Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Reklamacje matek pszczelich
Autor Wiadomość
krzysglo 
Senior Stukacz
krzysglo


Pomógł: 15 razy
Wiek: 46
Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 516
Skąd: woj. opolskie
Wysłany: 2010-07-02, 08:44   Reklamacje matek pszczelich

Proszę o kontynuawanie wątku tutaj.
Ogłosznia za jakiś czas znikną, a temat staje się ciekawy.
Może, opiszecie jak załatwiane są reklamacje innych hodowców matek ?

przekopiowałem z
http://www.miesiecznik-ps...der=asc&start=0

cyt.

avico
Senior Stukacz



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 597
Wysłany: 2010-06-27, 13:09 Nadwyżka nieunasienionej ERIKI


--------------------------------------------------------------------------------

Ładne Eriki zaczynają się lęgnąć. Będzie nadwyżka nad dotychczasowymi zamówieniami. Chętnych zapraszam do kupna.





zbig
Nieśmiały


Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 15
Wysłany: 2010-06-27, 14:00 Re: Nadwyżka nieunasienionej ERIKI


--------------------------------------------------------------------------------

avico napisał/a:
Ładne Eriki zaczynają się lęgnąć. Będzie nadwyżka nad dotychczasowymi zamówieniami. Chętnych zapraszam do kupna.

matki przereklmowane-przeciętne.





coconut
Stukacz


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 91
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-06-28, 01:23


--------------------------------------------------------------------------------

zbig napisał/a:
matki przereklmowane-przeciętne.


Co to znaczy: "przecietne"?
Sprecyzuj, jakie oczekiwania miales co do tych matek, czy w ogole matek, a wtedy bedzie wiadomo co o tym myslec.
Nasze opinie moga byc subiektywne.
Jak dlugo je masz, jak czerwia, itd., itp.?
_________________
coconut





avico
Senior Stukacz



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 597
Wysłany: 2010-06-28, 10:02 Re: Nadwyżka nieunasienionej ERIKI


--------------------------------------------------------------------------------

zbig napisał/a:
avico napisał/a:
Ładne Eriki zaczynają się lęgnąć. Będzie nadwyżka nad dotychczasowymi zamówieniami. Chętnych zapraszam do kupna.

matki przereklmowane-przeciętne.


Zapewne kolega Zbig nie czytał poczty, więc ponawiam tutaj zapytanie skierowane drogą mailową na adres: zbigtom1@op.pl:

prosiłbym przypomnieć się, kiedy były kupione Eriki i dlaczego są przeciętne.

Każda uwaga jest cenna i pozwala unikać błędów na przyszłość. Nawet matki nieunasienione dostają zbiorczą metrykę, dzięki czemu mam wiedzę komu i co wysłałem. Mimo starań nie udało mi się odnaleźć wysyłki do Swarzędza. Proszę o następujące informacje:
- data zakupu
- od jakiej matki pochodzi
- jakie są uwagi pszczelarza - co konkretnie jemu nie odpowiada.





zbig
Nieśmiały


Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 15
Wysłany: 2010-06-28, 17:36


--------------------------------------------------------------------------------

w ubiegłym roku kupiłem 10 matek.6 z nich znalazłem w okolicy ulików-żyły ale nie latały.Napisałem do sprzedającego,ale nie raczył sie odezwac.Pozostałe 4 niczym sie nie wyrózniły,rozwój wiosenny średni,wydajnośc również.Myślałem,czytając charakterystyke matek że beda się wyrożniać -ale to tylko ładny opis nie mający nic z rzeczywistością.





avico
Senior Stukacz



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 597
Wysłany: 2010-06-28, 21:47


--------------------------------------------------------------------------------

zbig napisał/a:
w ubiegłym roku kupiłem 10 matek.6 z nich znalazłem w okolicy ulików-żyły ale nie latały.Napisałem do sprzedającego,ale nie raczył sie odezwac.Pozostałe 4 niczym sie nie wyrózniły,rozwój wiosenny średni,wydajnośc również.Myślałem,czytając charakterystyke matek że beda się wyrożniać -ale to tylko ładny opis nie mający nic z rzeczywistością.


Dziękuję za odpowiedź, ale .......

brak odpowiedzi na poniższe pytania
- data zakupu
- od jakiej matki pochodzi

nie pozwala na zapytanie innych pszczelarzy, którzy w tym samym czasie otrzymali matki z tej samej serii.
Nie twierdzę, że pszczelarz nie ma racji lub się myli, ale pojedynczą ocenę bez konfrontacji z innymi trudno nazwać miarodajną.

