Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak zwalczac motylice?
Autor Wiadomość
Sabard 
Stukacz Junior
Sabard


Pomógł: 3 razy
Wiek: 65
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 62
Wysłany: 2007-12-06, 22:56   natura.

Do zwalczenia motylicy nie potrzeba ani chłodni ani zimnych magazynów. Różnica temperatur w dzień i w nocy wystarczy , oraz dobry przewiew między ramkami. Można na kilka dni wystawić korpusy, rozsunąć ramki i nakryć folią lu brezentem, Temp w dzień słoneczny będzie tam ponad 40 stopni, a w sierpniowe chłodne już o tej porze noce temp spada poniżej 10 stopni. żadna motylica tego nie wytrzyma. a młoda jest bardzo delikatna. Robię tak już kilka lat i problemu z motylicą nie ma. Prosto i bez zbędnych kosztów. Oczywiście stare ramki w kocioł, bo w nich mogą być zdrowotne niespodzianki ,a i motylica może dłużej przeżyć
Gdzieś już to napisałem.
Pozdrawiam
_________________
Sabard
 
     
Drohne 
Nieśmiały
Amator żądełek


Dołączył: 12 Lis 2007
Posty: 27
Skąd: Kujawy
Wysłany: 2007-12-07, 17:06   

Czy w przypadku dziewiczych i jasnych, jednorocznych plastrów nie ma obawy deformacji przy 40 stopniach?
Wiem, że temp. topnienia wosku jest wyższa, ale przy tej temperaturze łatwo o deformacje i przez przypadkowe stuknięcie lub upadek korpusu z ramkami zniszczenie plastrów. U mnie jasne plastry to prawie 50%, a półramki 100%.
Wierzę, że jest to skuteczna metoda, ale dla mnie nieco kłopotliwa. Silny zapach wosku i ewentualnych resztek miodu szybko by zwabił w okolice pasieki lub pracowni(zależy gdzie byśmy ustawili korpusy) osy, szerszenie i pszczoły. Rabunki murowane, a jak nie rabunki to uciążliwa chmara owadów cisnąca się wszędzie. Poza tym nie każdy dysponuje dużą ilością korpusów i część ramek wycofanych z gniazd przechowuje na specjalnych stojakach.
Ja sobie radziłem z motylicą wymrażając ciemne ramki w dużej zamrażalce, a jasne ustawiałem w korpusach przekładając zielem wrotyczu. Te korpusy układałem na zamkniętej dennicy z siatką zamiast dna i komin powstały z kilkunastu korpusów zamekałem osiatkowaną powałką. Takie kominy z korpusów z ramkami ustawiam pod wiatą lub w stodole i jak przymrozi tak z -7 do -10 przez dwie noce juz jest spokój z motylicą Mój sposób nie jest bez wad, ale się jakoś sprawdza.
Pozdrawiam serdecznie!
P.Drohne
_________________
Beekeeper
 
     
Majówka 
Stukacz Junior
Majówka


Wiek: 57
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 38
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-12, 09:02   

Problemem jakim jest motylica w pasiece zajęłem się kilka lat temu i jest to zarówno jproblem występowania barciaka w rodzinach w trakcie sezonu, jak i przy przetrzymywaniu, przchowywaniu ramek. Proponuję zapasowe ramki przetrzymywać w stalowych beczkach, podobnie wycięty susz itd. można to robić bez specjalnej dbałości o szczelność pokrywy. Motylica występująca na ramkach z pierzgą czy też innych które chcemy przechowywać pojawia się ponieważ jaja owadów zostały złożone w ulach. My wówczas obserwujemy jeddynie skutek. Motylicę należy usówać z uli w kresie chłodów jesiennych i zimy. Można to zrobić przy pomocy elementów składowych ula segmentowego opracowanego w pasiece JMM, lub adoptować ten sposób istalowania ekologicznej pułapki z tego opracowania. Niebawem ukaże się na stronie pasieki, opis i zdjęcia pokazujące skuteczność działania . Pozbycie się motylicy z uli jest bardzo ważne z dwóch powodów . larwy motyla jak ich nie ma, nie uszkazają i nie podrażniają pszczół ulowych. Ważne przy poddawaniu matek do rodzin czy odkładów. jak również nie uszkadzją larw pszczół i nie roznoszą chorób itd. Wielu kolegów nie ma świadomości o złym wpływie barciaka na rodznę, co niekorzystnie przenosi się na inne aspekty gospodarki pasiecznej. Obserwowne larwy na ramkach i ich ilość nie jest wskaźnikiem porażenia rodziny jak również dzisiejsze konstrujcje uli wspomagają rozwój tego szkodnika. Pozdrawiam JMM
 
 
     
Drohne 
Nieśmiały
Amator żądełek


Dołączył: 12 Lis 2007
Posty: 27
Skąd: Kujawy
Wysłany: 2008-01-12, 17:49   

Kolego Majówka, jeżeli zająłeś się tym problemem to czy testowałeś inhibitory hormonu juwenilnego uniemożliwiające rozwój mola?
Czy obecność dorosłych osobników sama w sobie powoduje uszkadzanie czerwiu?
Czy metoda z pułapką zapobiega w 100 % rozwojowi motylicy w ramkach zmagazynowanych i czy zapobiega również wtórnej inwazji moli w magazynie?
Czy ma kolega sprawdzone metody na motylice w magazynie, jak już wystąpi problem i trzeba zainterweniować?
Dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam!
P.Drohne
_________________
Beekeeper
 
     
Majówka 
Stukacz Junior
Majówka


Wiek: 57
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 38
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-13, 00:00   

Nie testowałem hormonów , nie sprawdzałem ani nie konstuowałęm pułapki do użytku magazynowego. Podstawą działań pszczelarza moim zdaniem winno być pozbywanie się larw motyla i jego samego w etapie potencjalnego namnarzania Jeśli sami sobie go chodujemy z wielką zapalczywością w ulach i w magaztnach to dporowadzamy do sytuacji koniecznej. Używania środków chemicznych i innych aby z barciakiem toczyć otwartą wojnę. Uważam że działaia pszczelarzy winny być nastawone na ekologiczne sposoby walki .Nie praco i finnansochłonne. Ale umiejętną eliminację motyla On był i będzie a nasi pradziadowie bartnicy dawali sobie z nim radę.Ale niech kazdy robi jak uważa. Likwidacja użytkowanych plastrów i systematyczne czyszczeie ,sprzątanie pozwala na utrzymanie wysokiego poziomu higieny i braku zagrożeń ze strony motyla . Natomiast uszkadzane larwy pszczół można zobaczyć na zdjęcia w najnowszym pszczelnistwie . Również miałem przyjemność obserwować zamarłe larwy pszczół . Za Nie wygryziony czer łato obciąża się warrozę czy słusznie ? Nie wiem ale mam wątpliwości. Pozdrawiam JMM.
 
 
     
Fred1
Senior Stukacz


Pomógł: 12 razy
Dołączył: 09 Lut 2008
Posty: 599
Wysłany: 2008-02-18, 19:01   

to proste wyrzuć żonie mięso z zamrażalnika włóż ramki na godzinę i problem motylicy rozwiązany
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group