Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Wytapianie wosku
Autor Wiadomość
miłosz
Gość
Wysłany: 2006-03-28, 11:55   

sabat to dobry prezydent
 
     
pszczelarz51 
Starszy Stukacz


Pomógł: 3 razy
Wiek: 68
Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 105
Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2006-11-27, 19:46   

Każdy sposób wytapiania wosku jest dobry gdy jest dobrze opanowany i mało pracochłonny. Ja robię to dwuetapowo tj.ciemną woszczynę gotujęw garnku (emaliowanym)z wodą. Po rozgotowaniu przyciskam dopasowaną do średnicy garnka blachą perforowaną(kwasoodporną). Zanieczyszczenia i oprzędy zostają pod blacha natomiast wosk i niewielka ilość zanieczyszczeń zastyga na wierzchu.Krążki takie zostawiam do czasu gdy kończę sezon(są bezpieczne od motylicy). Wosk jasny wytapiam w topiarce słonecznej. Drugi etap to przetopienie tego wszystkiego w topiarce TOMER. W ciągu trzech godzin Wytapiam ok.10 kg. wosku.Następnie normalne klarowanie. W/g mnie jest to tani i wydajny sposób wytapiania wosku. Pozdrawiam.Pszczelarz 51.
 
     
henrmiko 
Senior Stukacz


Pomógł: 7 razy
Wiek: 79
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 520
Skąd: Wieluń
Wysłany: 2006-12-04, 20:42   

pszczelarz51 napisał/a:
Każdy sposób wytapiania wosku jest dobry gdy jest dobrze opanowany i mało pracochłonny. Ja robię to dwuetapowo tj.ciemną woszczynę gotujęw garnku (emaliowanym)z wodą. Po rozgotowaniu przyciskam dopasowaną do średnicy garnka blachą perforowaną(kwasoodporną). Zanieczyszczenia i oprzędy zostają pod blacha natomiast wosk i niewielka ilość zanieczyszczeń zastyga na wierzchu.Krążki takie zostawiam do czasu gdy kończę sezon(są bezpieczne od motylicy). Wosk jasny wytapiam w topiarce słonecznej. Drugi etap to przetopienie tego wszystkiego w topiarce TOMER. W ciągu trzech godzin Wytapiam ok.10 kg. wosku.Następnie normalne klarowanie. W/g mnie jest to tani i wydajny sposób wytapiania wosku. Pozdrawiam.Pszczelarz 51.


To co jasne jest dla piszącego nie zawsze jest jasne dla czytającego. Dlatego mam pytanie dla kolegi. Co kolega miał na myśli pisząc: „Drugi etap to przetopienie tego wszystkiego w topiarce TOMER.”? Co w skład tego wszystkiego wchodzi?
_________________
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!
 
 
     
pszczelarz51 
Starszy Stukacz


Pomógł: 3 razy
Wiek: 68
Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 105
Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2006-12-05, 19:37   

Pod pojęciem "drugi etap" rozumię zebranie wstępnie wytopionego wosku i przetopienie go w topiarce TOMER(taką mam) zgodnie z instrukcją użytkowania topiarki.Oszczędności w/g mnie są następujące:
-do topiarki nie idzie duża ilość oprzędów, resztek pieżgi itp.zanieczyszczeń
-droga energia elektryczna w topiarce zużywana jest tylko do wytapiania prawie czystego wosku
-wstępnie przetopiona woszczyna jest w zasadzie bezpieczna od motylicy
- topienie ostateczne i klarowanie można wykonać w tzw. wolnym czasie.
Moim zdaniem jest to najtańszy sposób wytapiania wosku .Pozdrawiam Pszczelarz 51.
 
     
henrmiko 
Senior Stukacz


Pomógł: 7 razy
Wiek: 79
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 520
Skąd: Wieluń
Wysłany: 2006-12-05, 20:50   

pszczelarz51 napisał/a:
Pod pojęciem "drugi etap" rozumię zebranie wstępnie wytopionego wosku i przetopienie go w topiarce TOMER(taką mam) zgodnie z instrukcją użytkowania topiarki.Oszczędności w/g mnie są następujące:
-do topiarki nie idzie duża ilość oprzędów, resztek pieżgi itp.zanieczyszczeń
-droga energia elektryczna w topiarce zużywana jest tylko do wytapiania prawie czystego wosku
-wstępnie przetopiona woszczyna jest w zasadzie bezpieczna od motylicy
- topienie ostateczne i klarowanie można wykonać w tzw. wolnym czasie.
Moim zdaniem jest to najtańszy sposób wytapiania wosku .Pozdrawiam Pszczelarz 51.


To znaczy, że kolega nie stosuje żadnej prasy do uzyskania wosku ze zboin, w których pozostaje znaczna jego ilość. Można i tak, wtedy dużo wosku jest marnowana. W takim razie po co wosk uzyskany w pierwszym etapie topić jeszcze raz w dość drogi sposób bo w „Tomerku”. „Tomerek” jest topiarką z prasą, topienie w nim i wyciskanie właśnie zboin, które nie były poddane żadnej prasie uważałbym za uzasadnione. Natomiast do ponownego topienia wosku uzyskanego w pierwszym etapie wystarczy dużo tańsze topienie na gazie w wodzie i przefiltrowani całości przez gęstą gazę. Całość tą po przefiltrowaniu zlewamy do pojemnika z klasówki o kształcie stożka ściętego/ żeby łatwo po zastygnięciu wyjąć/, dobrze ocieplonego materiałem izolacyjnym, w celu uzyskania odpowiednio długiego czasu na stygnięcie i sklarowanie. Tak uzyskaną bryłę wosku czyścimy od spodu przy pomocy noża lub piłki w celu pozbycia się ewentualnych zanieczyszczeń, których nie niszczymy, lecz latem wrzucamy do topiarki słonecznej, uzyskując pozostały w nich wosk Ale to jest mój sposób i moje uwag, co nie świadczy, że zamierzam krytykować Kolegi.
_________________
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!
 
 
     
pszczelarz51 
Starszy Stukacz


Pomógł: 3 razy
Wiek: 68
Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 105
Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2006-12-06, 20:29   

Próbowałem zboiny z "pierwszego" topienia wycisnąć w TOMERKU ale efekty były bardzo mizerne. Ilość uzyskanego wosku była bardzo nikła a ilość zużytego prądu niewspółmiernie duża. Nie było to opłacalne. Jedyną metodą byłoby chemiczne ekstrachowanie, ale nie mam do tego warunków ani odpowiedniego sprzętu. Zdaję sobie doskonale sprawę, że w skali kraju marnują się duże ilości cennego surowca woskowego, ale nie ma możliwości aby to zmienić. Ceny wosku w stosunku do cen węzy są w takiej relacji,że opłacalne jest wytapianie wosku najtańszymi metodami. Ja robię to tak jak opisałem chociaż nie twierdzę,że moja metoda jest jedyną słuszną. Pozdrawiam Pszczelarz 51.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group