Od dawna twierdzę, że droga mailowa jest najgorsza z możliwych, podobnie SMS. Pomijam brak czasu, ale nie ma gwarancji, ze pismo dotrze do adresata. Na listy odpowiadam, ale nie odpowiadam za serwery i programy antyspamowe. Najlepszy kontakt, to telefon stacjonarny po 22.oo.
To co można załatwić w pół minuty przez telefon zwykle wymaga co najmniej 2 treści pisanych, a niekiedy można korespondować wielokrotnie, by w jednej krótkiej rozmowie telefonicznej doprecyzować szczegóły.

Zawsze zadowolenie pszczelarza jest najważniejsze, co mogą potwierdzić pszczelarze, którzy w ramach reklamacji otrzymywali matki, bez potrzeby zwrotu reklamowanych. Gdyby pszczelarz skontaktował się telefonicznie, zapewne doszlibyśmy do porozumienia.

Jak do tej pory, nie miałem negatywnych ocen, czego dowodem mogą być opinie innych pszczelarzy. Zawsze dokładałem starań, aby matki były jak najlepsze.

Nie potrafię ustosunkować się do informacji, że matki były przed ulami. Należy przyjąć, że zostały przyjęte, ale z nieznanych powodów nie mogły wrócić do uli. Może przelatywały nad obszarem opryskiwanym środkami ochrony roślin. Dziś nie da się tego określić. Dziwi mnie tylko, że pszczelarz mając 60% strat poprzestał na e-mailu.
Może odezwą się pszczelarze mający Erikę w swojej pasiece i napiszą jaką mają o niej ocenę.

[ Dodano: 2010-06-29, 11:26 ]
**************************************************
Taką odpowiedź otrzymałem:

Teraz drogą meilową wiadomosci jednak docieraja i nie jest najgorsza?Jak zamawiałem matki meile też były dobre?Rekonpensaty żadnej nie oczekuję i nie potrzebuję,należało odezwać się gdy była taka potrzeba a nie olewać zamawiającego jak już się ma kasę.
A to stwierdzenie nadaje sie do szerokiego rozpowszechnienia-cyt."skoro wyleciały z ulików,to znaczy że zostały przyjęte.Gdyby nawet zostały ścięte podczas poddawania ,to też nie moja wina"-teza hodowcy lub raczej producenta.
Moja uwaga jest nieżyczliwa??? ja tylko opisałem fakt a co Pan sadzi o swojej działalności,wysyłajac matki z niedorozwojem skrzydeł,bo taka jest przyczyna gdy nie umieją latać, a powód jest ogólne znany i proszę mi nie wciskac kitu o przelatywaniu nad opryskaną uprawa,bo tylko się Pan tym ośmiesza.Z jednym się zgadzam-podchodzi Pan do pszczelarza z życzliwością do czasu aż nie wpłyna pieniądze i z tym stwierdzeniem już się spotkałem.
Jest to ostatni list i poczty od avico nie będe otwierał!

Pozostawiam bez komentarza. Może skomentują pszczelarze, którzy kupują u mnie matki.

[ Dodano: 2010-06-29, 19:30 ]
**********************************************************
**********************************************************

Oskarżenie zabolało, bo nikt nie zgłaszał podobnych uwag. Poświęciłem swój czas, aby się upewnić jaki był stan faktyczny.
Pszczelarza odnalazłem pod 183 numerem zamówienia złożonym 30 czerwca 2009r.

Problem w tym, że zamówienie opiewa na 6 (sześć), a nie 10 matek Erika.






zbig
Nieśmiały


Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 15
Wysłany: 2010-06-29, 20:06


--------------------------------------------------------------------------------

Szanowny "avico"kto Cię upoważnił do upubliczniania prywatnych listów na FORUM???,a skoro to zrobiłeś to najpierw należało zamieścić swoje wywody jakie wysłales do mnie i wówczas niech zainteresowani określa z kim mają do czynienia.





avico
Senior Stukacz



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 597
Wysłany: 2010-06-29, 23:00


--------------------------------------------------------------------------------

zbig napisał/a:
Szanowny "avico"kto Cię upoważnił do upubliczniania prywatnych listów na FORUM???,a skoro to zrobiłeś to najpierw należało zamieścić swoje wywody jakie wysłales do mnie i wówczas niech zainteresowani określa z kim mają do czynienia.


