Pszczoły w wiadrze z nawozem

Moderator: krzysglo

Piotr Nowotnik

Pszczoły w wiadrze z nawozem

Post autor: Piotr Nowotnik »

Zdawało mi się, że na forum był podobny temat "pszczoły, a gnojówka" czy jakoś tak, ale pomimo dobrych chęci i wysiłku nie znalazłem tego wątku.

No tak, przez pogodę w ostatnią sobotę nie mogłem zajrzeć do pszczół, cały czas lało.
Więc nie mogłem zobaczyć jaki jest stan czerwiu.

Ale...
Przy ogródku stoi wiadro z obornikiem (z wodą - do "rozcieńczenia"), służyło do podlewania tam pomidorów głównie. Przy plewieniu grządek z sałatą, zauważyłem, że latało nad wiadrem sporo owadów. Ja tam patrzę do środka, a na tej słomie w środku same pszczoły, cała powierzchnia nawozu oblepiona na czarno pszczołami. I stąd moje pytanie, czy to ja jestem taki niedobry i im nie wymieniłem po dwóch godzinach wody (2 godziny wcześniej wymieniałem wodę i wlewałem czystą do poidła), czy to brak witamin, mikro- i makroelementów u pszczół?

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

.... lepiej pilnować skąd pszczółki wodę piją... ja bym miodu nie jadł z rodzin takich.. :704: ale radzę przykryć wiadro, zmienić miejsce i niepozwalać im na takie ekscesy... ale nic nie słysząłem aby pszczoły piły gnojowice jak im brakuje mikra elementów chyba ,że ma jakieś cukry (glukoza/fruktoza i je to przyciągło...)
pozdrawiam Marcin

-=Konrad=-
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2010-03-11, 18:44
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: -=Konrad=- »

Widziałem kiedyś na roztopionym asfalcie pszczołe jak coś kombinowała...
W sklepach są witaminki dla naszych podopiecznych, może tym zaradzisz...
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek

Awatar użytkownika
Obelnik
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 123
Rejestracja: 2010-01-07, 09:48
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Obelnik »

Piotr Nowotnik, dodaj do poidła worek kwaśnego torfu. Będą brać wodę z mikroelementami. Pozdrawiam
Wacław Białogłowicz

birkut

Post autor: birkut »

poprostu woda w wiadrze była cieplejsza anizeli na poidle, u mnie tez poidło czyste od pszczół zato duzo ich zbiera wode z kałuż które powstały na działce po ulewach, marcin gadasz ze miodu z tego ula byś niejadł , one pobieraja ta woda do rozcienczania pokarmu dla młodziezy , a spadziowy ci smakuje ? bo to sa odchody mszyc

Piotr Nowotnik

Post autor: Piotr Nowotnik »

birkut pisze:poprostu woda w wiadrze była cieplejsza anizeli na poidle, u mnie tez poidło czyste od pszczół zato duzo ich zbiera wode z kałuż które powstały na działce po ulewach,
Dziękuję za odpowiedź, już się nie martwię. Przeleję wodę do czarnego pojemnika - coś w rodzaju plastikowej wanny, może ten kolor przyciągnie trochę promieni słonecznych i woda się ogrzeje.
birkut pisze:marcin gadasz ze miodu z tego ula byś niejadł , one pobieraja ta woda do rozcienczania pokarmu dla młodziezy , a spadziowy ci smakuje ? bo to sa odchody mszyc
Podobno ten miód jest najzdrowszy, charakteryzuje się najwyższym poziomem antybiotycznym, ostatnio wyczytałem w "Angorze".

birkut

Post autor: birkut »

Podobno ten miód jest najzdrowszy, charakteryzuje się najwyższym poziomem antybiotycznym, ostatnio wyczytałem w "Angorze".


najlepsze mieso wieprzowe a wiadomo co zre swinia, kartofelki tez najlepsze jak na naturalnym gównie wyrosną

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

jestem wybrednym w jedzeniu..... jakbyś widział u mnie miodobranie :) wszystkie ramki tylko dotykam rękawiczkami jednorazowymi i z miodarki do wiader i przykrywam je pokrywami nie szczelnie i później do słoiczkó też w rękawiczkach.. ani kropla miodku się nie uroni... na szczęście nie mam i nie będę miał miodku ze spadzi choć na pewno bym był wesoły jak by przyniosły ;) w końcu mszyca wydala "cukry' ale pszczoła je czyści i co bee nie dostaje się :) do miodu ..,. chyba ;)
pozdrawiam Marcin

