Przepisy odnośnie umiejscowienia uli ???

Moderator: krzysglo

arturk22
Obserwator
Obserwator
Posty: 1
Rejestracja: 2008-03-25, 15:07

Post autor: arturk22 »

Mam problem z sąsiadem który posiada 120 uli w okresie letnim do 140uli, pasieke posiada 10m od granicy 12 od zabudowań 20m od drogi gminnej pasieka jest ogrodzona płotem 2,5m .w okresie letnim po wyjściu na sad nie ma dnia zeby ktos z domowników nie został użądlony przez pszczoły..zgłaszałem to do urzedu gminy,,była przeprowadzona lustracja pasieki i stwierzdził ze posiada to zgodnie z pszepisami,pisałem pismo również do polskiego związku pszczelarstwa nie oczymałem zadnej odpowiedzi,,, zgłaszałem to tez na policje poniewaz syn został dotkliwie pożądlony, policja umożyła postepowanie,, posiadam zaświadczenia od lekarza o pożądleniach dorosłych jak i dzieci,, zgłaszałem to do firmy ubezpieczeniowej bo sąsiad jest ubezpieczony,, firma odmówiła mi odszkodowania ze wzgledu na to że sąsiad wysłał im dokumentacje z lustracji i odmowy postępowania z polici,,, byłem dzisiaj u radcy prawnego który powiadomił mnie ze sprawa w sądzie jest50%/50% wygram lub przegram. gdzie mam z tym problemem sie udać czy sa jakieś prawne pszepisy każdy mnie zbywa?????//

fasetka
Obserwator
Obserwator
Posty: 5
Rejestracja: 2008-03-20, 20:17

Post autor: fasetka »

To co podajesz to jest zgodne z przepisami . Jeżeli się nie dogadacie jako sąsiedzi to tylko Sad może roztrzygnąć. Czasami trzeba spojrzec z tej strony kto jest badzie upierdliwy i zawzięty.- a pszczoły sa tylko pretekstem. Lepiej spotkajcie się jak chłop z chłopem i przy
dobrej miodówce najlepiej byloby tak tą sprawę rozwiązać.

avico

Post autor: avico »

Przypomina mi to spór o to, że sąsiad ma samochód i od czasu do czasu na drodze rozjedzie pętającą się tam kurę i trzeba mu z tego powodu odebrać prawo jazdy.

Moje pszczoły są bliżej sąsiadów i też nie ma sezonu, aby ktoś nie zarobił żądła. Niestety, taka jest uroda tych owadów. Nie atakują, ale czasem coś się przydarzy. Sąsiedzi nie są mendami i rozumieją, że gdzie drwa rąbią, … Po miodobraniu dostają „odszkodowanie”.

W opisanym przypadku można iść do sądu. Pomijam wygranie, bądź przegranie procesu, bo zawsze będziecie przegrani. Każdy wyrok będzie niesatysfakcjonujący dla którejś ze stron. Z opisu jasno wynika, że pszczelarz wiedząc, że ma upierdliwego sąsiada, z którym nie można polubownie się dogadać dostosował pasiekę do obowiązujących przepisów. Mogę powiedzieć więcej, ma sąsiada pieniacza, który sam się przyznaje, że porusza niebo i ziemię, donosi do gminy, na policję i do związku pszczelarzy. Zbiera dowody i chce procesu. Tylko co chce uzyskać oprócz nienawiści? Byłbym zdania, że to nie pszczelarz jest tym ZŁYM, tylko sąsiad. Przecież to on zbiera haki i dowody, gania do lekarzy po zaświadczenia. Że się jemu chce wkładać tyle wysiłku w to, aby został znienawidzony. Poświęca czas i pieniądze, aby tylko zgnoić tego, który ma pszczoły. Może on sam tego nie widzi, ale tak wynika z jego opisu.
Czy wygra? Nie wiem, bo to sąd ma możliwość zapoznania się z dowodami, a osoba postronna nie może wydać wyroku, czy opinii. Gdyby mnie sąd pytał, jako rzeczoznawcę, to na tej podstawie, z jaką zapoznałem się na forum przyjąłbym, że pszczelarz nie tylko przestrzega wymaganych przepisów, ale niezależnie od zachowania wymaganych odległości ogrodził pasiekę 2, 5 metrowym płotem.
Nie można dać wiary w słowa, że ” nie ma dnia żeby ktoś z domowników nie został użądlony przez pszczoły”. Jeżeli faktycznie tak by było, to musiałby się nie myć i odór niemytego ciała niczym koński pot wywoływałby agresję, albo używa kosmetyków, które wywołują agresję u owadów. Jednak oba przypadki są wątpliwe, bo nie ma masowych ataków. Można przyjąć, że leci pszczoła, a człowiek wpada w panikę, zaczyna się oganiać i staje się celem ataku pszczoły, która tylko się broniła.