Każda korespondencja jest obwarowana tajemnicą dotąd, dokąd nie zapozna się z nią adresat. Później ma on prawo uczynić z nią wszystko, bo już nie chroni jej gryf tajemnicy korespondencji. Po drugie nie ma w niej niczego zdrożnego, ani uwłaczającego.
Inna sprawa, to zasad, że kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Przecież nie ja tylko Ty napisałeś:

"matki przereklmowane-przeciętne.". [...] "w ubiegłym roku kupiłem 10 matek.6 z nich znalazłem w okolicy ulików-żyły ale nie latały.Napisałem do sprzedającego,ale nie raczył sie odezwac.Pozostałe 4 niczym sie nie wyrózniły,rozwój wiosenny średni,wydajnośc również.Myślałem,czytając charakterystyke matek że beda się wyrożniać -ale to tylko ładny opis nie mający nic z rzeczywistością. ..."

Chyba nie uważasz tego za szczyt subtelności. Piszesz o 10 matkach, kiedy faktycznie zakupiłeś tylko 6. Nie ja, tylko Ty zamieściłeś na forum taką opinię.
Nie mogę się z nią zgodzić, bo dokonałem sprawdzenia u pszczelarzy, którzy nabyli matki "siostry" matek, które znalazły się u Ciebie i nikt nie potwierdził Twoich oskarżeń, a Ty chyba nie wstydzisz się swoich słów.

Nie wiem, czemu zawdzięczam Twoje specjalne względy.

Jestem wdzięczny za każde słowa, w tym krytyki, ale prawdziwej. Pozwalają one na podnoszenie jakości matek. Bezzasadnej krytyce przeciwstawiam się nie pyskówką, lecz argumentami.

Czym jest twierdzenie, że: "...co Pan sadzi o swojej działalności,wysyłajac matki z niedorozwojem skrzydeł,bo taka jest przyczyna gdy nie umieją latać, a powód jest ogólne znany i proszę mi nie wciskac kitu o przelatywaniu nad opryskaną uprawa,bo tylko się Pan tym ośmiesza. ..."?

Jaki to "ogólnie znany powód przyczynia się do niedorozwoju skrzydeł u matek"? Chciałbym go poznać. Zapewne nie tylko ja. Zastanawiam się ilu pszczelarzy z takim zjawiskiem u moich matek się zetknęło?

Może wcale nie chodzi o matki, ale inny jest powód owej sympatii do mnie.





zbig
Nieśmiały


Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 15
Wysłany: 2010-06-30, 16:35


--------------------------------------------------------------------------------

Aviko ja Ciebie nie znam tylko opisałem jakie były Eriki z ubiegłego roku,Twoje zapiski odnosnie zakupionych matek mnie nie interesują .Odnośni niedorozwoju skrzydeł u matek to przyczyna jest znana od wielu lat,ale ja nie będę uczył mistrza-spytaj kolege pszczelarza to wytłumaczy i już lepiej więcej się nie osmieszaj.





avico
Senior Stukacz



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 597
Wysłany: 2010-06-30, 21:13


--------------------------------------------------------------------------------

zbig napisał/a:
Aviko ja Ciebie nie znam tylko opisałem jakie były Eriki z ubiegłego roku,Twoje zapiski odnosnie zakupionych matek mnie nie interesują .Odnośni niedorozwoju skrzydeł u matek to przyczyna jest znana od wielu lat,ale ja nie będę uczył mistrza-spytaj kolege pszczelarza to wytłumaczy i już lepiej więcej się nie osmieszaj.


Mimo wszystko nalegam na informację o powody niedorozwoju skrzydeł u matek pszczelich. To Ty, a nie kolega pszczelarz podniósł ten temat.


Jest zarzut, to na wniosek oskarżanego, oskarżający zamieszcza uzasadnienie, chyba, że nie posiada takiej wiedzy i pisze co mu ślina przyniesie na język. Nie jest niczym ośmieszającym zadawanie mądrzejszemu pytań. Może tylko uwłaczać trwanie w błędzie.
Osoba pisząca z takim przekonaniem i wiedzą, a w dodatku, kiedy wiedza jest znana od lat nie powinna uchylać się od odpowiedzi.

W przypadku braku wyjaśnień, uznaję oskarżenie za pomówienie nie mające niczego wspólnego z prawdą, a stawiający zarzuty będzie oszczercą.

