Produkty pszcz. najwyższej jakości- w profilaktyce ileczeniu

Moderator: krzysglo

Sabard
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 62
Rejestracja: 2007-09-16, 20:34

Produkty pszcz. najwyższej jakości- w profilaktyce ileczeniu

Post autor: Sabard »

Produkty pszczele najwyższej jakości - w profilaktyce i leczeniu

Prowadzimy niepotrzebne dyskusje dotyczące jakości produkowanych produktów pszczelich- szczególnie miodu. Część kolegów posiadający duże pasieki sprzedają produkty pszczele od lat, mają swojego wyrobionego klienta i rzeczywiście nierozsądnym byłoby teraz zmieniać nagle formy sprzedaży, i teraz go nagle nie roztapiać.,. Jednak wybaczcie koledzy , ale uzasadnianie swoich li tylko ekonomicznych racji jest pozbawione sensu jeśli chcemy, by ludzie kupowali duże ilości miodu. Do tego by człowiek kupił dużo musi mieć motywację i namacalne przykłady leczniczego oddziaływania miodu i pozostałych produktów pszczelich. Jak może wasz klient mieć takie przekonanie jak z powodu roztapiania sprzedajecie miód praktycznie pozbawiony takich właściwości? W jaki sposób ma się uodpornić jeśli temperatura zniszczyła inhibiny, Jak możwe ma być wspomaganie trawienia , jeśli temperatura uszkodziła enzymy, Jak ma leczyć zatoki jeśli odparowały substancje lotne. ? I td.

Aby uświadomić kolegom ,że jest to istotne odniosę się tylko do kilku aspektów odżywczego i leczniczego oddziaływania produktów pszczelich .

Skład miodu i pyłku jest taki sam, lecz w odwrotnych proporcjach, wzajemnie się uzupełniających.np w miodzie jest dużo cukrów a mało białek , w pyłku dużo aminokwasów – podstawa budowy białek, a mało cukrów. , natomiast propolis to arsenał naturalnych, roślinopochodnych substancji leczniczych. Wszystkie składniki tych trzech produktów są zagospodarowywane przez organizm człowieka w sposób metaboliczny, znaczy to że organizm zabiera to co potrzebne a wydala bez żadnych problemów to co zbedne.Więc względem tych produktów nie istnieje pojecie przedawkowania, nawet w przypadku wielokrotnego przekroczenia zalecanych dawek /prof Stojko/ Zawsze zagospodarowuje więcej z tego jeśli człowiek jest w ruchu , mniej - jeśli jest w bezruchu.

Ten zestaw w stanie świeżym, – mam na uwadze miód pyłek i propolis ma zdecydowaną większość składników odżywczych i biologicznie czynnych potrzebnych człowiekowi. Jego składnikowym i katalitycznym uzupełnieniem jest codzienna dieta , bogata w owoce i lekkostrawne produkty pochodzenia zwierzęcego – szczególnie jajko kurze z hodowli gospodarskiej.

Szczególną rolę wg d.ra Jarwisa odgrywa dla człowieka nieprzegotowana woda z miodem sporządzana i wypijana na con 30 min przed posiłkiem. Ten roztwór spożywany ciągle, powoduje kilkakrotne zwiększenie przyswajalności niektórych składników z zjadanego łącznie pokarmu, a znacznie polepsza przyswajanie pozostałych. Np. żelazo bez tej mikstury przyswajamy z prod zwierzęcych w 15 % z roślinnych w ok 10%, z ciągłym dodatkiem wody z miodem przyswajanie wzrasta nawet do 40%. Woda z miodem sporządzona wieczorem , a wypijana na ciepło z rana na czczo powoduje 250 – krotne zwiększenie oddziaływania leczniczego miodu na serce. Każde zjadanie miodu z chlebem wyzwala wydzielanie w ustach składników kotnych i automatyczne leczenie zatok / Najlepszy na zatoki miód z odsklepin, lub plastrowy/
Trzy wymienione produkty pszczele sa łatwo przyswajalne z układu pokarmowego-już w górnych odcinkach część z tych składników organizm wchłania. Składniki tych produktów wchłania również nasza skóra. Medycyna nie zna lepszego środka na oparzenia lekkie i srednie jak świeży miód gryczany.
Z istotnych właściwości tych produktów trzeba wymienić składniki odpornościowe, antyalergiczne / pyłku/ , oraz odtruwające i usuwające wolne rodniki. Szczególną rolą tych składników jest pasmowa regeneracja wątroby. Zwiększenie mocy wyrzutowej serca, odżywienie mózgu, oraz usprawnienie funkcjonowania pozostałych organów wewnętrznych., w tym całego układu krwionośnego, układu pokarmowego i wydalniczego.

Najlepszą radą dla klientów w tych okolicznościach jest: jedzcie to; a pszczelarzom: nie psujcie tego!!!

