matki Buckfast

Moderator: krzysglo

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

http://apis-
Ostatnio zmieniony 2018-10-26, 15:16 przez eryk.klemens, łącznie zmieniany 1 raz.

polbart
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-03-30, 15:11

Post autor: polbart »

Reasumując, należy stwierdzić.... :-):

Nie można uougólniać i pisać o pszczole Buckfast, z którą mamy dziś do czynienia - nazywając ją Buc-chwastem.
To znaczyło by mniej więcej to samo gdybyśmy napisali Srainka zamiast Krainka.

Jakby nie było mamy do czynienia zarówno z Buckfastami i Krainkami jak i Buc-chwastami i Srainkami.

Wypowiedź Pana Doktora Polaczka na Konferencji w Pszczelej Woli , jakoby pszczoła Primorska była złośliwą pszczołą i nie warto się nią zajmować jest kompletną bzdurą.
Jest pszczoła łagodną i jedyną praktycznie pszczołą zachowująca pamięć genetyczną cech, które predysponują ją do hodowli w naturalnym pszczelarstwie.

Pozdrawiam,
polbart

krzysglo
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 558
Rejestracja: 2007-01-19, 20:43
Lokalizacja: woj. opolskie

Post autor: krzysglo »

polbart pisze: Wypowiedź Pana Doktora Polaczka na Konferencji w Pszczelej Woli , jakoby pszczoła Primorska była złośliwą pszczołą i nie warto się nią zajmować jest kompletną bzdurą.
Jest pszczoła łagodną i jedyną praktycznie pszczołą zachowująca pamięć genetyczną cech, które predysponują ją do hodowli w naturalnym pszczelarstwie.
A może dr Polaczek jakieś "pomyje" primorskiej testował ?

avico

Post autor: avico »

Pożyjemy - zobaczymy.

Już mamy Barszcz Sosnowskiego i problemy z nim, a miało być tak pięknie i taka mnogość paszy z niego.

Swoje "ochy i achy" zostawmy na później, abyśmy na koniec nie stwierdzili, że weszliśmy w bliskie kontakty, a nasz kontakt miał AIDS, a my nie byliśmy odpowiednio przezorni.

michalp
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-11-22, 19:56
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: michalp »

sa dwie strony tejgo sporu inaczej patrzy na to hodowca inaczej miodziarz mnie jak sie zacznie psuć pszczoła bo sciagam wszystko co sie da to zadzwonie do pana Jacka i zamówie unasienione i mam po srpawie gorzej hodowcy bo oni musza utrzymac linie i jej czystosc, a co bedzie za kilka lat okarze sie na razie BF daje dobre wyniki, wprowadza nowa krew w pasiece i co daje tez dobre wyniki, jak na razie pisze i mam nadzieje ze tu Avico sie myli z tymi chwastami

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

polbart pisze:Reasumując, należy stwierdzić.... :-):

Nie można uougólniać i pisać o pszczole Buckfast, z którą mamy dziś do czynienia - nazywając ją Buc-chwastem.
To znaczyło by mniej więcej to samo gdybyśmy napisali Srainka zamiast Krainka.

Jakby nie było mamy do czynienia zarówno z Buckfastami i Krainkami jak i Buc-chwastami i Srainkami.

Wypowiedź Pana Doktora Polaczka na Konferencji w Pszczelej Woli , jakoby pszczoła Primorska była złośliwą pszczołą i nie warto się nią zajmować jest kompletną bzdurą.
Jest pszczoła łagodną i jedyną praktycznie pszczołą zachowująca pamięć genetyczną cech, które predysponują ją do hodowli w naturalnym pszczelarstwie.

Pozdrawiam,
polbart
Nie bzdura. Bazuje na doświadczeniu. Czytałem doniesienia Niemców, Rosjan o wyjątkowej „afrykańskiej” złośliwości Primorskiej pszczoły. Widać że wszędzie i we wszystkim majstrują, chcą zmieniać, ulepszać, tworzyć syntetyczne pszczoły. Coby się to nie obróciło i nie wyszło tak jak dla przykładu z kukurydzą - GMO

GregorW
Obserwator
Obserwator
Posty: 1
Rejestracja: 2012-07-22, 09:37

Re: matki Buckfast

Post autor: GregorW »

TomekMiodek pisze:
dkrzysztof10 pisze:Proszę parę opinii na temat tych matek : jeśli chodzi o łagodność , zbieranie pyłku , rojliwośc, miodność tych pszczół.
Odnośnie miodności:
Miodu wiosennego moje najsilniejsze BF natargały 45kg, słabsze rodziny 30kg - to są dane z tego sezonu.
Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia(lokalizacji pasieki i pożytków).
A jak z odpornością tych pszczół na choroby np.czerwiu+warrozę, wirusy?

