Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Pszczoły a trucizny
Autor Wiadomość
tikcop1 
Nieśmiały


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 22
Wysłany: 2018-07-02, 06:12   

Jak się powinno osuszać ramki? Zaraz po wywirowaniu? Jak długo? Użyć kawałka folii z odgiętym rogiem aby pszczoły wylizały? U mnie czasem problem bo potrafią przenieść coś z gniazda.

Do forum uzyskał dostęp jakiś bot to śmieci. Admin ma gdzieś najwyraźniej to.
 
     
eryk.klemens 
Senior Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 254
Wysłany: 2018-07-03, 18:41   

tikcop1 napisał/a:
Jak się powinno osuszać ramki? Zaraz po wywirowaniu? Jak długo? Użyć kawałka folii z odgiętym rogiem aby pszczoły wylizały? U mnie czasem problem bo potrafią przenieść coś z gniazda.

Do forum uzyskał dostęp jakiś bot to śmieci. Admin ma gdzieś najwyraźniej to.

Po wirowaniu ramki daje się do osuszenia silnej rodzinie – na rodzinę nakłada się pusty korpus, a następnie trzy korpusy z mokrymi ramkami (te odwirowane). Oczywiście trzeba zadbać aby nie następowały rabunki – wylot ula ograniczyć pianką poliuretanową, operacje wykonywać wieczorem. Po upływie pięciu dni ramki osuszone.
Ten pusty korpus to po to aby pszczoły przenosiły resztki miodu na dół, a nie traktowały dokładanych korpusów z ramkami jako miodnie.
Niekiedy zastanawiam się, dlaczego pomimo tylu publikacji naukowych, znajomości języków, szkoleniach, konferencjach naukowych pszczelarze są odporni na wiedzę, święcie przekonani co do swoich prawd zakotwiczonych w głowach. Preferują zgubne dla pszczół praktyki i sami sobie stwarzają problemy, które rodzą określone konsekwencje.
Poszukałem trochę w necie, jest dużo ostrzeżeń, co się dzieje gdy dajemy fory bakteriom, co jeszcze może zrobić eksplozja mrówek, również o waleniu na ramki różnych środków chemicznych, które w przyszłym sezonie będą się odkładać w miodzie !
Słaby rozwój rodziny na wiosnę, z dużym prawdopodobieństwem może być konsekwencją braku właściwej higieny pasiecznej.
Pamiętam jak w 1980 r byłem na spotkaniu, gdzie Pani Profesor zadała pytanie: Proszę mi dać osyp zimowy do badania, a ja powiem jakim jesteś pszczelarzem …
Pozdrawiam

