Ciężkie początki amatora

Moderator: krzysglo

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Waroza nie wchodzi do komurek trutowych i pszczelich jak matka pierwszy raz tam składa jajo. Bo tam niema wylinki ktura poczwarka trutnia i pszczoły zostawia w komurce po wygryzieniu. Waroza jak wejdzie pod larwe i ma wylinkie to ja rosuwa i tam składa jajo . Bo przy wylince larwa strasnie sie wierci i by zwaliła jaja warozy a jak one są w rosunietej wylince to są bespieczne i larwa trutnia albo pszczoły ich nie zwali. Co do wosczyzny to kazda sie nadaje do przetopu. A waroza nie ma nic wspulnego z przetopem woszczyzny. Tylko stara woszczyzna daje mniej wosku niz brozowa bo w czrnym suszu wosk zostaje w wylince w bylinach.U mnie w pasiece kazda rodzina odbuduwuje po 12 do 15 ramek woszczyzny i ja mam tylko 2 sezony susz, Po drugim sezonie po ostatnim miodobraniu ramki idą do kotła. W dziwiczych komurkach wygryza sie wieksza pszczoła i wiencej przynosi w swoim wolu wiencej nektaru. A co do trutni to one musza byc na wiosne, Bo zapładniają matki po14 dniach i grzeją czerw wiencej pszczół wylatuje po nektar. Pozdrawiam miły_marian

Awatar użytkownika
Cordovan
Stukacz
Stukacz
Posty: 72
Rejestracja: 2010-09-12, 17:51
Lokalizacja: Sieradz

Post autor: Cordovan »

Jacety, ramka pracy jest w ulu tak potrzebna jak dziura w moście. O walce z warrozą ramką pracy zapomnij bo to mit. Poczytaj Ostrowską o pozostałych etapach prowadzenia pasieki a rozdział o ramce pracy pomiń. Trutnie w rodzinie muszą być i wcale nie koniecznie na ramce pracy. Dostosuj tylko teraz odpowiednio kubaturę ula (ilość ramek) do siły rodziny, daj im robotę w postaci odciągania węzy, wymieniaj co rok przynajmniej 45% gniazda na nowe ramki, zadbaj o zimowlę i wiosenny start. wymieniaj co dwa lata produkcyjne matkę na nową i będzie dobrze. :706:

Jacety
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 12
Rejestracja: 2012-05-11, 12:51
Lokalizacja: Halinów

Post autor: Jacety »

Dziękuję za odpowiedzi i rady.

Ale idźmy dalej.
Dostałem wczoraj dwie klatki odgrodowe. Jak domniemam różnica pomiędzy klatkami a tradycyjnymi kratami różni polega na tym że w klatce matkę zamyka się na trzech ramkach, a przy zastosowaniu kraty można jej nakazać pracować na dowolnej ilości ramek.

Po lekturze książki i internetu mam kilka niewiadomych:
  • w jakim okresie najkorzystniej jest wstawić klatkę do ula: czy jest to właśnie ostatni tydzień maja i nie dalej niż do 10 lipca?
  • jak przeprowadzić prace: czy mam odszukać ramkę na której aktualnie jest matka, włożyć tę ramkę do klatki, dołożyć dwie ramki z świeżymi plastrami (nie węze), od góry zamknąć szczelnie beleczkami i taki pakiet do ula?
  • doczytałem w książce że brak miejsca na czerwienie zwiększa ryzyko rójki: czy w związku z tym po zastosowaniu kraty muszę okresowo przeglądać ramka i po stwierdzeniu braku miejsca wymienić zaczerwione na puste plastry?
Czy zastosowanie takiego rozwiązania pomaga na uniknięcie problemu, że na ramkach, z których można by podebrać miód znajduje się czerw? Bo pamiętam jak kiedyś robiłem za operatora miodarki to pojawiały się ramka z czerwiem. A może takie ramka nie powinny trafiać do miodarki?