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

Panie Leszku znalazłem gdzie opisywali o niesamowitej agresywności Primorskiej (translator koślawy ale ogólnie można sens odczytać)
http://translate.google.pl/translate?hl ... CCkQ7gEwAA

Pracują, ulepszają ... inni mówią " nigdy nie mów nigdy ..." ale kto nie będąc zawodowcem może się w tym wszystkim połapać ?

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Wśród każdej pszczoły trafi się lepsza i gorsza. Nikt nie da gwarancji, że jak oficjalnie się kupi baranka, to potomstwo wilków z tego nie wyjdzie. Do tego niektórzy nie potrafią stworzyć pszczołą warunków do rozwoju, zabierając nawet żelazne zapasy z gniazd, często zaglądając do uli, przez co liczba strażniczek wzrasta niemało. Każda rodzina pszczela stanowi własną indywidualność, mając swój charakter i instynkt obrony. Generalnie zasada jest taka, że jeśli w okolicy latają trutnie po łagodnych pszczołach, a my kupimy matki NU z łagodnych rodzin, to pokolenie po nich też powinno być łagodne. Mało kto chce i może sobie pozwolić na agresywne pszczoły. Ja takich mam kilka rodzin. Pilnują mi pasieki za dnia. Ale czerwiu trutowego w nich nie uświadczysz. W tym roku matule idą u nich do wymiany, bo sędziwe już są. Z każdą pszczołą da się pracować i zrobić przegląd. Trzeba wiedzieć tylko jak pracować. Każdy z nas pszczelarzy po swojemu.
A co do primorskiej, to wypowiem się za dziesięć dni, kiedy to nowe pokolenie po matkach w odkładach zacznie latać na jednej z moich pasiek. Zobaczymy jakie to są meserszmity :701: Ale coś tak jakoś mam przeczucie, że będe je smyrał po odwłokach, a one tego nawet nie zauważą.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

avico

Post autor: avico »

Mam pytanie do znawców BF:

Co to jest ten BF?

Rasa, linia, .....

Chciałbym się dowiedzieć.

polbart
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-03-30, 15:11

Post autor: polbart »

eryk.klemens pisze:Panie Leszku znalazłem gdzie opisywali o niesamowitej agresywności Primorskiej (translator koślawy ale ogólnie można sens odczytać)
http://translate.google.pl/translate?hl ... CCkQ7gEwAA

Pracują, ulepszają ... inni mówią " nigdy nie mów nigdy ..." ale kto nie będąc zawodowcem może się w tym wszystkim połapać ?
Panie Eryku,

Opinia Profesora Stefana Berga, z którym kilka lat temu miałem przyjemność korespondować o pszczole Primorskiej jest prawdziwa.
Primorska jest najbardziej podobna do Macedońskiej pomimo 200 letniej tułaczki tej drugiej począwszy od Bałkanów przez tereny obecnej Ukrainy w carskiej Rosji aż nad Morze Japońskie. Okrężną drogą przez Stany Zjednoczone wróciła po selekcji do Europy a jej dwie linie są nadal doskonałym materiałem do krzyżowania.
Jest jedyna pszczołą, która odbudowuje od ręki w doskonały sposób węzę o komórce 4,9 mm.

Pozdrawiam,
Leszek

[ Dodano: 2012-07-22, 22:15 ]
avico pisze:Mam pytanie do znawców BF:

Co to jest ten BF?

Rasa, linia, .....

Chciałbym się dowiedzieć.


Panie Jacku,

Jedyny na świecie, prowadzony przez nielicznych, program krzyżowniczy z prawdziwego zdarzenia.

Pozdrawiam,
Leszek

avico

Post autor: avico »

polbart pisze:
Jedyny na świecie, prowadzony przez nielicznych, program krzyżowniczy z prawdziwego zdarzenia.
Zatem - kundel, albo mówiąc oględnie "krajcok".

Przy ssakach mały łatwiej, bo można przewidzieć wynik krzyżówki doga z jamnikiem (tylko dwoje rodziców). U pszczół się nie da, bo często do inseminacji używany na jedną matkę kilkadziesiąt trutni (mało dają nasienia), a wynik jest nieprzewidywalny. Nawet z tego samego materiału wyjściowego matki córki będą różne.

Jakbyśmy nie nazwali takie programy krzyżownicze, to zawsze będzie na końcu mieszaniec. Mieszaniec nie do powtórzenia w następnych pokoleniach podobnie zmiksowanych składników.