Wracając do zapisków, mają one tą wagę, że mogę w każdej sytuacji odwołać się do faktów i pszczelarzy. Prosta logika podpowiada, że w serii kilkudziesięciu matek pszczelich-sióstr - wszystkie powinny być podobne. Skoro tak, to ich wady lub zalety powinny się ujawnić u wszystkich, którzy dokonali zakupu, a nie tylko u jednego.
Jeżeli tylko jeden właściciel 6 matek z kilkudziesięciu pozostałych zgłasza uwagi, to istnieje alternatywa. Jaka - osąd zostawiam czytającym.





coconut
Stukacz


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 91
Skąd: Polska
Wysłany: Wczoraj 2:28


--------------------------------------------------------------------------------

Warto przeczytac:

http://biznes.onet.pl/dla...3,1,prasa-detal

Dla naszej obsługi klient to ciągle zło konieczne


Na widok klienta najchętniej wzięliby nogi za pas. Kupujący w naszych sklepach nie mają co liczyć ani na serdeczne powitanie, ani na uśmiech sprzedawcy.

Pod względem srogich min mogliby oni konkurować z komandosami GROM - takie wnioski płyną z zestawienia Smiling Report 2010, który przygotowały firmy z grupy Dive, zajmujące się badaniem sklepów metodą tajemniczego klienta.

Badanie przeprowadzono w 14 krajach Europy, Ameryki Południowej i Azji. Nasi sprzedawcy mogą się wstydzić - zajęliśmy ostatnie miejsce.

O ile 97 proc. węgierskich klientów, wchodzących do sklepu, słyszy uprzejme "dzień dobry", to w Polsce to szczęście ma tylko 31 proc. kupujących. Częściej możemy liczyć na to, że sprzedawca się do nas uśmiechnie (77 proc.). Znacznie częściej uśmiechem powitano by nas jednak w Szwecji (87 proc. sklepów) i na Łotwie (86 proc.).

Dagmara Podwysocka z Łodzi, która zakupy robi w dużych centrach handlowych w mieście, raportu nie czytała, ale - jak twierdzi - podpisałaby się pod nim bez zastanowienia.

- Sprzedawcy oceniają klientów po pozorach - mówi łodzianka. - Gdy wchodzę do sklepu w dżinsach i T-shircie, nawet nie spojrzą w moją stronę, jestem niewidoczna. Z kolei wystarczy, że założę elegancki kostium albo markowe ciuchy i nie mogę się opędzić od ekspedientów. Sprzedawcy, zamiast zgadywać, jak bogaty jest klient, powinni po prostu dla wszystkich być uprzejmi. Z takim zachowaniem spotkałam się w Anglii i Niemczech. Wchodziłam do sklepów w strojach turystycznych, ale nikt nie dał mi odczuć, że jestem klientką gorszej kategorii.

Wystarczy krótka runda po sklepach w dowolnym centrum handlowym w Łodzi, by przekonać się, że spostrzeżenia tajemniczych klientów są trafne. Nasza reporterka w ciągu pół godziny odwiedziła 15 sklepów. Tylko w dwóch usłyszała uprzejme "dzień dobry", w jednym powitanie było poparte uśmiechem.

Wyniki badań pokrywają się z obserwacjami doktora Pawła Kowalskiego z katedry marketingu międzynarodowego i dystrybucji Uniwersytetu Łódzkiego.

- Traktowani przedmiotowo, słabo wynagradzani, nieprzeszkoleni sprzedawcy nie dbają o klientów - mówi dr Kowalski. - W Polsce to zawód, który uchodzi za najmniej prestiżowy, znajduje się na samym dnie hierarchii zawodów. Dla większości ekspedientów nie jest to praca docelowa, do handlu trafiają przypadkowi ludzie, którzy myślą o tym, jak najszybciej zmienić fach na bardziej satysfakcjonujący. Taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia w krajach Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Tam w sprzedawcę się inwestuje, gdyż jest to osoba na pierwszej linii pozyskiwania klienta.

Właściciele niektórych sieci sklepów korzystają z usług tajemniczych klientów, żeby sprawdzić, jak radzi sobie obsługa.

- Przed przystąpieniem do pracy sprzedawcy poznają zasady obsługi i procedury, których muszą się trzymać - mówi Anita Komar, rzeczniczka KappAhl, sieci sklepów z odzieżą skandynawską dla całych rodzin. - Uprzejme zachowanie procentuje w obie strony, łatwiej nawiązać relację z klientem, który jest właściwie obsługiwany.

Kolejne badanie już za rok. Nasi sprzedawcy mają więc szansę na awans. Gorszej lokaty już zająć nie mogą...

