Prośba o poradę.

Moderator: krzysglo

rwci
Obserwator
Obserwator
Posty: 2
Rejestracja: 2010-06-28, 20:22
Lokalizacja: Roztocze

Prośba o poradę.

Post autor: rwci »

Witam wszystkich to mój pierwszy post.

Po zmarłym teściu zostały trzy ule pszczół, ule typu warszawskiego, poszerzane. Wszystkie mają nadstawki.. Teść do uli zaglądał ostatni raz ok. 18 kwietnia. Z drugim pszczelarzem przejrzeliśmy ule ok. 15 czerwca. Przed tą datą wiem, że pszczoły się roiły przynajmniej dwukrotnie.15 czerwca przede wszystkim niszczyliśmy mateczniki, niestety nie robiłem notatek. Przeczytałem dwie książki i wcale nie jestem mądrzejszy a nawet więcej pojawia mi się wątpliwości niż wcześniej.
W tym roku nie zależy mi zbytnio na podbieraniu miodu, raczej na utrzymaniu pszczół w dobrej kondycji do następnego roku.
Proszę o radę jak mam postępować dalej z ulami ?
Niektóre informacje teść notował. W czerwcu 2009 wymienione matki.. Pożytku chyba ze spadzi nie było, podkarmiane były koniec sierpnia, początek września. Wczoraj 29 czerwca przejrzałem ule mam zdjęcia i wygląda to następująco

Ul nr 1, zielony
Rodzina słaba. W nadstawce 5 ramek, 3 z nich ma w 1/3 miód niezasklepiony. Poniżej nadstawki 12 ramek ciemnych wszystkie zapełnione miodem niezasklepionym, tylko 3 ramki ma zasklepione w górnej części. Ogólnie mówiąc dużo miodu niezasklepionego. Zastanawiający jest brak plastrów z czerwiem a wiem że 15 czerwca jeszcze były takowe. Dodałem jedną pustą ramkę bez węzy obok zatworu(deska przy ostatniej ramce)

UL nr 2 - brązowy
Rodzina najmniej liczna. W nadstawce 5 białych plastrów z pszczołami , są zbudowane komórki, wyciągnięte ale puste. Poniżej 6 dużych plastrów z czerwiem i miodem wokół niego. 3 plastry z samym miodem zasklepionym w 1/3. Dodałem jedną ramkę pustą.

Ul nr 3 – niebieski
Rodzina najliczniejsza. W nadstawce 5 ramek z wyciągniętą węzą i pszczołami ale pustych, jasne. Poniżej 10 ramek zapełnionych miodem, niektóre zasklepione u góry. Brak plastrów z czerwiem, niektóre komórki miały chyba pyłek bo kolor był fioletowy lub biały. Nie dostrzegłem złożonych jaj.

Proszę o krótkie polecenia jak postępować dalej. Szkoda mi likwidować ule a muszę przyznać że coraz bardziej mnie to wciąga.
Z góry dzięki.
Pozdrawiam, Robert.

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

pozabieraj nadstawki, to na początek, dwa to na dole daj tyle ramek z woszczyną żeby pszczoły siedziały na nich na czarno, znaczy żeby ich było dużo na nich, te z końca zabierz, czy niszczyliście wszystkie mateczniki czy może zostawialiście po jednym albo dwa?? to jest podstawowa informacja, jeśli zniszczyliście wszystkie to prawdopodobnie rodziny nie mają matek, jeśli jakieś zostawiliście to młode matki mogły zginać, ale prawdopodobnie jeszcze nie składają jajeczek, jak się zachowują pszczoły?? są spokojne podczas przeglądu?? czy może jak otwierasz ul to buczą, unoszą odwłoki i wachlują skrzydełkami?? jeśli są spokojne jest matka, jeśli jest tak jak opisałem to jej nie ma i trzeba by kupić nową i poddać, najlepiej unasiennioną bo na zabawy z jednodniówkami już za późno i rodziny zbyt dawno się wyroiły.
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

-=Konrad=-
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2010-03-11, 18:44
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: -=Konrad=- »