Programy krzyżownicze u pszczół dają wynik przybliżony i tak naprawdę, nasze rodzime kundle z naszych pasiek unasieniane w powietrzu można nazwać BF, ponieważ też są zlepkiem różnych genów.

Aktualne polepszenie walorów użytkowych jest jedynie chwilowe, ze względu na stale opadające zjawisko heterozji i zainteresowanie odmiennymi pożytkami niż nasze rodzime "kundle" z naszych pasiek wykazują.

Co innego, gdyby ów mix ustabilizowano tworząc syntetyczną rasę. Jednak przy tak ogromnej zbitce genów byłaby to praca na kilka pokoleń hodowców. Zatem mamy drogę na łatwiznę i nazwanie programu krzyżowniczego jedynym na świecie, prowadzony przez nielicznych, program krzyżowniczy z prawdziwego zdarzenia nie zaczaruje faktów. Nasze programy też można tak nazwać.

Moim zdaniem chodzi o kasę dla producenta tych krzyżówek, bo nie da się inseminując odtworzyć cech użytkowych, a skuteczna reklama robi swoje.

Bzz
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 57
Rejestracja: 2011-07-04, 23:37
Lokalizacja: terra salvus

Post autor: Bzz »

Aż żałuję że nie posiadam więcej takich "kundli", bo praca brzy BF to czysta przyjemność,
wystarczy pamiętać o wymianie matek, bez eksperymentów hodowlanych u siebie.
I żeby nie zrażać początkujących pszczelarzy, na początek zaproponowałbym im właśnie jedną z odmian tej pszczoły. Wzrost zainteresowaniem pszczelarstwa w Polsce GWARANTOWANY.
Dziwią mnie te wszystkie negatywne opinie?... czy to źle że pszczoły daje się:
- łatwo "układać" w trakcie sezonu i na zimę,
- są bardzo miodne,
- spokojne ( sprzęt do protekcji zabieram pro forma,a może dla tradycji)
- matkę bardzo łatwo znaleźć ( co dla początkującego.. a i nie tylko, nie jest takie znowu proste)

Buckfast to też nie "moda" jak to ktoś tu określił, tylko zwyczajnie krzyżówka dobrych cech różnych pszczół.
Oczywiście można jak W.Allen jadać stale tą samą potrawę dla bezpieczeństwa, albo zaryzykować ciasteczko na dokładkę.

Pozdrawiam.

avico

Post autor: avico »

Jeżeli BF jest znana od tak dawna, to czemu od niedawna się o niej mówi?

Owe zachwyty przypominają młodzieńca, który zaliczywszy swój pierwszy raz z podstarzałą sąsiadką wychwala jej zalety nie dając wiary, że mogą być inne, lepsze i młodsze.

Kiedyś w modzie była kaukaska, później niektóre krainki, a Dzierzon promował włoszkę. Później od niej odszedł.

Kaukaskie stanowią margines, włoskie są ozdobą pasieki, a sprawdzona krainka przoduje.

W pochwałach BF proponuję nieco umiaru, bo w latach `60 sprowadzono kilkaset matek do Polski.

Obecnie wraz z otwarciem granic mamy sprowadzanie wszystkiego co lata i ma ładna nazwę, a niekoniecznie sprawdzi się na dłuższą metę.
Czemu najwięksi światowi pszczelarze nie bazują na BF?

To tak samo jak zapytać czemu większość męskiej populacji nie korzysta z usług TIRówek? Gdyby nie było popytu, nie byłoby też podaży, podobnie jest z BF.
Dobra reklama daje zarobek, który nie do końca musi być jej równoważny. Jeden lubi ogórki, a inny ogrodnika córki i obaj je zachwalają.

Gdyby BF były takie dobre, to nie przesiadłbym się na nie?

Jakie są to wiem i wiem, że byłaby to krótkotrwała jazda, a co później?
Dlatego wolę dobrą i sprawdzona krainkę, która jest niczym stara wypróbowana żona. Może nie tak ładna i modna, ale wiadomo czego się po niej spodziewać.

Czemu Buc-Chwaściarze wyolbrzymiają same zalety nie wspominając o wadach. Może BF wad nie mają?

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

Szanowny uczony Bruno Binder-Köllhofer Bieneninstitut Kirchhain, bardzo a bardzo ciekawie opisuje w publikacji "Welche Biene passt zu mir?" problematykę jaka pszczoła do pasieki...
Ostatnio zmieniony 2018-10-26, 15:17 przez eryk.klemens, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