Alicja Zboińska, Polska Dziennik Łódzki
_________________
coconut





-=Konrad=-
Starszy Stukacz
praktykant


Wiek: 22
Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 159
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: Wczoraj 3:28


--------------------------------------------------------------------------------

Pierwsza pozdrawia osoba bardziej uprzejma
A tak na serio to w odniesieniu do sklepów ( nieważne jaka branża ) to raczej jednej pani, która pracuje w sklepie ciężko chyba jest pilnować stoiska, rozkładać towar, pilnować kasy i obserwować wejście do sklepu.
To niestety polska i pracodawcy oszczędzają na roboczo-godzinach jak mogą.
Taniej dać jedną kobiete na zmiane i obarczyć ją wszystkim co tylko możliwe niż zatrudnić po dwie panie na zmiane.
Do tego dochodzi jeszcze aspekt zarobków... jak pracownik ma być zadowolony, usmiechnięty i szcześliwy skoro w głowie ma jeszcze ostatnią rozmowe z przełożonym, w której dowiedział się, że jest kryzys i że ani premii ani podwyżki nie dostanie i,że obroty spadły target nie zrealizowany, a tu trzeba związać koniec z koncem.
Zawsze rozbawia mnie gdy robie zakupy w jakims wielkim markecie podchodze do kasy a pani:
dzien dobry
na koniec: dowidzenia miłego dnia lub udanego popołudnia.

tak sobie myśle jaki on dobry ??? przez 8 godzin kobita siedzi przy kasie przesuwa te produkty zarabia grosze i jeszcze ktoś z kierownictwa zmusza ją do usmiechania się na siłe i do życzenia wszystkim udanego popoludnia....
_________________
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek





avico
Senior Stukacz



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 597
Wysłany: Wczoraj 13:06


--------------------------------------------------------------------------------

Proszę zobaczyć, że informacja z ofertą do pszczelarzy zainteresowanych kupnem matek zboczyła na całkiem inne tory za przyczyną jednego z pszczelarzy, który po roku przypomniał sobie zakup. Zakup ten przez rok urósł o 40% i nie będąc zainteresowany kupnem wywołał burzę.

Dlaczego nie założył we właściwym miejscu stosownego wątku wtedy, kiedy zaobserwował matki lezące przed ulikami. Dlaczego nie zwrócił się do weterynarza?
Nadal pozostaje otwarte pytanie o motywy tego działania i brak chęci w wyjaśnieniu przyczyn upadku matek przed ulikami, skoro (jak twierdzi) ta wiedza jest tak powszechna.

Skoro mamy dział ogłoszeń, gdzie można wyjść z ofertą, to powinny z tego korzystać kupujący i sprzedający. Natomiast są działy tematyczne, w których nie tylko można, ale należy o podobnych przypadkach pisać.
Oczywiście we właściwym czasie, aby np. hodowca mógł zażądać badan laboratoryjnych (pokrywając ich koszty). Teraz po roku i w przypadku istotnej różnicy w ilości zakupionych matek z tym, co pszczelarz pisze na forum trudno dać jemu wiarę.

Może warto założyć watek w którym będą oceniane matki i hodowcy.
Pod uwagę powinny być brane nie tylko walory użytkowe, ale wielkość matek, sposób obsługi kupującego, jak są załatwiane reklamacje, itp.

Osobiście wolę nie wysłać w terminie pszczelarzom matek z niedowagą i narazić się na ich uwagi, niż wysłać chłam podobny do tego jaki pszczelarze znają z refundowanego materiału.





qq
Stukacz Junior


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Kwi 2009
Posty: 38
Skąd: Kwidzyn
Ostrzeżeń:
10/2/6

Wysłany: Wczoraj 21:10


--------------------------------------------------------------------------------

Jak zwał tak zwał ,z wagą czy niedowagą , z 6 czy 8 -oma robotnicami ,cóż z tego . Mój znajomy co niema interntu zamówił telefonicznie 10 szt. Pańskiej ERIKI czy innej ,nieważne od Jaronia jak mówił. Otrzymał i zapłacił 10 szt. Cóż na dzień dzisiejszy ,jest 1 szt. reszta nieprzyjęta krótko po poddaniu . A Gość z długoletnią praktyką pszczelarską . I pewnie będzie text że jaskółka ,byćmoże ba nawet kret bo jest mięsożerny .Jedno pewne ,machnął ręką i dziękuję za takie co . Bo wiecej wydałby na telefon żeby pokolei tłumaczyć co i jak i dlaczego itd. itp.
Zamówił od Innego Hodowcy i zadowolony 100 % przyjęcia .

