Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Co wiecie na temat CCD.
Autor Wiadomość
Majówka 
Stukacz Junior
Majówka


Wiek: 62
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 38
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-02-23, 19:49   Co wiecie na temat CCD.

Mam pytanie do Kolegów . Co wiecie o - Masowym Ginięciu Rodzin Pszczelich. ( CCD)?????
 
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2008-02-23, 20:41   Odliczanie w toku, ...

Już wiem i to dużo. Aż za dużo i boleśnie. Jednak niezwykle mało, aby się przeciwstawić. Jeżeli to wirus/y, to jesteśmy bezradni. Jeżeli inne przyczyny, to są jakieś szanse.
Nie chcę być złym prorokiem, ale mamy do czynienia nie z jedną przyczyną. Na całokształt złożyły się duże i małe, zależne od nas i niezależne. Popatrzmy na pszczelą rodzinę z perspektywy szerszej. To nie tylko prace hodowlane człowieka usiłującego zebrać więcej miodu, importującego nie tylko obce genetycznie pszczoły, ale owoce, rośliny i produkty GMO. Warrozę trujemy na szereg sposobów, ale za wyjątkiem metod ekologicznych, pozostałe trują pszczoły. Zatrute środowisko, woda, powietrze, chemizacja roślin, pozostałe w spadku po wcześniej używanych (niby niegroźnych) pestycydach, fungicydach, herbicydach i diabli wiedzą czym jeszcze. Niby niegroźne tworzywa sztuczne, farby, kleje, ... Przecież do niedawna nawet eternit był niemal doskonały, a już powinniśmy wymieniać plastikowe okna, bo zawierają groźny ołów. Nie mówi sie o śmietnisku elektro-magnetycznym. Cała masa emisji na wszelkich możliwych częstotliwościach. Czy wiemy coś na ten temat? Wiemy, że od pewnego stopnia natężenia pola są groźne dla człowieka. A które i jak silne szkodliwie oddziałują na pszczoły?
Pszczoły są wrażliwsze od ludzi.
Kiedy, niczym w dzbanie, pojawi się kropla powodująca przelanie się cieczy, jakiś element spowoduje, że mamy nową jednostkę chorobową CCD. Trudna do identyfikacji i znalezienia jej przyczyny, bo tych przyczyn może być wiele i są one od siebie zależne.
Gdybyśmy nawet od dziś, zaprzestali szkodzenia środowisku, nie odzyskamy równowagi. Zdajemy się zapominać, że każdej minuty bezpowrotnie giną różne gatunki zwierząt i roślin. Na oceanie mamy śmietnisko-kożuch różnych paskudztw, folii i tp. Ot, tak na oko jak kilka razy powierzchnia Polski.
Zatem, nie dziwmy się, że pojawiają się nieznane jednostki chorobowe.
Ćwierć wieku temu, bez trudności można było zimować zapasowe matki na 4 ramkach. Teraz, nawet silne rodziny giną.
Znajdą się oponenci, mówiący, że u nich wszystko gra. Nie wątpię, ale gra do czasu. Do czasu, aż pojawi się element przelewający czarę zniszczenia i u nich pszczoły zaczną ginąć.
Może w ten sposób zaczyna się spełniać przepowiednia Majów o końcu świata. Naszego świata, który sami zniszczyliśmy.
 
     
Pablo1 
Nieśmiały


Wiek: 45
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 6
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2008-02-24, 19:27   

Witam
Odnosnśnie CCD:
Właśnie dzis ładna pogoda, zaglądałem do uli i wszystkie (trzy) puste. Trochę martwych pszczół na dnie, ramka ładnie zasklepione po podkarmieniu jesiennym. Rodziny były bardzo silne - no ręce opadają. Na jesieni jeden ul mi "padł" podczas podkarmiania. Nadmieniam że ule były latem zmienione z drewnianych na poliuteranowe i nie było problemu. Na zimę dałem paski na warozę. W takiej sytuacji nie wiem czy jest sens jeszcze to kontynuować. Mam 15 lat pszczoły i cos takiego sie mi nie zdarzyło. Mam zamiar wyczyścić ule, ale nie wiem czy ramka zniszczyć, połowa z nich z węzy w ostatnim roku wybudowana. Nie wiem czy zawaliłem cos z tymi "plastikowymi" ulami odnośnie wentylacji, czy coś innego ?Proszę o jakieś porady.
 
