Cichy rabunek

Moderator: krzysglo

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Cichy rabunek to jest nie zuważalny rabunek z inej rodziny pszczoły przynoszą miód. Cichy rabunek przewaznie jest jak w przyrodzie niema pożytku przez pewien czas. Pozdrawiam miły_marian

avico

Post autor: avico »

Jak szkolna regułka.

Może przytoczysz przykłady i rozwiniesz myśl.

Jak zatem wygląda typowy rabunek?

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Większość pszczelarzy wie, że taki typ rabunku jest. Nie każdy wie jak wygląda. A ci co wiedzą jak wygląda schemat cichego rabunku skrzętnie pielęgnują i rozmnażają pszczoły o tychże cechach, zwłaszcza w terenach przepszczelonych. One zawsze mają miód i dobrze. To wynik ewolucji. Jest co prawda ryzyko, że mogą przytaszczyć jakąś chorobę. Ale każda rodzina może, bo ta co choruje jest z reguły słaba i nie trudno ją splądrować.

Pszczołami posiadającymi takie zachowanie są nie tylko Austriaczki. Niemry również, przynajmniej w krzyżówkach. Kilka polskich linii też ma tę tendencję. I to wybitną do cichych rabunków po osiągnięciu przez rodzinę odpowiedniej siły. Są również i linie, które dobrze radzą sobie nawet z cichymi rabusiami. Ignorują one konkretnie jeden sygnał przy wpraszaniu się rabusi i ich eliminują. Jeśli chodzi o ustawienie uli na pasieczysku, to nie ma znaczenia czy stoją 5cm od siebie, czy 3 m od siebie. Dobry rabuś poleci kilkaset metrów do pasieki sąsiada. Albo odwrotnie. I to sprawdzone. A jak 1 linia, to tylko krzyżówka rabusia z obrońcom.
Generalnie pszczoły rabujące są skarbem każdej pasieki i to nawet jeśli pszczelarz nie wie, że właśnie rabusie trzyma. Z reguły są najmiodniejsze. Część jednak wie o nich i nie chce się przyznać. Ja wiem, że mam kilka takich rodzinek. Nawet teraz przed przymrozkami do reszty zalewały sobie gniazda. Moi sąsiedzi też wiedzą, że takie mam. A ja wiem, że oni też takie mają. Więc kłótni nie ma.

Zachęcam do udziału w debacie młodych pszczelarzy. Każdy z was chyba bywa u pszczół i patrzy na wylotki. Opiszcie swoje spostrzeżenia. Rabunków jest kilka rodzai. Każdy wygląda inaczej. Jak ktoś widział jak pszczoły z jednego ula wpraszają się do drugiego, to też niech to opisze, a wpraszają się też na kilka sposobów, oprócz siłowego.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

avico

Post autor: avico »

Adrianos,
czytając Twoje słowa mam skojarzenia do kobiet i tego jakie są one "rozrywkowe". Ja wiem i ich partnerzy też i na to im pozwalają.
Są niczym pszczoły, bo jedne i drugi oprócz korzyści mogą przynieść chorobę.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

avico, No ale sam powiedz Panie Kolego. Czy tak nie jest? Niektórzy mają te pszczoły na przekór sąsiadom. Ja ma je bo u mnie dobrze się na spadzi sprawują. Tylko dla tego je trzymam.
A takie pytanko do ciebie. Czy w artykule będziesz również ujmował przejście z cichego rabunku do rabunku z wyniszczeniem, przy uwzględnieniu siły rodzin, czy będziesz opisywał wyłącznie ten cichy?
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

avico

Post autor: avico »

Tematem jest cichy, choć pradziadowie na totalny rabunek zwany "zjedź", też mieli sposób.

polbart
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-03-30, 15:11

Post autor: polbart »

Stali przy ulu i drzazgą wybijali rabusie :-)

avico

Post autor: avico »

Nie, był inny bardziej skuteczny sposób.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Muchozol?
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

avico

Post autor: avico »

Kiedy przed wiekami znali muchozol?!

Odkąd wynaleziono ule otwierane od góry, a pojawił się totalny rabunek, pszczelarz otwierał od góry wszystkie ule w pasiece.

Rabunek się szybko kończył.

Nie wiem, kto na to wpadł, ale na "zjedź", był to jedyny i skuteczny sposób.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Znaczy się trwał, tyle, że rabusie zwabione zapachem odparowywanego nektaru/miodu z komórek/zawiesiny zapachu wewnątrz ula, rozlatywali się po całej pasiece tylko, że już przewaga liczebna nie był tak duża i byli oni likfidowani przez inne rodziny.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

polbart
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-03-30, 15:11

Post autor: polbart »

Sprowokowany tematem, pozwoliłem sobie dziś o dziewiątej rano przy temperaturze 5 stopni C - poczynić obserwacje.
Rzeczywiście, część rodzin pszczelich wykazywała wzmożoną aktywność.
Przylatywały w większości z obnóżami pyłku.
Jak się okazało to pszczoły z trzech linii a w szczególności jedna z nich przodowała w tym procederze.
Na wylotkach rodzin nie wykazujących żadnej aktywności nie zauważyłem amatorów darmowej zupy.
W tym miejscu stacjonuje obecnie 240 rodzin pszczelich.

Pozdrawiam,
polbart

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

polbart, Astry tak u ciebie dają? Moje kochanie mówiło, że wczoraj na nich aż czarno było. I dobrze. Każdy gram na zimę cenny.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

polbart
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-03-30, 15:11

Post autor: polbart »

avico pisze:Kiedy przed wiekami znali muchozol?!

Odkąd wynaleziono ule otwierane od góry, a pojawił się totalny rabunek, pszczelarz otwierał od góry wszystkie ule w pasiece.

Rabunek się szybko kończył.

Nie wiem, kto na to wpadł, ale na "zjedź", był to jedyny i skuteczny sposób.

To najlepszy pszczelarski dowcip jaki w życiu usłyszałem. - Super!!! :-) :-) ;-)

Pozdrawiam,
polbart

[ Dodano: 2012-10-10, 21:40 ]
adriannos pisze:polbart, Astry tak u ciebie dają? Moje kochanie mówiło, że wczoraj na nich aż czarno było. I dobrze. Każdy gram na zimę cenny.

Adriannos,

Nie za bardzo wiem skąd przynoszą, może i z astrów.
Patrzyłem wokół pasieki, na polach nic nie ma, latają pierniki gdzieś dalej.
Z reguły wyglądało mi to na gorczycę.

Pozdrawiam,
polbart

avico

Post autor: avico »

Niestety, to nie dowcip, ale fakt.

Nie sprawdziłem jak to działa, ale takie metody były najskuteczniejsze.

Sam się dziwiłem, lecz nie podważam wielowiekowej mądrości.

ODPOWIEDZ