Zima w pasiekach

Moderator: krzysglo

avico

Post autor: avico »

Witam na forum cenionego egiptologa i znawcę hieroglifów. Aż tak mocno uczony nie jestem i zdam się na specjalistów.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Witam
Z tym "pukaniem" to w cudzysłowiu było (dosłownie w cudzysłowiu). Rzadko na forum bywam z powodów czysto zawodowych (zmiany w pracy, nadgodziny, studia mgr., praca mgr itp). Człowiek niestety jest tylko człowiekiem. Całe życie się uczy(pracuje), a i tak "głupim" umiera (bez urazy, tu też cudzysłów). Chodziło mi o to, jak oceniacie "atak" zimy i niskie temperatury, a także jak wspomniał jeden z kolegów, o długą jesień i wysokie temperatury (u mnie długo matki czerwiły, w październiku dodawałem nawet ramki z pierzgą, bo bałem się co przez temperaturę może być na wiosnę, a inwertu to całe wiadro na ul już na początku września mi rodziny "wessały" ( dziury w pokrywkach od wiader robiłem mocno nagrzaną igłą, taka jaką nasze babcie robiły najlepsze skarpety z ręcznie tkanych nici wełnianych, potem ewentualnie ramki odbierałem po ocenie siły rodzin + jedna ramka z przezorności co nauczył mnie klimat Gór Sowich i cyrkulacja tutejszego powietrza, lub dodawałem). Od jednego z niezrzeszonych w związku kolegów z okolic bolesławca dostałem nieprzyjemną wiadomość, że niestety w przyszłym roku chyba będzie musiał odnowić pasiekę, bo mu w ulach nic nie huczy. Sam boję się o moje podopieczne. Rodziny zazimowałem bardzo silne(bo na minimum 9 ramkach wlkp obsiadanych na czarno). Jeżeli bidule zrobiły "czystkę", to jest wyjadły pokarm w środku na ramkach, to na drugą stronę się nie przeniosą. Innym bólem dla mnie są pszczoły "kamikaze" W niektórych ulach, które wylatują teraz, w te zimne dni, jak słońce świeci w ich ule. W słońcu dwa dni temu miałem nawet 5* przy ponad półmetrowej pokrywie śniegu i temp rzeczywistej w nocy, bez wiatru, nawet minus 26*. W słońcu ciepło. A śnieg robi swoje. Lekki wiaterek i czuć zimę. Jak wziąłem jedną z pszczółek na rękę, co akurat pół metra od ula odleciała i usiadła zmarznięta na śniegu, to z jej jelitek .... wiadomo, na ręku. Aż serce się krajało, a łza w oku. Pszczoły u mnie w jednym ulu mocno szumią. Bardzo się o nie boję, ale nic na to nie poradzę. Jest stanowczo zbyt zimno na otworzenie ula. Codziennie myślę o nich i życzę im, aby cieplejszych dni, do oblotu dotrwały. Do tego ptaki. Nawet karmnik w tym roku nie pomaga. Styropiany podziubały, malowanie nic nie dało. Ja zrobiłem swoje. Zamiast 3/4 wiadra, jak to znajomi, dałem całe wiadro na ul. Nie szczędziłem niczego, ule ścieśnione, te z drewna na maxa ocieplone, ale nerwów przez pogodę i ptaki nie życzę nikomu. Reszta w rękach Boga i opatrzności. Mam nadzieję, że po tej "dziwnej" zimie nie będzie u nikogo z braci pszczelarskiej wielkich osypów. Boże błogosław pszczoły i pszczelarzy w tym okresie.
Ostatnio zmieniony 2012-02-05, 02:07 przez adriannos, łącznie zmieniany 1 raz.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

avico

Post autor: avico »

Gdyby Bóg nie miał wady słuchu, to nie byłoby Auschwitz w wojnę i po wojnie.

Osobiście wolę o swoje pszczoły dbać sam niż się zdawać na bożą łaskę.

Do cieplejszych dni nic nie można zrobić.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

avico. O pszczoły trzeba dbać, lecz niestety na warunki atmosferyczne nie mamy w sferze kontroli "jeszcze" wpływu. Mnie uczono, że "strzeżonego Pan Bóg strzeże". Jestem wierzący, nie ukrywam tego. Nie liczę, na cud, lecz nic nie wadzi mi przestrzegać dekalogu (bo nie ma w tym dla mnie nic złego) i pomodlić się o Bożą opatrzność.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Swiete słowa. Trzeba wierzyć w opatrzonosć Bożą. Pozdrawiam miły_maeian

emka24
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 100
Rejestracja: 2008-02-03, 12:41

Post autor: emka24 »

Jak pszczoły nie przetrwają-to wina pszczelarza,a jak przetrwają to dzieki Bogu.
Taka filozofia podoba mi się.
emka24

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

Naukowcy twierdzą że te oziębienie,to skutek globalnego ocieplenia,trzeba wprowadzić wysoki podatek za emisję CO2 i pogoda się unormuje[naukowce wiedzą gdzie kasa]

