Ogrzewanie ula

Moderator: krzysglo

Czesław

Ogrzewanie ula

Post autor: Czesław »

W jaki sposób moge po oblocie ogrzać ul? W celu przyspieszenia rozwoju rodziny.

Kamil
Obserwator
Obserwator
Posty: 4
Rejestracja: 2004-12-16, 20:22
Lokalizacja: Wrocław - Opole

Post autor: Kamil »

Nigdy się nie zastanawiałem nad czymś takim. Wydaje mi sie że na zagajniku był podobny temat.
W aktualnej sytacji lepiej pomyśleć nad opóźnieniem rozwoju niż nad jego przyspieszeniem.Teraz każdy kto oszczędzał cukier na jesieni ma problem,ale to tylko taka dygresja.

Czeslaw

Moje ogrzewanie

Post autor: Czeslaw »

Chciałbym przedstawić mój sposób na ogrzewanie ula.

W roku 2003/04 zazimowałem sześć rodzin o sile od sześciu do dziewięciu ramek. W ulach warszawskich zwykłych - 4 rodziny i w ulach wielkopolskich stojakach - 2 rodziny.
Pszczoły obleciały sie w dwóch terminach: 6, 7 lutego i 13 marca. W rodzinach, które obleciały sie 6, 7 lutego w dniu 13 lutego zabudowałem prymitywne podgrzewanie. Zamontowałem do różnych pojemników plastikowch (bańki 5 litrów o wymiarach 12x18x23) grzałki 50 W z termostatem 28stC - 31stC (do nabycia w sklepach zoologicznych w cenie ok.28 zł)
Kolega zabudował grzałki w wiadrach 10 litrowych z pokrywkami.
W ulach warszawskich zwykłych między gniazdo a zatwór włożyłem dwie ramki z pożytkiem i bańkę z grzałką. W ulach wielkopolskich stojakach, w jednym ulu na dennicy połozyłem bańkę z grzałką na stojąco i korpus, w drugim ulu ułożyłem bańkę na dennicy ułozyłem leżąco i 1/2 korpusu.

Pierwszego kwietnia zrobiłem przegląd uli - przeliczając orientacyjnie ilość czerwia (jajeczka, czerw otwarty i zakryty). Rodziny podgrzane 13 lutego, w dniu 1 kwietnia posiadały od 20000 do 35000 jajeczek i czerwia. W dniu 20 odłączyłem ogrzewanie i oddzieliłem kratami i izolatorami gniazda od miodni (z różnym skutkiem). we wszystkich ulach do gniazd wkładałem ramki pracy.
10 maja z rodziny 9-cio ramkowej odebrałem 10 kg miodu, z innych rodzin odebrałem mniej, w zależności od skutecznego oddzielenia matek od magazynu (miodni). Z 6-ciu zazimowanych rodzin pozyskałem 120 kg miodu i 5 odkładów, z tym, że z 9-cio ramkowej rodziny dwa odkłady.

Pożytki: leszczyna, olcha, podbiał, brzoza, topola, różne odmiany wierzby na polu i w lesie, zawilce gajowe, przylaszczka, mniszek, sady owocowe. Przerwa w pożytku od 8 maja do 1 czerwca. Brak pożytku w tym okresie był powodem wystąpienia nastroju rojowego w silnej rodzinie.
Od 1 czerwca miałem główny pożytek, [tj ostrożeń łąkowy (szczerbak), malina i kończyna biała], jednak pogoda nie sprzyjała zbieraniu nektaru.

W roku 2003 w dniach od 2 kwietnia do 12 kwietnia spoadł śnieg i wystapiły mrozy (-12stC). Po ociepleniu 16 kwietnia zrobiłem przegląd rodzin i jak się okazało, w silnej rodzinie matka czerwiła prawie cały czas, natomiast w średnich rodzinach matki przestały czerwić (był tylko czerw kryty).

Dodam, że podgrzewanie testowałem w ulu wielkopolskiem stojaku bez pszczół od grudnia 2003 do stycznia 2004. Pomiary temperatury wewnątrz ula w zależności od temperatury zewnętrznej były w granicach (+10 do +20 stC).


Pytanie "pogdrzewać dla zwiększenia rodziny czy nie, a jeśli tak, to kiedy?" można rówież rozpatrzyć w inny sposób: nasi pra, pra wypalali pszczoły, by nie zjadały miodu, zaś obecie 1 kg miodu z Chin kosztuje 1 dolar (2.97 zł), natomiast 1 kg cukru 3.49 zł. !!!
Mozna to komentowac inaczej: pożytki są różnie rozłożone w terenie. Na po PGRach, wypalonych ugorach występuje brak pożytku, natomiast w niektórych miastach jest leszczyna, klon, mniszek, akacja i duzo lipy.