     
Majówka 
Stukacz Junior
Majówka


Wiek: 62
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 38
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-02-25, 07:32   

Pablo1 napisał/a:
Witam
Odnosnśnie CCD:
Właśnie dzis ładna pogoda, zaglądałem do uli i wszystkie (trzy) puste. Trochę martwych pszczół na dnie, ramka ładnie zasklepione po podkarmieniu jesiennym. Rodziny były bardzo silne - no ręce opadają. Na jesieni jeden ul mi "padł" podczas podkarmiania. Nadmieniam że ule były latem zmienione z drewnianych na poliuteranowe i nie było problemu. Na zimę dałem paski na warozę. W takiej sytuacji nie wiem czy jest sens jeszcze to kontynuować. Mam 15 lat pszczoły i cos takiego sie mi nie zdarzyło. Mam zamiar wyczyścić ule, ale nie wiem czy ramka zniszczyć, połowa z nich z węzy w ostatnim roku wybudowana. Nie wiem czy zawaliłem cos z tymi "plastikowymi" ulami odnośnie wentylacji, czy coś innego ?Proszę o jakieś porady.

Ponieważ na dennicy było niewiele pszczół to należy przypuszczać że pszczoły zniknęły już jesienią. A przyczyna pozostaje niewiadoma lub taka jak opisana na stronie jmm.com.pl
 
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2008-02-25, 09:25   

Czytałem wypowiedzi na temat znikania pszczół i nadal wiem, że nic nie wiem. Kolega o nicku – Majówka (na swojej stronie www.) bardzo wnikliwie przeanalizował skutki dopatrując się przyczyn. Słusznie, ale byłoby zbyt pięknie, gdyby tylko od tego zależał problem. To nie wszystkie przyczyny. Przecież są pasieki nastawione na inną produkcję niż miód i miodu nie odbierają, a problem też i u nich wystąpił. Od czegoś trzeba było zacząć i dobrze, że są ludzie, którzy myślą. W tej groźnej sytuacji, spróbujmy sami coś zacząć robić. Mamy sprzymierzeńców i ludzi mądrych. Oni zaś, nie mają kompleksowej wiedzy o skali zjawiska i jego szczegółach. Tylko my możemy im pomóc przekazując swoje spostrzeżenia.

Nie łudźmy się. Jest gorzej niż źle! Kiedy obudzą się z letargu, ci którzy już dawno powinni działać, mogą nie mieć materiału do badań, bo pszczoły pozostaną jedynie na zdjęciach i filmach.

Nie znamy przeciwnika i nie wiemy jak z nim walczyć. Przypominamy małe dziecko we mgle. Musimy jednak uczynić wszystko, aby jak nie zwyciężyć, to osiągnąć remis i nauczyć się panować nad sytuacją. Relacje z kilku pasiek, to zbyt mało. Dlatego proponuję, nie wstydźmy się napisać, że i u nas wystąpiło zjawisko CCD.
Dla poznania skali zjawiska, rejonów występowania, nasilenia i wielu innych symptomów. Nie pomoże nam w tym wróżka, czy jasnowidz. Napiszmy sami.
Proponuję odpowiedzieć na następujące pytania:
1. Lokalizacja pasieki (wystarczy województwo).
2. Posiadane pszczoły (dzikusy, czy z matek hodowlanych).
3. Sposób unasienienia matek (naturalnie czy sztucznie).
4. Czym zwalczano warrozę (podać nazwę preparatu i termin rozpoczęcia leczenia).
5. Czy w pasiece używano izolatorów ograniczających matki w czerwieniu (takich jak opisał p. Mazurek)
6. Jaki procent pasieki uległ zagładzie.
7. Inne własne obserwacje.


