Ułożenie gniazd na zimę

Moderator: krzysglo

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

adriannos pisze:avico, Plenna pszczoła, jeśli tylko pszczelarz wychamował matkę w czerwieniu i zalał im gniazdo, zeże tyle samo, co nieplenna pszczoła. Oczywiście to zależy od siły rodziny. Jak matka czerwić nie będzie, a pszczoły nie będą denerwowane przez czynniki zewnętrzne, takie jak szwędający się po pasiece pszczelarz, to zużycie pokarmu powinno być zbliżone. Grunt by matkę wystopować, a uli nie ocieplać. Jednak z powodu przyspieszonego startu wiosennego zaleca się takim rodzinkom dać o 20-30% więcej.
Ostatnio zmieniony 2018-10-26, 15:01 przez eryk.klemens, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Panie Kolego. Z bogactwem pożytków rzeczywiście narzekać nie mogę. Jeśli chodzi o lata chude, to i one się u mnie zdarzają, a pamiętam takie, co miód z pasieki stacjonarnej się kosztowało tylko z ramki pracy, a bez wywozu pszczół na pola gryczane o sprzedaży miodu mowy nie było. W tedy wychodziło się na zero. Ja odpowiedziałem tylko na pytanie kolegi avico na temat zakarmiania plennych pszczół. Żelazną zasadą u mnie jest, że pokarm znajdujący sie w gnieździe jest świętością, którą nie należy zabierać, z wyjątkiem ramek skrajnych przeznaczonych do wycofania z ula. W tych przeważnie jednak jest składowany nakrop z ostów i spadź późnoletnia, o ile oczywiście się pojawi. Jeśli jest pierzga, to jej nadmiar również wycofuję. Z pozostałych ramek, to znaczy 8 czy też 10-ciu, bardzo żadko 12-tu (to już jak zimuję na pełnym korpusie) pokarmu nigdy nie zabieram. Zapasy więc w ulu są w istocie znacznie większe, niż te co ja sam przeznaczam dla pszczół. A wianka pod górną beleczką są z reguły piękne. Przy carnicy, czy to jak kiedyś karmiliśmy cukrem, czy to jak od kilku lat karmię inwertem pokarm na wiosnę zawsze w ramkach był i było co odsklepiać. Znajomi pszczelarze również i BCF zimowali w podobny sposób i większej różnicy do wiosny nie było. Ale warunkiem było wystopowanie matek i spokuj dla pszczół przez zimę. Ja zimować BCF będę teraz dopiero pierwszą zimę, a podpieram się jedynie spostrzeżeniami z kilku pasiek, gdzie również często bywam. Cieszy mnie tutaj niezmiernie fakt, że Kolega przytoczył żelazne zasady, z którymi nie sposób się nie zgodzić. Jeśli chodzi o nasze zimy, to uważam, że klimat różni się w pewnym stopniu od klimatu niemieckiego. Zimy mamy ciut dłuższe i w miarę bardziej stabilne, choć zdarzają się i takie ja poprzednia, to znaczy krótka z wahaniami temperatur. Inny przebieg miały również pożytki zarówno rozwojowe, jak i wziątkowe. Wszystko kwitło szybciej i niejednokrotnie krócej niż zwykle. Mi akurat się udało, gdyż górski klimat ustabilizował nieco ich przebieg, ale pszczoły musiałem mieć przygotowane na każdy ewentualny wziątek i sam musiałem być przygotowany na jego odebranie w czas, a przy pracy zawodowej, zmianowej i kilku pasieczkach nie było to łatwe. Miodobranie wg moich zasad pszczelarz robi w tedy, kiedy potrzeba, a nie w tedy gdy mu na to pogoda pozwala i pszczoły. Warunkiem jest oczywiście pełna dojrzałość miodu, spowodowana zasklepem, lub dłuższą niepogodą.
Ale wracając do tematu. W przypadku układania gniazd do zimowli zarówno plenne jak i mniej plenne pszczoły będę traktował tak samo, to znaczy oceniając ich siłę i zapasy w gnieździe i podając odpowiednią dawkę pokarmu na daną ilość ramek przeznaczonych do zimowli. Zabiegi mające na celu wystopowanie matek w czerwieniu, takie jak wentylacja wylotkiem, dolna i przez pajączki i inne zabiegi, również w przypadku każdej rodzinki, niezależnie od pochodzenia, lini, rasy czy plenności będą tak samo wykonywane z najwyższą starannością, gdyż pasiekę traktuję jako całość i musi w niej zawsze być wszystko wykonane starannie z jak najmniejszym prawdopodobieństwem "wpadki". Bo o to tak na prawdę chodzi. O to, by skuteczność działania i opieka nad pszczołami była na jak najwyższym poziomie. A miodność czy wydajność, to już sprawa dla mnie drugorzędna. Też istotna, ale warunki rozwojowe pszczół to rzecz nadrzędna.
Przepraszam, że się tak rozpisałem
Pozdrawiam.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

W temacie Przygotowanie do zimowli, zakarmianie, poukładane ramki, ostatnie przeglądy, zabezpieczenia ...
Ostatnio zmieniony 2018-10-26, 15:01 przez eryk.klemens, łącznie zmieniany 1 raz.