Podgrzewanie to dobre rozwiązanie dla hobbystów - pszczelarzy, nie zaś dla zawodowców liczących na zyski.

W moim przypadku do sczęścia brakuje pożytku z rzepaku, by wypełnic lukę między zbiorem z sadów a malin.


pozdrawiam:)

Czesław
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 6
Rejestracja: 2004-12-26, 11:56

Post autor: Czesław »

Autorem tekstu jestem ja.

Chciałbym prosić Admina o zmianę, zamiast "gość" - "Czesław"

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Post autor: BoCiAnK »

W Słowackim czasopisnie kiedyś ogłądałem ul podgrzewany ogrzewanie bylo proste ,Był to ul wielokorpusowy a na dennicy był korpus wykonany z blachy pomalowanej na czarno na tym pólkorpusie było dopiero gniazdo słońce ogrzewało korpus blaszany cieplo unosiło sie gdo góry
Zastanawiałem sie nad jednym w dzień gniazdo było ogrzewane a w nocy ???? jak by tak w taki korpus wstawić z boku grzałki jak kolega proponuje jaki byłby efekt ??

Matwiej_789
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 17
Rejestracja: 2007-01-10, 17:51
Lokalizacja: Bielsk Podlaski

Re: Ogrzewanie ula

Post autor: Matwiej_789 »

Czesław pisze:W jaki sposób moge po oblocie ogrzać ul? W celu przyspieszenia rozwoju rodziny.
Po co coeplać . Po oblocie rodzina sama podnosi temperature w ulu, gdyż musi wychowac czewr a przy tym powinna być temperatura powyżej 30 stopni i tą temperature reguluje rodzina.A dla wsparcia rozwoju ula można podac syrop z cukru:))

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Re: Ogrzewanie ula

Post autor: BoCiAnK »

Matwiej_789 pisze:
Czesław pisze:W jaki sposób moge po oblocie ogrzać ul? W celu przyspieszenia rozwoju rodziny.
Po co coeplać . Po oblocie rodzina sama podnosi temperature w ulu, gdyż musi wychowac czewr a przy tym powinna być temperatura powyżej 30 stopni i tą temperature reguluje rodzina.A dla wsparcia rozwoju ula można podac syrop z cukru:))
Przyjacielu radził bym wziąć jakąś książkę do poczytania o tematyce rozwoju rodziny pszczelej

tak po kótce Syropem podanym to na wiosne to tylko zmniejszasz ilość karmicielek kazda pszczoła inwertująca cukier nie moze być karmicielką ,bo zanikają jej gruczoły produkujące mleczko pszczele do karmienia nie tylko larw ale i matki jak już co to podać Syte miodową

Pszczoły w momencie wychowu czerwiu mają 34,4--35 stC w obrębie czerwiu podgrzewając gniazdo uwalniasz znaczną cześc pszczól która może zająć się karmieniem larw a nie ogrzewaniem larw

jeżeli pszczelarz pomoże pszczółkom na przedwiośniu to zamiast w kwietniu mieć w gnieżdzie 7--10 ramek pelne gniazdo a nie jednokrotnie polożoną nadetawkę na gniazdo

Matwiej_789
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 17
Rejestracja: 2007-01-10, 17:51
Lokalizacja: Bielsk Podlaski

Re: Ogrzewanie ula

Post autor: Matwiej_789 »

BoCiAnK pisze:
Matwiej_789 pisze:
Czesław pisze:W jaki sposób moge po oblocie ogrzać ul? W celu przyspieszenia rozwoju rodziny.
Po co coeplać . Po oblocie rodzina sama podnosi temperature w ulu, gdyż musi wychowac czewr a przy tym powinna być temperatura powyżej 30 stopni i tą temperature reguluje rodzina.A dla wsparcia rozwoju ula można podac syrop z cukru:))
Przyjacielu radził bym wziąć jakąś książkę do poczytania o tematyce rozwoju rodziny pszczelej

tak po kótce Syropem podanym to na wiosne to tylko zmniejszasz ilość karmicielek kazda pszczoła inwertująca cukier nie moze być karmicielką ,bo zanikają jej gruczoły produkujące mleczko pszczele do karmienia nie tylko larw ale i matki jak już co to podać Syte miodową