Często zwracają się do mnie różni ludzie o cudowną miksturę która szybko stawia na nogi: Oświadczam: nie ma takiej !!! Proces regeneracji jest stosunkowo długi, lecz trwały. Ludzie przywykli to tabletek, antybiotyków i koncentratów zielarskich- wszystkie są w jakiś sposób szkodliwe i niebezpieczne. Nie można jednak popadać w skrajności. Zawsze badanie lekarskie , właściwa diagnoza są konieczne, a np antybiotyk w stanach klinicznych jest niezastąpiony. Czym innym jest jednak poprawa metabolizmu – czym ja się zajmuję - i ne wykracza to zwykle poza ramy higieny żywienia, a czym innym leczenie konkretnego przypadku, np prostaty u męszczyzn. W takiej sytuacji twierdzę że przy samym przeroście nie potrzebne są żadne leki , tylko ten zestaw z jajkiem , natomiast przy zaawansowanym nowotworze jest potrzebny dobry chirurg i onkolog.
Właśnie by ci lekarze mieli mniej roboty potrzebna jest profilaktyka wtedy kiedy jeszcze jest na to czas. - najpóźniej przy pierwszych zauważalnych niedomaganiach.
Wcale nie powiedziałem że nie biorę się za osobę wtedy kiedy lekarze nie mają już nic do powiedzenia Tak zrobiłem w moim przypadku i wieloma innymi a ostatnio z 80 letnią panią z chorymi nogami o obwodzie ponad 1 metra każda, z ropniejącymi kilkoma dziurami w nogach o średnicy 1 – 3 cm Diagnoza lekarska była jedna :ODCIĄĆ nogi. Przygotowałem świeżego miodu gryczanego którym smarowano nogi- od dołu do samej góry., potem na 30 min zakładano ściśle foliowe worki. Ten zabieg wykonywano kilka razy w tygodniu. Nogi po umyciu były czerwone. Ropnie najpierw silniejsze potem zanikły, a po 6 miesiącach wszystko zniknęło – minęło 2 lata Pani chodzi. W czasie kuracji miodowej nie przerywano leczenia konwencjonalnego trwającego od 10 lat.

Takie przypadki robi się na ryzyko chorego z kpiącym uśmiechem lekarza, ale mi to nie przeszkadza, lecz żeby to uczynić zawsze trzeba mieć lekarską diagnozę, badania, i musi być bezpośredni kontakt. Ja oprócz tego korzystam zawsze z konsultacji kolegi lekarza i chociaż moje poczynania długo go nie przekonywały to ostatnie dwa przypadki- z tym wspomnianym – wprawiły go w zakłopotanie. Już teraz coraz częściej podrzucam mu właściwą literaturę , a jak nie znajduje tematu to pyta.

Żeby mieć powodzenie w tych poczynaniach produkty pszczele muszą być NAJWYŻSZEJ jakości z jak największą zawartością składników biologicznie czynnych. Miód pyłek i propolis wrażliwe są na wysoką temperaturę długie przechowywanie i światło. Moim zaufaniem nie cieszą się tabletki z pyłku, mleczka pszczelego ani aptecznego propolisu. To musi być świeże!!!
Napisałem to wszystko z kilku powodów, mający wspólny mianownik: Jakość produktów pszczelich. Ich profilaktyczne spożywanie z właściwym dozowaniem ruchu jest największym zdrowotnym bogactwem ludzkości / dr. Jarwis/ Każda obróbka termiczna , niewłaściwe przechowywanie, zbyt długie przechowywanie niektórych ich postaci , leczniczo produkty te dyskwalifikuje./prof Stojko/

I jeszcze jedno. Za moje działanie w tym zakresie nie wziąłem od nikogo ani złotówki a w większości przypadków poważnych, wszystkie potrzebne produkty daję za darmo. Ten zakres mojego działania nigdy nie będzie obarczony żadnymi dochodami. Produkty pszczele uratowały mi życie i mam ogromną satysfakcję że poprzez moja wiedzę służy innym- szczególnie takim jak ta 80 letnia pani.
Sabard

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

Oby takich wypowiedzi było jak najwięcej. Dziękuję Koledze za obszerne wyjaśnienie szkodliwości działania wszelkiego rodzaju podgrzewania produktów pszczelich , szczególnie miodu. Ale z własnego doświadczenia wiem, żę wiele pszczelarzy jest innego zdania- a to uważam za szkodliwe działanie - szczególnie dla konsumentów.
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

kr4t4
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 22
Rejestracja: 2007-11-14, 18:38

