Jakich farb użyć do malowania uli

Moderator: krzysglo

bRiCHUu..a..nAtOr..

Jakich farb użyć do malowania uli

Post autor: bRiCHUu..a..nAtOr.. »

mam kilka uli i pasowało by je odnowić zastanawiam się jakiej farby użyć do pomalowania uli tak aby nie zaszkodziły moim pszczołą..

gollum
Obserwator
Obserwator
Posty: 3
Rejestracja: 2006-05-08, 13:40
Lokalizacja: Białystok

Post autor: gollum »

najlepiej byłoby na jakiś czas pszczoły wysiedlic do innego ula i po 3-4 dniach możesz z powrotem przeniesc pszczoły do ula malowanego nawet farba olejną (powinien sie troche wywietrzyc) która jest chyba najlepsza do malowania wszystkiego co jest narażone na działanie czynników atmosferycznych
jesli nie masz takie możliwości to pozostaje farba wodna (np. Dulux) ładnie wygląda ale nie zbyt długo bo jest mniej odporna na warunki atmosferyczne

w sumie pszczoły nie jedza farby więc nie wiem czy jakakolwiek im zaszkodzi ale lepiej nie ryzykowac :D
pozdrawiam
#Jeśli masz własne zdanie w grupie ludzi, których nie znasz, wybiorą cię liderem grupy.#

Awatar użytkownika
haker_2015
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 112
Rejestracja: 2006-08-02, 11:32
Lokalizacja: Oświęcim
Kontakt:

farby

Post autor: haker_2015 »

.. tak kwestia wyboru farby jest wazna gdyż wlynie to na wieczność twojego ulika. Ja juz pisałem na tym forum o tym ale jeszcze raz mogę zaproponować pomalowanie śmiało zewnętrznych ścian lakierem DuluX z lakierobejca lub też juz teraz przeze mnie stosowany Jachtowy - najtwardszy z lakierów. Oczywiście jeśli tylko nie musisz zasiedlać ula , mówie dlatego że dobrze by było żeby troszku poleżał przewietrzał sobietak z 1-1,5 miesiąca. :)

Sabard
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 62
Rejestracja: 2007-09-16, 20:34

Post autor: Sabard »

Malowałem wszystkim - pozostawiłem mieszaninę farby emulsyjnej - zewnętrznej /fasadówki/ z unigruntem
Sabard

muf18
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 31
Rejestracja: 2007-06-13, 13:38
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: muf18 »

Hymm, ja też tak myślę o odmalowaniu ula warszawskiego i nie mam gdzie przełożyć pszczół bo mam tylko 1 warszawski. Myślałem aby stopniowo malowć go po małym kawałeczku, jeden wyschnie, drugi mały kawałeczek i tak aż cały.

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Odpowiadam Koledze "muf18" - proponuję zastosowanie farby emulsyjnej, zewnętrznej- fasadowej.

Ja kupuję białą i mieszam z barwnikiem orzecha jasnego, uzyskuję kolor kremowy. Można malować bez przesiedlania rodziny, teraz wiosną, gdy temperatura będzie około +15c. Ta farba nie rozdrażnia pszczół tak jak farby olejne. Powłoka emulsyjna jest odporna na warunki atmosferyczne.

Pozdrawiam Stanisław Z. :wink:

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Post autor: BoCiAnK »

muf18 pisze:Hymm, ja też tak myślę o odmalowaniu ula warszawskiego i nie mam gdzie przełożyć pszczół bo mam tylko 1 warszawski. Myślałem aby stopniowo malowć go po małym kawałeczku, jeden wyschnie, drugi mały kawałeczek i tak aż cały.
A po co miałbyś malować po kawałeczku , od 2 dni maluję ule na pasiece jest pogoda w sam raz do tego pszczoły nie latają słoneczko świeci i maluje się super :wink:

muf18
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 31
Rejestracja: 2007-06-13, 13:38
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: muf18 »

hymmm, u mnie pszczoły już latają, a nic nie zaszkodzi im, jeśli pomaluje się ul??? nie zatrują się oparami??

Sabard
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 62
Rejestracja: 2007-09-16, 20:34

malowanko

Post autor: Sabard »

Mam w samochodzie zawsze dwa małe wiaderka z farbą emulsyjna fasadową . kilka wałeczków, a wodę w karnisterku. Jeśli mam mało pracy w pasiece konkretnego dnia - po wykonaniu koniecznych prac maluje kilkanaście ścianek. W moim obracaniu ulem do słonca jest tak że jesienia i wiosną opłaca sie malować ścianki jasne a latem ciemne - bo nie są koło wylotka. Nigdy z a jednym zamachem nie maluję całych uli, ale maluję w konkretnym czasie jednym kolorem- ułatwia to organizacje. Farby olejne nie do końca spełniaja swoje zadanie - są za szczelne. Emulsyjne są tanie i wydajne. A co dwa lata i tak trzeba malować .Zimą nie maluję ale już od marca tak i aż do listopada jak tylko mam czas. Dużo uli po zsypaniu pszczół odnawiam wiosną. Korpusów nie naprawiam - eksploatuję do bólu, a potem puszczam z dymem - wolę zrobić nowe, zawsze można coś udoskonalić - właśnie czeka na spalenie 50 uli -nie do końca wyeksploatowanuch- palę nimi pod kotłem topiąć wosk lub przygotowując pokarm jesienią / Ale to sie pali!!!/
Sabard

coconut
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 145
Rejestracja: 2007-11-28, 16:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: coconut »

Sabard pisze:Farby olejne nie do końca spełniaja swoje zadanie - są za szczelne. Emulsyjne są tanie i wydajne.
Ale, jak wiem, to jestes zwolennikiem uli drewnianych - czy sie nie myle?
Nie bardzo pojmuje, ze do drewna sa dobre farby - jak to nazwales - 'emulsyjne fasadowe'. Ale i tez nie uwazam, ze dobre sa farby olejne - takie, jakie znamy od lat. Moim skromnym zdaniem - choc moge sie mylic - odpowiednimi farbami, jezeli powinienem je tak nazywac, moglyby byc specjalne nowoczesne lakiery, takze z bejca. Malowanie ula na zewnatrz stanowi ochrone drewna, a i dla pszczol nie powinno byc szkodliwe, gdyz wewnatrz nie malujemy. Pszczelarz i pszczoly osiagaja 'swoje'.
No i pewnie masz ule z litej deski nie ocieplane? Po zuzyciu na opal tez dobre, gdyz i naturalne srodowisko nie ucierpi.
Czy tak?
Pozdrawiam
coconut

Zablokowany