Strona 1 z 2

Biały robak w miodzie

: 2013-02-09, 18:02
autor: Anna_Mk
Witam,

Mam pytanie. Otóż posłodziłam herbatę kupionym kilka dni temu miodem wielokwiatowym nektarowym i... wypłynął mały biały robaczek... Nigdy nie słyszałam, aby w miodzie można było spotkać robaki. Co to oznacza?

Nie znam się na gatunkach miodu, ale zdziwiło mnie, iż miód ten jest bladożółty o gęstej konsystencji (można powiedzieć: stałej), a wydawało mi się, że ten typ miodu ma konsystencję płynną.
Oprócz tego miodu, mąż kupił dwa nawłociowe nektarowe (od tego samego pszczelarza), które wyglądają identycznie jak wspomniany wyżej wielokwiatowy, to dziwi mnie jeszcze bardziej.
Proszę Państwa o informację czy to normalne i z jakiej przyczyny znalazł się tam robak. Odechciało mi się całkiem tych miodów :(

: 2013-02-09, 18:19
autor: Piotr Nowotnik
Prawdziwy miód zawsze krystalizuje, to jest normalne, że przyjmuje taką formę, możliwe, że kupiliście Państwo miód kremowy (kremowany) - czyli przetworzony na gęstą konsystencję zaraz po odwirowaniu, ma postać takiego "masła". To wszystko jest normalne, a co do robaka, to zdjęcie ułatwiłoby myślenie. Niewykluczone, że pszczelarz nie odcedził, nie przefiltrował dokładnie miodu przez sita i to może być larwa pszczela - czerw, który gdzieś w tym miodzie się "zakonserwował", a został odwirowany razem z miodem. Możliwe też, że to po prostu jest grudka pyłku kwiatowego.

[ Dodano: 2013-02-09, 19:02 ]
A i pamiętajcie, że słodzenie herbaty miodem - gorącej herbaty nie ma sensu, gdyż w tak wysokiej temperaturze zanikają właściwości lecznicze i antybiotyczne miodu. Tak, mi się przypomniało :)

: 2013-02-09, 20:12
autor: qq Andrzej
Zapewne to był młody czerw który pszczelarz podczas wirowania niezauważył i nieodebrał .Poprostu larwa pszczoły(czerw ma wygląd robaka) jest poniekąd robakiem który po przeobrazeniach staje siępszczołom.Poprostu Gość trochę nieestetycznie podszedł do swojej pracy i wyszło jak wyszło.Poza tym są pszczelarze co jedzą (żują)takie poniekąd robaki(czerw).

: 2013-02-09, 20:45
autor: Anna_Mk
Bardzo dziękuję za odpowiedzi i rady :) Rzeczywiście, mógł to być czerw. Niestety, zdjęcia nie zrobiłam, ale "wygooglowałam" po otrzymaniu od Państwa informacji zdjęcia tych larw - wyglądają podobnie, białe i prążkowane.
Pozdrawiam serdecznie!

: 2013-02-09, 21:22
autor: daro
Anno weź za 4 litery tego,,pszczelarza'' NIE MOŻE BYĆ CZERWIU W MIODZIE. NIGDY !!!
Piotrze słodzenie miodem jest jak najbardziej wskazane a zwłaszcza kawy . Miód to jest zamiennik cukru ZDROWY! zamiennik.
P.S. ...

: 2013-02-09, 22:54
autor: Mariuszczs
Znajdź pszczelarza co wiruje miód bez czerwiu.

: 2013-02-09, 23:07
autor: Stantom20
Bardziej by mi się podobało : znajdz prawdziwego pszczelarza co wiruje miód z ramek na których znajduje sie czerw

: 2013-02-10, 08:50
autor: minikron
Mariuszczs pisze:Znajdź pszczelarza co wiruje miód bez czerwiu.
Ja.
W ogóle dziwi mnie bardzo tak postawione pytanie, jeśli wziąć pod uwagę wartość czerwiu i szacunek dla klienta. Nie myślałem, że są ludzie, którzy robią to świadomie, bo mógłbym zrozumieć pomyłkę albo niedopatrzenie. Celowego wirowania ramek z czerwiem nie zrozumiem nigdy.

