Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Zmiana sposobu gospodarowania w ulach wielkopolskich.
Autor Wiadomość
witekpuz 
Nieśmiały


Wiek: 42
Dołączył: 06 Sty 2005
Posty: 14
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2005-02-05, 07:59   Zmiana sposobu gospodarowania w ulach wielkopolskich.

Chciałbym poradzic się kolegów czy rozsądnie waszym zdaniem jest zmienić dotychczasowy sposób gospodarowania w ulach wielkopolskich. Z dwóch korpusów i jednego półkorpusu chciałbym przejść na jeden korpus i trzy półkorpusy. W ten sposób objętość ula jest zachowana a zyskuję na lżejszej pracy półkorpusami. Korpus to gniazdo oddzielone kratą a pólkorpusy to byłaby miodnia poszeżana w miarę potrzeby. Myślę, że taki sposób spowoduje lżejszą pracę. Proszę o wszelkie uwagi zwłaszczo o podanie mankamentów takiego sposobu.
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2005-02-05, 09:36   

Można i tak. Nie będzie to błędem i nawet odbierzesz każdą ilość miodu. Musisz też uważać, aby nie ogołocić zbytnio rodziny z zapasów (żelazny zapas), bo mogą ci w sezonie paść z głodu.
Kiedy przed końcem ostatniego w sezonie pożytku zajdzie konieczność ograniczenia matki w czerwieniu, wystarczy postawić na dennicy półkorpus, (może być z samą węzą, aby zrobić to bardziej radykalnie) należy też zostawić matce co najmniej 1 odbudowaną ramkę. Następnie spędzić tam dymem matkę i położyć na półkorpus kratę. Rezygnujemy tym samym z izolatorów a efekt mamy podobny. Sposobów jest wiele. Moim zdaniem ul wielkopolski już się przeżył, bo inne mamy pożytki i nie jest taki nowoczesny jakby się zdawało. Będzie użytkowany jeszcze wiele lat, podobnie jak warszawiaki. Moim zdaniem widzę przyszłość przed ulami korpusowymi o ramce zbliżonej do langstrotha.
Mankamentem jest konieczność posiadania dwóch rodzajów korpusów, dwóch rodzajów ramek i mimo wszystko ula o przekroju komina, który jest ulem lepiej dającym roje niż miód. Niewiele większe pole podstawy 1/2 dadanta, langstrotha czy zbliżonej konstrukcji czyni ule bardziej plastycznymi i łatwiejszymi w obsłudze. Należy jednak mieć cały czas na względzie to, że to nie ul "robi" miód.
 
     
kleks.paluki 
Stukacz Junior


Wiek: 53
Dołączył: 06 Lis 2004
Posty: 33
Skąd: Pałuki
Wysłany: 2005-02-05, 16:47   

>o przekroju komina, który jest ulem lepiej dającym roje niż miód

znam pszczelarza co gospodaruje na wlkp i ma ich dużo ale się wścieka na rójki, nie mam porównania co do innego ula ( sam gospodaruje na wlkp), czy możesz wyjaśnić dlaczego???

w końcu każdy wielokorpusowy jest kominem
 
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2005-02-05, 20:48   

kleks.paluki napisał/a:
>o przekroju komina, który jest ulem lepiej dającym roje niż miód

znam pszczelarza co gospodaruje na wlkp i ma ich dużo ale się wścieka na rójki, nie mam porównania co do innego ula ( sam gospodaruje na wlkp), czy możesz wyjaśnić dlaczego???

w końcu każdy wielokorpusowy jest kominem


Dyskusja o ulach pewnie nie zakończy się nawet po końcu świata i forum jest siłą rzeczy zbyt mikre na takie dyskusje. Spróbuje jednak coś na ten temat przekazać, ze swoich przemyśleń.

