Duże upadki rodzin po zimowli

Moderator: krzysglo

Awatar użytkownika
swider24
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 44
Rejestracja: 2011-07-14, 12:15
Lokalizacja: Wielkopolska

Duże upadki rodzin po zimowli

Post autor: swider24 »

Szanowni Koledzy, wczoraj pomimo zimna na szybko przejrzałem swą pasiekę i niestety okazało się, że prawie polowa pszczół nie przezimowała (20 na 45 uli). Nie podejrzewam żadnych zewnętrznych uwarunkowań, a raczej brak doświadczenia i pewnie moje błędy. Choć teoretycznie wiem sporo - widać praktyki nadal brakuje. Wiem, że przyczyn może być wiele.

Pierwsza sprawa - głód. I tu z pewnością mogę sobie zarzucić brak nadzoru - na pewno kilka rodzin spadło właśnie ze względu na brak pokarmu. Oblot był na początku marca, ale że pracuję zawodowo nie miałem możliwości być na pasiece. Później srogie ochłodzenie i mrozy i nie zajrzałem do uli. W przyszłym roku tego błędu nie popełnię ;(.

Kolejna rzecz - zimuję pszczoły na 2 korpusach wielkopolskich - kilka rodzin nie przeszło na wyższy korpus, pomimo że pokarm był.

Dokładnie jeszcze nie przejrzałem wszystkich rodzin. Jeśli chodzi o walkę z warrozą to w ubiełym roku stosowałem biowar 500. Niestety mam niskie dennice i nie stosowałem wkładek jeśli chodzi o jego skuteczność. Paski natomiast uwieszałem przy podkarmiaczkach, myślę że styczność z pszczołami była duża. Po 8 tyg. wyjęte z uli.

Karmiłem gotowym inwertem. I tu mam pytanie, czy pokarm ten będę mógł użyć dla pozostałych rodzin? Z jednej strony zawsze szkoda, z drugiej zaś jeśli miałbym zaszkodzić pozostałym rodzinom, to może lepiej nie. W poprzednich latach nie miałem tak wielu upadków, trochę jestem załamany ;(.

Rodzinom, które przeżyły dałem wczoraj po 1,5 kg apifortuny. Chciałbym w sobotę zajrzeć, aby ustawić gniazda. I tu kolejne pytanie: jeśli rodzina na górnym korpusie zajmuje 4 -5 ramek, a jest ich w sumie 8 to ile zostawić? Na razie nie wiem ile mają pokarmu, czerwiu itp. Proszę kolegów o pomoc i rady w jaki sposób choć częściowo odbudować swą pasiekę i na wiosnę.
--
"Nie darmo u pszczoły żądło a cierń u róży"

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

swider Jak utraciłóeś wieksza czesc pasieki to ja bym winił ciebie. Trzeba było połonczyć na jesienji i byś teraz miał silne rodziny. Co do pokarmu to jak rodziny nie miały biegunki to możewsz wykorzystac ten pokarm do odkładów co bendziesz robił na wiosne. Ja opisałem tu na tym forum (jak zrobic tanio a dobry odkład) i jeszcze bende opisywac dalsze poczynania ale jest małe zainterosowanie tym tematem. Co do podkarmiania teraz na wiosne to pszczoła pobierze ale by było lepiej podać ciasto. Jak rodzina obsiada na czarno ramki to tyle trzeba zostawic a zbendne dac za zarwór i widelcem troche poskrobać zeby przeniesli do gniazda. To bendzie złudzenie ze jest pozytek i matka bendzie lepiej czerwiła. Pozdrawiam miły_marian

Awatar użytkownika
swider24
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 44
Rejestracja: 2011-07-14, 12:15
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: swider24 »

Tak, niewątpliwie to w większości moja wina. Tylko ktoś zapatrzony w siebie szuka winnych. Trzeba się przyznać do porażki i wyciągnąć błędy. Sęk w tym, że część rodzin na jesień połączyłem przed zimowlą.

