Użądliła misia pszczoła

Moderator: krzysglo

mały
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 15
Rejestracja: 2006-09-01, 08:20

Użądliła misia pszczoła

Post autor: mały »

Witam wszystkich .Posiadam pszczoły od jesieni ubiegłego roku. W sierpniu gdy podkarmiałem moje 10 rodzin użądliło mnie w ciągu tych kilku podejść kilkanaście pszczół.Reakcja mojego organizmu żadna (małe wypryski w miejscach wbicia żądeł).W tym roku od wiosny normalne przeglądy pasieki kilka użądleń i reakcji brak.W ubiegłym tygodniu brałem miód i użądliło mnie w dłonie około 16 pszczółek,reakcją było tylko swędzenie bez obrzęków.Wczoraj brałem miód i jak oddawałem ramki użądliły mnie dwie jedna w łydkę druga w dłoń. Myślałem że będzie jak do tej pory i peszek noga jak bania a ręka spuchła do łokcia nie ma mowy o zaciśnięciu pięści. To wszystko po nocy.U lekarza nie byłem .Czy ja się uczuliłem?możecie coś podpowiedzieć?

Ptyś
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 106
Rejestracja: 2006-06-01, 21:46

Post autor: Ptyś »

nie sądzę ,myśle ze to ostatnia taka reakcja organizmu ,ja tez tak mialem 4 lata temu i od tamtej pory spoko ale w razie "W" powinieneś mieć środki odczulające w domu :!: -każdy organizm jest inny wiec reakcja moze być też odmienna :idea:

panasias
Obserwator
Obserwator
Posty: 2
Rejestracja: 2007-09-05, 18:13

Post autor: panasias »

Ja miałem bardzo podobnie na początkach zajmowania się pszczołami moja reakcja na ataki pszczółek była żadna.. :702: niestety z każdym użądleniem było gorzej ale moja reakcja nie była aż tak gwałtownie jak u Ciebie, najpierw małe "bąbelki" a teraz na puchnie mi za każdym razem dłoń. :706: . Radze w okresie podkarmiania lub kiedy pszczółki są złe pracować w rękawiczkach. Z każdym użądleniem prawdopodobnie uczulasz się coraz bardziej.. pozdrawiam
....

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Trzeba pamientać ze każda interwencja w ulu to pszczołe drazni nawet najłagodnieiszą. Pszczoły nie dają nam zaproszenia itraktują nasz jak intruzów wrogów.Nie diwujmy się jak nasz ktura użądli.Ja mam pytanie. Czy ktos zauważył pszczołe na kwiatku JAŚMINU ja nie. Ja kupuje wyciag jasminowy i nacieram nim rence. Pszczoła nie lubi tego zapachu [dla naszego nosa to przyjemny zapach] i nie żądli. Usiondzie na rence ale czymprendzej odlatuje jak się bierze ramkie palcamy to pszczoły odchodza od palców. Pozdrawiam miły_marian

cacek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 51
Rejestracja: 2007-02-03, 22:26
Lokalizacja: laskowa

Post autor: cacek »

o ile dobrze kojarze to koło mam domu mam jaśmin. i pszczoły chętnie go oblatują. może to inny gatunek i dlatego??
mirek

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

Cacek coś się pomyliłeś może trzmiela widziałeś bo rzeczywiście pszczoły nie interesują się jaśminem, tak na marginesie to i ja nie za bardzo lubię jego ostrego zapachu a szczególnie w bukietach w pomieszczeniach.
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

cacek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 51
Rejestracja: 2007-02-03, 22:26
Lokalizacja: laskowa

Post autor: cacek »

może nie mówię ze na 1005 to jasmin ale pszczoły bardzo chętnie to oblatują. ale jest ponoc ponad 200 gatunków tej rośliny.
mirek

zenek10
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2005-01-05, 20:37

Post autor: zenek10 »

