O czasopiśmie...

 

     Biologia pszczół|
Gospodarka pasieczna|
          Hodowla i genetyka|
  Pożytki i zapylanie|
           Produkty pszczele|
   Choroby i zatrucia|
         Szkodniki|
                  Apiterapia|

     Inne zapylacze|

 

Nasz miesięcznik – to najstarszy w Polsce magazyn popularyzujący pszczelarstwo – wydawany nieprzerwanie od 1950 roku!

Za cel stawiamy sobie przekazywanie czytelnikom rzetelnej wiedzy na temat wszystkich zagadnień związanych z pszczelarstwem. Jest to możliwe dzięki współpracy z pracownikami jednostek naukowych oraz doświadczonymi  pszczelarzami–praktykami.

Na łamach magazynu:

  • poruszamy ważne dla branży pszczelarskiej problemy;
  • prezentujemy różnorodne opinie i poglądy; 
  • przekazujemy pomocne rady i wskazówki.

 

Kontakt:

Adres redakcji:
ul. Świętokrzyska 20, 00-002 Warszawa,
tel. (22) 50 54 542, (22) 50 54 552, fax. (22) 50 54 542
e-mail: redakcja@miesiecznik-pszczelarstwo.pl lub red.pszczelarstwo@wp.pl

 

Warunki zakupu i prenumeraty PSZCZELARSTWA zamieszczone są w zakładce „Jak kupić?”.

W redakcji dostępne są niektóre numery archiwalne (z roku 2018 i 2019) oraz wszystkie numery z roku 2020 – informacje na ten temat w zakładce „Jak kupić?” lub w redakcji.

 

Składki członkowskie

Członkowie PTN proszeni są o wpłacanie rocznych składek członkowskich w wysokości 20 złotych na konto: 95 2030 0045 1110 0000 0241 1270 w Banku BGŻ.
W sprawie dodatkowych informacji na temat składek można kontaktować się ze skarbnikiem dr. Dariuszem Gerulą.

 

Dr hab. Piotr Gąsiorowski

Miód starszy niż pismo

Około sześć tysięcy lat temu gdzieś na stepach południowo-wschodniej Europy żyli ludzie posługujący się językiem praindoeuropejskim. Pismo jeszcze nie istniało, lecz o języku Praindoeuropejczyków potrafimy się czegoś dowiedzieć dzięki temu, że był on przodkiem kilkuset języków używanych współcześnie.

Rodzina indoeuropejska, jak ją nazywamy, obejmuje języki słowiańskie, bałtyjskie, germańskie, romańskie (wywodzące się z łaciny), celtyckie, grekę, albański i ormiański, a także wielką grupę języków indoirańskich w południowo-zachodniej Azji oraz na subkontynencie indyjskim. Zalicza się do niej ponadto wiele języków wymarłych, lecz utrwalonych w formie pisanej.

Porównując języki pokrewne, potrafimy zrekonstruować wymowę i znaczenie słów, z których wywodzi się słownictwo używane współcześnie lub znane z dawnych tekstów. Ten fakt jest czymś więcej, niż naukową ciekawostką, ponieważ dostarcza informacji o kulturze ludów żyjących przed tysiącami lat.

Czego nas uczy językoznawstwo

Wiemy, że Praindoeuropejczycy mieszkali w zasięgu naturalnego występowania pszczoły miodnej (Apis mellifera) i korzystali z jej produktów, bo potrafimy zrekonstruować nazwę miodu w ich języku. Brzmiała ona *melit (gwiazdka oznacza umownie formę odtworzoną, a nie bezpośrednio poświadczoną w tekstach). Słowo to występuje np. w grupie języków anatolijskich, która jako pierwsza oddzieliła się od reszty rodziny. Języki te wymarły, ale pozostawiły po sobie zabytki pisane. Stąd wiadomo, że np. w języku hetyckim, używanym w środkowej Turcji w późnej epoce brązu (drugie tysiąclecie p.n.e.), miód nazywał się milit. W XV wieku p.n.e. kultura mykeńska, posługująca się odmianą języka greckiego, zaczęła używać pisma sylabicznego (tzw. linearnego B). Mykeńczycy zapisywali słowo ‘miód’ za pomocą dwóch znaków, me-ri. Za tym zapisem kryje się starogreckie słowo méli. Miód do dziś nazywa się po grecku méli – czyli słowo to nie zmieniło się wcale przez trzy i pół tysiąca lat.