Cóż Życie





avico
Senior Stukacz



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 597
Wysłany: Wczoraj 21:44


--------------------------------------------------------------------------------

Może ten znajomy wypowie się w swojej sprawie, bo ja słyszałem od mojego znajomego, że niejaki qq dokonał gwałtu na nieletnim. Jakby nie patrzył, to stosowny do tego sprzęt posiada. Jedno jest pewne, z głupim znajomy więcej nie będę rozmawiał, co i dlaczego. Jedno jest pewne, machnąłem ręką na ciula i obecnie mam nowego znajomego i jestem zadowolony na 100%, bo z głupim już przestałem rozmawiać.




mendalinho
Stukacz Junior


Dołączył: 16 Lis 2009
Posty: 56
Skąd: Lidzbark
Wysłany: Wczoraj 22:42


--------------------------------------------------------------------------------

avico, widzę ze w dalszym ciągu pracujesz nad zdobyciem klientów
_________________
bzzzzy





avico
Senior Stukacz



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 597
Wysłany: Wczoraj 22:51


--------------------------------------------------------------------------------

Twój problem o czym myślisz.

Klientów szanuję i chyba nie ma niczego dziwnego w tym, że staram się ich pozyskać. W końcu obie strony są sobie niezbędne. Czyżbyś miał obawy, że Tobie ich odbieram?
Jeżeli masz do mnie uwagi lub urazy, to napisz konkretnie o co Ci chodzi.





coconut
Stukacz


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 91
Skąd: Polska
Wysłany: Dzisiaj 2:46


--------------------------------------------------------------------------------

Wierze, ze "chlop zywemu nie przepusci..."

Moze by tak wrocic do tematu:

http://biznes.onet.pl/dla...3,1,prasa-detal

Dla naszej obsługi klient to ciągle zło konieczne

zamiast go pomijac?

A moze temat tez bedzie 'glupi'?
_________________
coconut





qq
Stukacz Junior


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Kwi 2009
Posty: 38
Skąd: Kwidzyn
Ostrzeżeń:
10/2/6

Wysłany: Dzisiaj 7:42


--------------------------------------------------------------------------------

avico napisał/a:
Może ten znajomy wypowie się w swojej sprawie, bo ja słyszałem od mojego znajomego, że niejaki qq dokonał gwałtu na nieletnim. Jakby nie patrzył, to stosowny do tego sprzęt posiada. Jedno jest pewne, z głupim znajomy więcej nie będę rozmawiał, co i dlaczego. Jedno jest pewne, machnąłem ręką na ciula i obecnie mam nowego znajomego i jestem zadowolony na 100%, bo z głupim już przestałem rozmawiać.

Ten znajomy jak wczesniej pisałem nieposiada internetu panie avico ale dla przypomnienia to na fotce jest jego tel. Możesz pan telefonicznie z Nim porozmawiać ,jak macie o czym bo Ja niewiem nie mój cyrk ,niemoje małpy. Jedno pewne panżeś wziął za to pieniadze I pan zrobiłeś byznes . Cóż a nad wpisywaniem dyrdybałów to proszę uwazać bo i panu się moze ziemia osunać

ZDJĘCIE ZMODYFIKOWANE PRZEZ ADMINISTRATORA W ZWIĄZKU Z NARUSZENIEM PRZEZ UŻYTKOWNIKA FORUM USTAWY O OCHRONIE DANYCH OSOBOWYCH.

--------------------------------------------------------------------------------
Zdjęcie-0002.JPG
adres

Plik ściągnięto 40 raz(y) 36.88 KB


Ostatnio zmieniony przez Administrator Dzisiaj 9:38, w całości zmieniany 1 raz





avico
Senior Stukacz



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 597
Wysłany: Dzisiaj 7:50


--------------------------------------------------------------------------------

To nie temat jest głupi, bo temat głupim być nie może.

Nie oceniam tych, którzy bulwersują się na zamieszczenie w dziale ogłoszeń informacji wywołując burzę w szklance wody. Nie jesteś zainteresowany, nie masz zamiaru kupić - nie wypowiadaj się. To nie jest dział do prowadzenia dyskusji.

Jeżeli jesteś zainteresowany tematyką na styku sprzedający - kupujący, załóż odpowiedni watek. Skoro rozpisujesz się w tym dziale, twierdząc że tematy mogą być głupie, to tak, jakbyś prowadził polemikę prasową w dziale ogłoszeń drobnych nie rozumiejąc, że nie jest to miejsce do tego rodzaju wystąpień.

Naprawdę, nie ma ustawowego obowiązku dokonywania zakupu moich matek. Nikogo nie zmuszam, ale też nie pozwolę się bezkarnie obrażać. Masz jakieś konkretne zastrzeżenia, jako mój klient, który dokonał zakupu - to zachowaj się jak człowiek cywilizowany. Ja nie wypisuję inwektyw, że klienci to gbury i chamy bez wychowania.