Dziękuję za odpowiedzi a przypadku gdybym się mocno mijał z prawdą to proszę o nakierowanie.[/list]

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

Jacety, daruj Ty sobie izolatory teraz (te twoje klatki), a skup się za poszukiwaniu wiedzy i zrozumieniu pszczół. izolatory to wyższa szkoła jazdy.
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

avico

Post autor: avico »

Początkujący, czy ktoś tobie obiecywał, że będzie lekko?

Przeczytaj kilka publikacji i pytaj o konkrety, a nie szukaj kolejnych lekcji z pszczelarstwa.
Forum może pomóc, ale umieć i nauczyć się musisz sam.

waldek6530
Stukacz
Stukacz
Posty: 82
Rejestracja: 2011-01-02, 15:14

Post autor: waldek6530 »

<="" div=""> Witam !
Zauważyłem dzisiaj bardzo dziwne zjawisko a mianowicie :w godzinach południowych będąc w pasiece zauważyłem, że z jednego z uli wychodzi rój. Spokojnie to obserwowałem bo w ulu tym matka siedzi w izolatorze tak, że wiedziałem, że po chwili wrócą do tego ula. Nie osiadły nawet na pobliskich drzewkach tylko polatały kilka minut ponad ulami po czym zaczęły wracać do ula. I tu ciekawa sprawa około 40 % tych pszczoła rojowych zaczęło lądować na wylotku sąsiedniego ula i tam do tej rodziny wchodziły i weszły. Nie było widać żadnych walk na wylocie te rojowe pszczoły zostały przyjęte. Dlaczego tak się stało czy może dlatego, że rojowe były opite miodem i zostały przyjęte. A może dlatego, że w ulu tym kilkanaście dni nie było matki. W dniu dzisiejszym właśnie umożliwiłem pszczoła uwolnienie poddanej im matki z klateczki. Nie wiem czy dobrze myślę - ale prósze o opinie w tej sprawie. Pozdrawiam.

oro54
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 65
Rejestracja: 2005-11-28, 22:39
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Post autor: oro54 »

Prawdopodobnie był to mocny oblot młodej muchy. Jeżeli latały zwrócone w kierunku ula i krążyły unosząc się coraz wyżej i wyżej- to nie rójka. Przy wychodzeniu rójki pszczoły jakby wypryskują z ula i inny jest też dźwięk wydawany przez latające pszczoły. Trudno go nie odróżnić od intensywnie pracującej rodziny. Jest też wiele pszczół na ziemi przed ulem, czego nie ma przy oblotach.

waldek6530
Stukacz
Stukacz
Posty: 82
Rejestracja: 2011-01-02, 15:14

Post autor: waldek6530 »

Nie był to oblot młodej pszczoły to zjawisko zna. To na 100 % było wyście roju one się z ula wysypywały i krążyły jak rójka nie jak młoda pszczoła zaczęły niektóre siadać na pobliskich porzeczkach.

avico

Post autor: avico »

To była rójka, ale bez matki.

Izolator sprawia, że matka z zasady nie wyjdzie, ale pszczoły zakładają Solidarność i trwają w pogotowiu strajkowym zamiast pracować. Pszczelarz może przeoczyć ukryty matecznik i pojawi się młoda matka, która zabije starą, siedząc w izolatorze nie unasieni się i stanie się matką trutową.

Nie wiem, czy izolator, to dobre rozwiązanie. Kiedyś spróbowałem i do dziś poniewierają się w magazynie izolatory, które są równie przydatne, jak TIR-ówce dziecko.

waldek6530
Stukacz
Stukacz
Posty: 82
Rejestracja: 2011-01-02, 15:14

Post autor: waldek6530 »

avico dla mnie izolator to dobra sprawa biorąc pod uwagę moją wiedzę o pszczołach. Nie widzę bez niego dobrej gospodarki (przeze mnie oczywiście). A tak ap-ropo to jak masz izolatory warszawski poszerzane to możemy potargować i chętnie kupię. Pozdrawiam.

avico

Post autor: avico »

Tylko wielkopolskie.
Szkoda.

