Wrogowie naturalni warrozy

Moderator: krzysglo

Krispa
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 9
Rejestracja: 2007-10-21, 18:13

Wrogowie naturalni warrozy

Post autor: Krispa »

Czy warroza w Polsce ma wrogów naturalnych ( np. zwierzęta, grzyby, bakterie )?

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Post autor: BoCiAnK »

W Anglii wychodowano szczep Grzyba który skutecznie niszczy waraoze (nie jest on szkodliwy dla pszczół ani produktów pszczelich ) zastrzepiony raz w ulu daje dobry efekt do momentu Dezynfekcji ula (przy wypalaniu myciu soda ginie)
lecz POlskie pszczelarstwo jest bardzo uodpornione na nowinki i zmiany .Kasa misiu kasa nie pszczoły :690:

Krispa
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 9
Rejestracja: 2007-10-21, 18:13

Wrogowie naturalni warrozy

Post autor: Krispa »

Dziękuję za odpowiedź.
Więc należy pomyśleć o sprowadzeniu i do nas takiego grzyba i być może jeszcze inne organizmy niszczące warrozę. Jestem przekonany, że warroza w swojej ojczyźnie miała nie jednego wroga.

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Re: Wrogowie naturalni warrozy

Post autor: BoCiAnK »

Krispa pisze:Jestem przekonany, że warroza w swojej ojczyźnie miała nie jednego wroga.
Tak tylko że my nie mieszkamy na Jawie gdzie ją odkryto po raz pierwszy

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Odpowiadam Koledze "Krispa" - jest też poznana bakteria o której na Konferencji przy okazji wystawy "PRAGA-AGRO-2002 w listopadzie 2002 mówił doktorant Jaroslav Chrabak - bakteria ta ma łacińską nazwę "Enterobacter cloacae". Na ten temat pózniej nie znalazłem żadnej informacji ani a czasopismach ani w internecie.


Pozdrawiam Stanisław Z. :705:

Krispa
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 9
Rejestracja: 2007-10-21, 18:13

Re: Wrogowie naturalni warrozy

Post autor: Krispa »

BoCiAnK pisze:Tak tylko że my nie mieszkamy na Jawie gdzie ją odkryto po raz pierwszy
Ja o tym wiem, że warroza do nas "przywędrowała" z Południa. Myśląc logicznie można wywnioskować, że skoro warroza u nas żyje, to tak samo i nas mogą żyć i jej wrogowi naturalni. Nieprawdaż?
Więc ponawiam pytanie - może kto wie - czy warroza ma u nas ( może wraz z nią "przeszły" z Południa) swoich wrogów naturalnych?

www.przyroda.tk

oro54
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 65
Rejestracja: 2005-11-28, 22:39
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Post autor: oro54 »

Krispa pisze:Myśląc logicznie można wywnioskować, że skoro warroza u nas żyje, to tak samo i nas mogą żyć i jej wrogowi naturalni. Nieprawdaż?
Witam!
Mysląc logicznie można domyślić się że biocenoza wyspy Jawy, a biocenoza, dajmy na to, Polski to całkowicie odmienne ekosytemy.
Widać to po zachowaniu się warrozy. Na Jawie, będąc w swoim łańcuchu pokarmowym warroza zachowuje się normalnie (żaden pasożyt nie dąży do unicestwienia swego żywiciela).
U nas dzieje się inaczej. Żywiciel zostaje doprowadzony do zagłady wraz z pasożytem. Nie ten łańcuch pokarmowy, brak homeostazy.
Wprowadzenie do naszego ekosystemy nowych, obcych organizmów (wrogów warrozy) może doprowadzić do jeszcze większych zaburzeń równowagi i to w miejscu i na skalę, której się nie spodziewmy. Walczyć z nią musimy, ale róbmy to w oparciu o nasze szeroko rozumiane środowisko.
Z poważaniem oro54

Krispa
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 9
Rejestracja: 2007-10-21, 18:13

Post autor: Krispa »

oro54 pisze:
Krispa pisze:Myśląc logicznie można wywnioskować, że skoro warroza u nas żyje, to tak samo i nas mogą żyć i jej wrogowi naturalni. Nieprawdaż?
Witam!
Mysląc logicznie można domyślić się że biocenoza wyspy Jawy, a biocenoza, dajmy na to, Polski to całkowicie odmienne ekosytemy.

Wprowadzenie do naszego ekosystemy nowych, obcych organizmów (wrogów warrozy) może doprowadzić do jeszcze większych zaburzeń równowagi i to w miejscu i na skalę, której się nie spodziewmy. Walczyć z nią musimy, ale róbmy to w oparciu o nasze szeroko rozumiane środowisko.
Zgadzam się z Tobą, że obce organizmy mogą wprowadzac zakłócenia w równowadze dynamicznej naszych ekosystemów, mogą wypierać, likwidować inne organizmy, tak jak to robi warroza z pszczołą. Ale to wprowadzanie jest nieuniknione, skoro człowiek podróżuje po świecie. Przeciez w kraju mamy mnóstwo organizmów, które zostały zawleczone z zewnątrz i równowaga dynamiczna w ekosystemach istnieje. Więc skoro warroza u nas już jest i to bez wrogów naturalnych, to należy je koniecznie - po przeprowadzeniu badań - sprowadzić, by ocalić pszczołę miodną. Może to jednak przyniesie więcej pożytku niż szkody - to należy zbadać.
Innej skutecznej i zarazem bezpiecznej walki z tym roztoczem nie ma, jak tylko - naturalna.

Np. wraz z ziemniakami, też obcym organizmem, przedostała się do nas stonka, i tu zjada ziemniaki i tylko ziemniaki. My, podróżując po świecie, nadal wprowadzamy do naszych ekosystemów obce organizmy - to jest nieuniknione.
Może nad wprowadzeniem do nas wrogów warrozy są robione badania?
Tak na prawdę to pasieki zwane nieraz ekologicznymi nimi nie są, gdyż stosuje się w nich zwiazki chemiczne w takich stężeniach i dawkach, w których nie wystepują w naturze i czynią te substancje szkodliwymi zarówno dla człowieka zjadającego miód, jak i dla pszczół.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

Krispa pisze: My, podróżując po świecie, nadal wprowadzamy do naszych ekosystemów obce organizmy - to jest nieuniknione.
Może nad wprowadzeniem do nas wrogów warrozy są robione badania?

Moim zdaniem takie nasze postępowanie kiedyś może nas zgubić. Ulepszając daną populację pszczół mamy odwrotne efekty niźli były zamierzone oprócz łagodności, miodności i ograniczonej rojliwości mamy: warrozę, nozemę carenę i ostatnio co najbardziej gnębi nasze podopieczne Destruktywne Załamanie Kolonii. Te choroby same nie przywędrowały, gdyż natura przez tysiące lat kształcąc dane populacje wykształciła również i bariery które nie pozwalają na rozprzestrzenianie się pszczół jak i chorób na inne populacje.
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

Zablokowany