[ Dodano: 2018-07-11, 10:23 ]
cd
W kwestii trucia na forach
Matka rozpoczyna już składanie jaj w styczniu, zwiększa gdy przedwiośnie charakteryzuje temperatura łagodna (powyżej zera) Na przedwiośniu ilość składanych jaj w pierwszej kolejności zależy od siły rodziny. Im rodzina silniejsza, tym więcej składa jaj matka, przez co szybciej wzrasta wskaźnik składanych jaj na dzień i szybciej osiąga się maximum czerwienia matki, które jest w granicach 2000 jaj na dzień. Z jaj powstają wpierw larwy które wymagają pielęgnacji, potem wychodzi młoda pszczoła która pożywia się miodem i pyłkiem i uaktywniają się gruczoły dla wytwarzania mleczka i karmienia larw. To te młode pszczoły stanowią potencjał pielęgnacyjny, stadium larwy trwa 6 dni, jedna pszczoła może wykarmić więcej niż jedną larwę (nawet 5) Gdy pszczoła stanie się bezrobotna (nie ma larw do karmienia) narasta u niej tkanka tłuszczowa i tworzy „zapasy rojowe”. Zatem tak długo jak matka wiosną dzień w dzień więcej jaj składa młode pszczoły mają zajęcie w karmieniu larw. Sytuacja ulega zmianie, gdy matka już nie ma możliwości zwiększenia ilości składania jaj – osiąga max czerwienia. Trzy tygodnie później wygryza się z ramek każdego dnia tyle dorosłych pszczół ile larw z jajek. Wówczas jest sytuacja że stan bezrobocia wśród pszczół się rozszerza, powstaje nastrój rojowy, mateczniki … Powinno być znane, jest ogólnie dostępne ...
Po co o tym piszę w dziale pszczoły i trucizny?
Aby zwiększyć wydajność z rodziny, mieć satysfakcję, są specjaliści którzy oferują super matki i ci sami wychwalają, że te rodziny (super matki) wymagają wieżowców. Wychwalają że są super, jednocześnie z publikowanych wypowiedzi wynika iż nie wiadomo jakimi trutniami są unasienniane ( przy naturalnym unasiennianiu do 30 trutni kopuluje -pochodzenie trutni jest nie do określenia, a jak się ma w pasiece pszczoły przekrój z całego świata?)
Inni aby osiągnąć sukces radzą wykonywanie nalotów wykorzystanie pszczoły lotnej do zbioru pożytku z dwóch, trzech rodzin. Jeszcze inni twierdzą, iż aby uzyskać efekty trzeba ograniczyć matkę w czerwieniu poprzez zastosowanie izolatora, bo w tym szaleństwie jest metoda
i zatruwają pszczelarzy, znajdują słuchaczy i naśladowców.
Są też tacy fachowcy, którzy trąbią o dobroczynnej patriotycznej czarnej pszczole polskiej, która tworzy małe rodziny i przez to ze jest agresywna jest dobra. Są też ekolodzy wspierani przez pseudouczonych zalecających do powrotu pszczelarstwa do ery kamienia łupanego.
No cóż? Trują na forach, na spotkaniach, także konferencjach, znajdują posłuch i naśladowców
Gdy zimują słabe rodziny/prowadzą gospodarkę pasieczną na złych wzorcach to na wiosnę robią naloty, wydajność miodu jest liczona z tzw jednego pnia? Robią wieżowce z ilu rodzin (odkłady). Wydajność miodowa liczona jak? Z czego im wychodzi te 100 kg miodu, gdy te wieżowce się roją (już o tym pisałem że się wyroją)?
Co to za gospodarka pasieczna, gdy dwie, trzy rodziny się prowadzi potem łączy aby pozyskać miód, gdy można w prosty sposób patrz antidotum "Łatwe pszczelarstwo" dr G.Liebig


Ps

Jeden mówi do drugiego: mam dobrą i złą wiadomość. To wal tą złą. Zła to: zwolnili mnie z pracy. No a dobra wiadomość to jaka? A ciebie zwolnili też?
No właśnie …

[ Dodano: 2018-07-15, 13:18 ]
„Dużo, pszczół to dużo czerwiu, a dużo czerwiu to dużo pszczół, lecz dużo pszczół to dużo miodu” (dużo pszczół w ulu to dużo miodu patrz badania dr Farrara i potwierdzenia innych m. innymi dr Liebiga)
Dlaczego nie stosuje gospodarki wg dr Ostrowskiej w ulu tzw sejnickim …

Dużo pszczół wymaga ula nieoceplanego, ocieplenie ula szkodzi. Do zazimowania dużej ilości pszczół wymagane jest zapewnić odpowiednią ilość pokarmu- dla dwóch korpusów min 20 kg suchej masy pokarmu. ( 6kg do zużycia w zimie, 10 kg na luty, marzec, kwiecień, a 4kg na pokrycie potrzeb jesiennych) Nie powinno się stosować mat ocieplających, bo w tym miejscu muszą być plastry (dla pszczół i pokarmu, zresztą rodzina pszczela ogrzewa tylko ten obszar ula gdzie jest czerw, stąd przy matach może być taka temperatura jak na zewnątrz ula ( -15 na zewnątrz, to i w ulu przy ścianach będzie – 15 st C) Tyle niepotrzebnej pracy jest z matami ocieplającymi! Nie zmienia się korpusów na wiosnę, bo to nic nie daje. Nie paprze się z matami i dokładaniem ramek. Do miodni nie daje się ramek przeczerwionych, a broń cię Panie ramek z czerwiem. Odbudowa węzy ma miejsce w miodni! Przechowuje się na zimę ramki które nie były ani razu zaczerwione, bo takich nie potrzeba zabezpieczać przed motylicą.
Nie potrzeba stosować korków wentylacyjnych, jest to zbędne, bardzo niewygodne – wentylację zapewnia dennica osiatkowana otwarta cały rok, za wyjątków okresów walki z warrozą. Nie potrzeba stosować wkładek wylotowych, temat załatwia gąbka z pianki poliuretanowej. Nie stosować uli z wręgami!