Na zakończenie dodam, że pszczelarze i pszczoły są traktowani przedmiotowo. W jednej z pszczelarskich organizacji zbliża się walny zjazd i bardziej od pszczół liczy się walka o stołki. Cenieni (dotychczas) naukowcy zaczynają fałszywie grać w przedzjazdowej orkiestrze i wypisują brednie w stylu:

Cytat:
Teraz miodu polskiego coraz mniej i jest fałszowany!…[…] … Wiele osób kupuje płynny miód, bo lepiej wygląda. Tymczasem pełnowartościowy miód po 3-4 miesiącach zawsze się skrystalizuje. Co innego, jeśli producent doleje do niego... wody. Wtedy zachowa stan płynny, ale straci też swoje wartości zdrowotne. Zostają tylko kalorie. Gdy kupuję miód w sklepie, zawsze sprawdzam na etykiecie, kiedy został rozlany. Jeśli po 4 miesiącach miód w słoiku nadal jest płynny, odstawiam go, bo to na sto procent fałszywka.…[…] …Można zrobić prosty test. Nabieramy miód na łyżeczkę i wlewamy z powrotem do słoika. Jeśli na powierzchni zrobi się wklęśnięcie - mamy fałszywkę. Jeśli miód z łyżeczki ułoży się w piramidkę - wtedy na pewno jest pełnowartościowy.…[…] …Kilogram miodu sprowadzonego z tropików kosztuje dolara. Taka sama ilość miodu polskiego - 10 dolarów. … […] i tak dalej w tym stylu.


Inni atakują niemiły im preparat z taką zajadłością jakby byli, co najmniej akcjonariuszami firmy farmaceutycznej produkującej refundowane leki. Atakują, ale ich ataki nie są oparte na podstawie naukowych badań, bo ich nie używają, jako argumentu.
Związkowy funkcyjny podczas spotkania w MiNRolu nie zostawia suchej nitki na takim preparacie i peroruje, że dotychczas używane leki do zwalczania warrozy są skuteczne, a sam zakupuje za kilka tys. zł., ten krytykowany preparat i podpisuje się na internetowej stronie zachwalając go niczym domokrążny handlarz krawatów.
Kiedy jedni bija na alarm, najbardziej odpowiedzialni i faktycznie mogący coś zrobić odgrzewają starego chińskiego kotleta sprzed 4 lat wołając, że w sklepach mamy szkodliwy miód z importu i przestrzegają rodaków przed jego spożywaniem.
Starają się zaczarować rzeczywistość i wierzą, że tym sposobem coś osiągną, ale nie wiedzą, że już dawno stali się śmieszni tak samo jak tow. W. Gomułka ze skeczu, kiedy parodysta charakterystycznym głosem wołał: *Nie będziemy sprzedawali pancernych rowerów Bundeswehrze*.
Nie chcą wiedzieć, że jest różnica między kabaretem, a życiem. Kiedy skończy się kabaret, rozbawieni widzowie idą do domów. Kiedy skończą się pszczoły, wesołych nastrojów już nie będzie.
 
     
Majówka 
Stukacz Junior
Majówka


Wiek: 62
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 38
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-02-26, 10:08   

[quote="avico"]Czytałem wypowiedzi na temat znikania pszczół i nadal wiem, że nic nie wiem. Kolega o nicku – Majówka (na swojej stronie www.) bardzo wnikliwie przeanalizował skutki dopatrując się przyczyn. Słusznie, ale byłoby zbyt pięknie, gdyby tylko od tego zależał problem. To nie wszystkie przyczyny. Przecież są pasieki nastawione na inną produkcję niż miód i miodu nie odbierają, a problem też i u nich wystąpił. Od czegoś trzeba było zacząć i dobrze, że są ludzie, którzy myślą. W tej groźnej sytuacji, spróbujmy sami coś zacząć robić. Mamy sprzymierzeńców i ludzi mądrych. Oni zaś, nie mają kompleksowej wiedzy o skali zjawiska i jego szczegółach. Tylko my możemy im pomóc przekazując swoje spostrzeżenia.