: 2013-02-10, 10:27
autor: daro
Wszyscy chyba filtrują miód przez sita. ? Czy leją z wirówki do słoika ?
P.S. Do moderatora - może napisz cenzuralną nazwę takiego gostka ? Bo mi tylko niecenzuralne cisną się na klawiaturę.

: 2013-02-10, 13:52
autor: adriannos
minikron, Są niektórzy tacy pazerni. To nie pszczelarze. Pszczelarz celowo nie uśmierca skarbu, jakim jest pszczoła, chyba, że musi matkę podmienić, a i niektórzy zostawiają te decyzje pszczołom, łącząc rodziny z odkładami, by te same sobie wybrały lepszą królową. Potem oni, pazerni nam tylko psują opinię i dziwią się, dlaczego ich rodziny są takie słabe, pszczół mało, nie przezimowują, chorób pełno i że im ciężko miód sprzedać.
Pozdrawiam

: 2013-02-10, 13:55
autor: rostewit
Anna_Mk pisze: Otóż posłodziłam herbatę kupionym kilka dni temu miodem wielokwiatowym nektarowym i... wypłynął mały biały robaczek...
Szanowna Pani, robak w miodzie to całkowita kompromitacja pszczelarza od którego kupiła Pani ten miód. Należało by skontaktować się z tym "pszczelarzem" i żądać wyjaśnienia.
Mariuszczs pisze:Znajdź pszczelarza co wiruje miód bez czerwiu.
Jesteś też tylko "pszczelarzem".

: 2013-02-10, 20:36
autor: qq Andrzej
Panowie ,w zeszłym roku jesienią byłem na pewnym wykładzie Znanego Hodowcy Matek pszczelich i wogóle i On Mówił żeby pierwszy miód(rzepakowy najczęściej) właśnie wirować wraz z ramkami z otwartym czerwiem,sprawa się tyczy chwilowego osłabienia rodziny pszczelej po wiekszym wziątku i sztucznego zlikwidowania nastroju rojowego.Oczywiście nienapiszę co to za Osoba ,ale zapewne ktoś oprócz Mnie tam był również .Wszystko ma swoje plusy i minusy ale odrobina kultury w sztuce sie należy.

: 2013-02-10, 21:07
autor: Fringilla
Może jestem niedouczony ale wirowanie czerwiu otwartego to nic już nie pomoże.Ograniczymy tylko zatrudnienie dla karmicielek a z braku zajęcia i tak po tygodniu będą siedziec na drzewie ,ale to moje zdanie.

: 2013-02-10, 21:08
autor: minikron
Fringilla, napisałeś to szybciej niż ja :)

: 2013-02-10, 21:11
autor: Piotr Nowotnik
rostewit pisze:
Anna_Mk pisze: Otóż posłodziłam herbatę kupionym kilka dni temu miodem wielokwiatowym nektarowym i... wypłynął mały biały robaczek...
Szanowna Pani, robak w miodzie to całkowita kompromitacja pszczelarza.
Nie nazwałbym tak tego. Owszem, wirowanie ramek z czerwiem to niemal strzelanie sobie gola do bramki (choć widzę, że niektórzy to praktykują z powyższego postu), a totalnym szkodzeniem sobie jest jeszcze wkładanie takich ramek do ula po wywirowaniu, zaziębienie czerwia murowane, potem kiślica, a dalej to jest już podkładka do rozwoju zgnilca i poważnego osłabienia rodziny. Wirowanie czerwiu i argumentowanie, że było więcej miodu niż czerwiu jest dla mnie idiotyzmem, po to są kraty, nadstawki, żeby wirować czyste ramki. Odbieranie ramek z czerwiem do miodarki to zwykła pazerność i chęć odbioru miodu co do jednej kropli. Ale chytry traci 2 razy.

Jednak nie można z takimi oskarżeniami wylatywać, być może był to zwykły przypadek, gdzieś te kilka komórek było zaczerwionych, nie zasklepionych, pszczelarz mógł nie zauważyć. Gdzieś poprostu z sita się omsknęła larwa, nigdy nie wiadomo kiedy nam może się coś przykrego zdarzyć. Jakaś solidarność pszczelarzy musi być.