W jednej z książek o tematyce pszczelarskiej wyczytałem kiedyś, że nie powinno się zostawiać na zime miodu ( nie pamiętam już jakiego chyba spadziowego ). Jeśli masz takowy to lepiej go wez. A daj im cukier.
Jeśli się myle to mnie poprawcie ale tak coś mi świta...
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

-=Konrad=-, masz rację - nie może być w pokarmie miodu spadziowego, a miód nektarowy , który byś my im zostawili pogarsza zimowlę ,gdyż wytważa się więcej pary wodnej ,która musi być odprowadzona na zewnątrz,, syrop cukrowy jest lepszy do zimowli , ale dobrze by było by pszczółki miały wianuszki miodu ,gdyż na wiosnę dojdą i wówczas go zjedzą( nakarmią młode pokolenia;))
pozdrawiam Marcin

birkut

Post autor: birkut »

marcin powiem wprost nie pierd...l, owszem o spadzi to prawie prawda zalecają wybrac , (chociaż ciekaw jestem jak to było w zamierzchłej przeszłosci gdy pszczoła zyła w lasach i nikt jej niczego nie zabierał , spadzi nie zbierała?) cukier to dostaje bo jej rabujesz zapasy i aby przetrwała coś musi miec najlepiej pszczoła zimuje na miodzie który sobie złozy w gniezdzie , jezeli jest tak jak mówisz prosze o podawanie odnosników z jakich źródeł ta wiadomosc , bo początkujący wezmie sobie to do serca i na miodarkę pojdą nawet ramki z czerwiem ale wianuszkami miodu u góry, aby wybrac wszystko dla ich dobra i zdrowia

poprostu mnie wnerwiłes dlatego to pisze

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

wyczytałem w necia jakaś strona o pszczołach i było coś takiego( tytuł) "zima i pszczoły"(?) coś takiego ... były tam zapiski o ilości jaką produkują co dziennie pszczoły w zimowy dzień ( 90l gazów i w tym 15l pary wodnej) ....i tab było napisane.... iż z cukru powstaje mniej gazów ...
pozdrawiam Marcin

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Tak, Kolego "Marcinluter" - Kolega "Birkut" ma rację, w dawnych czasach nikt pszczołom cukru nie dawał ani też nie zabierał miodu przed zimowaniem. Ze znanych mi linii to bardzo dobrze zimuje na pokarmie z domieszką spadzi pszczoła linii "Dobra" - to polska a na Rusi Zakarpackiej to linia "Vućko" i do niej zbliżone, które tam obecnie są wyszukiwane po Karpatach Wschodnich. W Polsce pochodna Vućko to linia "Karpatka".Z tym zimowaniem na spadzi - proszę Kolegów zwykle tak jest że w okresie stycznia- lutego przychodzi "Halny" i przynosi ocieplenie, pszczoły się oblecą i po problemie. Szczególnie tu w terenie górskim.

Nie pamiętam jaki %% pszczelarzy w Rosji i Ukrainie zimuje pszczoły wyłącznie na miodzie, ale stosunkowo duży odsetek.

Wczoraj na ałtajskim forum wyczytałem informację, że najlepiej zimować pszczoły na miodzie. Była krótka sentencja: "Miód da ci miód"

W Rosji, na Ukrainie czy na Słowacji lub Czechach w ogóle się nie pisze o jakiś inwertach.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

Stanisław Zbieg pisze:Tak, Kolego "Marcinluter" - Kolega "Birkut" ma rację, w dawnych czasach nikt pszczołom cukru nie dawał ani też nie zabierał miodu przed zimowaniem. Ze znanych mi linii to bardzo dobrze zimuje na pokarmie z domieszką spadzi pszczoła linii "Dobra" - to polska a na Rusi Zakarpackiej to linia "Vućko" i do niej zbliżone, które tam obecnie są wyszukiwane po Karpatach Wschodnich. W Polsce pochodna Vućko to linia "Karpatka".Z tym zimowaniem na spadzi - proszę Kolegów zwykle tak jest że w okresie stycznia- lutego przychodzi "Halny" i przynosi ocieplenie, pszczoły się oblecą i po problemie. Szczególnie tu w terenie górskim.