Nie łudźmy się. Jest gorzej niż źle! Kiedy obudzą się z letargu, ci którzy już dawno powinni działać, mogą nie mieć materiału do badań, bo pszczoły pozostaną jedynie na zdjęciach i filmach.

Nie znamy przeciwnika i nie wiemy jak z nim walczyć. Przypominamy małe dziecko we mgle. Musimy jednak uczynić wszystko, aby jak nie zwyciężyć, to osiągnąć remis i nauczyć się panować nad sytuacją. Relacje z kilku pasiek, to zbyt mało. Dlatego proponuję, nie wstydźmy się napisać, że i u nas wystąpiło zjawisko CCD.
Dla poznania skali zjawiska, rejonów występowania, nasilenia i wielu innych symptomów. Nie pomoże nam w tym wróżka, czy jasnowidz. Napiszmy sami.
Proponuję odpowiedzieć na następujące pytania:
1. Lokalizacja pasieki (wystarczy województwo).
2. Posiadane pszczoły (dzikusy, czy z matek hodowlanych).
3. Sposób unasienienia matek (naturalnie czy sztucznie).
4. Czym zwalczano warrozę (podać nazwę preparatu i termin rozpoczęcia leczenia).
5. Czy w pasiece używano izolatorów ograniczających matki w czerwieniu (takich jak opisał p. Mazurek)
6. Jaki procent pasieki uległ zagładzie.
7. Inne własne obserwacje.


Na zakończenie dodam, że pszczelarze i pszczoły są traktowani przedmiotowo. W jednej z pszczelarskich organizacji zbliża się walny zjazd i bardziej od pszczół liczy się walka o stołki. Cenieni (dotychczas) naukowcy zaczynają fałszywie grać w przedzjazdowej orkiestrze i wypisują brednie w stylu:

Proponuję koledze ponowne przeczytanie artykułu na stronie www.jmm.com.pl Dotychczasowa wersja nie była zbyt czytelna za co serdecznie przepraszam. Poprawiony tekst, z mam nadzieję, czytelniejszymi charakterystykami będzie dla kolegów łatwiejszy do skonsumowania. ZAPRASZAM. Konkluzja z artykułu _ NIEDOŻYWIENIE DŁUGOTERMINOWE przekraczające 3 - 4 tygodnie.
Podzielam opinię Kolegi że trzeba coś robić i popieram pomysł że należy zebrać informację o ubytkach pszczół w sezonie 2007/2008 do końca maja 2008. dla lekarzy WET. MRiRW, ARR i innych zainteresowanych. Którzy mogliby na stronie śledzić tworzoną INFORMACJE. Potrzebuję kilku godzin aby to zrobić na stronie Pasieki JMM. Niebawem dam odpowiedż. Pozdrawiam JMM.

[ Dodano: 2008-02-27, 11:43 ]
[Nie łudźmy się. Jest gorzej niż źle! Kiedy obudzą się z letargu, ci którzy już dawno powinni działać, mogą nie mieć materiału do badań, bo pszczoły pozostaną jedynie na zdjęciach i filmach.

Nie znamy przeciwnika i nie wiemy jak z nim walczyć. Przypominamy małe dziecko we mgle. Musimy jednak uczynić wszystko, aby jak nie zwyciężyć, to osiągnąć remis i nauczyć się panować nad sytuacją. Relacje z kilku pasiek, to zbyt mało. Dlatego proponuję, nie wstydźmy się napisać, że i u nas wystąpiło zjawisko CCD.
Dla poznania skali zjawiska, rejonów występowania, nasilenia i wielu innych symptomów. Nie pomoże nam w tym wróżka, czy jasnowidz. Napiszmy sami.
Proponuję odpowiedzieć na następujące pytania:
1. Lokalizacja pasieki (wystarczy województwo).
2. Posiadane pszczoły (dzikusy, czy z matek hodowlanych).
3. Sposób unasienienia matek (naturalnie czy sztucznie).
4. Czym zwalczano warrozę (podać nazwę preparatu i termin rozpoczęcia leczenia).
5. Czy w pasiece używano izolatorów ograniczających matki w czerwieniu (takich jak opisał p. Mazurek)
6. Jaki procent pasieki uległ zagładzie.
7. Inne własne obserwacje.