ryszard13
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 33
Rejestracja: 2006-08-29, 11:45
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ryszard13 »


Witam. Przyznam że nie rozumiem tych manewrów (nie znam też niemieckiego). Z filmu wynika że w miodni niema miodu, a w pierwszym korpusie niema czerwiu? dziwne.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

ryszard13, So du musst Deutch learnen. Aber es ist nicht wichtig. Fragen uber alles ist wichtig. Schuldigung fur mein Deutch. Ich spreche nur bishen. Und ich schreibe schlecht.
Ciekawe filmiki.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

adriannos "Übung macht den Meister", a zawsze nas może ktoś zaskoczyć swoimi praktykami ...
Pozdrawiam
Eryk

ryszard13
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 33
Rejestracja: 2006-08-29, 11:45
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ryszard13 »

Witam. Panowie, to polskie forum, zresztą napisałem "nie znam niemieckiego" i nie odsyłajcie mnie do tłumacza gogle. Pozdrawiam

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

Ja nawet nie próbowałem czegoś czytać,,ale powiem o moich,zlikwidowałem już parę rodzin:po prostu wkładam pszczoły z ramkami do innych uli,resztę wymiatam i koniec zabawy,chyba skończem z pszczołamni,zostawiem sobie pięć, rodzin i fajrand,jestem za stary,brak mi sił

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Ja jestem trochę mniej delikatny. Zabieram ramka z czerwiem i do innych rodzin. Poteł łapię matkę. Potem zabieram pszczołę nielotną i ją też rozparcelowuję po rodzinach. A lotna jak to lotna. Jak ula nie ma na starym miejscu, to niech się rozleci. Jeszcze tylko parę dni i trzeba nadmiar odkładów i starych rodzin pożegnać, bo uczciwie trzeba je zazimować i w dużej sile, bo wiosna 2013 już tuż tuż. A karmienie za 10-20 dni.
A Fred1, 5 rodzin to nie koniec z pszczelarzeniem. Dwie rodziny, to też nie koniec. Zostaw sobie tyle, byś mógł przy nich posiedzieć i wyciszyć się wewnętrznie. Daj Boże Tobie sił i zdrowia.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

ryszard13, Matka przy gnieździe na dwuch korpusach najchętniej czerwi w górnym, zwłaszcza późnym latem i jesienią, gdy noce są chłodne. Idzie do góry, bo tam jest cieplej, niż przy dennicy. Zobacz jaką dawką pokarmu jest rodzina zakarmiana. 20 litrów syropu plus zostawione to co było w górnej rodni. Dawka ta nie tylko wystarczy na zimę, lecz również stopuje czerwienie matek. Ja jako podkarmiaczkę stosuje wiadro od inwertu i daję do górnego korpusu. Albo dziurki w dekielku i obracam kładąc na dwuch beleczkach, albo odlewam trochę syropku, wkładam słomę, a jak wybiorą, to dolewam to co zabrałem. Kupowanie zbędnego osprzętu jest dla mnie nieopłacalne, jak mam wiadra. Ale te korki mnie zaciekawiły. Na nie nie wpadłem. Trzeba je będzie spróbować, a miałem ich gdzieś na strychu całą masę.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

Sara
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 160
Rejestracja: 2007-01-10, 15:00
Kontakt:

Post autor: Sara »

Fajnie tylko muszą byc małe dziurki , pierwsze wiaderko miało za dozą średnice i zaczęło uciekać :701: wylotkiem , następne półtora dnia i po wiaderku 15kg

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

Przygotowanie rodziny do zimowli, układanie gniazd, dużo pozakładanych tematów
Ostatnio zmieniony 2018-10-26, 15:02 przez eryk.klemens, łącznie zmieniany 1 raz.

tikcop1
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 25
Rejestracja: 2011-05-23, 21:02

Post autor: tikcop1 »

eryk.klemens pisze:zła wentylacja, nieodpowiedni wylotek i kolor
Witam

Mam 3 pytania
Czy folia w zimie ma przykrywać wszystkie ramki, czy należy odgiąć jeden róg?
Co znaczy nieodpowiedni wylotek?
To jaki ma być kolor ula?

Pozdrawiam

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

Folia
folia ma przykrywać cały korpus,
Ostatnio zmieniony 2018-10-26, 15:02 przez eryk.klemens, łącznie zmieniany 1 raz.

tikcop1
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 25
Rejestracja: 2011-05-23, 21:02

Post autor: tikcop1 »

Witam ale dr pisze że może być w wylotku klin choć on woli siatkę.
Dziękuję za odpowiedź. Mam kolejne pytanie. Po rzepaku podmieniłem matkę na młodą w rodzinie produkcyjnej. To nie lepiej zamiast podziału na początku sierpnia (u mnie) matkę do jednoramkowego izolatora na węzę (pułapka na roztocze) poczym początkiem września wybrać stare ramki z miodem, pierzgą a rodzinie oddać byłą miodnie, pozbyć się warozy, dać wiaderkiem jeść i dwie takie rodziny połączyć końcem października?

ODPOWIEDZ