Podtrucie pszczol

Moderator: krzysglo

mattp
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 17
Rejestracja: 2007-02-22, 13:10
Lokalizacja: podkarpacie

Podtrucie pszczol

Post autor: mattp »

Dzisial u nas na zebraniu Kola Pszczelarskiego poruszono temat zatrucia psczól opryskami.
jakis rolnik opryskal pole rzepaku w czsie kwitnienia go i kilku kolegów wypowiadalo sie ze im pszczoly podtrulo. Co robic w takim wypadku?? Ja na szczescie nie mialem takiego przypadku i mam nadzieje ze mi sie top nie przydarzy ale warto wiedziec na przyszłosc.

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Re: Podtrucie pszczol

Post autor: BoCiAnK »

mattp pisze:Dzisial u nas na zebraniu Kola Pszczelarskiego poruszono temat zatrucia psczól opryskami.
jakis rolnik opryskal pole rzepaku w czsie kwitnienia go i kilku kolegów wypowiadalo sie ze im pszczoly podtrulo. Co robic w takim wypadku?? Ja na szczescie nie mialem takiego przypadku i mam nadzieje ze mi sie top nie przydarzy ale warto wiedziec na przyszłosc.
Na szczęscie nie mam rzepaku ale mam sady ,,w opryskach jest ustalona pora zabiegów np po skończeniu lotów pszczól własciciel pola lub sadów ma obowiązek powiadomienia o oprysku włascicieli pasiek takie informacje otrzymałem w ODR
Jeżeli bym widział że ktoś pryska kwiaty w południe przy locie pszczól powiedomił bym ODR i odpowiednie władze Są przepisy do tego przystosowane zapytaj u siebie w ODR

mattp
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 17
Rejestracja: 2007-02-22, 13:10
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: mattp »

wlasnie w tamtym roku blo szkolenie z ODR-em i wlasnie "jak zobaczysz ze ktos pryska to nalezy zglosic to do nich i odrazu jada ukarac rolnika" tak mowili. Koledzy wiec zadzwonili do nich i nawet pojechali do nich a oni stwierdzili ze nie maja kogo wyslac to stwierdzenia tego. A jesli juz znajda to ukaraja rolnika kara 5 tys zł. A rolnikeim jest sasiad. i jesli ukaraja to wojna z sasiadem do konca zycia :smile:

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

Jak Kolega widzi, skarga na sąsiada i Jego ukaranie może spowodować „wojnę do końca życia” Myślę, że powinniśmy zacząć wcześniej od rozmowy z sąsiadami, którzy mają rośliny miododajne i dokonywać będą ich oprysku i przedstawić im problem. Należy próbować ich przekonać, że w interesie Was obu będzie jak oprysk nie spowoduje strat w pszczołach, bo one przecież pobierając nektar zapylają rośliny, co w efekcie wpłynie na ich wydajność. Dopiero jeżeli mimo wszystko sąsiad zatruje pszczoły, należy mu to pokazać i poinformować o swoich stratach, które jeżeli nie pokryje zmuszeni będziecie powiadomić odpowiednie organy władzy. Stosunki sąsiedzkie są dla nas wszystkich bardzo ważne i to jest sprawa bardzo delikatna, mieszanie się osób trzecich to już ostateczność, która musi być bardzo dokładnie przemyślana.
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Post autor: BoCiAnK »

mattp pisze:wlasnie w tamtym roku blo szkolenie z ODR-em A jesli juz znajda to ukaraja rolnika kara 5 tys zł. A rolnikeim jest sasiad. i jesli ukaraja to wojna z sasiadem do konca zycia :smile:
......................................

Trudno Przyjacielu ; ".nie zawsze jest pierwszego maja " ,,,,A jak sąsiad jest poważnym człowiekiem i powaznie potraktował szkolenie to wcale nie trzeba dzwonić na niego bo sam wie że nie wolno pryskać /opylać w nieodpowiednim czasie i godzinach
A jak sąsiad jest Tepy to wybacz koło tyła mi nie latają jego fochy i wojny niech płaci za gupote jak zapłaci raz to nastepny raz nim weżmie opylacz do ręki to sie głęboko zastanowi czy warto
nie wiem ile masz uli ale 10 --15 uli to też wartość 5000 zł jak Ci wytruje to zapewne Ci nie zwruci kasy na dodatek bedzie sie śmiał
.............................................

[ Dodano: 2007-04-23, 21:55 ]
henrmiko pisze:Dopiero jeżeli mimo wszystko sąsiad zatruje pszczoły, należy mu to pokazać i poinformować o swoich stratach, które jeżeli nie pokryje zmuszeni będziecie powiadomić odpowiednie organy władzy.
...................................................

Panie Heńku obydwa wysłaliśmy posty w tym samym czasie tylko Pan pierwszy
Wtedy kiedy sąsiad przysłowiowo mi wytruje pszczoły to jest śmietanka po obiedzie bo w życiu nie jest mi w stanie wynadgrodzić strat podaje tylko przykłady np z 50uli całoroczny miód jaki można z powodzeniem zebrać to 1500kg razy tylko 10 zł to =15 tyś + 50 rodzin razy 200 zł =10 tyś to razem 25 tyś nie licze odkładów jakie mozna zrobić i sprzedać nie licze pyłku z 50 kg z powodzeniem można zebrać nie licze kitu razem to jest z 30tyś wtedy nawet najlepszy sąsiad mnie może w Tyłek pocałować oile bym mu wcześniej głowy nie urwał :D :D z płucami
Wiec lepiej dmuchać na zimne

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

Zgadzam się, że teoretycznie i praktycznie straty z tyt. zatruć pszczół mogą być znaczne, chociaż przeważnie są to podtrucia. My tutaj wszystko teoretyzujemy i mnie chodziło o zwrócenie uwagi na fakt utrzymania przyjacielskich stosunków z sąsiadem tak długo jak tylko się da, ponieważ tak jak napisałem „to jest sprawa bardzo delikatna, mieszanie się osób trzecich to już ostateczność, która musi być bardzo dokładnie przemyślana” To nie znaczy, ze sąsiada „drania” mamy tolerować i dawać się okradać.
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

Zablokowany