Na zakończenie dodam, że pszczelarze i pszczoły są traktowani przedmiotowo. W jednej z pszczelarskich organizacji zbliża się walny zjazd i bardziej od pszczół liczy się walka o stołki. Cenieni (dotychczas) naukowcy zaczynają fałszywie grać w przedzjazdowej orkiestrze i wypisują brednie w..............................



Tak jak napisałem poprzednio popieram pomysł " avico" - statystycznego zebrania informacji o skali zjawiska. Podejmują się w ciągu kilku dni zorganizować i uruchomić ANONIMOWĄ ankietę dla potrzeb pszczelarzy i osób oraz organizacji zainteresowanych tym tematem na stronie www.jmm.com.pl. Za wypełnienie ankiety proponuję do ściągnięcia darmowy kurs - "Poddawania i wymiany matek" . Informacja o skali problemu będzie dostępna dla organów PIWET przedstawicieli MRiRW i ARR oraz osób wypełniających ankietę. Nic więcej nie mogę zaproponować bo jestem tylko jednym z wielu POLSKICH pszczelarzy. To może nam - pszczelarzom - pomóc zachować pszczoły w Polsce i ukierunkować organa władzy w wydawaniu środków publicznych jak również zmienić ustawodawstwo w kierunku proekologicznych zachowań Władz Lokalnych i Społecznych.
Pozdrawiam .JMM. Zapraszam już teraz do wypełnienia ankiety.
 
 
     
mily_marian 
Stukacz Wymiatacz


Pomógł: 74 razy
Wiek: 78
Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 1226
Wysłany: 2008-03-12, 15:32   

Mam brata mieszka pod mazuramy na wsi i uniego w szczelinie murzej o grubosci 5 cm iwysokosci 1 m i długosci całej ściany. Żyją pszczoły już 15 lat. NIE są leczone nie podkarmiane a powodzi im sie wysmienicie. W tym murze żyje jeszcze chyba z 3 rodziny. Widziałem te pszczoły osobiscie. Ja mieszkam na ślonsku i mam pszczoły i jedna rodzina uciekła ja jesieni zosyawiając z 30 nie wygryzionych pszczół i na denicy było z 20 martwych pszczół matki nie znalazłem. Cały zapas pokarmu nie tkniety, Pszczuł w komurkach martwych nie było. Tak wuglondało ze polecieli na soacer i nie wrucili, My walczymy z warozą wszelkimy dostempnemy środkamy a Varoza żyje i niszczy nasze pszczoły. A tamte pszczoły w murze maja się dobrze. One nie dokuczają bratu a brat im. Pozdrawiam miły_marian
 
     
Zenm 
Stukacz Junior
praktyk


Pomógł: 1 raz
Wiek: 63
Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 57
Skąd: Krosno odrzańskie
Wysłany: 2008-03-13, 22:42   

Gratuluję koledze wspaniałego poczucia humoru i wielkiej fantazji.Jednak CCD to nie fantazja to fakt,pszczoły bez naszej pomocy a także z nią giną.U mnie ubiegły sezon był bardzo nieciekawy miałem bardzo duże ubytki pszczół lotnych, pod znaczną częścią uli był duży osyp nawet pszczół z pyłkiem.Do zimy poszły średnie myślałem że będą duże spadki okazało się jednak że na 50 zazimowanych przeżyły wszystkie jedynie w czterech zgineły matki choc były młode,musiałem je połączyc,zobaczę co będzie dalej.Obecnie nie zaobserwowałem nadmirnego osypu,zimowy też był w normie.Myślę że problem ten dotyka większości pasiek tylko utrzymywany jest w tajemnicy przez kol.pszczelarzy,jeżeli się nie zajmiemy tym problemem poważnie i nie zjednoczymy sił za kilka lat nie będziemy mieli czego bronic.
 
