Profesor Jerzy Woyke: inspirujący pasjonat i autorytet naukowy
Beata Madras-Majewska
Sylwetka prof. dr. hab. Jerzego Woykego widziana oczami kierownika i zespołu Samodzielnej Pracowni Pszczelnictwa SGGW w Warszawie.
Są ludzie, którzy nie przestaną być dla nas ważni, ponieważ przebywając blisko nas, są świadkami naszej codzienności. Dzielą z nami na bieżąco radości i smutki, obdarzają uwagą, ciepłem, miłością, troską; to może być rodzina, mogą to być przyjaciele. Są jak dom, do którego zawsze wracamy. Ale na naszej drodze możemy spotkać również osoby, które są ważne w inny sposób. To ludzie, którzy są inspiracją, autorytetem, przykładem do naśladowania, wielcy i tak wiarygodni w swoim przekazie, że słuchanie ich i przebywanie w ich towarzystwie ma wpływ na nasze decyzje. Czasami nas onieśmielają, budzą dystans, ale jednocześnie darzymy ich podziwem, szacunkiem. Ich opinia jest ważna, bo przemawiają przez nią mądrość i doświadczenie. Właśnie takim człowiekiem dla mnie i wielu innych osób, w kontekście pracy naukowej, był Profesor Jerzy Woyke. Był jak kompas, który wskazuje drogę, nie pozwala zbłądzić. Uważał, że każdy z nas musi ciężko pracować, podejmować decyzje i brać odpowiedzialność za swoje czyny. Z zegarmistrzowską precyzją potrafił wskazać sedno problemu i właściwy kierunek działania. Dzięki takim osobom mamy szansę na rozwój, który wprawdzie wiąże się z dużym wysiłkiem i poświęceniem, ale daje również ogromną satysfakcję z pracy.
Kariera naukowa Profesora Jerzego Woykego była bardzo dynamiczna i związana z SGGW w Warszawie [J. Wilde, 2023]. Wkład naukowy, dydaktyczny i organizacyjny Profesora w rozwój zakładu pszczelnictwa jest ogromny i trudno go przecenić. Jak kompas wyznaczał kierunki, które dotyczyły przyszłości pracowni. Przede wszystkim jest jej twórcą. Przyczynił się do powstania pasieki i pracowni pasiecznych na Ursynowie i na Wolicy, co miało decydujący wpływ na komfort pracy i jakość badań naukowych. Fundusze na badania pozyskiwał m.in. z 18 grantów, w tym pięciu zagranicznych. To dzięki Niemu od 1961 roku nasz zakład współpracował z Departamentem Rolnictwa USA, a z finansów grantowych udało się sfinansować zatrudnienie 14 osób, co nie tylko obecnie, ale również na tamte czasy było niebywałym osiągnięciem. W latach 1970-1996, kiedy Profesor Woyke kierował zespołem, poszerzyło się spektrum pszczelarskiej tematyki badawczej, a nasza jednostka stała się najbardziej liczącą na świecie placówką naukową w zakresie sztucznego unasieniania matek pszczelich. Ten kierunek badawczy to nasze dziedzictwo, które jest i będzie kontynuowane.
Przez wszystkie lata pracy na SGGW Profesor Jerzy Woyke prowadził wykłady z pszczelnictwa (okresowo również z genetyki) oraz zajęcia z metodologii badań naukowych. Był także współpracownikiem uniwersytetu poznańskiego (gdzie gościł z wykładami z entomologii i pszczelnictwa), a także Wyższej Szkoły Rolniczej w Olsztynie (obecnie Uniwersytet Warmińsko-Mazurski), prowadząc wykłady, ćwiczenia i seminaria. Zajęcia te cieszyły się dużym zainteresowaniem zarówno studentów, jak i pszczelarzy czy naukowców. Jako studentka zootechniki SGGW miałam okazję w nich uczestniczyć i zaliczam się do grupy słuchaczy, których Profesor poważnie zainspirował pszczelnictwem i dzięki temu wybrali właśnie ten przedmiot jako kierunek zainteresowań zawodowych. Podejmując decyzję dotyczącą zakresu mojej pracy magisterskiej, nie miałam zatem żadnych wątpliwości, do której jednostki powinnam się zgłosić. Okazało się, że była to dla mnie życiowa decyzja.
Profesor prowadził wykłady i kursy w sześciu językach w 54 krajach, uczestniczył też w misjach naukowych, kongresach, sympozjach, stażach, rozsławiając naszą pracownię na całym świecie. Jego aktywność w dużym stopniu ułatwia nam nawiązywanie zagranicznych kontaktów naukowych i współpracy międzynarodowej.