Na zapobieganie użądleń jest tyle sposobów ilu pszczelarzy.Ja osobiście nie stosuje żadnego. No może poza jednym "ostrożnością " chyba , że i to nie pomaga bo pszczoły w tym dnu są mało ( tolerancyjne ).Wówczas potarcie użądleń listkiem lawendy przynosi ulgę .
Jeżeli nie ulgę to przynajmniej przyjemny zapach . Zapach tolerowany przez pszczółki.

pytla
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 8
Rejestracja: 2004-11-23, 22:51

Post autor: pytla »

zenek10 pisze:Na zapobieganie użądleń jest tyle sposobów ilu pszczelarzy.Ja osobiście nie stosuje żadnego. No może poza jednym "ostrożnością " chyba , że i to nie pomaga bo pszczoły w tym dnu są mało ( tolerancyjne ).Wówczas potarcie użądleń listkiem lawendy przynosi ulgę .
Jeżeli nie ulgę to przynajmniej przyjemny zapach . Zapach tolerowany przez pszczółki.
;) No cóż...wszystko w tej dziedzinie zdominowali pszczelarze.
Powiedzmy, że pszczoły mnie tolerują. Nawet w tym dniu, kiedy wszystko działa im na system emocyjny "na nie". Po chwili frontalnego ataku widać...wyraźne hamowanie. Potem nie zwracamy już na siebie uwagi.
Ale ja panowie ...jestem miodowa.
Wiele razy już temat "zaczepiałam" na innych Forach i pozostał bez echa.
Skoro tyle lat pszczelarzycie i nie wiecie jaki z tego zrobić użytek to ;) "cierp ciało, choćbyś nie musiało...."

Dyzio
Obserwator
Obserwator
Posty: 1
Rejestracja: 2008-03-18, 13:21

Post autor: Dyzio »

Miła pytlo.Hoduję pszczoły od ponad pół wieku i nie spotkałem się z sytuacja,że po ataku pszczół frontalnym nastąpiło wyhamowanie -jak piszesz.Proszę napisz szerzej o swojej przedziwnej właściwości " jestem miodowa".Sądzę,że wielu kolegów i koleżanek przeczyta z ciekawością ,a niektórzy zechcą skopiować.Pozdrawiam stary pszczelarz. :roll:

Awatar użytkownika
Aga1
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 34
Rejestracja: 2008-03-27, 11:01
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Aga1 »

Ja co prawda dość młody pszczelarz (przygoda z pszczołami rozpoczeta w 2006 r) ,ale decyzje podjełam ostatecznie - u b i e r a m s i e . Chciałam oczywiście ,tak jak starsi pszczelarze na fotkach w ksiażkach, ale pszczółki sprowadziły mnie na ziemie.

Obrazek

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Odpowiadam Kol. "AGA" - to ja pierwszy do Polski sprowadziłem tą linię Vigor w roku 1995 i mam ją do tej pory. Oczywiście mam oryginały od Hodowcy. Zaliczam te pszczoły do linii łagodnych, w przeciwnym wypadku mając pasiekę na parcelach powstającego osiedla domków jednorodzinnych - i różnych sąsiadów wokół - miałbym problemy ze złośliwością pszczół a nie mam.
Proponuję Koleżance mieć specjalną odzież do pasieki i trzymać ją w pracowni, by przeszła zapachem produktów pszczelich, ewentualnie trzymać ją w dużym szczelnym worku foliowym w którym na dnie położymy trochę propolisu i kawałków woszczyny. Ponadto przed pracą w pasiece już wcześniej wiedząc o tym nie stosować żadnych dezodorantów i środków zapachowych. Ręce można natrzeć liśćmi melisy lub skropić olejkiem melisy, czy gożdzikowym.\
Dziś pracowałem w pasiece i ani jedna pszczoła mnie nie użądliła a ja stary reumatyk powinienem za każdym pobytem dostać choć kilka żądeł, co prawda w obecnym czasie to szkoda każdej młodej pszczoły. Latem chodzę po pasiece w krótkich spodenkach i narzuconej białej koszuli. Ważna jest higiena osobista.

Pozdrawiam Stanisław :705:

Zablokowany