 
     
Zaleszczotek 
Stukacz Junior
Chelifer Cancroides L.


Pomógł: 1 raz
Wiek: 46
Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 61
Wysłany: 2008-12-22, 06:40   

Nie jestem az tak szybki w osadzeniu calej sytuacji i chociaz wciaz czytam na temat Colony Collapse Disorder (CCD) nie wiem co naprawde o tym sadzic.
Uwazam ze jest to zespol czynnikow a nie jeden i jezeli nawet jest to wirus to przyczyna osypywania sie rodzin w moim rozumieniu jest slaby system imunologiczny (jako indywidualnych pszczol oraz calej rodziny, czyli rowniez systemu komunikacji (feromonow) oraz nawigacji (system nerwowy) pszczol spowodowany:

a) niedozywieniem (brak urozmaiconego porzytku pylkowego)
b) stresem (naprzyklad podczas notorycznyc transportow)
c) pestycydami
d) lekarstwami przeciwko chorobom pszczol
e) zmodyfikowanymi genetycznie roslinami wydzialajacymi pestycydy
f) przerasowieniem poglowia pszczol przez modyfikacje genetyczne odmian w celu wyprodukowania "super pszczoly" dostosowanej do sezonowego zapylania monokultur
g) podkarmianie tanimi substytutami sacharozy takimi jak syrop kukuradziany

CHCIWOSC
MONOKULTURY
I MODYFIKACJE GENETYCZNE
zwiazene z nieliczeniem sie z zasadami doboru naturalnego sa moim zdaniem przeczyna CCD.

Takie jest moje zdanie ale moge sie mylic,
pozdrawiam
Z
_________________
W tym samym czasie kiedy oni posiadają technologie, bomby i nienawiść - pszczoły trzymają listę ofiar.
 
     
nogoglaszczka76 
Stukacz Junior


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Sty 2009
Posty: 53
Skąd: okolice Żnina
Wysłany: 2009-01-03, 08:47   

http://www.fotosik.pl/pok...a9af4984ce.html

Przeczytajcie, to jest ciekawe.Dyskusja na ten temat jest w toku.
 
     
mily_marian 
Stukacz Wymiatacz


Pomógł: 74 razy
Wiek: 78
Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 1226
Wysłany: 2009-01-03, 15:56   

Co to za fotosik i jaka dyskusja ja nic nie rozumiem mnie wyskoczyło zebym na angelski sie zapisał ale my duskutujemy o znikaniu pszczuł. Pozdrawiam miły_marian
 
     
nogoglaszczka76 
Stukacz Junior


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Sty 2009
Posty: 53
Skąd: okolice Żnina
Wysłany: 2009-01-03, 17:04   

Cierpliwości ,nie wiem dlaczego popołudniu i wieczorem ciężko dostać się na tę stronę. Rano wyskoczyła od razu.Jest to skan tekstu broszury o warrozie,rozdziału o chorobotwórczości.W dyskusji przytoczone są cytaty.Dyskusja toczy się w ZAGAJNIK temat CHOROBY.
 
     
Fred1
Senior Stukacz


Pomógł: 12 razy
Dołączył: 09 Lut 2008
Posty: 599
Wysłany: 2009-01-03, 17:15   

,,fotosik"ktoś pomylił pewnie forum
 
     
krzysglo 
Senior Stukacz
krzysglo


Pomógł: 15 razy
Wiek: 46
Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 516
Skąd: woj. opolskie
Wysłany: 2009-01-05, 18:05   

tu wstawię za nogoglaszczka76

ccd1.jpg
Plik ściągnięto 15083 raz(y) 95,26 KB

 
 
     
mily_marian 
Stukacz Wymiatacz


Pomógł: 74 razy
Wiek: 78
Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 1226
Wysłany: 2009-01-05, 21:05   

Lik golonszczaka 76 był obszerniejszy ale ale nieszło go powiekszyć i był lezący moze bys dał go w całosci bo każdy łaknie wiedzy oznikaniu naszych pszczół. Pozdrawiwm miły_marian
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group