zakopiańczycy pytali mnibie gołębie pocztowe

ODPOWIEDZ