Cichy rabunek

Moderator: krzysglo

polbart
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-03-30, 15:11

Post autor: polbart »

Panie Jacku, proszę.....

Chociaż bez kolejnej eskalacji dowcipu bo za chwilę zemdleję ze śmichu :-)

Pozdrawiam,
polbart

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Ale w sumie to ma sens. Wszystkie się na wzajem zaczęły rabować i zjedz się kończyło, bo pasieki już nie było. Hi hi. Chyba to sprawdzę za rok w okresie bezpożytkowym.

Nie. To zły pomysł. Do takich sytuacji nie wolno dopuszczać.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

avico

Post autor: avico »

To prawda pozyskana od bardzo starych pszczelarzy.

Sam się temu dziwiłem, ale co nie wydaje się prawdopodobne nie musi być nieprawdziwe.

Wiele dawnych zasad, dziś wydawałoby się niezwykłych ma swoje uzasadnienie.

Nie miałem okazji tego sprawdzić, ale gdybym miał totalny rabunek tak bym postąpił.


Nie zastanawiałem się nad tym, ale zbyt poważni ludzie dzielili się ze mną ta wiedzą.
Czasem warto uwierzyć.

[ Dodano: 2012-10-10, 21:53 ]
Zjedź, to nie tylko rabunek we własnej pasiece, ale pasieka na pasiekę.

Mogę domniemywać, że przy otwartych wszystkich ulach od góry dochodziło do totalnej mobilizacji sił obronnych i każdy, kto był obcy był likwidowany.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

To jeszcze dodajmy dołączenie rabowanych pszczół do rabusi i ich wyniszczenie. I mamy wyniszczenie mniej więcej opisane. Jeszcze zachowania pszczół na wylotku. Ula na ul wygląda w końcu inaczej jak kilka rodzin na jedną.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

avico

Post autor: avico »

Nie komentuję więcej. Przekazałem wiedzę dawnych pszczelarzy uzyskana w końcu lat `70.
Tyle i tylko tyle.
'Wtedy też dowiedziałem się o nazwie "zjedź".

Może ktoś ze starszych wiekiem pszczelarzy ma podobną wiedzę?

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Nie będę podważał tego co napisałeś. Sprawdzę to za rok i w tedy dam ci znać na e-mail. Zawsze chętnie sprawdzam coś, co mi w przyszłości może skrócić czas pracy i nerwów. Nawet jeśli coś mam przez to poświęcić i stracić. Przeznaczę na to 7-pniową pasiekę. Rabunek łatwo wywołać. Nie będzie z tym problemu.

Dziwi mnie fakt, że post zamieszczony jest od kilku dni, a prawie nikt się nie wypowiedział nt zachowań pszczół na wylotku. A schematów wpraszania się jest kilka. Obrony u rodzin jest 1
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

avico

Post autor: avico »

Zawsze staram się przekazywać całą posiadaną wiedzę.
Bywa, że drwię z idiotów, ale to jest od razu widoczne.

wojciechmoro
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 36
Rejestracja: 2010-07-23, 14:40
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: wojciechmoro »

zjedź pasieka na pasiekę prowokowano sztucznie podając pewien specfik, miało to spowodować likwidację :697: konkurencji i przybytek miodu, niektórzy potrafili bronić swych pasiek na zasadzie na sposoby są sposoby

polbart
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-03-30, 15:11

Post autor: polbart »

Ja to już zauważyłem a Adriannos jeszcze młody chłopak a już stary pasiecznik dał się podpuścić :-) i będzie sprawdzał...
Proszę uprzejmie o informacje kiedy?
Podjadę (jeśli oczywiście pozwoli) z Primorską x Elgon i nawet otworzę te dachy z dowcipu.
Bez tych sztuczek i tak efekt będzie wiadomy.

Rabusi w pasiece nie ma jeśli pszczelarz we właściwy sposób dba o pogłowie.
Wszystkie muszą być "rabusie" a nie eunuchy.
To, że Austriackie i Niemieckie "krainki" rabują to wynik sprytnego cichego :-) krzyżowania Słoweńskiej pszczoły z Gruzinką w pokoleniu Fx w celu obniżenia rojliwości Apis Mellifera Carnica. Wynik taki, że zauważamy zmniejszona rojliwość i zwiększone zbiory miodu a w okresie bezpożytkowym większe ilości pokarmu zimowego po zakarmieniu.
Nicc złego się nie dzieje , widać tak trzeba.
Jeśli mamy w pasiece tylko Gruzinki, Macedonki i Słowenki F1 rzecz jasna pochodzące od dobrych ojczulków to widać gołym okiem, że te ostatnie w okresie bezpożytkowym są najbardziej skłonne do rabunku. Choć skala zjawiska nie jest wielka i przy umiejętnym postępowaniu szkód nie wyrządza.
Co innego modyfikowane "krainki" austriackie i niemieckie głównie ze względu na nierojliwość z dolewką krwi pszczół niektórych linii anatolijskich i gruzińskiej pszczoły..
Miodność porównywalna w stosunku do dziczyzny Słoweńskiej ale zaraz temat jakichś cichych rabunków się nam pojawia.
Co by nie było bardzo dobre pszczoły, pod warunkiem ze nie wloką do pasieki jakiegoś dziadostwa.
Najlepsze rabusie to proszę Panów były w czasach kiedy jeszcze mieliśmy Kaukazy w F3 itd z naszą lokalną pszczoła.
To se ne wrati

Pisanie o cichych rabunkach jak widać, tak jak zaznaczyłem na początku tematu obrazuje brakiem odzewu.
Mamy inne pszczoły i pracowitość kaukaskiej w połączeniu z agresywnością środkowoeuropejskiej, prawie że odeszła do lamusa.
Jeśli jeszcze szwęda się w dużo mniejszym stopniu w Austrii i Niemczech to nic złego jeśli tylko jest połączona z odpornością na choroby.