Naukowo udowodnione iż pszczoła na wiosnę żyje tylko ca 2 tygodnie, stąd metoda Taranowa - różnorakie izolatory to już obecnie brednie.
W gospodarce pasiecznej nie może występować agresywna pszczoła, w selekcji najważniejszym kryterium jest łagodność. Na drugim miejscu w selekcji jest rojliwość – skłonnych do rójki (rodziny oceniane w pełni rozwoju, przy dobrej pogodzie i dobrym pożytku) Dopiero na trzecim miejscu jest miodność rodziny, a to dlatego, iż przy odpowiedniej gospodarce pasiecznej pochodzenie matki schodzi na dalszy plan.
Przy odpowiedniej gospodarce pasiecznej, wydatnie można hamować nastrój rojowy a i tak ca 30% rodzin w ten nastrój rojowy wpadnie (niezależnie od pszczelarza) Każda matka jest dobra ma swój potencjał, każdy pszczelarz może sam hodować matki i robić selekcję- nie ma potrzeby wydawać na matki kasy. Wydajność miodowa rodziny nie zależy od pochodzenia matki
Nie powinno się stosować trucizn do walki z warrozą lecz kwasy, które są śmiesznie tanie i skuteczne.
Nie podkarmia się pobudzająco rodziny na tzw rozwój bo z przeprowadzonych badań wynika obecnie, że nie ma różnicy w rozwoju rodzin pomiędzy podkarmianymi i nie karmionymi.
Dla zwiększenia wydajności nie potrzeba stosować różnych trików z przemieszczaniem rodzin, odkładami, nalotami, ograniczeniami czerwienia, wieżowcami – jest to dwa razy i więcej z tym roboty – rachunek ekonomiczny takich działań się nie spina ( gdy się tego nie wykonuje uzyskuje się większe efekty)
Czytać, zastosować i przekonać się które porady warto przyjąć jako „Łatwe Pszczelarstwo” … a które porady mają już wartość historyczną, skansenową – można je wspominać jak snopowiązałkę z PGR

Ps
W ziązku z przypominaniem na amnezji
 
     
tikcop1 
Nieśmiały


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 22
Wysłany: 2018-07-30, 07:49   

Witam

Panie Eryku skoro lipa to ostatni pożytek to co się stanie jeśli dwudziestego czerwca (lipa kończy się 20 lipca) usunę tylko matkę z ula. Czyli ostatni pożytek nosi rodzina bezmateczna, wychowująca.

Nie wyjdzie to samo co w koncepcji podziel i wylecz? Dr Liebig pisał aby TUB zaczynać końcem lipca. Ciekawi mnie czy będzie miodu więcej czy mniej niż w obecności czerwiącej matki? Zabrałbym zaraz po miodobraniu wszystkie ramki a rodzinie dał węzę. Już to robiłem tylko węza była 1go września.

Pozdrawiam
 
     
eryk.klemens 
Senior Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 254
Wysłany: 2018-08-01, 05:57   

tikcop1 napisał/a:
Witam

Panie Eryku skoro lipa to ostatni pożytek to co się stanie jeśli dwudziestego czerwca (lipa kończy się 20 lipca) usunę tylko matkę z ula. Czyli ostatni pożytek nosi rodzina bezmateczna, wychowująca.

Nie wyjdzie to samo co w koncepcji podziel i wylecz? Dr Liebig pisał aby TUB zaczynać końcem lipca. Ciekawi mnie czy będzie miodu więcej czy mniej niż w obecności czerwiącej matki? Zabrałbym zaraz po miodobraniu wszystkie ramki a rodzinie dał węzę. Już to robiłem tylko węza była 1go września.

