moja uprawa i czyjeś pszczoły

Moderator: krzysglo

mały
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 15
Rejestracja: 2006-09-01, 08:20

moja uprawa i czyjeś pszczoły

Post autor: mały »

Witam .pierwszy post napisałem w gospodarce a ten piszę w porzytkach. Pszczoły dostałem na jesieni ubiegłego roku i rozpocząłem edukacvję w tym temacie.Czytam .pytam i pisze posty żeby nauczyć się jak naj naj naj. Teraz do sedna . Pomyślałem że jak wywioze pszczoły na żepak to po nim do lipy mam pusto pomyślałem o faceli i tak zrobiłem .Posiałem 1 ha a po skoszeniu na nasiona posieję nostrzyk biały dwuletni.I wszystko pasuje facela kwitnąć ma bo ładnie rosnie ale co z gościem ktury po sąsiedzku postawił pasiekę (postawił ją u obcych ludzi blizej tej faceli niz ja mam pasieke). Nigdy tam nie stały ule i jakoś dziwny zbieg okoliczności nie wchodzi tu w grę. Jak go zapytałem o to to sie zaśmiał że z faceli to starczy i dla niego i dla mnie . Coś można zrobić? ja mam 9 rodzin a on 30 i bliżej niż ja. dodam że tą facelię posiałem specjalnie dla moich pszczół i nigdy wcześniej nie siałem takich roślin.

cacek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 51
Rejestracja: 2007-02-03, 22:26
Lokalizacja: laskowa

Post autor: cacek »

ja bym radził na kraju tego pola obstawić te ule. choc moga rabowac sie;/
mirek

mały
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 15
Rejestracja: 2006-09-01, 08:20

Post autor: mały »

Tak na skraju tego pola. Jak mam przenieść pasiekę o około 500 - 700 metrów ???? W takiej odległości stoją teraz moje ule a sąsiada stoją o 20 metrów . Czytałem troszkę o wydajnościach i wiem że za dużo miodku to już niestety nie zbiorę z tej uprawy. Miałem pierwsza myśl po jego aroganckiej odpowiedzi na moje pytanie ale szkoda mi jego pszczół. Swoje wywiózł bym na 10 km a tą uprawę ?????????? Zaczynam dopiero i aż taki nie jestem . WÓJEM trza sie urodzić. A dla sąsiada Wój mu w du pe .Może i racja ze starczy dla niego i dla mnie. Niech ma.Wiem że pszczelażem to on nie jest choć pracuje xxxxx lat na kilkudziesięciu ulach a ja od jesieni na kilku . Między ludzkie stosunki i relacje to trza mieć wrodzone. Pozdrawiam. A jego niech pszczoły WYMIENIĄ ( jak matką co czerwi na trutnia )

pszczelarz51
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 105
Rejestracja: 2006-09-18, 15:46
Lokalizacja: Murowana Goślina

Post autor: pszczelarz51 »

"Mały" poruszył tu kilka kwestii-uczciwość, koleżeńskość, odpowiedzialność itp. Niestety, wielekroć tak się dzieje, że nie zawsze ten co sieje również sprząta plony. W pszczelarstwie jest to szczególnie widoczne. Proponuję pogodzić się z tym faktem i na przyszłość nie obsiewać tak dużego areału facelią Lepiej zastosować kilka mniejszych o różnej porze kwitnienia. Wtedy innemu pszczelarzowi nie będzie się opłaciło ściągać tak dużej pasieki. Poza tym radzę pisać z otwartym słownikiem poprawnej polszczyzny. Pozdrawiam Pszczelarz 51.

Zablokowany