Zmiana sposobu gospodarowania w ulach wielkopolskich.

Moderator: krzysglo

witekpuz
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 14
Rejestracja: 2005-01-06, 15:51
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Zmiana sposobu gospodarowania w ulach wielkopolskich.

Post autor: witekpuz »

Chciałbym poradzic się kolegów czy rozsądnie waszym zdaniem jest zmienić dotychczasowy sposób gospodarowania w ulach wielkopolskich. Z dwóch korpusów i jednego półkorpusu chciałbym przejść na jeden korpus i trzy półkorpusy. W ten sposób objętość ula jest zachowana a zyskuję na lżejszej pracy półkorpusami. Korpus to gniazdo oddzielone kratą a pólkorpusy to byłaby miodnia poszeżana w miarę potrzeby. Myślę, że taki sposób spowoduje lżejszą pracę. Proszę o wszelkie uwagi zwłaszczo o podanie mankamentów takiego sposobu.

avico

Post autor: avico »

Można i tak. Nie będzie to błędem i nawet odbierzesz każdą ilość miodu. Musisz też uważać, aby nie ogołocić zbytnio rodziny z zapasów (żelazny zapas), bo mogą ci w sezonie paść z głodu.
Kiedy przed końcem ostatniego w sezonie pożytku zajdzie konieczność ograniczenia matki w czerwieniu, wystarczy postawić na dennicy półkorpus, (może być z samą węzą, aby zrobić to bardziej radykalnie) należy też zostawić matce co najmniej 1 odbudowaną ramkę. Następnie spędzić tam dymem matkę i położyć na półkorpus kratę. Rezygnujemy tym samym z izolatorów a efekt mamy podobny. Sposobów jest wiele. Moim zdaniem ul wielkopolski już się przeżył, bo inne mamy pożytki i nie jest taki nowoczesny jakby się zdawało. Będzie użytkowany jeszcze wiele lat, podobnie jak warszawiaki. Moim zdaniem widzę przyszłość przed ulami korpusowymi o ramce zbliżonej do langstrotha.
Mankamentem jest konieczność posiadania dwóch rodzajów korpusów, dwóch rodzajów ramek i mimo wszystko ula o przekroju komina, który jest ulem lepiej dającym roje niż miód. Niewiele większe pole podstawy 1/2 dadanta, langstrotha czy zbliżonej konstrukcji czyni ule bardziej plastycznymi i łatwiejszymi w obsłudze. Należy jednak mieć cały czas na względzie to, że to nie ul "robi" miód.

kleks.paluki
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 33
Rejestracja: 2004-11-06, 07:40
Lokalizacja: Pałuki

Post autor: kleks.paluki »

>o przekroju komina, który jest ulem lepiej dającym roje niż miód

znam pszczelarza co gospodaruje na wlkp i ma ich dużo ale się wścieka na rójki, nie mam porównania co do innego ula ( sam gospodaruje na wlkp), czy możesz wyjaśnić dlaczego???

w końcu każdy wielokorpusowy jest kominem

avico

Post autor: avico »

kleks.paluki pisze:>o przekroju komina, który jest ulem lepiej dającym roje niż miód

znam pszczelarza co gospodaruje na wlkp i ma ich dużo ale się wścieka na rójki, nie mam porównania co do innego ula ( sam gospodaruje na wlkp), czy możesz wyjaśnić dlaczego???

w końcu każdy wielokorpusowy jest kominem
Dyskusja o ulach pewnie nie zakończy się nawet po końcu świata i forum jest siłą rzeczy zbyt mikre na takie dyskusje. Spróbuje jednak coś na ten temat przekazać, ze swoich przemyśleń.

