uciekający rój

Moderator: krzysglo

jot1990
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 27
Rejestracja: 2009-08-11, 22:20
Lokalizacja: Pomorskie

uciekający rój

Post autor: jot1990 »

Witam już drugi raz próbuje osadzać rój w jednym z moich uli pierwszy rój tak samo jak drugi wszedł na chwile do ula a potem ucieka nie wiem jaka jest tego przyczyna dodam ze ul jest wymyty sodą kaustyczną a potem 3 razy spłukany i wysuszony w ulu jest 5 ramek z czego 4 są z nowo wprawioną węzą a jedna jest już wybudowana przez inne pszczoły

ander

Post autor: ander »

jak już wejdą to załóż im kratę, w czym problem, matka nie wyjdzie to pszczoły wrócą do ula. Widocznie albo coś im nie odpowiada w ulu, albo są super ogłuszone nastrojem rojowym. Coś mało tych ramek w ulu...

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "Jot1990" - proponuję do tego ula włożyć z innego jedną ramkę z czerwiem otwartym. W zasadzie rójka takiego plastra nie opuszcza i rój zostanie w tym ulu. Może też temu rojowi trzeba dać syrop cukrowy, lub ramkę z pokarmem ? Może w okolicy brak pożytków podtrzymujących ? Jeżeli rójka ma odbudowywać węzę to jakiś dopływ pokarmu musi być.

Pozdrawiam Stanisław Z.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

Panie Stanisławie nie zawsze to skutkuje miałem taki przypadek że zostało się trochę młodych pszczół po to by grzać czerw a reszta pszczół wyszła na drzewo pomogło dopiero gdy przestawiłem ten ul w inne miejsce, ale to już inny temat
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

jot1990
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 27
Rejestracja: 2009-08-11, 22:20
Lokalizacja: Pomorskie

Post autor: jot1990 »

a może to wina miejsca?

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

Myślę że miejsce nie ma większego znaczenia. W jakiej porze dnia osadzałeś ten rój?
Najlepiej pod wieczór, to jest szansa że pszczoły do rana zadomowią się i już nie wyjdą.
A jeszcze lepiej przetrzymać rój w rojnicy do następnego dnia w chłodnym pomieszczeniu, i też pod wieczór umieścić w ulu. Pan Stanisław Zbieg dobrze ci radzi,
dodana ramka z czerwiem otwartym też w 99 procentach powstrzymuje rój przed ucieczką.
Ja też osobiście unikam wsypywania roju do ula zaraz po zebraniu do rojnicy.
Pozdrawiam !!!
rostewit

Awatar użytkownika
nemo
Stukacz
Stukacz
Posty: 87
Rejestracja: 2009-04-02, 14:21
Lokalizacja: Orawa

Post autor: nemo »

podepne się do tematu.
mam taki problem z rójką przywędrował ładny rój i chciałem wzmocnic nieruchawą rodzine przystawiłem pomost i po wysypaniu pszczoły zaczęły się ścinać rójka odpusciła i zaczęła sie wiązać pod pomostem a po półgodzinie była cała w z powrotem w rojnicy i siedzi sobie spokojnie dalej a ja niemam już wolnego ula i nie widze sensu zakładania nowej rodziny jakieś 4-5 ramek,jak je złączyć by się nie ścinały,może matka w rójce jest nieunasieniona? nie miałem nigdy takiego kłopotu z rójką prosze o rade
Pozdrawiam Władek

johny180
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 105
Rejestracja: 2008-04-20, 17:03
Lokalizacja: podhale

Post autor: johny180 »

a może to wina sody kaustycznej. samo płukanie nie pomoże ,należy sode zneutralizować wodą z octem

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Odpowiadam Kol."Nemo" - proponuję z tego dodawanego roju zabrać matkę i tak osierocone pszczoły rojowe wpuszczać do ula.
Piszę to z własnego doświadczenia - zasiedlając duży ul, jakim jest Optimal, jedna rójka mi nie wystarczyła.