Pozdrawiam

Po co jest propozycja TuB? Jakie są jej uwarunkowania tj co się uzyskuje?
Rodzinę po lipie dzieli się na dwa odkłady 1. z pszczołą lotną bez czerwiu, 2. z czerwiem.
Zatem jest robiony podział, który dzieli ilość pszczół z rodziny na dwie części po to aby w zadziałać kwasem mlekowym/szczawiowym na warrozę, a żeby to miało sens tj było skuteczne nie może tam być czerwiu. Podział trzeba zrobić w miarę wcześnie aby te podzielone części rodzin ( na jednym korpusie) można było zazimować, lub połączyć dla uzyskania ponadprzeciętnej siły rodziny. Podział rodziny powoduje konsekwencje co do jej siły i możliwości zbioru miodu, lecz zadziałanie kwasem na warrozę już wyklucza pozyskiwanie pożytku z rodziny, gdyż kwas znajdzie się w miodzie w ponadnormatywnej wielkości …
Pszczoła zimowa rodzi się we wrześniu i październiku, powinna być zdrowa (b. Ważna redukcja warrozy) dobrze wykarmiona a przede wszystkim nie powinna brać udziału w karmieniu larw ( z wiadomych powodów). Zabranie matki ma określone konsekwencje - nie ma przybytku młodej pszczoły która bilansowała by ubytek pszczół z ula. Zresztą, w sierpniu następuje radykalne obniżenie ilości składanych dziennie jaj przez matkę, większe przy rodzinach silnych, mniejsze przy słabszych (z ca 1500 w lipcu do ca 500). Dla czerwienia i pokarmu musi być zapewniona odpowiednia ilość miejsca, stąd przy jednym korpusie nie można jednorazowo dawać dużych dawek pokarmu! Nie wolno zapominać iż więcej pszczół to więcej czerwiu! ...
Młode matki natomiast bardzo długo czerwią, stąd trzeba to uwzględnić w przygotowaniu do zimowli – jeżeli łączyć to dopiero koniec października – listopad.
Jak z powyższego wynika, jest postawiony określony cel walki z warrozą w tym z odkładu czerwiowego trzeba usunąć ciemne plastry, wywirować gdy jest miód, a w stanie bezczerwiowym zadziałać na warrozę kwasem. W tej propozycji gospodarki nie podaje się na jesień węzy! A wiosną …
Istotne jest także podejście do prowadzenia rodzin, gdzie występują zalecenia jak prowadzić rodziny młode, a jak gospodarcze – nie jest zalecane w żadnym przypadku osieracanie rodzin, w dodatku w pełni rozwoju, w czasie pozytku głównego, bo to się nie opłaca.
Proszę zrobić doświadczenie -rodziny gospodarcze prowadzić wg gospodarki dr Liebiga, a kontrolne wg pomysła jw.
Pozdrawiam
 
     
tikcop1 
Nieśmiały


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 22
Wysłany: 2018-08-01, 20:02   

Witam

Tak oczywiście sprawdzę. Z drugiej strony kto pyta ten nie błądzi. Czyli jak rozumiem rodzina bezmateczna na ostatnim pożytku z lipca to kiepski pomysł (?) pytam bo może już ktoś to wytestował?
A wariant usunięcia tylko matki 31go lipca? Zabranie miodu i wszystkich ramek 24 dni później? Danie węzy (ja akurat tego się nie boję), usunięcia pasożyta i na koniec połączenia z odkładem majowym w listopadzie (nie chcę zwiększać ilości pni w pasiece na zimę). Co pan o tym sądzi?

Pozdrawiam
 
     
eryk.klemens 
Senior Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 254
Wysłany: 2018-08-01, 22:00   

tikcop1 napisał/a:
Witam


A wariant usunięcia tylko matki 31go lipca? Zabranie miodu i wszystkich ramek 24 dni później? Danie węzy (ja akurat tego się nie boję), usunięcia pasożyta i na koniec połączenia z odkładem majowym w listopadzie (nie chcę zwiększać ilości pni w pasiece na zimę). Co pan o tym sądzi?