Skoro o kominie mowa to, kiedy jego przekrój jest mały, ogień się dławi i część dymu uchodzi do izby. Jeżeli komin ma odpowiednią wielkość przepływ jest właściwy i cyrkulacja powietrza jest silna. Z ulami jest podobnie.
Niedawno zetknąłem się w okolicach zachodniego pojezierza z ulami niemal jak zabawki. Takie miały małe wnętrza. Jeszcze 100 i więcej lat temu były w nich pszczoły.
Widera konstruując swój ul, w tamtych czasach i tak uczynił go bardzo obszernym. Należy też pamiętać, że w tamtym czasie prowadzono gospodarkę tzw. rojową. Należy uwzględnić również fakt, iż obecnie selekcjonowane matki mają tak wysoką nieśność. Również wtedy był inny rozkład pożytków i terminy zakwitania oraz było więcej roślin miododajnych niż obecnie. Z tamtym lat został nam ul, który ma zbyt małą kubaturę. Nawet dostawiane korpusy nie rozwiązują problemu, bo pszczoły też same siebie ograniczają w wysokości gniazda.
Ciasne gniazdo, słabe pożytki, plenna matka, słaba wentylacja sprawia, że rójki nie należą do rzadkości w tym typie ula. Kiedy pojawi się czerw trutowy i pogrubione plastry z miodem, to wentylacja jest niemal żadna. Jest to przykład wąskiego komina.
Z ula o ramce wielkopolskiej trudno jest odebrać miód, bo jest zbyt wysoka i nad czerwiem zawsze jest pewna ilość miodu. Dlatego mamy rozmaite pomysły z izolatorami włącznie po ramkę Ostrowskiej.

Ul na szerszą ramkę Langstrotha, dadant i jemu podobne zachowują się jak komin o dużym przekroju. Jest też większa liczba uliczek międzyramkowych, a tym samym lepsza wentylacja. Ideałem staje się ul z wentylowaną dennicą i dodatkowymi wylotami w korpusach. Aby pozbyć się wady dużej ramki dadanowskiej skrócono ją o połowę. Manewr taki pozwala nie tylko ograniczać matkę na jednym korpusie, ale możemy przestać operować pojedynczymi ramkami jak w wielkopolskim na rzecz całych korpusów i możemy odbierać miód niemal z każdego pożytku. Przy takiej gospodarce nie może być mowy o słabych rodzinach. Oczywiście, że i z tych uli wychodzą roje, tylko nie tak często i z reguły spowodowane jest to błędem człowieka.
Gospodarka w ulach korpusowych o niskiej ramce wymaga od pszczelarza wiedzy i doświadczenia. Uważam, że z czasem jako standard będą u nas ule Langstrotha i dadanta wypierając inne konstrukcje. Wiem, że nieprędko to nastąpi, bo przecież spotykam nie jeden raz zasiedlone ule Słowiańskie (pierwowzór warszawskiego zwykłego).

To pewnie tylko część wytłumaczenia.

witekpuz
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 14
Rejestracja: 2005-01-06, 15:51
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Post autor: witekpuz »

A co Pan myśli o poprawieniu wentylacji w ulch wielkopolskich poprzez otwór w korpusie i półnkorpusie o średnicy 32 mm. Otwór znajduje się w połowie wysokości korpusa i półkorpusa? Ja go stosuje i uważam że skutkuje.

Edku

Post autor: Edku »

Witekputz m.innymi napisał;

Chciałbym poradzic się kolegów czy rozsądnie waszym zdaniem jest zmienić dotychczasowy sposób gospodarowania w ulach wielkopolskich. Z dwóch korpusów i jednego półkorpusu chciałbym przejść na jeden korpus i trzy półkorpusy.

Nie wydaje mi się by to był dobry pomysł,można i tak iak pisze Awico,z tym że musisz sobie zdawać sprawę,że przechodzisz z gospodarki w ulach stojakach na gospodarkę w ulu nadstawkowym (np.Dadan) i tu mogą pojawić się schody, kubatura tych uli jest znacznie się różniąca na niekorzyść korpusu wlkp. i pomimo dokładania nadstawek może dojść szybko do nastroju rojowego.
Jeżeli posiadasz ule z rozbieranymi dennicami i na tyle dużo 1/2 wlkp.to według mnie korzystniej jest wejść w gospodarkę wielokorpusową na samych 1/2 wlkp.Zimowanie na trzech korpusach po 7 do 8 ramek i pustym korpusem na dennicy a na wiosnę typowe dla uli korpusowych metody przyspieszania rozwoju rodzin,następnie ograniczenie (lub nie) matki w czerwieniu w zależności od rodzaju pożytków,oddzielenie gniazda od miodni kratą.
Nie jest to co prawda ul o dużej objętości ale ja na nich pracuję i nie narzekam,co prawda wentylacja w górze jest konieczna,ja ją mam w powałce (pająki) i także w powałce w postaci 2 prostokątnych otworów wyprowadzających powietrze z nad ramek,według mnie bez górnej wentylacji w powałce lub jak chcesz w górnym korpusie,przy 5 lub 6 korpusach mogłoby dochodzić do przegrzania.