Dziś sezon jest nieciekawy, brak pożytku, opady deszczu, zimno to wszystko ma wpływ na zachowanie się pszczół. Spróbować można spryskując lekko pszczoły w ulu i te dosypywane letnią wodą z kroplami miętowymi.


Szkoda, że to tak daleko, bo chętnie bym rójkę kupił a nawet dwie.

Pozdrawiam Stanisław Z.

[ Dodano: 2010-06-03, 15:27 ]
Odpowiadam Kol."Johny 180" - przypuszczam, ze zapach wnętrza ula nie ma znaczenia. Musi być inna przyczyna.

Podam dla przykładu - pewien rosyjski łowca rojów z konieczności musiał zrobić swoją "łowuszkę"-rojnicę z deseczek pochodzących ze skrzynek po rybach. Wiemy jak taka skrzynka pachnie- a i tak roje do niej wchodziły.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Awatar użytkownika
nemo
Stukacz
Stukacz
Posty: 87
Rejestracja: 2009-04-02, 14:21
Lokalizacja: Orawa

Post autor: nemo »

no tak też próbowałem namierzyc matke ale bezskutecznie,spróbuje wyrównać zapachy,
a,jesli trafia się rójki to dam Ci znać w od limanowej do mnie będzie jakieś 70km,odemnie do Rabki jest 35km :708:
Pozdrawiam Władek

jot1990
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 27
Rejestracja: 2009-08-11, 22:20
Lokalizacja: Pomorskie

Post autor: jot1990 »

Dziękuje za pomoc .Dziś osadzałem jedną rójkę ale w innym ulu i nalałem syropu wszystkie weszły i chyba zostały bo jak mi się wydaje czyszczą ramki .Drugi zaś rój czeka w rojnicy do jutra bo tamten z którym były kłopoty przerabiam jutro go przerobie naleje syropu wsypie rój i zobaczymy.

Awatar użytkownika
nemo
Stukacz
Stukacz
Posty: 87
Rejestracja: 2009-04-02, 14:21
Lokalizacja: Orawa

Post autor: nemo »

dzięki Panie Stanisławie za podpowiedż z tymi kroplami,zastosowałem 40 kropli na szklanke wody-kropli do nosa na bazie kamfory i mięty,pszczoły wymieszały się spokojnie :699:
Pozdrawiam Władek

johny180
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 105
Rejestracja: 2008-04-20, 17:03
Lokalizacja: podhale

Post autor: johny180 »

panie Stanisławie to nie o zapach chodzi.wyschniete drewno ula podczas mycia sodą kaustyczną nasiąka i plukanie nic nie daje poniewaz spłukuje sie sode tylko z powierzchni.resztki sody pozostają w drewnie i pszczoly w trakcie czyszczenia ścianek ula parzą sobie aparat gębowy.dlatego zalecane jest neutralizowanie sody woda z octem

pozdrawiam johny180

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "Jonny 180" - ja wielokrotnie przy omawianiu na forach tematu dezynfekcji uli zwracałem uwagę na neutralizację sody za pomocą zmywania wodą z octem. Zresztą pszczoły jakiekolwiek ścianki wewnętrzne ula powlekają bardzo cienką błonką propolisu - to jest ich własna dezynfekcja.

Ja nie wnikam w ten szczególny przypadek - jest to nietypowy sezon, długotrwałe opady deszczu, chłody itp aura niesprzyjająca życiu pszczół, niemożliwość lotów weselnych i wielu innych czynników. Każdy u siebie obserwuje przeróżne objawy w życiu rodzin pszczelich. Jedne rodziny w tych samych warunkach i o tej samej sile nagromadziły pewne zapasy, a inne trzeba dokarmiać.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Arthurio
Obserwator
Obserwator
Posty: 1
Rejestracja: 2010-06-04, 20:03

Post autor: Arthurio »

cześć

ODPOWIEDZ