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

adriannos pisze:Nie szczędziłem niczego, ule ścieśnione, te z drewna na maxa ocieplone, ale nerwów przez pogodę i ptaki nie życzę nikomu. Reszta w rękach Boga
Też jestem wierzący, ale Twoje oczekiwania wydają mi się dziwaczne. Ocieplasz ule jesienią
na maxa , czym szkodzisz im, i teraz oczekujesz cudu?
rostewit

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Robię tak, jak mnie starzy pszczelarze nauczyli, co od nich pierwsze ule dostałem, stare kilkudziesięcioletnie ule, otwierane z tyłu, z szybami do podglądania pszczół na ramce pracy. U nas we wrześniu przez noc potrafi śniegu dowalić. I nie topnieje wcale tak szybko jak na nizinie. Jeśli takie działanie dawało im efekty przez 40lat i na wiosnę mieli miód z mniszka i klonu, to chyba złe nie było? Cyrkulacji powietrza w ulach pilnuję dobrze, poduchy ze słomą lub paprociami na górę daję, jak się chłodno zrobi (a jak mnie cytujesz, to zważ uwagę, że napisałem, na maxa ocieplone, ale nie napisałem że dnia np pierwszego września zatkałłem zatyczką styropianową na 3/4 otworu w ostatniej deseczce ułożonej nad ramkami, zastępującej powałkę, przykryłem gazetą przy otworze rozerwaną i założyłem na to poduchę ze słomy), ale nie grzebie w nich prawie nigdy, jak je na zimowlę ułożę. Co roku jest w zimie u nas bardzo zimno, ale nigdy nie miałem dodatnich temperatur aż do środka stycznia. A i napisałem że na cud nie liczę, tylko że o jedną rodzinę się boję.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

Mnie też kiedyś uczono, że na zimę należy w ulu wypełnić każdą wolną przestrzeń
ociepleniem. Lata doświadczeń dopiero korygują stare przyzwyczajenia. Jak przygotuję do zimowli pszczoły, ma to wpływ na ich przetrwanie. ANOMALIA POGODOWE szczególnie zimą mobilizują do przemyśleń i zmian, no i korzystania z doświadczeń
innych pszczelarzy.
Mnie spodobała się zasada "ciepła głowa, zimne nogi". W stojakach mam dennice
osiatkowane, a na powałce poduszka wypełniona sieczką. Nawet w leżakach, w dennicy
powycinałem otwory gdzie zainstalowałem poławiacze pyłku, a zimą pozostaje tam tylko siatka. Zniknęła wilgoć, no i matki nie są tak skore do czerwienia w ciepłe zimy.
Ta zima jest szczególna, i matki mimo powyższych starań, czerwiły. Może przyczyna tkwi
w gatunku pszczół, bo przerzuciłem się na Buckfasty.
Pozdrawiam.
rostewit

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Wszystko czerwiło, a w okolicy są i krainki i włoszki i bcf. Mróz lekko zelżał i w pasiece spokój. Ptaki po karmnikach zaczęły latać i spokój ulom na razie dały. W starych ulach nie dokonam przeróbek, bo to pamiątki, a wręcz zabytki i mam do nich sentyment. A w tych nowych to na przyszły rok zastosuje poduszkę powietrzną od spodu. Pasiekę chcę w tym roku znów powiększyć. Może do 40 rodzin dojdę. Zniechęciłem się za to do styropianów, przez te ćwierkające maleństwa. Więc będzie trzeba poliuretany i drewniane nabyć/zrobić. Przy wywózce na grykę będzie ciężko, ale nerwów mniej i zachodu.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

Falco
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 111
Rejestracja: 2011-04-03, 01:22

Post autor: Falco »

adriannos mnie w tym roku zdziobały takie kopytko-wylotek z poliuretanu, tak że już na wylotek się nie nadaje, więc nie wiem czy poliuretanowe będą bezpiczne

avico

Post autor: avico »

Od lata do zimy.

+ 20°C Grecy zakładają swetry (jeśli je tylko mogą znaleźć).
+ 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).
+ 10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach sadzą ogórki.
+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwedzy idą się kąpać do jezior...a.
0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa
- 15°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy zakładają swetry.
- 17.9°C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie. Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.
- 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają.
- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.
- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie
- 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.
- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli. Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.
- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.
- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla bezdomnych.
- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik podczas kąpieli. - 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.
- 70°C Zamarzło piekło.
- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii. Rosjanie zakładają uszanki.
- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.
- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są wkurzeni ...

Falco
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 111
Rejestracja: 2011-04-03, 01:22

Post autor: Falco »

Przy -80 to co najwyżej lody z wódki można jeść, bo nalać nie bardzo ;-)

robotruten
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 36
Rejestracja: 2012-01-06, 11:41

Post autor: robotruten »

W tym wszystkim Polacy się gdzieś zawieruszyli :690:

ODPOWIEDZ