powodzenia!

dh Bartnik z Limanowej

Post autor: dh Bartnik z Limanowej »

Szanowni Koledzy Pszczelarze, dyskutujący w tym temacie, tak to prawda, że ul wlkp jest mało przestrzenny dla współczesnej gospodarki pasiecznej. Ja sam co prawda dotąd pszczelarzę w ulach warsz.poszerz. Dużo wiem o ulach typu Langtroth, jednościenny bezfelcowy, oraz mam pełną dokumwentację ula OPTIMAL, nadstawkowego, jednościennego o grub.25mm z oczkami w każdym korpusie o fi 25mm. Do korpusu o przekroju kwadratu wchodzi ll ramek o wym l7cm x 42cm. Dennica osiatkowana z zasuwką na diagnozowanie osupu varoa D. itp. Na wędrówki zasuwkę się wyjmuje i jest wentylacja, tak samo można to wykorzystać w sezonie w porze dużych upałów oraz gdy mam rodziny b.silne. Otwarta osiatkowana dennica to także jeden z zabiegów p/rójkowych. Lepiej póżno eksperymentowac niż tkwić w naszych dawnych typach uli.Swiat pszczelarski idzie do przodu a my drepczemy w miejscu, najwyższy czas ruszyć do przodu. Silna rodzina wyczuwa, że ma przestrzenne gniazdo, sam to widzę po tej jesieni 2005 - do tych uli w stosunku do warsz. pszczoły tej samej linii VIGOR przynoosiły więcej pyłku proporcja jak 5 : l na korzyść Optimal.
Pozdrawiam i proszę o stawianie rzeczowych pytań dhBartnik z Limanowej :(

PS. Może zachodzic pytanie dlaczego takie moje hasło - takie mi nadali m/Druhowie z Szarych Szeregów

Wielkopolski

Post autor: Wielkopolski »

[quote="avico"]Można i tak. Nie będzie to błędem i nawet odbierzesz każdą ilość miodu. Musisz też uważać, aby nie ogołocić zbytnio rodziny z zapasów (żelazny zapas), bo mogą ci w sezonie paść z głodu.
Kiedy przed końcem ostatniego w sezonie pożytku zajdzie konieczność ograniczenia matki w czerwieniu, wystarczy postawić na dennicy półkorpus, (może być z samą węzą, aby zrobić to bardziej radykalnie) należy też zostawić matce co najmniej 1 odbudowaną ramkę. Następnie spędzić tam dymem matkę i położyć na półkorpus kratę. Rezygnujemy tym samym z izolatorów a efekt mamy podobny. Sposobów jest wiele. Moim zdaniem ul wielkopolski już się przeżył,
Całe szczęście że niewielu tak myśli
bo inne mamy pożytki i nie jest taki nowoczesny jakby się zdawało. Będzie użytkowany jeszcze wiele lat, podobnie jak warszawiaki. Moim zdaniem widzę przyszłość przed ulami korpusowymi o ramce zbliżonej do langstrotha.
A co to za różnica? szerokości ramki-kolego to drobiazgi

Mankamentem jest konieczność posiadania dwóch rodzajów korpusów, dwóch rodzajów ramek i mimo wszystko ula o przekroju komina,

A dziupla to jaka jest?
a langstr. to nie przypomina komina?
który jest ulem lepiej dającym roje niż miód.

Na gospodarce trzeba się znać i dobremu pszczelarzowi niestraszny żaden ul.
Z tego co wiem byłby dobry dla ciebie ponieważ hodujesz matki rojowe.
Niewiele większe pole podstawy 1/2 dadanta, langstrotha czy zbliżonej konstrukcji czyni ule bardziej plastycznymi i łatwiejszymi w obsłudze. Należy jednak mieć cały czas na względzie to, że to nie ul "robi" miód.[/quote]

MichalPaj

Post autor: MichalPaj »

WItam. Padło w tym temacie pytanie: "A co Pan myśli o poprawieniu wentylacji w ulch wielkopolskich poprzez otwór w korpusie i półnkorpusie o średnicy 32 mm. Otwór znajduje się w połowie wysokości korpusa i półkorpusa? Ja go stosuje i uważam że skutkuje." Bardzo mnie to zainteresowalo, bo tez kiedys juz o takim czyms slyszalem, wiec prosze o ocenienie slusznosci takich otworów wentylacyjnych.

Zablokowany