Post autor: kr4t4 »

gdyby produkty pszczele były panaceum na zdrowie to pszczoły byłyby okazem zdrowia a wszyscy wiemy żę tak nie jest prosze nie myślerć że kwestjonuje wartość odżywczą miodu ,pyłku,propolisu ale są to produkty wspomagajace .Aniemożna ich nazwać lekami. :703: http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... es/703.gif

Marek__Z
Stukacz
Stukacz
Posty: 73
Rejestracja: 2005-01-31, 20:35

Post autor: Marek__Z »

kr4t4 pisze:gdyby produkty pszczele były panaceum na zdrowie to pszczoły byłyby okazem zdrowia a wszyscy wiemy żę tak nie jest prosze nie myślerć że kwestjonuje wartość odżywczą miodu ,pyłku,propolisu ale są to produkty wspomagajace .Aniemożna ich nazwać lekami. :703: http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... es/703.gif
Rozumując w ten sposób to ....lekarze i farmaceuci byliby nieśmiertelni tylko dlatego że....leczą i produkują leki...... : :695:

Sabard
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 62
Rejestracja: 2007-09-16, 20:34

Post autor: Sabard »

Dobrze jest jeśli lekarstwo jest pokarmem, a pokarm lekarstwem-/ Hipokrates/ Dobrze jest jeśli podstawą działania i dyskusji jest wiedza i umiejętności - to już ja. Wasze sformułowania kol Marku i Kr4t4 są tak prymitywne jak wiedza większośći konsumentów na temat produktów pszczelich. Wypowiadacie się tak jakbyście przez lata leczyli ludzi i wam to nie wychodziło przy użyciu produktów pszczelich, Próbowaliście chociaż raz? Bo ja mogę zacząć od siebie i zaprowadzić was do przynajmniej kilku setek ludzi których produkty pszczele przywróciły zdrowie. Po to są produkty pszczele by nie było leczenia!!!
Pozdrawiam i namawiam do jedzenia produktów pszczelich dobrej jakości - Najpierw spróbować ,a potem decydować o ty co dobre a co złe.
Sabard

Marek__Z
Stukacz
Stukacz
Posty: 73
Rejestracja: 2005-01-31, 20:35

Post autor: Marek__Z »

Sabard pisze:Dobrze jest jeśli lekarstwo jest pokarmem, a pokarm lekarstwem-/ Hipokrates/ Dobrze jest jeśli podstawą działania i dyskusji jest wiedza i umiejętności - to już ja. Wasze sformułowania kol Marku i Kr4t4 są tak prymitywne jak wiedza większośći konsumentów na temat produktów pszczelich.
Napisał Sabard.



Kolego Sabart prymitywne to niestety jest ,ale Twoje rozumienie tekstu.
Wobec takiego interlokutora zmuszony jestem zastosować metodę łopatologii stosowanej:

Tłumaczę mój tekst:
-Kr4..napsał:
4 napisał/a:
gdyby produkty pszczele były panaceum na zdrowie to pszczoły byłyby okazem zdrowia a wszyscy wiemy żę tak nie jest prosze nie myślerć że kwestjonuje wartość odżywczą miodu ,pyłku,propolisu ale są to produkty wspomagajace .Aniemożna ich nazwać lekami. :703: http://www.miesiecznik-ps.../smiles/703.gif

Ja odpowiedziałem że gdyby tak było to znaczy lekarze i farmaceuci byliby nieśmiertelni......

forma trochę żartobliwa ale sens jest taki:
-fakt że pszczoły chorują (jak pisze Kr4) wcale nie znaczy że produkty pszczele nie leczą...
-chcąc to podkreślić napisałem że idąc tym tropem to producenci leków, czyli farmaceuci nie powinni chorować bo produkują leki.
Ponieważ farmaceuci czasem chorują to ten fakt wcale nie znaczy że produkt ich pracy czyli leki nie leczą.


reasumując, to mój post jest postem który mówi o tym że produkty pszczela leczą na co mam wiele dowodów.

Nie ma potrzeby prowadzać mnie gdziekolwiek bo to ja sam wybieram sobie tych którzy mogą mnie gdzieś zaprowadzić.......
Tobie kolego proponuję ważyć słowa
bo jakkolwiek mnie nie jesteś w stanie obrazić to pisanie że większość konsumentów ma prymitywną wiedzę o produktach pszczelich może właśnie ich obrażać.