Nie pamiętam jaki %% pszczelarzy w Rosji i Ukrainie zimuje pszczoły wyłącznie na miodzie, ale stosunkowo duży odsetek.

Wczoraj na ałtajskim forum wyczytałem informację, że najlepiej zimować pszczoły na miodzie. Była krótka sentencja: "Miód da ci miód"

W Rosji, na Ukrainie czy na Słowacji lub Czechach w ogóle się nie pisze o jakiś inwertach.

Pozdrawiam Stanisław Z.
to źle zrozumiałem owe wyliczenia ,bo skoro z cukru jest mniej pary wodnej i innych gazów to w gnieździe jest mniej wilgoci ,bo przez taki sam wylotek musi być odprowadzone gazy czy z miodu, czy cukru....najgorsze dla pszczółek jest zbyt mała wentylacja i wilgoć więc tak myśląc na "chłopski" rozum można by powiedzieć ,że cukier lepszy od miodu( wszyscy znają dobroczynne działanie tej słodkiej cieczy ,która sie krystalizuje) ale skoro wprowadziłem się w błąd :692: to jak zadbać, jaki powinien być skład pokarmu do zimowli , każdy wie ,że piżga jest potrzebna- na wiosne ale jak poprawić skład pokarmu zimowego??

birkut, winienem Ci jest przyznanie racji ,muszę więcej przeczytać choć już sporo przeczytałem w zimie :o , kilkanaście pozycji pszczelarskich....
birkut pisze:marcin powiem wprost nie pierd...l
birkut pisze:bo początkujący wezmie sobie to do serca i na miodarkę pojdą nawet ramki z czerwiem ale wianuszkami miodu u góry, aby wybrac wszystko dla ich dobra i zdrowia
przepraszam za wprowadzenie w błąd ;) :706:
"z pszczołami to nigdy nic nie wiadomo" - Kubuś Puchatek :)
pozdrawiam Marcin

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "Marcinluter" - wiadomo, że dawno, bardzo dawno nie znano upraw rzepaku, pszczoły zimowały na miodzie wielokwiatowym, który z reguły nie krystalizował. Wiadomo, była naturalna selekcja, rodzina pszczela która źle zimowała mogła wiosny nie doczekać.

Ja nie natknąłem się na literaturę dotyczącą parowania w czasie zimy w rodzinach zakarmianych cukrem czy miodem.

Wiem jedno - jeszcze są w Polsce pszczelarze, miłośnicy pszczół, którzy zimują rodziny pszczele na miodzie.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

Ja jako ,że jestem z pokolenia po 89roku to wiele rzeczy nie wiem, nawet nie mam pojęcia ,ale mnie interesuje jak robią CI ,którzy zimują pszczółki na miodzie , czy np. tylko na miodzie wielokwiatowym ,czy np. mam teraz lipe- przedostatni pozytek i teraz jak napełnią ,zasklepią plastry to tak się zimuje czy inaczej?? np. plastry z miodkiem z wiosny czekają do zimowli?? ale jak wygląda sprawa miodu towarowego??Jestem Ciekaw może w przyszłym roku za zimuję jedną na miodzie...
pozdrawiam Marcin

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "Marcinluter" - ci co zimują na miodzie - to tym ostatnim ze zbioru.

Mój przyjaciel Słowak-pszczelarz Anton Turćani- guru ich forum podał kiedyś sposób zimowania na miodzie rzepakowym. Mianowicie pierwsze 10 kg miodu rzepakowego rozpuszcza lekko wodą i podaje jako pierwszą dawkę.Po dwóch tygodniach uzupełnia to cukrem - dając 5kg cukru w proporcji 3: 2. Ostatnia dawka przychodzi prawie w to miejsce skąd się wylągł ostatni czerw. To zimą pszczołom wystarczy a wiosną po oblocie sięgają do miodu rzepakowego, mogą go rozpuścić doniesioną z zewnątrz wodą.

