Tymowarol - jako środek do walki z warrozą

Moderator: krzysglo

pan_miodek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2006-08-28, 21:07

Tymowarol - jako środek do walki z warrozą

Post autor: pan_miodek »

Dzisiaj przeczytałem artykuł w "Pasiece" "Zwalczanie warrozy-problem wciąż aktualny" Pani Krystyny Pohoreckiej, która na wiosnę przy stwierdzeniu niskiego stopnia porażenia rodzin proponuje zastosowanie także Tymowarolu do zwalczania warrozy. Czy ktoś z Was stosował ten środek? Jeżeli tak to jaka jest jego cena i opinia o nim.
Ja osobiście go nie stosowałem bo sceptycznie do niego podchodziłem, ale autorytet Pani Pohoreckiej skłania mnie do zainteresowania się nim.

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

W celu wyjaśnienia sprawy prowadzenia przez pszczelarzy walki z warrozą w okresie przedwiośnia i wiosny podaje przedruk spotkanych wypowiedzi na łamach prasy - naszych fachowców, między innymi Pani o której Kolega wspomina. Może to umożliwi Koledze podjęcie właściwych decyzji. Jak do tej pory wielka inwazja mnie jeszcze nie dotknęła, jesienne odymianie jak na razie w mojej pasiece wystarczało. Nie mam doświadczenia z wczesno wiosennym jej prowadzeniem Życzę powodzenia w poniższej lekturze:


"Przedwiośnie (luty, marzec)
W tym okresie można ocenić stan zdrowotny rodzin, również pod kątem efektywności zabiegów roztoczobójczych wykonanych w roku ubiegłym. W tym celu z uli należy dokładnie pobrać cały zimowy osyp pszczół i wykonać badanie na obecność roztoczy Varroa w którymkolwiek wojewódzkim zakładzie higieny weterynaryjnej lub w PIWet-PIB w Puławach. Ewentualnie można je wykonać samemu: osyp wysuszyć, następnie umieścić go w naczyniu, zalać alkoholem technicznym i mieszać przez kilka minut. Liczy się roztocze, które wypłynęły na powierzchnię. Gdy osyp nie jest zbyt duży, można go dokładnie obejrzeć na arkuszu białego papieru. Wynik kontroli pozwala ocenić skuteczność środka roztoczobójczego zastosowanego w jesieni ubiegłego roku i jednocześnie obecną sytuację w rodzinie. Pasożyty, znajdujące się w osypie zginęły samoistnie w sposób naturalny, ale w okresie zimy ginie tak tylko około 50% populacji roztoczy. Należy mieć zatem na uwadze fakt, że pozostałe przy życiu osobniki Varroa, w liczbie zbliżonej do liczby pasożytów znalezionych w osypie, znajdują się nadal w rodzinach. Badanie to jest wiarygodne tylko wówczas, gdy jesienią, po zakończeniu leczenia, dennice lub wkładki dennicowe zostały dokładnie oczyszczone ze spadłych pasożytów. Jeśli zabieg ten nie został wykonany, w osypie będzie znajdować się część pasożytów, które zginęły pod wpływem leku. Można przyjąć, że jeżeli średnia liczba roztoczy w osypie z jednej rodziny nie przekracza 10 osobników, świadczy to o niskim porażeniu, a jeżeli powyżej 100 - o wysokim. W zależności od wyników badania osypu należy podjąć decyzję o rodzaju przeprowadzonych jeszcze wiosną zabiegów zwalczania pasożyta. W Czechach już przy średniej liczbie 3 roztoczy na rodzinę wykorzystywane są zabiegi malowania zasklepionego czerwiu wodną emulsją fluwalinatu w maksymalnej dawce 3 mg na rodzinę.