Mimo że przeszedł na emeryturę w 1996 roku, nie zaprzestał działalności naukowej. Nadal był bardzo aktywny, prowadził badania zarówno w kraju, jak i za granicą, współpracował z dziesiątkami naukowców z całego świata, publikował, recenzował prace naukowe, doktoraty, habilitacje, przewody profesorskie. W trakcie rozwoju kariery naukowej członków naszego zespołu Profesor był m.in. promotorem pracy doktorskiej prof. Zygmunta Jasińskiego, dr Wandy Król, a także recenzentem redakcyjnym zarówno rozprawy habilitacyjnej prof. Jasińskiego, jak i mojej. Był także recenzentem mojego przewodu na stanowisko profesora nadzwyczajnego SGGW oraz pracy doktorskiej mojej pierwszej doktorantki dr Łucji Skoniecznej. Uczestnicząc w życiu naukowo-badawczym Pracowni Pszczelnictwa, nieustannie czuł się odpowiedzialny za jej rozwój. Doceniamy fakt, że publikując artykuły nawet jako pracownik emerytowany, nie zapominał o uwzględnieniu afiliacji naszej pracowni, zdając sobie sprawę, że jego wkład naukowy jest cenny i ma wpływ na notowania pracowni, wydziału, instytutu, uczelni… W rankingu najczęściej cytowanych naukowców SGGW Profesor Jerzy Woyke ciągle zajmuje miejsce w ścisłej czołówce.
Każdego roku na początku stycznia - ku mojemu zaskoczeniu - z własnej inicjatywy i poczucia obowiązku składał mi raport dotyczący opublikowanych przez Niego artykułów oraz tych, które znajdowały się jeszcze w cyklu wydawniczym. Za każdym razem był to komplet informacji z dokładnie obliczoną wartością punktów ministerialnych/IF/cytowań. Ujmowała mnie ta postawa, która była wyrazem szacunku do funkcji, jaką pełniłam, mimo że Profesor był pracownikiem emerytowanym, a ja kierownikiem dużo młodszym wiekiem i mniej od Niego doświadczonym. W styczniu 2023 roku po raz pierwszy raport dotyczący publikacji prac naukowych Profesora do mnie nie dotarł… i właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że Profesora Jerzego Woykego już wśród nas nie ma. Trudno się oswoić z tą rzeczywistością. Przez długie lata obecność Profesora była dla mnie, dla nas wszystkich, taka oczywista. Skład zespołu z czasem się zmieniał, a On zawsze był z nami, ciągle aktywny. Możliwość konsultacji (osobistych, telefonicznych czy mailowych) z osobą o tak wielkim autorytecie była ogromnym wsparciem. Profesor zawsze służył radą. Był dla nas jak drogowskaz. Już w latach 60. i 70. ub.w. miał świadomość wagi upowszechniania wyników badań naukowych w renomowanych czasopismach, znaczenia cytowań czy IF; dbając o jakość badań i prac naukowych, praktykował styl charakterystyczny dla naukowców o dwa pokolenia młodszych od Niego. Codzienny kontakt z naukowcem o tak wielkich dokonaniach miał owocny wpływ na rozbudzanie naszych zainteresowań, pasji i ambicji naukowych oraz zdobywanie nowych umiejętności. Możliwość obcowania z Profesorem Jerzym Woykem była zaszczytem dla nas wszystkich, a Jego odejście jest wielką stratą.
Na pewno z czasem odczujemy również brak charakterystycznych kadrów Jego obecności, np. widoku Profesora wirującego miód. Robił to samodzielnie, pozyskując miód ze swojej pasieki jeszcze w sezonie pszczelarskim 2022, tak jak we wszystkich poprzednich latach. Byliśmy pełni podziwu dla jego determinacji i kondycji, zwłaszcza w ostatnim czasie. Ta wydawałoby się - rutynowa czynność pasieczna - budziła w Nim autentyczną radość. Tak samo cieszył się ze swojej pasieki, którą z dumą pokazywał zaproszonym gościom. Miałam okazję również zobaczyć to miejsce. W malutkim ogródku, w centrum Warszawy, na ul. Wielickiej stoi ul z pszczołami, przy których pracował spełniony człowiek z pasją. Nie zapomnimy również widoku Profesora w czasie pandemii, gdy stał przy wirówce, mając na twarzy maseczkę z tkaniny z motywem pszczół. Taka postawa: „mimo wszystko robię swoje” była dla niego bardzo charakterystyczna. W ten sposób pokazywał konieczność wywiązywania się z obowiązków, nawet w trudnym, nie tylko dla starszego człowieka, okresie pandemii. Dawał także świadectwo swojej pasji, a jednocześnie nie tracił poczucia humoru.