W Rosji i na Ukrainie wielu pszczelarzy zimuje na miodzie słonecznikowym, który dla ludzi jest mniej atrakcyjny. Tam są bardzo duże obszary słonecznika, podobne można zauważyć na Węgrzech.

Pozdrawiam Stanisław Z.

birkut

Post autor: birkut »

a ja przepraszam za słow pier...l ale wkórzyłes mnie marcin do białosci piszesz co ci slina na jezyk przyniesie , czy to sie trzyma kupy czy nie

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

Stanisław Zbieg pisze:Kolego "Marcinluter" - ci co zimują na miodzie - to tym ostatnim ze zbioru.

Mój przyjaciel Słowak-pszczelarz Anton Turćani- guru ich forum podał kiedyś sposób zimowania na miodzie rzepakowym. Mianowicie pierwsze 10 kg miodu rzepakowego rozpuszcza lekko wodą i podaje jako pierwszą dawkę.Po dwóch tygodniach uzupełnia to cukrem - dając 5kg cukru w proporcji 3: 2. Ostatnia dawka przychodzi prawie w to miejsce skąd się wylągł ostatni czerw. To zimą pszczołom wystarczy a wiosną po oblocie sięgają do miodu rzepakowego, mogą go rozpuścić doniesioną z zewnątrz wodą.

W Rosji i na Ukrainie wielu pszczelarzy zimuje na miodzie słonecznikowym, który dla ludzi jest mniej atrakcyjny. Tam są bardzo duże obszary słonecznika, podobne można zauważyć na Węgrzech.
chyba w tym roku zrobię eksperymetn i za zimuję jedną na miodzie lipowym(dam tylko 5kg cukru) jedną rodzinkę (macieżak po rójce- słabsza ma 5 ramek czerwiu krytego i dużo miodku w gnieździe) i zobaczę efekty na wiosnę.... Czy są jakieś diametralne różnice.... a może ktoś już zrobił taki experyment?, lub zimuje na miodzie i ma jakieś spostrzeżenia i opinie....
birkut pisze:ale wkórzyłes mnie marcin do białosci piszesz co ci slina na jezyk przyniesie , czy to sie trzyma kupy czy nie

młodość taka jest - porywcza i chłonie jak gąbka. , gdy będę kiedykolwiek radził będę z przypisami pisał (autor,rozdział, podrozdział) chyba ,że nie będzie to takie istotne ;)
pozdrawiam Marcin

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

Marcin Ty coś bierzesz czy co?? piszesz na prawdę takie bzdury że aż oczy bolą czytać, co to za różnica czy miód wielkokwiatowy czy spadziowy czy syrop cukrowy, każdy z nich ma podobną ilość wody w sobie, te ok 22 czy 23 %, więc prostą zależnością wiadomo że po zjedzeniu takiej samej ilości każdego z nich pszczoły wydzielą taką samą ilość pary wodnej, wiec żadna różnica, jeśli już to chodzi o to że syrop cukrowy to sam cukier, (albo prawie sam), w miodzie znajdują się pewne substancje, które nie są trawione przez pszczoły (tak jak TY nie trawisz wszystkiego co połkniesz), wiadomo powszechnie że w spadziowym więcej, i to można się doszukiwać różnic, natomiast tak jak wspomnieli P. Stanisław i Birkut pszczoły od kilku milinów lat (chyba 50 o ile dobrze pamiętam) są na tym świecie i nie wierzę w to że żyjąc w lasach nie zbierały późną jesienią spadzi, i jakoś dotrwały do naszych czasów, miód spadziowy na zimę może być groźny dla pszczół jedynie tam gdzie nie ma możliwości oblotu w styczniu czy na początku lutego,
Marcin a może ty masz jakieś problemy??
jak to mówi moja mama i babcia ''byle co zjadłeś, byle co pleciesz''
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

-=Konrad=-
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2010-03-11, 18:44
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: -=Konrad=- »

Marcin daj mi numer do twojego dilera ja też chce hihi nie to na żarty oczywiscie.
Ja znów czytałem ze to nie chodzi o wilgoc a raczej o ich jelito....
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek

ODPOWIEDZ