Kolega Adriannos kiedyś wstrzelił mi 1000 razy ciekawszy temat ....

Cicha wymiana matki sprowokowana przez pszczelarza w egzystującej rodzinie nie mającej skłonności do takowej.

Może się tam przeniesiemy i zostawimy poglądy wspaniałych Pszczelarzy, którzy odeszli już do Św. Piotra lub jeszcze dzięki Bogu żyją w swojej przesympatycznej wiedzy i doświadczeniu pszczelarskim adekwatnym do tamtejszych czasów.

Pozdrawiam,
polbart

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

polbart, Do zakończenia tego sezonu nad tym pracowałem. I w przyszłym roku też trzeba będzie. A jak tam tato? Wymyślił coś?
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

adriannos pisze: Dobry rabuś poleci kilkaset metrów do pasieki sąsiada. Albo odwrotnie. I to sprawdzone. A jak 1 linia, to tylko krzyżówka rabusia z obrońcom.
Generalnie pszczoły rabujące są skarbem każdej pasieki i to nawet jeśli pszczelarz nie wie, że właśnie rabusie trzyma. Z reguły są najmiodniejsze. .
Jestem trochę zaskoczony żywą dyskusją w tak marginalnym temacie. I do tego nazywanie rabusiów skarbem każdej pasieki. Pszczoła włoska ma wybitne skłonności do rabunku, tak iż nawet co niektórzy przypisują jej wysoką miodność jako zdobytą w wyniku kradzieży pożytku z innych uli. Wysoko miodne linie złodziejek... Przy braku otoczenia innych pasiek wydawałoby się nie ma problemu?
Może i dobrze że temat ten jest, bo istotnym jest aby w pasiece odpowiednio pracować. Każda rodzina może rabować, trzeba się odpowiednio bronić. ( odpowiednia gospodarka, mieć linie które bronią gniazda i nie mają większych skłonności do rabunku) Ponadto druga strona medalu,przy sąsiedzie z paroma rodzinami, a i nie tylko, często jest tak, że przez nieskuteczne leki na warrozę, załoga ula we sierpniu a i we wrześniu raptownie maleje, co za tym idzie pozostaje dużo nieobsiadanych przez pszczoły ramek – pszczoły mają problem z obroną gniazda … Problem ma także posiadacz rabusiów, bo mu do ula przywleką warrozę, wirusy, a w najgorszym przypadku AFB. Reinwazja warrozy, przy braku monitoringu zrobi swoje.
Dla przykładu: przy stanie wyjściowym w lutym 50 szt warrozy, ilość roztocza się co miesiąc podwaja, tak że we wrześniu już jest ca 6400 szt. A jak stan wyjściowy jest 100 szt? Przy nieskutecznych paskach, zawodnym apiwarolu … A jak ten co mu rabowały robił sobie sam paski, albo zadymiał dyfuzorem i wrąbał tam do ula …
Kabaretowe pomysły z otwieraniem uli ?…
Jakieś dwadzieścia lat temu czytałem, jak to w jednej miejscowości na zachodzie (nie pamiętam już gdzie) jeden Imker wpadł na pomysł, aby po wirowaniu dać plastry do wyczyszczenia z resztek miodu przez pszczoły. Równo czyściły – tak, że wioskę trzeba było ewakuować ze względu na wytworzoną przez rabunek agresję pszczół. Naliczyli że ok 500 rodzin pszczelich wycięło się nawzajem.
PS
Jak jest coś niepokojącego, wzmożone loty … dla mniej wprawnych co po wylotku mają problem identyfikacji rabunku – wystarczy wyciągnąć szufladę z dennicy osiatkowanej i zobaczyć czy są okruchy wosku

ATOM55
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 7
Rejestracja: 2012-10-15, 01:40

Post autor: ATOM55 »

Czy to jest cichy rabunek?
Późne lato ,upał, pszczoły spadają z wylotków nie mogą sie podnieść , po kilku minutach odlatują w stronę sąsiednich pasiek lub na pożytek (spadź? ,nie szły na las).
a wracające przylatują bardzo obciążone z tego samego kierunku . Sytuacja taka w pasiece trwała niecały dzień , na drugi dzień widać było ,że strażniczki inaczej się zachowywały i wypraszały gości z pasieki . Rodziny silne . Czy te pszczoły z 2 pasiek mogły ze sobą współpracować i nawzajem sie rabować aby utrzymać sie przy życiu ? Pożytku wtedy jako takiego nie było, rodziny mogły mieć braki w pokarmie bo to jeszcze nie był okres karmienia pszczół czy tez zatrucie spadzią lub innym gównem? Pszczół pełzało sporo przed ulami zanim sie nie wzbiły w powietrze, pierwszy raz takie coś widziałem na oczy.

Najbardziej dziwaczny cichy rabunek to przytrafił mi sie wiosną kiedy w jesieni zakarmiłem pszczoły cukrem i dodałem kwasku cytrynowego ,ale to był rabunek pszczół z mojej pasieki tez nawzajem sie rabowały . Rodziny nie były dość silne bo to jakos było po pierwszym oblocie i w 15 musiałem zwęzić wylotki zanim nie zdecydowałem co dalej , wkońcu i tak te 15 jakos uratowałem i jeszcze w tym samym roku miód mi przyniosły.

ODPOWIEDZ