Trudno wyobrazić sobie, że Profesor mógłby być nieobecny podczas uroczystości ważnych dla pracowni/instytutu/uczelni. Niezależnie od tego, czy pełnił funkcję formalną, czy też był gościem honorowym uczestniczył we wszystkich wydarzeniach SGGW, ciesząc się naszymi sukcesami zawodowymi. Jak się okazało, ostatnią taką okazją była inauguracja roku akademickiego 2020/2021, kiedy nasz zespół odbierał zespołową nagrodę organizacyjną JM Rektora. Siedząc w pierwszym rzędzie nie krył dumy, cieszył się najgłośniej ze wszystkich osób na sali i entuzjastycznie gratulował każdemu z nas osobiście.
Ponieważ wiele doskonale znanych nam badań Profesora Jerzego Woykego [J. Wilde, 2023] miało przełomowe znaczenie dla nauki i praktyki pszczelarskiej, również w tym obszarze Profesor był jak kompas wskazujący nowe trendy badawcze. Okazją do zaprezentowania Jego osiągnięć naukowych była Jubileuszowa Konferencja Naukowa „90 lat z pszczołami przez świat”, zorganizowana w 2016 roku przez zespół Samodzielnej Pracowni Pszczelnictwa SGGW. Wydarzenie było sposobnością do złożenia Profesorowi podziękowań za pracę na rzecz rozwoju światowego pszczelarstwa oraz rozsławienia osiągnięć naukowych Wydziału Nauk o Zwierzętach, SGGW. Licznie przybyli na uroczystość przyjaciele, współpracownicy, studenci oraz władze uczelni i wydziałów – to był dowód ogromnego szacunku dla Profesora. Z okazji jubileuszu naukowca o światowej renomie ofiarowaliśmy Profesorowi globus (w wersji retro), który był jednocześnie barkiem, gdzie ukryliśmy miód pitny przygotowany przez nas według receptury prof. Zygmunta Jasińskiego. Wprawdzie tego wieczoru Jubilat został obdarowany jeszcze jednym globusem, to jednak bardzo wzruszony, szczerze cieszył się z obydwu prezentów. Uznaliśmy, że skoro objechał świat dwukrotnie, dwa globusy są jak najbardziej na miejscu. Podczas swojego jubileuszu 90-letni badacz zachwycił wszystkich zarówno treścią swojego wykładu, jak i kondycją, wzbudzając owację na stojąco. Wszyscy goście byli pod dużym wrażeniem i zgodnie stwierdzili, że to właśnie prawdziwa pasja do pszczół, wewnętrzny kompas, prowadzi Profesora przez całe życie i daje siłę. Od tej konferencji minęło sześć lat. Witalność Jerzego Woykego stopniowo słabła. 20 grudnia 2022 odszedł w swoim domu w Warszawie, a w ogródku została zazimowana pasieka. Dożył pięknego wieku, 96 lat, a Jego dokonaniami można byłoby obdarować kilku naukowców. Zachowam w pamięci dwa wizerunki Profesora. Pierwszy zatytułowałabym: autorytet naukowy, drugi: spełniony pasjonat. Profesor to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci naukowego środowiska pszczelarskiego w świecie. Powszechnie szanowany i doceniany uczony, niezaprzeczalny autorytet, profesor nauk rolniczych, specjalista w zakresie pszczelnictwa, 72 razy wyróżniany i nagradzany ambasador polskiej nauki w świecie. Profesor to także człowiek, który bardzo aktywnie wykorzystał swój czas na Ziemi, pracując z całych sił do ostatnich dni. Jego postawa to również dowód na to, jakim szczęściem jest prawdziwa pasja. Niezależnie od czasów, w jakich żyjemy, niezależnie od naszego wieku i etapu życia, na jakim jesteśmy, niezależnie od tego, jak nam się powodzi, prawdziwa pasja jest niesłychanie ważna. Należy o nią dbać, ponieważ jest autentyczna, a motywując do działania, gwarantuje satysfakcjonujące życie.
Pożegnaliśmy Profesora Jerzego Woykego z poczuciem ogromnej straty. Ale pozostaje z nami duma, wynikająca ze świadomości, z jakim człowiekiem mieliśmy zaszczyt obcować. Tak jak strony świata są stałe, a kompas zawsze wskazuje północ, tak imponujący dorobek naukowy, przełomowe odkrycia, styl pracy Profesora będą dla nas azymutem wyznaczającym właściwy kierunek rozwoju. Cześć Jego pamięci! Niech odpoczywa w pokoju jako spełniony naukowiec, szczęśliwy człowiek z pasją. Pozostanie żywy w naszej pamięci poprzez dokonania, które pozostawił następnym pokoleniom.