Jacety
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 12
Rejestracja: 2012-05-11, 12:51
Lokalizacja: Halinów

Post autor: Jacety »

Jak pisałem w pierwszym poście tego wątku mam 2 ule: na początku czerwca z jednego z nich poszła mu duża rójka, w związku z czym w ulu zostało bardzo mało pszczół. W drugim natomiast sytuacja jest zgoła odmienna - bardzo dużo pszczół i zero miodu bo wszystkie ramki zaczerwione. Przełożyłem więc z ula silnego 2 rami z czerwiem do ula osłabionego. Jednak po przełożeniu zauważyłem dziwne i niespokojne loty pszczół prze ulami. Wówczas uświadomiłem sobie, że obie ramki przełożyłem łącznie z pszczołami, które je w danej chwili obsiadywały (nie zrzuciłem pszczół do ula). Czy dochodzi do tego, że pszczoły, które nagle znalazły się w nowym ulu są w szoku? W innych wątkach wyczytałem, że pszczoły lotne przejdą do ula macierzystego, natomiast nielotne pozostaną w nowym ulu. Czy tak się dzieje?

Dziękuję za odpowiedź.

dkrzysztof10
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 149
Rejestracja: 2006-05-20, 10:23

Post autor: dkrzysztof10 »

dając czerw do innego ula musisz koniecznie strząsnąć wszystkie pszczoły z ramek bo narobisz bałaganu może dojść do rabunku ula słabego. Zwęź ul słaby do siły rodziny i podkarm żeby miały pokarm zobaczysz jak szybko dojdą w silę możesz tez co jakiś czas dodać ramkę lub dwie z czerwiem. najlepiej krytym na wygryzieniu tylko bez pszczół . Lub inny sposób połączyć ta słaba rodzinę z inna. Nie przejmuj się niepowodzeniami każdy kiedyś zaczynał jak ja miałem pierwsze dwa ule i prosiłem o pomoc moich ,,życzliwych ,, sąsiadów pszczelarzy to śmieli się ze mnie a teraz ja mam kilka dziesiątą uli a oni u mnie kupują miód i odkłady. Jak to mawiał mój dziadek : Teraz przyszła zamiana teraz żaba dziobie bociana.
Jak rozdaję chleb biednym, to nazywają mnie świętym,
a jak pytam się dlaczego biedni nie mają chleba, mówią - komunista

Jacety
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 12
Rejestracja: 2012-05-11, 12:51
Lokalizacja: Halinów

Post autor: Jacety »

Mam jeszcze jedno pytanie, dotyczące zjawiska jak na zdjęciach https://picasaweb.google.com/jtprzybysz/PscoY
Zdjęcia zrobione 3 lipca o godzinie 19.00, bardzo gorący dzień i wieczór. Dlaczego pszczoły w taki sposób obsiadają wylotki? Takie zachowanie zdarza się raz na jakiś czas, lecz nie zaobserwowałem zależności takiego zachowania z temp. zewnętrzną. Czy w ulach jest za gorąca i w obawie o matkę i czerw część pszczół przebywa poza wnętrzem ula?

Dziękuję za odpowiedź.

avico

Post autor: avico »

Ogłosiły strajk i zakładają "S".
Nie chce im się robić, a związkowe działaczki wylazły przed wylotek zastanawiając się czy robić blokadę, czy czekać do sierpnia, aby zmusić pszczelarza do podpisania sierpniowych porozumień.
Liczą, że do tego czasu pszczelarz przeczyta (nie pół litra) jakąś fachową książkę, bo inaczej zostanie wiecznym "pytonem", który ciągle pyta.

Wydaje się, że mamy skrzyżowanie gada z ptakiem (pytono-sęp), który liczy, że pytając wysępi niezbędną wiedzę, ponieważ czytanie jest bolesna czynnością na podobieństwo borowania w zębach.

Brody u wylotków są tematem tak banalnym, że nawet najgorsze publikacje dają na ten temat wystarczającą wiedzę.

ODPOWIEDZ