Ja tym tematem zrobienia odkładu jestem zainteresowany, czytałem. A co zrobić z ramkami, które były częściowo obsadzone przez pszczoły jeśli jest tam pokarm jeszcze, czy można je również dać?
--
"Nie darmo u pszczoły żądło a cierń u róży"

Adi
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 8
Rejestracja: 2013-03-15, 07:53

Post autor: Adi »

W naszym rejonie kuj-pom różnie pszczoły zimowały ale tak dużych upadków nie odnotowujemy.
Jeśli nie przeszły na wyższy korpus to wina może być w zbyt dużej odległości ramek od siebie (pow.2cm.) tak naprawde to najlepiej jak kłąb wiesza sie jesienią już częściowo na 2'gim korpusie, tylko wtedy ważne jest ułożenie pokarmu. Ze zwężeniem dokładnie jak powiedział miły. wywalaj puste plastry a zostaw te silnie obsiadane, choćby miały zostać 4, łatwiej będzie je dogrzać. Dokarmienie jak najbardziej, ratuj to co zostało, ja uważam że syrop lepszy od ciasta - a temu że mniej przy nim mają pracy to znaczy nie zużywają wody, której w okresie zimna mało w ulu a i lecieć nie bardzo mogą bo troche za zimno, a w syropie wode już mają. myśle że dasz rade odbudować pasieke, masz jeszcze z czego-na szczęście.
pozdrawiam Adi
Z pytaniami walić jak w dym =)
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie /o Zarzeczewo

Sprzedaż matek lini car Kujawska. zapraszam do kontaktu adrian.stankiewicz@kpodr.pl

Awatar użytkownika
swider24
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 44
Rejestracja: 2011-07-14, 12:15
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: swider24 »

Co do ciasta, to pisałem, że dostały po 1,5 kg apifortuny. Zobaczę jak będą pobierały. Później będę poddawał ramki z odsklepionym pokarmem. Ale ciężko mi z tym i żal pasieki ;(
--
"Nie darmo u pszczoły żądło a cierń u róży"

Adi
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 8
Rejestracja: 2013-03-15, 07:53

Post autor: Adi »

swider24 pisze:Tak, niewątpliwie to w większości moja wina. Tylko ktoś zapatrzony w siebie szuka winnych. Trzeba się przyznać do porażki i wyciągnąć błędy. Sęk w tym, że część rodzin na jesień połączyłem przed zimowlą.

Ja tym tematem zrobienia odkładu jestem zainteresowany, czytałem. A co zrobić z ramkami, które były częściowo obsadzone przez pszczoły jeśli jest tam pokarm jeszcze, czy można je również dać?
Jeśli tylko nie ma na nich śladów nozemy tzn. brązowych plamek, jeśli są to nie zarażaj innych rodzin. plastry jedynie na przetop, a wosk do zakładu który ma kotły parowa, bo tylko wysoka temperatura ok. 130 stopni i ciśnienie może je zabić- te przetrwalniki nozemy.
jeśli plastry jednak czyste to są do odkładów w sam raz :)

[ Dodano: 2013-03-28, 13:19 ]
swider24 pisze:Co do ciasta, to pisałem, że dostały po 1,5 kg apifortuny. Zobaczę jak będą pobierały. Później będę poddawał ramki z odsklepionym pokarmem. Ale ciężko mi z tym i żal pasieki ;(
oczywiście że zał ;( jako pszczelarze czekamy całą zime, aby ujrzeć nasze pszczółki a tu taka strata ;/, powiem Ci że ja stosuje apiinwert, jakoś nie mam przekonania do tych zbozówek ;/ wiem, że cena jest wyższa ale one cały sezon pracują a my musimy pomóc im przed zimą.
a ha, może powiem Ci jeszcze jedno, warto na przyszłość na początku października choć raz odymić apiwarolem, moim zdaniem nie ma nic lepszego od amitrazy na porażenie warozy, fakt może kumafos...., ale to już na inny wątek przy paskach jeden dymek może dać naprawde dobre efekty, a koszt malutki przy refundacji, ale te porady to tak na przyszłość.
Z pytaniami walić jak w dym =)
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie /o Zarzeczewo