Skoro o kominie mowa to, kiedy jego przekrój jest mały, ogień się dławi i część dymu uchodzi do izby. Jeżeli komin ma odpowiednią wielkość przepływ jest właściwy i cyrkulacja powietrza jest silna. Z ulami jest podobnie.
Niedawno zetknąłem się w okolicach zachodniego pojezierza z ulami niemal jak zabawki. Takie miały małe wnętrza. Jeszcze 100 i więcej lat temu były w nich pszczoły.
Widera konstruując swój ul, w tamtych czasach i tak uczynił go bardzo obszernym. Należy też pamiętać, że w tamtym czasie prowadzono gospodarkę tzw. rojową. Należy uwzględnić również fakt, iż obecnie selekcjonowane matki mają tak wysoką nieśność. Również wtedy był inny rozkład pożytków i terminy zakwitania oraz było więcej roślin miododajnych niż obecnie. Z tamtym lat został nam ul, który ma zbyt małą kubaturę. Nawet dostawiane korpusy nie rozwiązują problemu, bo pszczoły też same siebie ograniczają w wysokości gniazda.
Ciasne gniazdo, słabe pożytki, plenna matka, słaba wentylacja sprawia, że rójki nie należą do rzadkości w tym typie ula. Kiedy pojawi się czerw trutowy i pogrubione plastry z miodem, to wentylacja jest niemal żadna. Jest to przykład wąskiego komina.
Z ula o ramce wielkopolskiej trudno jest odebrać miód, bo jest zbyt wysoka i nad czerwiem zawsze jest pewna ilość miodu. Dlatego mamy rozmaite pomysły z izolatorami włącznie po ramkę Ostrowskiej.

Ul na szerszą ramkę Langstrotha, dadant i jemu podobne zachowują się jak komin o dużym przekroju. Jest też większa liczba uliczek międzyramkowych, a tym samym lepsza wentylacja. Ideałem staje się ul z wentylowaną dennicą i dodatkowymi wylotami w korpusach. Aby pozbyć się wady dużej ramki dadanowskiej skrócono ją o połowę. Manewr taki pozwala nie tylko ograniczać matkę na jednym korpusie, ale możemy przestać operować pojedynczymi ramkami jak w wielkopolskim na rzecz całych korpusów i możemy odbierać miód niemal z każdego pożytku. Przy takiej gospodarce nie może być mowy o słabych rodzinach. Oczywiście, że i z tych uli wychodzą roje, tylko nie tak często i z reguły spowodowane jest to błędem człowieka.
Gospodarka w ulach korpusowych o niskiej ramce wymaga od pszczelarza wiedzy i doświadczenia. Uważam, że z czasem jako standard będą u nas ule Langstrotha i dadanta wypierając inne konstrukcje. Wiem, że nieprędko to nastąpi, bo przecież spotykam nie jeden raz zasiedlone ule Słowiańskie (pierwowzór warszawskiego zwykłego).

To pewnie tylko część wytłumaczenia.
 
     
witekpuz 
Nieśmiały


Wiek: 42
Dołączył: 06 Sty 2005
Posty: 14
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2005-02-06, 19:16   

A co Pan myśli o poprawieniu wentylacji w ulch wielkopolskich poprzez otwór w korpusie i półnkorpusie o średnicy 32 mm. Otwór znajduje się w połowie wysokości korpusa i półkorpusa? Ja go stosuje i uważam że skutkuje.
 
     
Edku
Gość
Wysłany: 2005-02-06, 20:41   

Witekputz m.innymi napisał;

Chciałbym poradzic się kolegów czy rozsądnie waszym zdaniem jest zmienić dotychczasowy sposób gospodarowania w ulach wielkopolskich. Z dwóch korpusów i jednego półkorpusu chciałbym przejść na jeden korpus i trzy półkorpusy.

Nie wydaje mi się by to był dobry pomysł,można i tak iak pisze Awico,z tym że musisz sobie zdawać sprawę,że przechodzisz z gospodarki w ulach stojakach na gospodarkę w ulu nadstawkowym (np.Dadan) i tu mogą pojawić się schody, kubatura tych uli jest znacznie się różniąca na niekorzyść korpusu wlkp. i pomimo dokładania nadstawek może dojść szybko do nastroju rojowego.
Jeżeli posiadasz ule z rozbieranymi dennicami i na tyle dużo 1/2 wlkp.to według mnie korzystniej jest wejść w gospodarkę wielokorpusową na samych 1/2 wlkp.Zimowanie na trzech korpusach po 7 do 8 ramek i pustym korpusem na dennicy a na wiosnę typowe dla uli korpusowych metody przyspieszania rozwoju rodzin,następnie ograniczenie (lub nie) matki w czerwieniu w zależności od rodzaju pożytków,oddzielenie gniazda od miodni kratą.
Nie jest to co prawda ul o dużej objętości ale ja na nich pracuję i nie narzekam,co prawda wentylacja w górze jest konieczna,ja ją mam w powałce (pająki) i także w powałce w postaci 2 prostokątnych otworów wyprowadzających powietrze z nad ramek,według mnie bez górnej wentylacji w powałce lub jak chcesz w górnym korpusie,przy 5 lub 6 korpusach mogłoby dochodzić do przegrzania.

