Pszczoły w zimie

Moderator: krzysglo

JAxico
Stukacz
Stukacz
Posty: 69
Rejestracja: 2008-09-21, 17:09
Lokalizacja: Lipsko

Pszczoły w zimie

Post autor: JAxico »

Martwię się że moje pszczoły źle zimują. W jednej rodzinie nr 6: pszczoły ewidentnie czegoś szukają. Zaglądają do pustych uli. Czyżby w środku zimy chciały zmienić swoje miejsce? Ne mogę przecież zajrzeć do ula i zobaczyć co się dzieje. W/g mnie pszczoły dostały rozkaz od matki żeby zaczęły szukać nowego miejsca. A jak pszczoły wyleciały na mróz -10* C to trochę dziwne. Podejrzewam że skoro kilka pszczoł- zwiadowczyń wyleciały to musiał się rozwiązać kłąb zimowy. A to bardzo nie dobrze. Temperatura ula wtedy znacznie spada. Co o tym sądzicie? Dodam że pszczoły latają i i jest ich około 20. Co się mogło stać?jak przyłożyłem słuchawkę do ula słyszałem głośny dźwięk skrzydełek, co by oznaczało że albo zginęła matka, lub rozwiązał się kłąb. Pszczoły latające i szukające czegoś są agresywne, jak próbowałem je przepędzić dymem z podkurzacza (niestety zaszła taka potrzeba aby go rozpalić) zaatakowały mnie i niestety zaliczyłem 2 żądła. TO jest troche nierealne ale tak jest naprawde, czemu pszczoły opuściły ul?

riko
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 57
Rejestracja: 2008-08-30, 21:31
Lokalizacja: Wieluń okolice
Kontakt:

Post autor: riko »

A może niepokoi je jakieś ptactwo?
pozdrawiam

pyndzel
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 47
Rejestracja: 2009-01-09, 20:42

Post autor: pyndzel »

miałem podobny problem - myszy w 2 rodzinach ładne gniazdka sobie zrobiły ale kotu smakowały :701:

JAxico
Stukacz
Stukacz
Posty: 69
Rejestracja: 2008-09-21, 17:09
Lokalizacja: Lipsko

Post autor: JAxico »

Właśnie nie zauważyłem żadnych szkodników, ani myszy, zaglądałem przez wylot chwilę podswietlając latarką, ale nie zauważyłem żadnych martwych pszczółek. Gniazda mysz też nie stwierdziłem. Ptaki, zawsze gdzieś polatają, mogły przelecieć nad ulem, ale to byłby taki problem, aż do tego stopnia, że pszczoły szukają nowego miejsca? Nie wiem czy nie są głodne, ale sumiennie prowadziłem kartę uli, i w tej rodzinie zanotowałem że miała najwięcej pokarmu, dojrzałego miodu na zimę ze wszystkich moich rodzin. Matka była młoda. Nie wiem co może się dziać. Pszczoły od godzin 8/9:00 do późnego zmierzchu, latają jak oszalałe. Jest ich około 20-25 nie więcej. Dodam, że nie są łagodne.

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

pyndzel pisze:miałem podobny problem - myszy w 2 rodzinach ładne gniazdka sobie zrobiły ale kotu smakowały :701:
myszy zżerają piżgę i strasznie śmiecą łatwo to zauwarzyć

Expelliarmus
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2008-12-11, 15:02
Lokalizacja: Małopolska

Szkodniki

Post autor: Expelliarmus »

A może pszczoły szukają nowego ula bo są zagrożone, np. dzielą ul z szerszeniami lub osami? Kiedyś tak miałem, że dopiero na wiosnę przy przeglądzie po zimie zauważyłem jak rodzina doszczętnie była zniszczona, "wyżarta" bo zimowała z gniazdem szerszeni.

pyndzel
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 47
Rejestracja: 2009-01-09, 20:42

Post autor: pyndzel »

Fred1 pisze:myszy zżerają piżgę i strasznie śmiecą łatwo to zauwarzyć
Fred ja z latarkom w styczniu nie latam a o zaglądaniu do ula nie wspomne więc na wiosne okazało się ze to 2 śliczne myszki pozdrawiam

welbik
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 12
Rejestracja: 2007-05-21, 12:13
Lokalizacja: Sztum

Re: Szkodniki

Post autor: welbik »

Expelliarmus pisze:A może pszczoły szukają nowego ula bo są zagrożone, np. dzielą ul z szerszeniami lub osami? Kiedyś tak miałem, że dopiero na wiosnę przy przeglądzie po zimie zauważyłem jak rodzina doszczętnie była zniszczona, "wyżarta" bo zimowała z gniazdem szerszeni.
Nie jestem fachowcem ale gdzieś czytałem, że osy (szerszenie to też osy) nie zimują całymi rodzinami. Zimę przeżywa tylko matka, która na wiosnę zakłada nową rodzinę. Więc jeżeli jest w ulu jakieś gniazdo os w zimę to na pewno jest ono opuszczone i nie stanowi dla pszczółek zadnego problemu.