Wiosna (kwiecień, maj, czerwiec)
Przy stwierdzeniu średniego porażenia rodzin do 10 pasożytów ze środków dostępnych w kraju możemy zastosować leczenie preparatem Tymowarol.
Uważam, że Tymowarol jest niedocenianym preparatem w profilaktyce i leczeniu warrozy. Jest to środek podobny do obecnie powszechnie stosowanych w pasiekach europejskich, jak Apilife Var, Thymovar, Apiguard, których skuteczność wynosi od 50% do 93%, jako alternatywna lub wspomagająca, długoterminowa i z dobrymi rezultatami prowadzona metoda zapobiegania rozprzestrzenianiu się warrozy. Substancją czynną Tymowarolu jest tymol (20g), naturalna substancja eteryczna, która poza właściwościami roztoczobójczymi wykazuje także właściwości bakterio- i grzybobójcze. Ponieważ tymol nie działa toksycznie na pszczoły, nie powoduje skażenia środowiska wewnętrznego ula i produktów pasiecznych, dlatego nie ma zalecanego okresu karencji po jego zastosowaniu, a przed pozyskaniem miodu towarowego. Tymol rozprowadzany jest w postaci żelu, z którego stopniowo się uwalnia. Pudełka plastikowe wypełnione żelem łatwo i szybko umieszcza się w ulach. Po przekręceniu przykrywki o 180°, aby powstała szczelina, pudełko stawia się na górnych beleczkach ramek z czerwiem na okres od 4 do 8 tygodni. Skuteczność preparatu jest uzależniona od temperatury zewnętrznej, która powinna utrzymywać się w zakresie od min.10°C do 25°C, przy czym sublimacja tymolu jest tym lepsza, im wyższa jest temperatura. Ostatnie badania dotyczące efektywności zwalczania Varroa Tymowarolem, przeprowadzone w pasiekach na terenie Hiszpanii, wykazały jego średnią skuteczność na poziomie 80%. Stwierdzono przy tym, że utworzenie w miejscu umieszczenia preparatu jednej szczeliny między ramkami o szerokości 1 cm zwiększa jego skuteczność, dzięki łatwiejszemu wnikaniu tymolu do gniazda. Poczyniono również obserwacje, że w połowie leczenia dobrze jest sprawdzić szczelinę między dwiema połówkami krążka i usunąć nadmiar propolisu, który może hamować wydzielanie się tymolu. Tymol pozostawiony w ulu przez 4 - 8 tygodni chroni jednocześnie rodziny przed inwazją Varroa z zewnątrz.
Przy porażeniu wysokim (około 100 roztoczy) jedynym lekiem, który możemy o tej porze roku zastosować, jest Apiwarol. Preparat ten działa szybko i skutecznie, co jest istotne przy silnych inwazjach. W tym przypadku odymianie należy wykonać jak najwcześniej, dwukrotnie w odstępie 6-7 dni, ale gdy podczas zabiegu temperatura zewnętrzna nie jest niższa niż 10°C. Wczesne wykonanie zabiegów ważne jest z dwóch powodów. W tym czasie intensywnie zwiększa się ilość czerwiu w rodzinach, ale jest to tylko czerw pszczeli - robotnic, który pasożyt poraża w 60-80% oraz z konieczności zachowania 1 miesiąca karencji do pozyskania pierwszego miodu towarowego. W przypadku, gdy liczba pasożytów w osypie wynosi 50-80, możemy zastosować Tymowarol, a jeżeli 80-100 - Apiwarol.

Obydwa rodzaje zabiegów mogą być wspomagane ogólnie znanymi metodami biologicznymi, takimi jak wycinanie plastrów trutowych, a przy bardzo niskiej inwazji można poprzestać tylko na metodach biologicznych."
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

cacek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 51
Rejestracja: 2007-02-03, 22:26
Lokalizacja: laskowa

Post autor: cacek »

Ja słyszałem zeby pszczoły przez cały rok podczas przegladu posypywać cukrem pudrem. Tylko zeby niesypać po czerwiu otwartym gdyż to oczwiście mu szkodzi. Sypać również po ścianach ula, tak żeby ten cukiersie rozniósł po całym ulu. Co kledzy sadzą o tym sposobie??
mirek

jaras
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 15
Rejestracja: 2007-02-23, 18:50
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: jaras »

Ja w zeszłym roku zakupiłem dwie sztuki (8zł - 1szt) i muszę przyznać że działa.
Może przez dwa miesiące sobie leżeć na górze gniazda i niczemu nie szkodzi tylko temu diabelstwu...

U producenta takie coś to koszt ok.6zł + wysyłka
http://www.vet-agro.pl/owady.htm


Takie coś u "ŁYSONIA" to koszt ponad 10zł za 1szt. + wysyłka // ten przedsiębiorca to przesadza :wink:



P.S.
zobaczcie jeszcze tu.
http://www.biofaktor.com.pl/

pozdrawiam
:)

Ptyś
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 106
Rejestracja: 2006-06-01, 21:46

Post autor: Ptyś »

Mam specjalnie sprowadzone :razz: do wszystkich uli :!: jak takie dobre to powkładam na dniach :grin:

Zablokowany