ochrona roślin a nasze pszczoły

Moderator: krzysglo

mark_w
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 34
Rejestracja: 2010-12-10, 17:04
Lokalizacja: śląskie m Goleniowy

ochrona roślin a nasze pszczoły

Post autor: mark_w »

Witam kolegów pszczelarzy czy ktoś wie w jaki sposób nauczyć polskich rolników rozumu aby nie pryskali swoich pul od rana do wieczora ten widok jest dramatyczny a lekarstwa nie mam

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

:701: wiesz co zrób porozwieszaj "ulotki" na słupach wieczorem ulotki o skutkach oprysków.Pouczenie etc. Napisz to tak jak urzędnik ;)
pozdrawiam Marcin

Jan Magóra
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 139
Rejestracja: 2011-10-30, 18:56

Post autor: Jan Magóra »

Istotnie, problem z chemizacją w rolnictwie istnieje od dawna, a nasilił się gdy do chemizacji dopuszczono wszystkich, którzy zdali kilkugodzinny egzamin - zdawali wszyscy. Poprzednio ,można było się dogadać z kierownictwem SKR lub PGR. Nawet za zapylanie użyczali środków transportu do przewozu uli, bezpłatnie. Obecnie każdy, kto ma sprzęt lub go pożyczy, to chemizuje swoje pola, czy to po deszczu, wietrznej pogodzie, upale, wszelkimi sposobami. Problemem są także środki chemiczne wycofane z użycia w UE. Aby dobrze działały -dam podwójną dawkę-. Na zwróconą uwagę spotykałem sie z wyzwiskami, grożbą spalenia , poprzewracania uli itp. Z pszczelarskim pozdrowieniem.
Pozdrawiam

Jan Magóra

nugator
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 22
Rejestracja: 2011-10-03, 22:24

Post autor: nugator »

Politycznie ujmując, 67 a nawet może 75 nie powinno być nam straszne. Przy zwiększonych dawkach chemii, może nie dotrzymamy. Motto dzisiejszego polskiego rolnictwa "Gleba wszystko przyjmie".

avico

Post autor: avico »

Marcinluter pisze::701: wiesz co zrób porozwieszaj "ulotki" na słupach wieczorem ulotki o skutkach oprysków.Pouczenie etc. Napisz to tak jak urzędnik ;)

Najlepiej porozwieszaj tam, gdzie rolnik będzie mógł z ulotek skorzystać, kiedy przyciśnie go wiadoma potrzeba. To będzie jedyny pozytywny przypadek zastosowania ulotki.

Dokąd prawo o opryskach i sankcje karne za niewłaściwie prowadzone opryski się nie zmienią niczego nie wskóramy.

W kodeksie wykroczeń powinien być konkretny zapis o policyjnej kontroli poruszających się po drogach i polach opryskiwaczy (niezależnie od tego czy wykonują oprysk) oraz o pobieraniu próbek zawartości zbiornika. W przypadku powrotu po oprysku zawsze nieco płynu pozostaje i jest możliwe zebrać go do badań.
W przypadku użycia środków niezgodnych z tym co deklaruje operator opryskiwacza i tego co zapisał w dokumentach, oraz zawyżaniu stężenia ponosi on wszelkie koszty badań, a w przypadku recydywy - traci uprawnienia do prowadzenia zabiegów niezależnie od kary grzywny czy aresztu. W przypadku trzykrotnego ujęcia na gorącym uczynku opryskiwacz ulega przepadkowi.

Taki system jest w stanie ochronić wszelkie owady (nie tylko pszczoły) oraz ludzi narażonych na niewłaściwie używaną chemię.

To są tylko marzenia.

Zastanawiam się czemu w innych krajach marzenia się spełniają, a u nas pozostają tylko w sferze marzeń.

nugator
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 22
Rejestracja: 2011-10-03, 22:24

Post autor: nugator »

I tak jak w wielu przypadkach z życia to nie działanie rolnika na swoim poletku tylko pszczelarz i jego podopieczne są problemem. W naszym kraju w tym kierunku nic się nie robi, następuje liberalizacja stosowania środkami ochrony roślin, to tak samo jakby sprzedawać antybiotyki wszytkim komu popadnie a nawet temu który ich nie potrzebuje.
Przede wszystkim organizacje pszczelarskie winny wywierać większą presję na władzę.
No cóż w Sejmie znacznie łatwiej robić rozróby niż zająć się gospodarką i poprawą przepisów ułatwiających funkcjonowanie m.in. pszczelarzom np. zaktualizować listę środków dopuszczonych do obrotu pod względem ich szkodliwości dla środowiska oraz wydanie zakazu sprzedaży, poprawa przepisów oraz wysokie sankcje dla rolników niestosujących się do prawa.

avico

Post autor: avico »

nugator pisze:I tak jak w wielu przypadkach z życia to nie działanie rolnika na swoim poletku tylko pszczelarz i jego podopieczne są problemem. W naszym kraju w tym kierunku nic się nie robi, następuje liberalizacja stosowania środkami ochrony roślin, to tak samo jakby sprzedawać antybiotyki wszytkim komu popadnie a nawet temu który ich nie potrzebuje.
Przede wszystkim organizacje pszczelarskie winny wywierać większą presję na władzę.
No cóż w Sejmie znacznie łatwiej robić rozróby niż zająć się gospodarką i poprawą przepisów ułatwiających funkcjonowanie m.in. pszczelarzom np. zaktualizować listę środków dopuszczonych do obrotu pod względem ich szkodliwości dla środowiska oraz wydanie zakazu sprzedaży, poprawa przepisów oraz wysokie sankcje dla rolników niestosujących się do prawa.
Wybacz, ale z tym pszczelarskimi organizacjami albo nie masz pojęcia, albo jesteś śmieszny.