-=Konrad=-
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2010-03-11, 18:44
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: -=Konrad=- »

A gdzie znalazłeś tak wielką myjke ultradzwiękową do sterylizacji coby Ci się miodarka zmieściła i była czysta :702: :702: :702: :702:
jak higiena to higiena :702: :702: :702: :702:

Mam kuzyna, który od małego miał wszystko obrane ze skurki wymyte i jeszcze w przypadku owoców dosłodzone aby nie były za kwaskowe bo biedaczek nie zje.
Ja mieszkałem na wsi i jak tylko miałem okazje to na truskawki potem fru na czereśnie i nikt mi nie mył niczego jak jakaś perełka porzeczki zaczeła się czerwienić to też jej nie oszczędziłem.
W rozliczeniu długoterminowym kuzynek w zime chory jest non-stop z resztą latem też.
Ja nie pamiętam abym kiedykolwiek chorował na cokolwiek nie wliczając jakiś śmiesznych przeziębień bo to normalka u wszystkich.
A wszystko dlatego bo troskliwa cioteczka podała mu wszystko na tacy obrane i dopieszczone i nie miał jak się uodpornić na bakterie.

Tak samo może być z twoim przesadyzmem.
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

Niestety w moim przypadku raz w miesiącu bez choroby się nie obejdzie ;/ mam alergie na mnóstwo ,rzeczy i już :| , ale miodarkę to myjką wysokociśnieniową ;) co do owoców to bardzo lubię prosto z krzaczka lub drzewka ;p takie są najlepsze :)

Wróćmy do tematu bo admin zablokuje temat a taki on pożyteczny ;)
pozdrawiam Marcin

mariuszm
Stukacz
Stukacz
Posty: 96
Rejestracja: 2008-11-07, 11:01

Post autor: mariuszm »

Marcinluter pisze:.... lepiej pilnować skąd pszczółki wodę piją..
Marcin powiedz mi jak ty tych pszczółek pilnujesz bo ja powiem szczerze nie umie upilnować co próbuje to mi się rozlecą po okolicy i nie da rady

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

mariuszm pisze:Marcin powiedz mi jak ty tych pszczółek pilnujesz bo ja powiem szczerze nie umie upilnować co próbuje to mi się rozlecą po okolicy i nie da rady
mają specjalne smycze , z nici takie na 2 km ;) ,ale tak poważnie to od wiosny , od pierwszego obloty mam poidło i troszkę osładzam wodę tak aż widzę ,że tylko z poidła korzystają (dużo pszczółek w różnych kolorach[2])i później dostają samą wodę aż do pierwszych przymrozków a pszczółki są mądre owady więc uczą się szybko i "przekazują to młodym siostrom. A jak nie piją wody to jestem spokojny- noszą wiadra miodu ;)
pozdrawiam Marcin

birkut

Post autor: birkut »

nie do konca marcin , ja mam poidło i fakt pszczoły idą na niego , ale, w zwiazku ze duza czesc działki była pod woda to grunt tak namókł ze pszczoły pobierają wode z gleby totalnie olewając poidło, poprostu biorą tam gdzie jest ciepła

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

birkut pisze:nie do konca marcin , ja mam poidło i fakt pszczoły idą na niego , ale, w zwiazku ze duza czesc działki była pod woda to grunt tak namókł ze pszczoły pobierają wode z gleby totalnie olewając poidło, poprostu biorą tam gdzie jest ciepła
u mnie powódź nie groźna a jak pada to pszczółki piją wodę z jasnoty białej bo mam jej koło uli multum a i czasami spotka sie kilka pszczółek w poidle, ale deszców dosyć! przynajmniej na okres kwitnienia lipy ;)

P.S nie zrobiło Ci dużej szkody w pasiece w te ulewy?? ,bo jak mówisz ,że do tej pory masz wodę to musiało być jej dużoo!
poz Marcin M. :688: :688: :688:
pozdrawiam Marcin

birkut

Post autor: birkut »

duzo jej nie było pod kostki ale to jest tak ja nawozę zimi aby podniesc grunt na działce a śasiedzi nawozą gruz i zuzel na droge aby utwardzic , koło sie zamyka woda niema odpływu dopiero jak przekopałem przez droge rów to pomogło

ODPOWIEDZ