Następna rzecz to tolerancja.
jak widzisz większość forumowiczów toleruje Twoje wypowiedzi znamionujące małą wiedzę pszczelarską i nikt dotychczas nie twierdził że Twoja wiedza jest prymitywna....
Forum służy do wymiany opinii a nie do obrażania innych.
pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 2007-12-22, 20:28 przez Marek__Z, łącznie zmieniany 1 raz.

kr4t4
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 22
Rejestracja: 2007-11-14, 18:38

Post autor: kr4t4 »

Marek__Z, dla ciebie wszyscy są prymitywni którzy nie pchwalają twojej niby wiedzy.a ty oprucz naciaganej reklamy i swojej pseudowiedzy na temat farmacji i leczenia. jesteśtypowym narcyzem. :709:

Marek__Z
Stukacz
Stukacz
Posty: 73
Rejestracja: 2005-01-31, 20:35

Post autor: Marek__Z »

kr4t4 pisze:Marek__Z, dla ciebie wszyscy są prymitywni którzy nie pchwalają twojej niby wiedzy.a ty oprucz naciaganej reklamy i swojej pseudowiedzy na temat farmacji i leczenia. jesteśtypowym narcyzem. :709:

Czy mógłbyś mnie wskazać gdzie napisałem że jesteś prymitywny?
pierwsze cztery linijki to cytat wypowiedzi Sabarda
Czytaj i myśl ....

pozostałą część Twojego postu pozostawiam bez komentarza....
choć jak będziesz miał wolną chwilę od pisania nonsensów to zerknij do słownika wyrazów obcych i poczytaj co znaczy słowo "narcyz" a i do słowników ortograficznych też czasem zaglądaj...... :688:

kr4t4
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 22
Rejestracja: 2007-11-14, 18:38

Post autor: kr4t4 »

Sabard, przedewszystim nie szkodzić/hipokrates/ ale to dociebie nie dotrze.poza tym myślisz żejeteś wyrocznią .troszke pory niezaszkodzi. :699:

Sabard
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 62
Rejestracja: 2007-09-16, 20:34

Post autor: Sabard »

Potwierdzam to co napisałem
Nie gniewaj się kolego ale ja do swoich poglądów dochodziłem latami w oparciu o światowe autorytety, a w pierwszej kolejności doświadczałem na sobie: Od dzieciństwa chorowałem - było z 20 zapaleń płuc, czerwonka , żółtaczka, bronchit, potem poczatki astmy, a później nerwice, długoletnia choroba wrzodowa i skierowanie na operację po długoletnim wysuszaniu wrzodów. Kiedy na stałe pojawiała się krew z ust już żaden lekarz nie chciał ze mną rozmawiać - wszyscy kierowali na stół. Oszczedzę Ci szczegółów dotyczących objawów j metod leczenia jakie stosowałem , natomiast medycyna konwencjonalna już miała tylko jedno wyjście - odciąć 2/3 żołądka i 12 cm dwunastnicy i resztę jakoś połączyć . Miałem wtedy 38 lat. W dniu kiedy miałem odjechać do Gdańska na operację , otworzyłem skrypt - tłumaczenie prac dr Jarwisa. Na operację nie pojechałem zastowałem się ściśle do jego zaleceń i po pół roku było po wrzodach, po 1,5 roku po nadkwasocie a po 3 latach po nerwicach. Obecnie mam 60 lat nie mam żadnych felerów, nie biorę żadnych leków, a dopowiem że przez kilka lat chodziłem z nitrogliceryną w kieszeni i ją musiałem stosować. Jeśli ktoś taki jak ja po jedzeniu garściami leków od dzieciństwa, po ciągłym chorowaniu osiąga to co ja, czyli już dwadzieścia lat nie mam powodu zaglądać do lekarzy to ma pełne prawo a nawet obowiązek zwrócić uwagę każdemu kto wypowiada sprzeczne z prawdą opinie twojego pokroju, ponieważ jedyną kuracją jaką wtedy stosowałem to właściwe spożywanie MIODU GRYCZANEGO.
Z wypowiedzi Twojej jedno jest prawdą : Produkty pszczele nie są lekiem w potocznym rozumieniu, Ale są czymś nad lekami i nad żywnością .
Obecnie mam bogatszy asortyment i pomagam BEZINTERESOWNIE innym którzy tego potrzebują . Zajrzyj do pszczelej apteki w forum pasieki Ambrozja.

Chcę żebyś mi uwierzył że czym innym jest takie sobie pisanie o leczniczych właściwościach produktów pszczelich , a czym innym mieć te poglądy w oparciu o własne doświadczenia - jeśli produkty pszczele uratowały życie i po 40 latach chorowania metabolizm doprowadziły do wręcz wzorcowych przemian. Weź to przemyśl i lepiej będzie jak na ten temat w takiej formie polemizować nie będziemy.
Ja mimo wszystko nigdy nie uwierzę w to że podważasz lecznicze właściwości produktów pszczelich - Ty masz inne poglądy -wiem o tym. Tylko po co tak pisać?
Życze Ci szczęsliwego Nowego Roku
Sabard

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Przyjacielu Sabart jak oni dozyjaą naszych lat to moze jenaczej spojżą na to co pszczoła ma w ulu. Oni są chyba młodzi i jeszcze nie dbają o zdrowie. Pozdrawiam miły_marian

Zablokowany