Sprzedaż matek lini car Kujawska. zapraszam do kontaktu adrian.stankiewicz@kpodr.pl

Awatar użytkownika
swider24
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 44
Rejestracja: 2011-07-14, 12:15
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: swider24 »

Dziękuję Adi, przejrzę dokładnie te plastry - na razie nie miałem nawet czasu. Mam jeszcze jedno pytanie, czy przy tej pogodzie - temp. ok 3 stopni od razu zmniejszyć im te gniazda, czy czekać aż się trochę ociepli? Nie chciałbym ich wyziębić, ale z drugiej strony jak szybko ułożę gniazdo, to łatwiej je ogrzeją. W sumie zajmie to w sumie kilka minut, więc lepiej działać już, tak?
--
"Nie darmo u pszczoły żądło a cierń u róży"

Adi
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 8
Rejestracja: 2013-03-15, 07:53

Post autor: Adi »

swider24 pisze:Dziękuję Adi, przejrzę dokładnie te plastry - na razie nie miałem nawet czasu. Mam jeszcze jedno pytanie, czy przy tej pogodzie - temp. ok 3 stopni od razu zmniejszyć im te gniazda, czy czekać aż się trochę ociepli? Nie chciałbym ich wyziębić, ale z drugiej strony jak szybko ułożę gniazdo, to łatwiej je ogrzeją. W sumie zajmie to w sumie kilka minut, więc lepiej działać już, tak?
kolego to wszystko zależy od rodzaju ula, ja uważam że minimalna temperatura przy której moge zajrzeć do ula to te 5-8 stopni, delikatnie podwijam powałke - mam miękką i wycofuje z maksymalną ostrożnością plastry. przy tak niskiej temperatuże jak 3 stopnie pszczółki które zdenerwowane rabanem w ulu mogą wypryskiwać i zamarzać ;/ najważniejszy jest pokarm... zwęzić gniazdo zdążysz, oczywiście ja opisuje swoje postępowanie. Zauważ również że dopuki pszczołą jest w kłąbie ona sie dobrze trzyma, jeśli tylko zacznie rozchodzić sie po plastrach, a do tego musi być troche cieplej-dopiero w tedy musi grzać mocno całe gniazdo... i dopiero wtedy ważne jest zwężenie.
Z pytaniami walić jak w dym =)
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie /o Zarzeczewo

Sprzedaż matek lini car Kujawska. zapraszam do kontaktu adrian.stankiewicz@kpodr.pl

Awatar użytkownika
swider24
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 44
Rejestracja: 2011-07-14, 12:15
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: swider24 »

Adi pisze:a ha, może powiem Ci jeszcze jedno, warto na przyszłość na początku października choć raz odymić apiwarolem, moim zdaniem nie ma nic lepszego od amitrazy na porażenie warozy, fakt może kumafos...., ale to już na inny wątek przy paskach jeden dymek może dać naprawde dobre efekty, a koszt malutki przy refundacji, ale te porady to tak na przyszłość.
Pewnie coś w tym jest, wcześniej gdy pasiekę miał jeszcze teść zawsze stosowaliśmy apiwarol i faktycznie takich upadków nie było, ale to tylko jedna z przyczyn mogła być. Czasu nie cofnę, a za mało się pytałem o wiele rzeczy, brak teraz doświadczenia.

Byłem niedawno na szkoleniu, gdzie dowiedziałem się, że paski powinny "wędrować" w miejsca, gdzie są pszczoły i powinny być przełożone przynajmniej dwa razy. Pewnie też racja, ja wieszałem w jednym miejscu. W tym roku zastosuję paski + dodatkowo przynajmniej 1-2 razy tabletki.
--
"Nie darmo u pszczoły żądło a cierń u róży"

Adi
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 8
Rejestracja: 2013-03-15, 07:53

