Co sądzicie o ulach Apipolu ?

Moderator: krzysglo

DAN.P

Post autor: DAN.P »

Ul warszawski poszerzony jest ulem bardzo dobrym ale nie dla pszczelarza tylko dla pszczół. Ja o tym przekonałem się 35 lat temu po dwóch latach w nich gospodarki. Wtedy właśnie przesiadłem się do "Mercedesa" jakim w moim pojęciu był ul wielokorpusowy o niskiej ramce. Jestem tym ulom wierny do dzisiaj.

Kamil
Obserwator
Obserwator
Posty: 4
Rejestracja: 2004-12-16, 20:22
Lokalizacja: Wrocław - Opole

Post autor: Kamil »

Na dobry pozytek każdy ul jest dobry,byle był pojemny.
Do tej pory miałem kilka rodzaji uli.Poznałem pszczelarz który ma 200 warszawskich poszerzanych.Jak je chwalił,jakie to zajebiste ule.
Trafiła mi się okazja kupić stare W.P.
Przesiedliłem w tamtym roku.Na rzepaku było OK.Na lipie zaczeły się problemy,duża ramka,mało miodu.Straciłem cały dzień na 100 kg miodu.Już wtedy czułem że to nie to.
Na nawłoci było podobnie.
Po pierwszej zimowli (w tym roku) jestem na 100% pewien że nadchodząca zima będzie ostatnią tych uli.
Na dobrej zimowli zalety się kończą(przynajmniej dla mnie).
Ramka jest za wysoka.Matka nie chetnie zchodzi z czerwieniem w dół, a ramki były na czarno.Fakt że jak wyjdzie taka ramka pszczoły to odrazy idzie w siłe,ale pierwsze ramki dodałem do wielkopolskich-tu zaczerwione od deski do deski.Drugi problem to kręcenie miodu.Wysoka ramka i teraz czekaj aż zakleją chociaż 1/2.
Po zapoznaniu się z gospodarką kolegi DAN zmieniam ule na 1/2 dadant, mam jeden prototypowa i coś mi mówi że to będzie ostatnia przeprowadzka.

Awatar użytkownika
pszczoła
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 48
Rejestracja: 2005-01-03, 17:56
Lokalizacja: Żychlin

Post autor: pszczoła »

Nie powiedziałbym żeby pszczólki tak dobrze zimowały w ulu warszawskim poszerzanym. Dadant bije na głowę ten ul pod każdym względem, szczególnie wczesna wiosna i rozwój wiosenny, warszawskie były w tym roku jakieś 3 tygodnie po dadanach pod względem siły rodziny i ilości czerwiu. W tym roku będę budował ule korpusowe własnej konstrukcji a poszerzanym "podziękuję za dotychczasową współpracę". Pozdrawiam

SainonS

Post autor: SainonS »

ja odziedziczyłem pasieke cała jest na ramke wilkopolska + połówka. prowadze ule korpusowe i zawieruszył sie jeden leżak. wszystkie ule są po innej matce robione własnoręcznie przez dziadka dopasowanie do nich odpowiednich półnadstawek (zimuje na dwóch korpusach) graniczy nielalże z cudem. dziadek kupił 10 uli cienko - ściennych i sie sprawdzają bardzo dobrze tylko trzeba w powałce wprowadzić pewne modyfikacje i odpowiednie ocieplenie żeby w okresie zinowym nie skraplała sie tam para wodna i żeby wszystko nie butwiało. w zeszłym roku stworzyłem samodzielnie swój pierszy ul jest to połączenie korpusowego z leżakiem. konkretnie mówiąc szerokość leżaka + korpusowość + lekkość ula cienko - ściennego. czyli 17 ramek lu ciężki (jak jest pełny) ale za to tak jak w leżaku nie musze kłaść 2-3 połówek(rodzina bardzo szybko dochodzi do siły i bardzo ładnie odrabia węze już 8 plastró tak jak w leżaku dzięki czemu nawet nie weszły w nastrój rojowy. Mimo zmiennej pogody z samej tej rodziny wziolem 20 litrów midu z leżaka nieco mniej ale to z powodu siły rodziny natomiast z korpusowych wziołem średnio po 10 ale sporo zostało w 2 korpusie ponieważ ciogle mamy dość chłodne noce i pszczoły chętniej gromadzą zapasy w nadstawce. ja teraz planuje przesiadke na jeden typ ula dokońca nie jestem zdecydowany jaki ale napewno korpusowy wacham sie między poliuretanowym cienko - ściennym (drewnianym) lub tym własnej produkcji. jestem studentem i poprostu nie mam czasu na zbędne ceregiele uważam zę podstawą gospodarki jest ułatwianie pracy a jeden typ ula znacznie go ułatwia. wracając do tematu moim zdaniem zostań przy wielkopolskich bo nie nastręczą ci większych problemów a pozatym to Dobry Drewniany ul.

pozdrawiam

Kamil
Obserwator
Obserwator
Posty: 4
Rejestracja: 2004-12-16, 20:22
Lokalizacja: Wrocław - Opole

Post autor: Kamil »

pszczoła pisze:Nie powiedziałbym żeby pszczólki tak dobrze zimowały w ulu warszawskim poszerzanym.
pisząc o zimowli miałem na myśli okres od pierwszych przymrozków do oblotu. Potem jest jak napisałem.