Pozdrawiam


Zimuje się mocne rodziny, zasada jest łączymy młode z młodymi lub gospodarcze z gospodarczymi. Zazimowana silna rodzina, dobrze przeleczona z młodą matką, na odnowionym gnieździe przetrzyma każdą zimę. Ta zasada to nic nowego ma już z ca 100 lat. Skoro koniecznie chcesz ładować węzę, to jest propozycja dr Bruno Binder-Köllhofera
Tu po wirowaniu po lipie pomiędzy korpusy gniazdowe daje się krate odgrodową, wcześniej przekładając matkę do górnego korpusu gniazdowego, potem gdy dolny korpus jest wolny od czerwiu zabiera się go do przetopu. Następnie gniazdo jest zestawione dolny korpus ten co był środkowy a górny korpus -dotychczasowa miodnia, która może być zestawiona ze wszystkich ramek z węzy lub tylko częściowo. Potem dozuje się kwas mrówkowy i karmi dużą dawką pokarmu i potem znów kwas mrówkowy.
Nie potrafię zrozumiec po co takie kombinacje z zabieraniem matki i pchaniem węzy. Zabranie wszystkich ramek i wrzut na węzę na początku sierpnia – przecież warunkiem odbudowy gniazda jest obecność matki i dopływ pokarmu. Jak ta rodzina ma się rozwijać i dojść do siły, gdy nawet tam matka będzie, gdy nie ma miejsca na złożenie pokarmu i składanie jaj? (trochę trwa zanim gniazdo odbudują) Sierpień to już dzienny ubytek pszczół ca 2000, a będzie tylko ca 500 jaj na dzień składać matka! W naturalny sposób (z biologii rodziny to wynika ) z siły rodziny 30 000 – 40 000 pszczół zostanie we wrześniu 10 000 -15 000 pszczół. Zakarmienie na zimę powinno się zakończyć do 20 września, bo po tym terminie, zazwyczaj zmieniają się warunki atmosferyczne i jest problem z karmieniem a może też nastąpić radykalne zahamowanie czerwienia
Propozycja dr Bruno Binder-Köllhofera to trochę inne podejście, przećwiczyłem i potwierdza się to co ten uczony pisze a to pokarm się rozkłada po połowie na oba korpusy, pszczoły tworzą kłąb zimowy w korpusie dolnym, górny korpus nie jest zaczerwiany, a boczne ramki zazwyczaj słabo odbudowana węza, bądź w ogóle. Trzeba oczywiście więcej dać pokarmu i uważać na ułozenie pokarmu na górze!
Pozdrawiam
Ps
Einfach imkern – po co sobie życie komplikować i wykonywać czynności nieefektywne ?

[ Dodano: 2018-08-11, 16:00 ]
Skoro można zastosować do walki z warrozą kwasy, a jest to skuteczne i tanie, to nie potrzeba wręcz nie powinno się dozować do ula akarycydów(czytaj trucizn) które są nieskuteczne i na które trzeba wydać w stosunku do kwasów dużą kasę.
Dozujący akarycydy stosują na forach swoistą narracje, wg której w zasadzie wszystko jest lekiem a i wszystko trucizną. Jak inaczej zrozumieć wypowiedzi, iż miód może być zabójczy -to taka narracja popatrzcie woda mu zaszkodziła ? (utopił się)
Oczywiście dla zastosowania kwasów potrzebny jest ul wielokorpusowy, kwasy mają swoje wymagania nie rozpisuję się już na ten temat odsyłam do „Łatwe pszczelarstwo”dr G. Liebiga.
Dla wzięcia pod uwagę
1. Do dozowania kwasu mrówkowego aby to było skuteczne i bezpieczne dla pszczół konieczny jest dozownik. Dozowników jest mnóstwo tylko dwa są godne uwagi butelka medyczna i dozownik Liebiga
2. Do dozowania kwasu mrówkowego temperatura powyżej 27 st C może być zabójcza dla pszczół.
3. Przy metodzie podziel i lecz zabieg najlepiej prowadzić wcześnie rano, gdy są wszystkie pszczoły w ulu
4. Mnóstwo piszą na temat metod dozowania trucizn do ula do walki z warrozą (takich omijać szerokim łukiem) produkują teksty rozliczne na temat wychowu matek, ich podawania, poszukują hodowców, robią ankiety który hodowca, która pszczoła najlepsza – z wygłupami na temat myślących pszczół. Przy metodzie podziel i lecz wystarczy po lipie podzielić rodzinę … i bez żadnej dosłownie wiedzy i roboty pozyskać odkład z matką …
W przypadku gdy się trochę postudiuje na temat selekcji to własnego chowu Landbiene F20 daje radę.
Pozdrawiam
PS
Ostatnio w polskiej prasie pisali jaka to jest wydajność miodowa z jednego ula – za nic w świecie nie pasuje to do tych co piszą iż osiągają 5 razy więcej

