Jak zwalczac motylice?

Moderator: krzysglo

Sabard
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 62
Rejestracja: 2007-09-16, 20:34

natura.

Post autor: Sabard »

Do zwalczenia motylicy nie potrzeba ani chłodni ani zimnych magazynów. Różnica temperatur w dzień i w nocy wystarczy , oraz dobry przewiew między ramkami. Można na kilka dni wystawić korpusy, rozsunąć ramki i nakryć folią lu brezentem, Temp w dzień słoneczny będzie tam ponad 40 stopni, a w sierpniowe chłodne już o tej porze noce temp spada poniżej 10 stopni. żadna motylica tego nie wytrzyma. a młoda jest bardzo delikatna. Robię tak już kilka lat i problemu z motylicą nie ma. Prosto i bez zbędnych kosztów. Oczywiście stare ramki w kocioł, bo w nich mogą być zdrowotne niespodzianki ,a i motylica może dłużej przeżyć
Gdzieś już to napisałem.
Pozdrawiam
Sabard

Drohne
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 27
Rejestracja: 2007-11-12, 00:17
Lokalizacja: Kujawy

Post autor: Drohne »

Czy w przypadku dziewiczych i jasnych, jednorocznych plastrów nie ma obawy deformacji przy 40 stopniach?
Wiem, że temp. topnienia wosku jest wyższa, ale przy tej temperaturze łatwo o deformacje i przez przypadkowe stuknięcie lub upadek korpusu z ramkami zniszczenie plastrów. U mnie jasne plastry to prawie 50%, a półramki 100%.
Wierzę, że jest to skuteczna metoda, ale dla mnie nieco kłopotliwa. Silny zapach wosku i ewentualnych resztek miodu szybko by zwabił w okolice pasieki lub pracowni(zależy gdzie byśmy ustawili korpusy) osy, szerszenie i pszczoły. Rabunki murowane, a jak nie rabunki to uciążliwa chmara owadów cisnąca się wszędzie. Poza tym nie każdy dysponuje dużą ilością korpusów i część ramek wycofanych z gniazd przechowuje na specjalnych stojakach.
Ja sobie radziłem z motylicą wymrażając ciemne ramki w dużej zamrażalce, a jasne ustawiałem w korpusach przekładając zielem wrotyczu. Te korpusy układałem na zamkniętej dennicy z siatką zamiast dna i komin powstały z kilkunastu korpusów zamekałem osiatkowaną powałką. Takie kominy z korpusów z ramkami ustawiam pod wiatą lub w stodole i jak przymrozi tak z -7 do -10 przez dwie noce juz jest spokój z motylicą Mój sposób nie jest bez wad, ale się jakoś sprawdza.
Pozdrawiam serdecznie!
P.Drohne
Beekeeper

Majówka
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 38
Rejestracja: 2007-01-20, 09:03
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Majówka »

Problemem jakim jest motylica w pasiece zajęłem się kilka lat temu i jest to zarówno jproblem występowania barciaka w rodzinach w trakcie sezonu, jak i przy przetrzymywaniu, przchowywaniu ramek. Proponuję zapasowe ramki przetrzymywać w stalowych beczkach, podobnie wycięty susz itd. można to robić bez specjalnej dbałości o szczelność pokrywy. Motylica występująca na ramkach z pierzgą czy też innych które chcemy przechowywać pojawia się ponieważ jaja owadów zostały złożone w ulach. My wówczas obserwujemy jeddynie skutek. Motylicę należy usówać z uli w kresie chłodów jesiennych i zimy. Można to zrobić przy pomocy elementów składowych ula segmentowego opracowanego w pasiece JMM, lub adoptować ten sposób istalowania ekologicznej pułapki z tego opracowania. Niebawem ukaże się na stronie pasieki, opis i zdjęcia pokazujące skuteczność działania . Pozbycie się motylicy z uli jest bardzo ważne z dwóch powodów . larwy motyla jak ich nie ma, nie uszkazają i nie podrażniają pszczół ulowych. Ważne przy poddawaniu matek do rodzin czy odkładów. jak również nie uszkadzją larw pszczół i nie roznoszą chorób itd. Wielu kolegów nie ma świadomości o złym wpływie barciaka na rodznę, co niekorzystnie przenosi się na inne aspekty gospodarki pasiecznej. Obserwowne larwy na ramkach i ich ilość nie jest wskaźnikiem porażenia rodziny jak również dzisiejsze konstrujcje uli wspomagają rozwój tego szkodnika. Pozdrawiam JMM

Drohne
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 27
Rejestracja: 2007-11-12, 00:17
Lokalizacja: Kujawy

Post autor: Drohne »

Kolego Majówka, jeżeli zająłeś się tym problemem to czy testowałeś inhibitory hormonu juwenilnego uniemożliwiające rozwój mola?
Czy obecność dorosłych osobników sama w sobie powoduje uszkadzanie czerwiu?
Czy metoda z pułapką zapobiega w 100 % rozwojowi motylicy w ramkach zmagazynowanych i czy zapobiega również wtórnej inwazji moli w magazynie?
Czy ma kolega sprawdzone metody na motylice w magazynie, jak już wystąpi problem i trzeba zainterweniować?
Dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam!
P.Drohne
Beekeeper

Majówka
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 38
Rejestracja: 2007-01-20, 09:03
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Majówka »

Nie testowałem hormonów , nie sprawdzałem ani nie konstuowałęm pułapki do użytku magazynowego. Podstawą działań pszczelarza moim zdaniem winno być pozbywanie się larw motyla i jego samego w etapie potencjalnego namnarzania Jeśli sami sobie go chodujemy z wielką zapalczywością w ulach i w magaztnach to dporowadzamy do sytuacji koniecznej. Używania środków chemicznych i innych aby z barciakiem toczyć otwartą wojnę. Uważam że działaia pszczelarzy winny być nastawone na ekologiczne sposoby walki .Nie praco i finnansochłonne. Ale umiejętną eliminację motyla On był i będzie a nasi pradziadowie bartnicy dawali sobie z nim radę.Ale niech kazdy robi jak uważa. Likwidacja użytkowanych plastrów i systematyczne czyszczeie ,sprzątanie pozwala na utrzymanie wysokiego poziomu higieny i braku zagrożeń ze strony motyla . Natomiast uszkadzane larwy pszczół można zobaczyć na zdjęcia w najnowszym pszczelnistwie . Również miałem przyjemność obserwować zamarłe larwy pszczół . Za Nie wygryziony czer łato obciąża się warrozę czy słusznie ? Nie wiem ale mam wątpliwości. Pozdrawiam JMM.

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

to proste wyrzuć żonie mięso z zamrażalnika włóż ramki na godzinę i problem motylicy rozwiązany

Zablokowany