Kwas szczawiowy-zwalczanie warrozy

Moderator: krzysglo

Marek H. z Poznania

Post autor: Marek H. z Poznania »

Prof.Vesely z Czech opracował metodę posypową kwasem szczawiowym/materiały z konferencji pszczelarskiej w Puławach -2003 r./Drobno zmielonym kwasem szczawiowym posypywał uliczki międzyramkowe przez dość gęstą siatkę/Można wypróbować.Przyszłość wydaje mi się w odparowywaniu kwasu jak to przedstawia m.in.Pani Edyta.Ja próbowałem odparowywać porcje 2 g z metalowego kapselka nasadzonego na grot lutownicy transformatorowej o mocy 100 W./w innym poscie pomyłkowo podałem 40 W/Próba "mieszkaniowa" się udała ale odparowanie trwało ok. 5 min. a to stanowczo za długo.Należałoby zastosować silniejszą grzałkę ale takiej nie mogę znaleźć.Poza tym trzeba mieć prąd na pasieczysku.Może już ktoś rozwiązał ten problem?

saper

Post autor: saper »

Najlepiej zastosować pocisk termiczno-kumulacyjny. Skoro przepala pancerze, to i odparuje kwas.
Czy wyobrażacie sobie pszczelarza mającego 200 lub więcej uli, który gania po pasiece z "odparowywaczem" kwasu lub z sitkiem i posypujący ule?

Marek H. z Poznania

Post autor: Marek H. z Poznania »

Hoduj więc Waść warrozę i zakażaj inne pasieki.Niestety proste sposoby niewiele dają.Ważna jest też ekologia a kwas nie zanieczyszcza środowiska ula.
Marek.

Marek z Poznania

Post autor: Marek z Poznania »

Zaskoczyło mnie stwierdzenie p.J.Jaronia w Pszczelarstwie: ...nie wolno pod żadnym pozorem zakwaszać syropu do zimowego podkarmiania.


Do tej pory uważano, że środowisko ula ma odczyn kwaśny,nektar zbierany przez pszczoły-kwaśny,inwertaza przebiega lepiej w środowisku kwaśnym, grzybice rozwijają się gorzej w środowisku kwaśnym, aż tu nagle taka rewelacja czy rewolucja
-nie zakwaszać. Co się stało? Może ktoś mnie oświeci.
Marek

avico

Pszczoły nie trawią kwasów

Post autor: avico »

Marek z Poznania pisze:Zaskoczyło mnie stwierdzenie p.J.Jaronia w Pszczelarstwie: ...nie wolno pod żadnym pozorem zakwaszać syropu do zimowego podkarmiania.


Do tej pory uważano, że środowisko ula ma odczyn kwaśny,nektar zbierany przez pszczoły-kwaśny,inwertaza przebiega lepiej w środowisku kwaśnym, grzybice rozwijają się gorzej w środowisku kwaśnym, aż tu nagle taka rewelacja czy rewolucja
-nie zakwaszać. Co się stało? Może ktoś mnie oświeci.
Marek

Temat ten jest na spore opracowanie, a nie na forum. Swoje słowa oparłem o dyskusje z Prof. A. Hartwig.
Normalna rzeczą jest, że wszystko możemy zakwalifikowac do trzech grup: kwaśne, neutralne i zasadowe. Jednak nektar mimo, ze bywa kwaśny, to nie w rozumieniu kwasu (ocet, czy inne kwasy) dodawane do zimowego karmienia. O ile w sezonie niestrawny pokarm wywoła biegunkę, to pszczoły wyjdą z ula by pozbyć się kału. Zimą jest inaczej. Nawet, kiedy podtrują się pokarmem, to wymiana pokoleń sprawi, że nie zaobserwujemy problemu. Pszczoły srodowiska ula nie jadają. Kiedy w środowisku ula znajdzie się kwas w różnej postaci (płyn, proszek) i dostanie się do zapasów, może być problem.
Co do gorszego rozwoju grzybów w kwaśnym środowisku, to prawda. Jednak nie do końca. Stężenie kwasów, aby było toksyczne dla grzybów musi przekroczyć poziom szkodliwy dla nich. Jeżeli szkodzi grzybom, to jak oddziaływuje na pszczoły?
Przecież naukowcy na całym świecie za ogromne pieniądze robią badania i co, nie zbadali wpływu kwasów na pszczoły? Przecież, gdyby taka terapia była skuteczna, to już dawno mielibyśmy fabrycznie wykonane fiolki z dokładnie odważoną ilością kwasu. Leczenie pszczół w wykonaniu domorosłych farmaceutów i lekarzy zawsze bardziej szkodzi niż pomaga. Bo gdyby było inaczej, to w naukowych pracowaniach mielibyśmy amatorów, a nie naukowców.
Jeżeli nie dajesz temu wiary, to nic nie szkodzi zapytać autorytetów.

waldi55
Obserwator
Obserwator
Posty: 1
Rejestracja: 2007-07-29, 19:22

Post autor: waldi55 »

W nawiązaniu do pozytywnych opinii kolegów na temat zwalczania warrozy nakrapianiem rodzin kwasem szczawiowym na wielu czatach postanowiłem również zastosować ten zabieg w mojej pasiece.Wykonałem go 03.11.07.przy temp.otoczenia 11st.C.W kilku ulach wyłożyłem dennicę/szufladę/papierem posmarowanym olejem w celu sprawdzenia wielkości osypu.Ponieważ zabieg wykonywałem po raz pierwszy bardzo proszę kolegów ''praktyków kwasowych'' o informację po jakim czasie należy skontrolować osyp na dennicy.

z pszelarskim pozdrowieniem "WALDI"

zenek10
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2005-01-05, 20:37

Post autor: zenek10 »

Nigdy nie stosowałem kwasu szczawiowego do zwalczania warozy.Nie przekonuje mnie "polewanie" pszczół wówczas gdy niema czerwiu.
Twierdzi się , że najbardziej wartościowe pszczoły do zimowania to te które wygryzają się w sierpniu i na początku września.I w tym terminie należy nasilić walkę z warozą. Oczywiście wówczas gdy niema już pożytku.

Zablokowany