A co do tych uli leżaków kombinowanych to nie jestem do nich aż tak przekonany.
17 to jedank troche mało . Mam kilka takich ale na 16 ramek. Powiedzmy że masz taką sobie rodzinke na 9-10 ramek (zimowla) dodasz 3 woszczyny na dobry początek,3-4 węzy i ul się kończy.W chwili kiedy trzeba najwięcej węzy nie masz jej gdzie dać.Ktoś powie że można zasilać słabsze rodziny czerwiem a w to miejsce dać węze. Zgoda ale ile tak można zrobić 2 ramki? Aż takiej rozbierzności w sile nie mam.

Jestem za korpusami. Jeden zasiedliłem i jest super. Seryjna produkca w trakcie, wiosną przeprowadzka.

mazur

Post autor: mazur »

Zależność zbiorów od ula nie sądze by to było przyczyną , każdym ulem trzeba umieć gospodarować , a czy to ul warszawski czy dadanta to nie ma znaczenia , mam warszawskie posz. i dobrze w nich mi się gospodaruje ,a najważniejsze dla mnie to matki wymieniać , tam gdzie dobrą matkę dwa lata temu zmieniłem to każdy ul czy to wielkopolski czy warszawski lepiej się spisał od pozostałych.A co do niskich ramek nie wyobrażam sobie pracy w ulach apipol bez zaglądania do środka korpusu , w tych ulach trzeba operować małymi korpusami w których nic nie widać , a w ulach warszawskich dużymi ramami gdzie mam wszystko na dłoni dodatkowo stosować kraty odgrodowe i nadstawki i miód aby tylko miały pszczoły gdzie zbierać to pełne ramy zasklepione od góry do dołu.Mam takie rekordówki po dobrej matce co w warszawskim dały mi w tamtym roku 35l, ale nie twierdze że jak by te pszczoły mieszkały w innym ulu np. dadant to by dały mniej,dla mnie ul nie ma pod tym względem znaczenia,

Awatar użytkownika
pszczoła
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 48
Rejestracja: 2005-01-03, 17:56
Lokalizacja: Żychlin

Post autor: pszczoła »

Witam, chcę tylko powiedzieć że jak w ulu warszawskim poszerzanym chciałem mieć przynajmniej połowę poszytej ramki z miodem to wcześniej wychodziły roje z tych uli bo ciasnota była straszna. W dadanie ramka z miodem poszyta w 2/3 to żaden problem i pszczoły normalnie pracują. W tym sezonie z dadanów odwirowałem średnio 25 litrów miodu z ula (ze wszystkich brałem miód 2-krotnie), warszawskie poszerzane dały średnio 10-11 litrów - miód brałem tylko raz po lipie bo wiosną w tych ulach było pusto a były na tym samym stanowisku co dadany. Ja po prostu opisuję tutaj swoje obserwacje i nie chciałbym nikogo namawiać bądź odradzać mu ten czy inny typ ula, w moich warunkach porzytkowych dadant po prostu wypada lepiej. Pozdrawiam :wink:

Kobold22

Post autor: Kobold22 »

Najlepsze ule to warszawski zwykły z powiększoną nadstawką .Są może za cięzkie ale miodu można z nich odebrać najwięcej.

Awatar użytkownika
Bogand
Stukacz
Stukacz
Posty: 71
Rejestracja: 2005-01-04, 20:04
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Bogand »

Kobold22 pisze:Najlepsze ule to warszawski zwykły z powiększoną nadstawką .Są może za cięzkie ale miodu można z nich odebrać najwięcej.
Witam.
Przy pasiece stacjonarnej waga ula nie ma znaczenia, raz ustawiony może stać i kilkadziesiąt lat, natomiast nadstawka daje możliwość odbioru miodu nawet z niewielkich wziątków. Ja mam stałe nadstawki na 1/3 ramki warszawskiego poszerzanego i aż sie dusza raduje gdy do transportówki przekładam te niskie ramki ( wymiar 155 x 300 ) pełne zasklepionego miodu. Masz rację ul warszawski zwykły z nadstawką nie jest gorszy od innych typów uli.
Pozdrawiam wszystkich pszczelarzy, szczególnie warszawiaków.

Gość

Post autor: Gość »

Wybierając ule do małych i średnich pasiek kierujcie się koledzy po pierwsze wymogami pszczół. Po drugie ule muszą być dostosowane do indywidualnej dla kazdego terenu bazy pozytkowej. A dopiero po trzecie to wygoda pszczelarza przy pracy.
Co się tyczy pierwszego to prosze pamiętać, że z dawien dawna pszczoły wykorzystywały drzewa na swoje gniazda. Więc nie zmieniajcie natury drodzy pszczelarze swoich owadów bo w drewnie czują się najlepiej. Ponoc jeszcze lepiej czuja się w słomianych ulach- tanich i lekkich co ważne. W niemczech istnieją słomiane ule wielokorpusowe! Pszczoły ponoć w nich tak nie chorują.
Pozdrawiam wszystkich którzy chcą dobrze dla swoich podopiecznych

Czesio

Post autor: Czesio »

przybyłem bronic ula warszawskiego p. gdyż moj dziadek rok temu osiągnoł 55-60l z ula prawda ze nie co roku są tak wspaniałe miodobrania ale ta ilosc mowi sama za siebie

Zablokowany