powodzenia!
 
     
dh Bartnik z Limanowej
Gość
Wysłany: 2006-02-02, 15:34   

Szanowni Koledzy Pszczelarze, dyskutujący w tym temacie, tak to prawda, że ul wlkp jest mało przestrzenny dla współczesnej gospodarki pasiecznej. Ja sam co prawda dotąd pszczelarzę w ulach warsz.poszerz. Dużo wiem o ulach typu Langtroth, jednościenny bezfelcowy, oraz mam pełną dokumwentację ula OPTIMAL, nadstawkowego, jednościennego o grub.25mm z oczkami w każdym korpusie o fi 25mm. Do korpusu o przekroju kwadratu wchodzi ll ramek o wym l7cm x 42cm. Dennica osiatkowana z zasuwką na diagnozowanie osupu varoa D. itp. Na wędrówki zasuwkę się wyjmuje i jest wentylacja, tak samo można to wykorzystać w sezonie w porze dużych upałów oraz gdy mam rodziny b.silne. Otwarta osiatkowana dennica to także jeden z zabiegów p/rójkowych. Lepiej póżno eksperymentowac niż tkwić w naszych dawnych typach uli.Swiat pszczelarski idzie do przodu a my drepczemy w miejscu, najwyższy czas ruszyć do przodu. Silna rodzina wyczuwa, że ma przestrzenne gniazdo, sam to widzę po tej jesieni 2005 - do tych uli w stosunku do warsz. pszczoły tej samej linii VIGOR przynoosiły więcej pyłku proporcja jak 5 : l na korzyść Optimal.
Pozdrawiam i proszę o stawianie rzeczowych pytań dhBartnik z Limanowej :(

PS. Może zachodzic pytanie dlaczego takie moje hasło - takie mi nadali m/Druhowie z Szarych Szeregów
 
     
Wielkopolski
Gość
Wysłany: 2006-02-02, 16:47   

[quote="avico"]Można i tak. Nie będzie to błędem i nawet odbierzesz każdą ilość miodu. Musisz też uważać, aby nie ogołocić zbytnio rodziny z zapasów (żelazny zapas), bo mogą ci w sezonie paść z głodu.
Kiedy przed końcem ostatniego w sezonie pożytku zajdzie konieczność ograniczenia matki w czerwieniu, wystarczy postawić na dennicy półkorpus, (może być z samą węzą, aby zrobić to bardziej radykalnie) należy też zostawić matce co najmniej 1 odbudowaną ramkę. Następnie spędzić tam dymem matkę i położyć na półkorpus kratę. Rezygnujemy tym samym z izolatorów a efekt mamy podobny. Sposobów jest wiele. Moim zdaniem ul wielkopolski już się przeżył,
Całe szczęście że niewielu tak myśli
bo inne mamy pożytki i nie jest taki nowoczesny jakby się zdawało. Będzie użytkowany jeszcze wiele lat, podobnie jak warszawiaki. Moim zdaniem widzę przyszłość przed ulami korpusowymi o ramce zbliżonej do langstrotha.
A co to za różnica? szerokości ramki-kolego to drobiazgi

Mankamentem jest konieczność posiadania dwóch rodzajów korpusów, dwóch rodzajów ramek i mimo wszystko ula o przekroju komina,

A dziupla to jaka jest?
a langstr. to nie przypomina komina?
który jest ulem lepiej dającym roje niż miód.

Na gospodarce trzeba się znać i dobremu pszczelarzowi niestraszny żaden ul.
Z tego co wiem byłby dobry dla ciebie ponieważ hodujesz matki rojowe.
Niewiele większe pole podstawy 1/2 dadanta, langstrotha czy zbliżonej konstrukcji czyni ule bardziej plastycznymi i łatwiejszymi w obsłudze. Należy jednak mieć cały czas na względzie to, że to nie ul "robi" miód.[/quote]
 
     
MichalPaj
Gość
Wysłany: 2006-03-13, 14:38   

WItam. Padło w tym temacie pytanie: "A co Pan myśli o poprawieniu wentylacji w ulch wielkopolskich poprzez otwór w korpusie i półnkorpusie o średnicy 32 mm. Otwór znajduje się w połowie wysokości korpusa i półkorpusa? Ja go stosuje i uważam że skutkuje." Bardzo mnie to zainteresowalo, bo tez kiedys juz o takim czyms slyszalem, wiec prosze o ocenienie slusznosci takich otworów wentylacyjnych.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group