JAxico
Stukacz
Stukacz
Posty: 69
Rejestracja: 2008-09-21, 17:09
Lokalizacja: Lipsko

Re: Szkodniki

Post autor: JAxico »

Ehh, dziękuję wszystkim... Od niedawna zauważyłem że pszczoły już nie latały tak jak poprzednio. Gdy zajrzałem przez wylot podświetlając latarką zobaczyłem na dennicy cały rój - był martwy. Cały duży osyp. Garście martwych zmrożonych pszczół leżało. W innych ulach tego nie stwierdzam. Nie wiem co mogło być tego powodem. Na wiosnę, jak otworzę ul zobaczę co się działo.

Fringilla
Stukacz
Stukacz
Posty: 89
Rejestracja: 2009-01-16, 23:23
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: Fringilla »

a moze to bylo jakies chorubsko lepiej by bylo wyslac te pszczoly do badania aby miec pewnosc ze sie to nie powtorzy

nogoglaszczka76
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 53
Rejestracja: 2009-01-02, 17:26
Lokalizacja: okolice Żnina

Post autor: nogoglaszczka76 »

Jeżeli jesteś pewien że pszczoły spadły ul możesz oteorzyć już teraz nie musisz czekać do wiosny.Na moją głowę te objawy to pasożyty lub brak zapasów.

JAxico
Stukacz
Stukacz
Posty: 69
Rejestracja: 2008-09-21, 17:09
Lokalizacja: Lipsko

Post autor: JAxico »

Tak wiem, otworzyłem go dzisiaj rano. Takie dziwne uczucie było jak otwierało się ul w zimę, bez żadnego zabezpieczenia, żadnych kapeluszy... Cóż. pszczoły faktycznie leżały na samym dnie, osyp był duży. W tym martwym roju odnalazłem matkę, była młoda, przeglądałem kartę ula. Miałem ją dopiero od roku. Przeglądałem plastry.Trochę martwych pszczół było przylepionych do ramek. Pszczoły miały pełne zasklepione plastry z miodem, widziałem ramki zalane syropem cukrowym. Nie odnalazałem ramek z czerwiem! Było to troche dla mnie szokujące. Nic szczególnego nie stwierdziłem. PODEJRZEWAM, ŻE MOŻE TO BYĆ JAKIŚ NIEZNANY WIRUS.
Pozdrawiam - JAxico :D

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Wyslij prupki tych pszczół do analizy i bendziesz wiedział na co tak dosc silny rój padł. Moze to wina syropu cukrowego. Pozdrawiam miły_marian

JAxico
Stukacz
Stukacz
Posty: 69
Rejestracja: 2008-09-21, 17:09
Lokalizacja: Lipsko

Post autor: JAxico »

I chyba tak zrobię jak mi radzicie. Wezmę kilka pszczół, wytnę kawałki plastrów i wyślę prosto do Warszawy na SGGW. Będę musiał czekać no i trochę wydam... Czy związek (koło pszcz.) zwróci mi za wysyłkę pieniądze?
Pozdrawiam - JAxico :D

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "JAxico" - wysyłając próbki osypanych pszczół proponuję wysłać te minimum 200 pszczół. Im więcej tym lepiej. Pszczoły należy wysyłać suche w opakowaniu tekturowym, w żadnym przypadku nie w foliowych torebkach, bo mogą ulec zaparzeniu. Tu można włożyć krótki opis sytuacji, kiedy i czym była zwalczana warroza, w jakim terminie rodziny były zakarmiane na zimę i jeżeli Kolega obserwował - to podać czy matka w danym ulu długo czerwiła, a jeżeli Kolega kontrował osyp warrozy, podać wyniki. Również można zaznaczyć że widziano lub nie w sezonie pszczoły kalekie, np bez skrzydeł, tylko same użyłkowanie. To ułatwi badającym postawienie odpowiedniej diagnozy.

Uważam, że koszt badania nie będzie aż tak duży, a Kolega będzie dokładnie wiedział co było przyczyną śmierci rodziny pszczelej. Będzie mógł na przyszłość wyciągnąć odpowiednie wnioski.


Pozdrawiam :705: Stanisław Z.

ODPOWIEDZ