[ Dodano: 2018-08-15, 21:48 ]
Miód może być zabójczy dla rodziny pszczelej, o czym można się przekonać zimując rodzinę na spadzi modrzewiowej czy swierkowej.
Spadź ta daje średnie przybytki dzienne 5 – 6 kg a max może być i 8 kg. Bardzo szybko krystalizuje w plastrach w ulu i to na beton. Jak wystąpi to katastrofa dla pszczelarza. Gdy się wywiruje niedojrzały – fermentacja w pojemnikach, gdy już jest beton się nie wywiruje, ?Tak się akurat składa, iż w tej sytuacji wychodzi na jaw co są warte ule nadstawkowe (wielkopolskie warszawiaki dadanty) czyli skanseny. Bardzo trudno usunąć spadź z gniazda, ... Gdy to jest na jesień?
Zalecenia co robić dot uli wielokorpusowych:
1. odebrać i przechować na drugi rok do podania na wiosnę.
2. Do pojemnika (do celów spożywczych) wsadzić ramki na 4 – 5 godzin do wrzącej wody, potem podać pszczołom do wybrania. Można to robić w przerwie pożytkowej, lub na koniec pożytku, krata odgrodowa na to pusty korpus, potem korpus ze spadzią, przy czym w tym korpusie tylko 5 ramek i szerokie odstępy. Trzeba uważać na rabunki (zwężać wylotki)
3. Są urządzenia na zachodzie do kupienia, gdzie do pozyskania spadzi betonowej wycina się plastry z ramek kładzie na sito,(też są że ramki daje się na sito) dozuje parę, plastry podgrzane (topią się) uwalniają spadź. Są też specjalne prasy do wyciskania tej spadzi.
Trzeba pamietać co robi z miodem wysoka temperatura?

Ogólnie są to zajęcia bardzo pracochłonne i czasochłonne. Jeszcze raz się kłania iż plastry w miodni nie powinny być ani razu przeczerwione. Taki plaster z pokarmem nie potrzeba zabezpieczać przed motylicą. Aby go przechować na drugi rok trzeba dać do suchego i chłodnego pomieszczenia. Dozowanie chemii przeciw motylicy to dozowanie trucizny do miodu. Topienie plastra czarnego aby pozyskiwać spadź, dyskwalifikuje tę spadź (zapach z odchodów idzie do miodu).
W ulach wielokorpusowych łatwo oddzielić ramki ze spadzią, łatwo podać ramki z węzą, a gdy jest dopływ pokarmu zostaną one w sierpniu szybko odbudowane.
W ogóle przy gospodarce wielokorpusowej (wg dr Liebiga) przy układaniu gniazd na zime wymagane jest usuwanie dolnego korpusu gniazdowego – ramki do przetopu. Do miodni idzie węza +ramki pół na pół, przy braku ramek nieprzeczerwionych idzie sama węza).
Dodawanie ramek ze spadzią do jej wybrania na wiosnę spowoduje, iż będzie ona w miodzie wiosennym jako dodatek oraz należy się liczyć z 50 % - pszczoły będą wyrzucać kryształki poza ul.
Można podkarmiać spadzią pszczoły, lecz nie może to być na zimę!
Są jeszcze koncepcje robienia miodu pitnego z pozyskiwanej spadzi i tu też są problemy – to wielocukier, trudno fermentuje, trzeba odpowiednio dobrać skład cukrów do fermentacji, miód pitny będzie słodki- ogólnie trzeba być doświadczonym winiarzem, aby sobie z tym poradzić

Ps
https://www.youtube.com/watch?v=nQeI0b326aE
https://www.youtube.com/watch?v=MDDTSlOzLU4
https://www.youtube.com/watch?v=y-T2a2iJ4Mk
https://www.youtube.com/watch?v=ctNwJVLMP-Y
https://www.youtube.com/watch?v=zq3UOvK3aio

[ Dodano: 2018-10-13, 15:26 ]
???
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group