Pokrewne słowa oznaczające ‘miód’ występują w albańskim (mjaltë), w dawnym języku gockim z grupy germańskiej (milip), w ormiańskim (mełr), w językach celtyckich (walijskie męl), w łacinie (mel) i w językach romańskich (francuskie miel, włoskie miele, rumuńskie miere). Tworzono od nich przymiotniki o znaczeniu ‘słodki’, ‘przyjemny’ i czasowniki o znaczeniu ‘słodzić’. Na przykład w łacinie mellîtus oznaczał ‘słodki jak miód’. Miód osładzał zatem życie ludom, które mogły i potrafiły go pozyskać.

Miód słodzi i rozwesela

Od tysięcy lat robiono z miodu także inny użytek. Sporządzano z niego słodki roztwór, który można było poddać fermentacji, otrzymując napój alkoholowy. Jego nazwa, niespokrewniona z nazwą miodu surowego, brzmiała *medhu. W niektórych językach indoeuropejskich określenie miodu pitnego rozszerzono na miód nieprzetworzony. Tak się stało np. w językach bałtosłowiańskich, stąd litewskie medús i prasłowiańskie *medЪ, od którego pochodzi polskie miód. W języku staroindyjskim, czyli sanskrycie miód nazywano mádhu. I u Bałtosłowian, i w Indiach słowa wywodzące się od *medhu zachowały również pierwotne znaczenie, stąd dwuznaczność miodu: surowy nazywa się tak samo jak pitny. Natomiast w wymarłych językach tocharskich, znanych z tekstów z VI–VIII w. n.e., odkrytych w Kotlinie Tarymskiej (północno-zachodnie Chiny), słowo mit pochodzące od *medhu oznaczało tylko miód surowy. Języki tocharskie to bardzo stare odgałęzienie indoeuropejskiego drzewa rodowego (kolejne po anatolijskich), co świadczy o wczesnym mieszaniu obu znaczeń. Z drugiej strony języki germańskie zachowały *medhu tylko w pierwotnym sensie, stąd angielskie mead, niemieckie Met czy staroislandzkie mjođr ‘miód pitny’.

Tam, gdzie ludy indoeuropejskie wcześnie zapoznały się z winem wytwarzanym z winogron, odziedziczona nazwa miodu pitnego bywała przenoszona na inne napoje. W języku luwijskim z grupy anatolijskiej mattu nabrało znaczenia ‘wino’. Podobnie w grece: Homer używał méthuIliadzieOdysei jako poetyckiego synonimu słowa oînos ‘wino’, a czasownik methúô oznaczał po starogrecku ‘upijam się’. Również języki irańskie (w odróżnieniu od blisko z nimi spokrewnionych indyjskich) w większości przeniosły pierwotną nazwę miodu pitnego na wino. Jednak fakt, że w kilku odległych od siebie grupach (anatolijska, grecka i germańska) zachowały się i *melit ‘surowy miód pszczeli’, i *medhu ‘miód fermentowany’, dowodzi, że ta różnica znaczenia ma rodowód praindoeuropejski.

Miód płynie na wschód

I miód, i wytwarzane z niego napoje były towarami chętnie wymienianymi przez starożytnych kupców. Języki spoza rodziny indoeuropejskiej często zapożyczały odnoszące się do nich słownictwo. Języki uralskie wcześnie przejęły *medhu jako *mete w znaczeniu ‘surowy miód’. Stąd mamy m.in. węgierskie méz i estońskie mesi. Sanskryckie mádhu wraz z kulturą Indii zostało zapożyczone do języka staromalajskiego (stąd dzisiejsze  malajskie i indonezyjskie madu ‘miód’). Spektakularnym przykładem migracji słów jest zapożyczenie tocharskiego słowa oznaczającego ‘miód’ do języka starochińskiego jako *mit (stąd średniochińskie mjit i dzisiejsze mandaryńskie ). Z Chin zapożyczyły je kolejne języki Dalekiego Wschodu, np. japoński (mitsu), koreański (mil) i wietnamski (mât). Żadne inne słowo indoeuropejskie nie zawędrowało tak daleko na wschód na długo przed podróżami Marca Polo. Wraz ze słownictwem szerzyła się znajomość pszczół, bartnictwa i pszczelarstwa. W Azji Południowo-Wschodniej nie było co prawda zachodniej pszczoły miodnej, żyły tam jednak gatunki pokrewne, zwłaszcza Apis cerana, tworząca mniejsze kolonie, nie tak wydajna, ale również nadająca się do udomowienia.

Piotr Gąsiorowski – dr hab. nauk humanistycznych, prof. UAM, gdzie pracuje na Wydziale Anglistyki; specjalizuje się w badaniu procesów ewolucji języka oraz historii języków germańskich i indoeuropejskich. Pracę językoznawcy łączy z zainteresowaniami biologicznymi.

Kontakt do autora: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Copyright © 2020, Pszczelnicze Towarzystwo Naukowe. All Rights Reserved.