Pszczoły w momencie wychowu czerwiu mają 34,4--35 stC w obrębie czerwiu podgrzewając gniazdo uwalniasz znaczną cześc pszczól która może zająć się karmieniem larw a nie ogrzewaniem larw

jeżeli pszczelarz pomoże pszczółkom na przedwiośniu to zamiast w kwietniu mieć w gnieżdzie 7--10 ramek pelne gniazdo a nie jednokrotnie polożoną nadetawkę na gniazdo
.Widocznie nie znam sie do konca do rzeczy, jestem jeszcze młody stycznosć z pszczołami mam dopiero od 5 lat.Wiec temu przyszedłem na forum zeby jak cos sie dopytać poczytać porady:D

[ Dodano: 2007-01-10, 21:48 ]
BoCiAnK pisze:
Matwiej_789 pisze:
Czesław pisze:W jaki sposób moge po oblocie ogrzać ul? W celu przyspieszenia rozwoju rodziny.
Po co coeplać . Po oblocie rodzina sama podnosi temperature w ulu, gdyż musi wychowac czewr a przy tym powinna być temperatura powyżej 30 stopni i tą temperature reguluje rodzina.A dla wsparcia rozwoju ula można podac syrop z cukru:))
Przyjacielu radził bym wziąć jakąś książkę do poczytania o tematyce rozwoju rodziny pszczelej

tak po kótce Syropem podanym to na wiosne to tylko zmniejszasz ilość karmicielek kazda pszczoła inwertująca cukier nie moze być karmicielką ,bo zanikają jej gruczoły produkujące mleczko pszczele do karmienia nie tylko larw ale i matki jak już co to podać Syte miodową

Pszczoły w momencie wychowu czerwiu mają 34,4--35 stC w obrębie czerwiu podgrzewając gniazdo uwalniasz znaczną cześc pszczól która może zająć się karmieniem larw a nie ogrzewaniem larw

jeżeli pszczelarz pomoże pszczółkom na przedwiośniu to zamiast w kwietniu mieć w gnieżdzie 7--10 ramek pelne gniazdo a nie jednokrotnie polożoną nadetawkę na gniazdo
Ale można by było jeżeli sytuacja by zmusiał zcieśnić gniazdo po oblocie i by dla pszczuł było by utrzymać gniazdo w wyższej temp.

[ Dodano: 2007-01-10, 21:50 ]
BoCiAnK pisze:
Matwiej_789 pisze:
Czesław pisze:W jaki sposób moge po oblocie ogrzać ul? W celu przyspieszenia rozwoju rodziny.
Po co coeplać . Po oblocie rodzina sama podnosi temperature w ulu, gdyż musi wychowac czewr a przy tym powinna być temperatura powyżej 30 stopni i tą temperature reguluje rodzina.A dla wsparcia rozwoju ula można podac syrop z cukru:))
Przyjacielu radził bym wziąć jakąś książkę do poczytania o tematyce rozwoju rodziny pszczelej

tak po kótce Syropem podanym to na wiosne to tylko zmniejszasz ilość karmicielek kazda pszczoła inwertująca cukier nie moze być karmicielką ,bo zanikają jej gruczoły produkujące mleczko pszczele do karmienia nie tylko larw ale i matki jak już co to podać Syte miodową

Pszczoły w momencie wychowu czerwiu mają 34,4--35 stC w obrębie czerwiu podgrzewając gniazdo uwalniasz znaczną cześc pszczól która może zająć się karmieniem larw a nie ogrzewaniem larw

jeżeli pszczelarz pomoże pszczółkom na przedwiośniu to zamiast w kwietniu mieć w gnieżdzie 7--10 ramek pelne gniazdo a nie jednokrotnie polożoną nadetawkę na gniazdo
Ale można by było jeżeli sytuacja by zmusiał zcieśnić gniazdo po oblocie i by dla pszczuł było by utrzymać gniazdo w wyższej temp.