To są naczynia połączone. Minister popiera pana S, aby ten nie wierzgał, a ten w zamian wesprze go w kolejnej kadencji.
Dowodem na to może być ostatni protest pszczelarzy, który nie został przez pana S poparty, a minister nie zechciał z pszczelarzami rozmawiać.

To polityka, a w niej pszczelarze się nie liczą.
Zaczną się liczyć, kiedy zmądrzeją i na miejsce pana S powołają kogoś innego, ale nie na zasadzie dbałości o interesy konkretnej grupy ludzi.

Jestem pewien, że do podobnego zjawiska nie dojdzie, skoro nawet na tym forum istotne sprawy są przemilczane, bądź nie znajdują odzewu na rzecz dyrdymał.
Pszczelarze nie dorośli do tego, aby traktować ich poważnie, skoro sami nie są poważni wybierając od lat ludzi, którzy ich nie reprezentują.

nugator
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 22
Rejestracja: 2011-10-03, 22:24

Post autor: nugator »

Ten fakt jest znany, to sprawa kuriozalna. W pierwszej kolejności prezydent i całe władze pzp won. Nie może być rozbieżności, bo przekaz staje się nieczytelny i o to z przecież chodziło, zmniejszyć rangę tego protestu. Potem minister z łaski swojej spotkał się z grupką pszczelarzy aby powtórzyć im brednie które rozpowiada się od conajmniej 5 lat i poszli stąd. No cóż kadencja prezydenta wg. statutu pzp trwa 4 lata, a więc po jej zakończeniu podziękować mu. Albo uzbierać zdecydowaną większość delegatów i podjąć stosowne kroki. Tylko czy na układy i układziki jest sposób?

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

Ja bym tak nie tragizował,w latach 50-tych przeleciały nad głowami dopel dekry z azotoksem, oddychali my pełną piersią DDT a wyrośli my na chłopów powyżej 100KG a średnia życia 78 lat,a ile my tych Prezydentów przeżyli od Bieruta zaczynając ho ho,no a pszczoły miód dawały

avico

Post autor: avico »

Fred1 pisze:Ja bym tak nie tragizował,w latach 50-tych przeleciały nad głowami dopel dekry z azotoksem, oddychali my pełną piersią DDT a wyrośli my na chłopów powyżej 100KG a średnia życia 78 lat,a ile my tych Prezydentów przeżyli od Bieruta zaczynając ho ho,no a pszczoły miód dawały
Jak sam piszesz, mamy czas przeszły dokonany.

Natomiast czas przyszły wygląda bardzo nędznie i nawet do OJDYRA z Torunia poskarżyć się nie możesz.

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

Awiko;ja jestem ateistą,ale gdybym nie wybudował przy kościele chłodni, to śmierdział bym w domu ja już taki jesstem,daj mi mundur i zabiję każdego,przecież wybudowałem piękne więzienia na Szerokij na Zborzu i jak te gorole bydom już nasze,to wybudujemy autostradę do morza śrudźemnego

Jan Magóra
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 139
Rejestracja: 2011-10-30, 18:56

Post autor: Jan Magóra »

Z proponowanych ulotek, to dałbym sobie spokój. Kilka lat temu jako prezesowi koła pszczelarzy, koledzy zlecili opracować apel do rolników o przestrzeganie wymogów chemizacji. Po jego opracowaniu, wspólnie porozwieszaliśmy po okolicznych wioskach i zaczęła się awantura. Przewodniczący "Solidarności Rolników" zagroził procesem sądowym, że podrywam dobre imię polskiego rolnika, żywiciela narodu itp. Nie było to śmieszne, ale grożne, gdyż ten przewodniczący uchodził i uchodzi za postępowego rolnika. Odnośnie wypełniania dokumentów chemizacji, to sobie nikt tym nie zawraca sobie głowy. Nikt tego nie sprawdza.Z pszczelarskim pozdrowieniem.
Pozdrawiam

Jan Magóra

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

magóra; czy ty nie potrafisz czytać co pisze na opakowANIU

avico

Post autor: avico »

Fred1 pisze:Awiko;ja jestem ateistą,ale gdybym nie wybudował przy kościele chłodni, to śmierdział bym w domu ja już taki jesstem,daj mi mundur i zabiję każdego,przecież wybudowałem piękne więzienia na Szerokij na Zborzu i jak te gorole bydom już nasze,to wybudujemy autostradę do morza śrudźemnego
Zasrali Gorole Śląsk, cały Śląsk. Od końca do końca cały Śląsk, cały Śląsk. ...

Ludowa piosenka spod Zakopanego. (tylko tam mieszkają Gorale, a nie Gorole.
Goral od Gorola rożni się tym, że Goral chodzi po górach, a Gorol po Śląsku.

Mom recht?

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

Os środków ochrony roślin jest mała bariero do mniejszości etnicznych hmmm ciekawe. Nawet mowa była o resocjalizacji i o wyznaniach i poglądach oraz biologi. Ciekawy sposób myślenia. Nie jeden socjolog miał by pracy na kilka lat.
In medias res. Panowie.
pozdrawiam Marcin

ODPOWIEDZ