Post autor: Adi »

paski - znam pszczelaży który wkładają je przez wylotek i pszczoły im przezimowały, problem z nimi jest taki, że ich polepszanie przez producenta polega już tylko na zwiększaniu dawki substancji czynnej w w Bayvarolu to flumetryna, śledząc historie mamy bayvarol 200, bayvarol 400 a dziś 500. Nie idzie to w dobrą strone, podobnie jest z biowarem. Pozostaje amitraza z apiwarolu, podobno ponad 90 % skuteczności... Trzeba uczyć się na błędach, szkoda tylko że tak bolesnych.
Z pytaniami walić jak w dym =)
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie /o Zarzeczewo

Sprzedaż matek lini car Kujawska. zapraszam do kontaktu adrian.stankiewicz@kpodr.pl

inwercik
Obserwator
Obserwator
Posty: 1
Rejestracja: 2013-03-29, 17:41

Post autor: inwercik »

swider24 pisze:Karmiłem gotowym inwertem. I tu mam pytanie, czy pokarm ten będę mógł użyć dla pozostałych rodzin? Z jednej strony zawsze szkoda, z drugiej zaś jeśli miałbym zaszkodzić pozostałym rodzinom, to może lepiej nie. W poprzednich latach nie miałem tak wielu upadków, trochę jestem załamany ;(.
swider24 pisze:Wysłany: 2011-08-10, 21:33 Co do podkarmiania syropem z buraka cukrowego - czytałem już jakiś czas temu, że się nie nadaje. Najlepiej gotowy syrop inwertowany wg mnie.
To słowa kolegi ,a teraz przychodzisz po pomoc na forum? Nie karm gównem pszczół to Ci się nie będą osypywać z "głodu" . O ramkach z pokarmem zapomnij ,żeby je dawać innym rodzinom.

Awatar użytkownika
swider24
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 44
Rejestracja: 2011-07-14, 12:15
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: swider24 »

Pytam, bo doświadczenia są różne, gdyby ten inwert był jedyną przyczyną osypu, to przynajmniej część pszczelarzy z okolicy miałaby to samo, więc nie sądzę aby to było to.

A jeśli kolego chciałeś coś udowodnić tymi cytatami, to nie trafiłeś, bo ja nie karmiłem pszczół żadnym wyciągiem z buraka. Gotowe pasze są różne. Stosowałem HolgerFood z Lubonia - choć wcale nie twierdzę, że jest super i najlepszy, to w ubiegłym roku było ok., więc przyczyn szukam gdzie indziej
--
"Nie darmo u pszczoły żądło a cierń u róży"

Sara
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 160
Rejestracja: 2007-01-10, 15:00
Kontakt:

Post autor: Sara »

witam
Moje pszczółki przezimowały dobrze wypadły cztery rodziny:dwie nie przeszły na drugi korpus ale pomogły im w tym myszy :704: :704: :704: :704: z którymi od dwóch lat mam problem . Jedna rodzina została z krata odgrodową moja wina :714: , czwarta była słaba i ja nie przeżyła.,jest to około 5% stanu pasieki. Ogólnie to byłam zadowolona z przezimowania pszczół nie było oznak biegunki pszczoły zrobiły oblot , tylko teraz te mrozy i zimna mnie martwią . Pokarm miały( dostał po 18 kg inwertu z Lubonia), pod daszkami ciepło ale brak pyłku do rozwoju, wszystko się opóźnia i co będzie...?
ZDROWYCH WESOŁYCH I CIEPŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
ZYCZY SARA

daro
Stukacz
Stukacz
Posty: 73
Rejestracja: 2012-12-09, 14:01

Post autor: daro »

Koleżanko ja zdejmuje ,,lotniska '' na zimę, stosuję zasuwki metalowe, tam gdzie nie mogę zakładam łapki lub w warszawiakach podaję trutkę.

Sara
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 160
Rejestracja: 2007-01-10, 15:00
Kontakt:

Post autor: Sara »

Myszki mają ząbki i to chyba dobre bo powiększyły sobie otwory w wylotach. Metalowe zasuwki mam ale nie założone, a trochę żartem to tez myszki chcą przezimować :685:

ODPOWIEDZ