Może piszący całkiem spokojnie zastanowi się. Czy to pszczelarz jest tym [----] (cenzura obyczajowa) czy też on sam jest tym [----] (cenzura obyczajowa), skoro tyle instytucji i organów mówi mi, że nie mam racji.

Gdybym miał takiego „wspaniałego” sąsiada, to poszedłbym mu na rękę i sprzedał pszczoły, ale w zamian pobudowałbym (zgodnie z prawem) chlewnię, a trzymane w niej świnie karmiłbym nowoczesnym paszami. Po pół roku, a zwłaszcza po okresie letnim sąsiad błagałby mnie, abym wrócił do pszczół.
Miałem przyjemność powąchania aromatów świńskiego nawozu. Tego nowoczesnego po paszach. Dobrze, że to było zimą, bo inaczej uznałbym, że to terrorystyczny atak gazowy.
Czy w takim przypadku, też byłby sądy, policja i wszyscy święci, że sąsiad ma świnie, które śmierdzą?

Nie wiem, czy przemówiłem do rozsądku, ale lepiej mieć dobre stosunki z sąsiadem niż z rodziną. Chyba, że się jest potomkiem Kargulo-Pawlaków. W takim przypadku każdy będzie zły, a sądy niesprawiedliwe.
Na zakończenie proponuję wziąć do ręki Pismo Święte i w skupieniu ze zrozumiem przeczytać o odpuszczeniu win, nadstawieniu drugiego policzka i miłości do bliźniego. Może niedawna Wielkanoc sprawi, że nastąpi odrodzenie ludzkich cech i życzliwości. Wtedy wystarczy przyjść do sąsiada pszczelarza, aby porozmawiać (po ludzku) czy widzi on jakieś sposoby, aby ograniczyć pszczele użądlenia i zaproponować mu: Skoro ciebie żądlą, to ty masz miód. Nas żądlą i mamy tylko opuchliznę. Skoro mamy cierpieć, to osłódź nam ból i po miodobraniu odpal sąsiadowi, co nieco, jako rekompensatę.

Mam poważne obawy, czy dotarłem do rozumu. Z ludźmi tego typu nie można rozmawiać na argumenty. Taki człowiek po przegranym procesie pozostanie zapiekły w swoim przekonaniu, że wyrok jest niesprawiedliwy, a wszyscy wokół są źli, a on jeden jest dobry. W końcu adwokaci muszą mieć takich klientów, na których zbijają fortuny i z procesów utrzymuje się kilka pokoleń adwokatów i sędziów.

pszczelarz51
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 105
Rejestracja: 2006-09-18, 15:46
Lokalizacja: Murowana Goślina

Post autor: pszczelarz51 »

Niestety z przykrością muszę stwierdzić że Awico ma rację. Natomiast ja wiem kto wygra w sądzie ADWOKACI panie pieniacz ADWOKACI !Pozdrawiam. Pszczelarz51.

coconut
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 145
Rejestracja: 2007-11-28, 16:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: coconut »

pszczelarz51 pisze:Niestety z przykrością muszę stwierdzić że Awico ma rację. Natomiast ja wiem kto wygra w sądzie ADWOKACI panie pieniacz ADWOKACI !Pozdrawiam. Pszczelarz51.
Warto przeczytac:

"Pszczoly przed SADEM..."
Załączniki
Pszczoly przed SADEM(1).jpg
coconut

Zablokowany