Ciekawe co być powiedział, gdybym do Ciebie zwrócił się w podobny sposób:

123
Stukacz Junior


Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 45

Wysłany: 2010-06-15, 22:30
Kontakt Klient a hodowca
Wybaczcie hodowcy ale to nie Klient ma się dostosować do hodowcy tylko hodowca do klienta
To odbiorca podaje termin kiedy mu pasuje nie tak że hodowca wysyła matki wcześniej lub kiedy mu pasuje
Widzę że niektórym to nawet majtki w kroku przeszkadzają , powinni się zająć ale samokształceniem kultury rozmów telefonicznych gdyż im słoma z butów wystaje
a jak nie to za hodowlę baranów się chwycić tam można sobie pozwolić na opierdalanie dziwek przez telefon


Może wreszcie ktoś wyjaśni co wspólnego moja informacja - ogłoszenie, że dysponują nadwyżką matek z pozostałymi wpisami. Wpisami?

Czy byłeś może moim klientem? Jeżeli tak, to niewłaściwie zostałeś obsłużony, obraziłem Cię, czy może jeszcze coś innego? Jeżeli tak, to nie chowaj się za nickiem i tak jak ja napisz otwarcie co i jak, a nie wklejaj jakieś treści sugerujące, że mam w tym udział.





Administrator
Administrator



Wiek: 33
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 103
Skąd: Skierniewice

Wysłany: Dzisiaj 9:39


--------------------------------------------------------------------------------

Wątek zablokowany. To są OGŁOSZENIA!
qq, konto zablokowane.
_________________
Pozdrawiam

Michał
 
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-02, 12:07   

Gdzie mamy tutaj sprawy reklamacji?

Jakoś nie widzę.

Nie wydaje się Tobie, że reklamację składa sam zainteresowany. Tak na marginesie, to dzięki ujawnieniu pełnych namiarów odbiorcy moich matek zadzwoniłem do Niego i ma całkiem odmienne zdanie niż to, które zamieścił "qq". Swoją drogą jak zapatrujesz się na sprawę ujawniania cudzych danych? Czy ustawa o ochronie danych osobowych nie obowiązuje?

Może to Ty też masz do mnie jakąś reklamację?

Jeżeli nie masz, to bądź uprzejmy nie zastępować tych, którzy są nabywcami.

Tak, całkiem na marginesie. Podjąłem stosowne kroki prawne wobec naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ ani ja, ani adresat nie upoważnili owego "qq" do ich publikacji.

Jako hodowca mam obowiązek chronić otrzymane dane zgodnie z zapisami ustawy, a w przypadku jej naruszenia działać na rzecz poszkodowanego pszczelarza. Zablokowanie wątku, w którym nastąpiło naruszenie prawa zostało wykonane wniosek uprawnionego organu, aby kopia w oryginalnej formie posłużyła za dowód winy, a sprawca nie mógł dokonać zmian. To Admin zatarł dane upublicznione przez "qq", tak, aby ochrona danych została zachowana.

W Internecie nikt nie jest anonimowy i dlatego radzę zastanowić się dwa razy, zanim coś napiszemy. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i ponosimy odpowiedzialność za swoje czyny.
 
     
telok 
Starszy Stukacz


Wiek: 45
Dołączył: 07 Maj 2009
Posty: 149
Skąd: okolice Wielunia
Wysłany: 2010-07-02, 14:17   

AVIKO strasząc i atakując klientów się nie zdobywa. A ludzie to czytają.
_________________
pozdrawiam telok
 
     
-=Konrad=- 
Starszy Stukacz
praktykant


Wiek: 32
Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 184
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: 2010-07-02, 21:17   

A ja to widze tak :
Aviko chcąc poprawic swoje relacje z klientem stworzył kilka postów na temat obsługi zamawiania itp itd.
Następnie kolega qq, który wiecznie miał problem do Aviko ( wcześniejsze posty i tematy ) dowalił do pieca i za to beknął.
Nie bronie Aviko bo nie mam z nim żadnych relacji. Ale on chciał pomóc sobie i klientom a wyszło odwrotnie i wszyscy mu jechali po rajtach.
_________________
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek
 
     
Pawełek 
Senior Stukacz


Pomógł: 32 razy
Wiek: 33
Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 430
Skąd: Białaczów. łodzkie
Wysłany: 2010-07-03, 07:54   

a to polska właśnie....
_________________
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/101918355867199196660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-ps...p?p=24720#24720
 
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 26
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 889
Skąd: proszowice
Wysłany: 2010-07-03, 14:48   

poczułem się jak za Komuny ;)
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
mendalinho 
Starszy Stukacz