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Kiedyś miałem dostemp do prondu ale teraz niemam prąduw pasiece. Ale jakmiałem to podgrzewałem rodziny i po pierwszym oblocie dawałem grzałki.I stwierdzałem o 30% wiencej czerwiu niz w niepodgrzewanym ulu. Teraz żałuje ze niemam dostempu do prądu bo bym miał śilniejsze rodziny na wiosne. Pozdrawiam mily_marian

Sabard
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 62
Rejestracja: 2007-09-16, 20:34

Post autor: Sabard »

Sztucznym ogrzewaniem ula można wiecej zaszkodzić niż pomóc. Jeśli nawet by się to zastosowało trzeba by było temperaturę dopasowywać do wielu czynników. Robiłem to i w zasadzie były same straty. Jednak promienie słoneczne w budowie uli wykorzystuje się zbyt mało. Moje doświadczenia w tym zakresie są pozytywne, zaobserwowane w ulu szklanym, tylko że promienie do szklanego ula wchodzą prawie bezpośrednio, a każdy inny ul musi sie wpierw nagrzać by potem oddać ciepło do środka.W dwóch ostatnich latach był to najsilniejszy ul na 1 maja. takie sygnaly mam też od kolegi. Swoje spostrzeżenia zastosowałem w budowie nowego ula i mam je zamiar udoskonalać. Jedna ciemna cienka ścianka ustawina na działanie promieni słonecznych wystarczająco rozwiązuje problem. Cykliczne nagrzewania ula w dzien wiosną stymulują rozwój a zimą grzanie jest wręcz szkodliwe - mam na myśli grudzień , styczeń i luty. Wtedy mogą miec poniżej 30 stopni, ale i idealny spokój i dużo pokarmu. Tych którzy obawiają się nocnych chłodów uspakajam -to nie ma nic do rzeczy. Liczy się łączna temperatyra w dzień pozwalająca pszczołom na większą aktywność w dłuższym czasie., a wiosną w marcu silne nagrzanie cienkiej ścianki przez słońce powoduje że czasami ponad 80% pszczoł jest w polu - I co z tego że w nocy temperatura spadnie do minus 5 Po to pszczoły zawiązują kłąb nawet latem by sobie z tym radzić. Do tej pory są same pozytywy/ zajrzyj - Nowy Ul/ Moje kombinacje z sztucznym grzaniem powodowały wędrówki pszczół do miejsca grzanego i osyp. Jakiekolwiek grzanie pszczoł silnych w miesiącach zimowych jest nieporozumieniem- zawsze spowoduje wyeksploatowanie pszczół. Moje kominacje wiosenne miały swój sens ale tylko w 50%. Zdecydowanie uważam że wykorzystanie naturalne promieni słonecznych padających na ul jest najlepszym rozwiązaniem. Po co wiosna grzać ul w dłuższych okresach niepogody jeśli pszczoła nie może wyjść po wodę? Ale ogrzanie go jeśli pojawi się słońce ma sens, bo większa ilość pszczół wyjdzie w teren, więcej przyniosa i więcej w ulu zrobią korzystnego zamieszania, więc wystarcza by słońce regulowało to same. Z ciemnymi i jasnymi ściankami w ulach eksperymentuję kilka lat i są wymierne efekty- spróbujcie- to prawie nie kosztuje. No i jeszcze jedno jak podgrzać 200 uli stojących w czterech miejscach w znacznej odległości od zabudowań i prądu? Ciemne ścianki w ulach po 5 minutach grzania słońca w marcu nagrzewają się do 50 stopni i tym wiecej przepuszczą do środka im są cieńsze- u mnie w nowych ulach to 7,5 mm. W nowym ulu jest możliwość świetnego ocieplenia,wentylacji i zawsze w dzień słoneczny temp w ulu jest wyższa o con 5 st a bywa że o 12 st wyższa niż w ocieplonym tradycyjnie./Nowy Ul /
Na te tematy nie chcę polemizować ponieważ z grzaniem sztucznym już skończyłem uznając je za poroniony pomysł, ale eksponuję samoregulacyjne grzanie słońcem. Poczytam jednak jeśli komuś sie powiedzie z grzaniem sztucznym, bo będzie coś więcej dla pszczelarstwa.
Tę moją wypowiedz dot grzania sztucznego też prosze potraktować jako głos w dyskusji na podstawie własnych porażek.
Sabard

pszczelarz51
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 105
Rejestracja: 2006-09-18, 15:46
Lokalizacja: Murowana Goślina

Post autor: pszczelarz51 »

Całkowicie zgadzam się z p. Sabard. Jeżeli już nie możemy pomóc pszczołom w wiosennym rozwoju to chociaz im nie przeszkadzajmy.Dalej na północy niż nasz kraj żyją pszczoły i jakoś sobie radzą,a miejscowi pszczelarze mają dostateczne zbiory produktów pszczelich.Natomiast gorąco polecam eksperymentowanie i zdobywanie wiedzy fachowej.Im więcej wiemy o pszczołach tym większe zadowolenie z ich chowu. Pozdrawiam Pszczelarz 51.

Zablokowany