Dołączył: 16 Lis 2009
Posty: 101
Skąd: Lidzbark
Wysłany: 2010-07-04, 18:51   

Wrócę do sprawy reklamacji.Odebrałem 3 matki unasiennione naturalnie od znanego hodowcy. Matki oczywiście z refundacji.Pojechałem na pasiekę .Pomyslałem najpewniej zrobię zsypańca i obsadzę na ramkach bez czerwiu.Pojechałem na drugą pasiekę i przywiozłem 2kg pszczół w rojnicy.Przygotowałem ul 7 ramek suszu i 2 pierzgi.Obsadziłem tak jak rójke przez wylot.Połozyłem matkę w klateczce na ramki .Pszczoły chetnie ją wachlowały i próbowały karmić.Zaglądam wieczorem, a tam matka nieżywa ale pszczoły ze świty maja sie bardzo dobrze.Waszym zdaniem taka sytuacja jest podstawą do reklamowania matki. Pozdrawiam
_________________
bzzzzy
 
     
Fringilla 
Stukacz


Pomógł: 6 razy
Wiek: 49
Dołączył: 16 Sty 2009
Posty: 89
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2010-07-04, 19:03   

Jak dobrze zrozumiałem matka padła w klateczce nie mając bezpośredniego dostępu pszczół przyjmujących i nie była przegrzana . Moim zdaniem to upoważnia do reklamacji.
 
 
     
mendalinho 
Starszy Stukacz


Dołączył: 16 Lis 2009
Posty: 101
Skąd: Lidzbark
Wysłany: 2010-07-04, 19:39   

też tak pomyslałem ale dopiero po tym jak matka poszła :690: w trawę
_________________
bzzzzy
 
     
birkut
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-04, 19:53   

nic by ci reklamacja nie dała , gdyby przyszła martwa ze zginęła gdzies po drodze , to moze przy poparciu i potwierdzeniu dostawcy (kurira) moze być coś uzyskał, a tak hodowca odpowie zrobiłes błąd w sztuce
 
     
-=Konrad=- 
Starszy Stukacz
praktykant


Wiek: 32
Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 184
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: 2010-07-04, 20:17   

Marcin powtórka z historii

W 1989 nastąpiła zmiana ustroju politycznego na demokrację parlamentarną.
Cytat:
poczułem się jak za Komuny ;)

no faktycznie najgorsze były te kolejki za meblami nie... :-) :-) :-)
Ani ty ani ja nie mamy pojecia co było i jak było :-) :-) :-)
_________________
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-04, 21:47   

mendalinho napisał/a:
Wrócę do sprawy reklamacji.Odebrałem 3 matki unasiennione naturalnie od znanego hodowcy. Matki oczywiście z refundacji.Pojechałem na pasiekę .Pomyslałem najpewniej zrobię zsypańca i obsadzę na ramkach bez czerwiu.Pojechałem na drugą pasiekę i przywiozłem 2kg pszczół w rojnicy.Przygotowałem ul 7 ramek suszu i 2 pierzgi.Obsadziłem tak jak rójke przez wylot.Połozyłem matkę w klateczce na ramki .Pszczoły chetnie ją wachlowały i próbowały karmić.Zaglądam wieczorem, a tam matka nieżywa ale pszczoły ze świty maja sie bardzo dobrze.Waszym zdaniem taka sytuacja jest podstawą do reklamowania matki. Pozdrawiam


Jeżeli takie objawy, to może być toksoplazmoza, czyli to o czym pisałem w kwestii epidemii ginięcia matek.
Wróciłem z Biesiady u Bartnika, gdzie rozmawiałem z ludźmi nauki i bez badań trudno jednoznacznie określić przyczynę ginięcia matek, ale najpewniej epidemie wywołuje toksoplazmoza.
Można powiedzieć, że brudy i brak aseptyki wywołuje taką epidemię.
W tym przypadku, kiedy inseminowana matka nie została zażądlona, a padła w klatce, to reklamacja powinna zostać uznana. Wyjątkiem jest zażadlenie matki, które jest wynikiem błędu pszczelarza.
 
     
mendalinho 
Starszy Stukacz


Dołączył: 16 Lis 2009
Posty: 101
Skąd: Lidzbark
Wysłany: 2010-07-05, 07:50   

birkut, Kurier nie pośredniczył matki odebrałem sam i wszystkie zyły. Miał dla mnie przygotowane 2 a po 3 poszedł do ulika. I chyba ta padła.Szkoda bo była unasienniona naturalnie
_________________
bzzzzy
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group