Waroza

Moderator: krzysglo

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

hhh
Ostatnio zmieniony 2018-10-25, 15:11 przez eryk.klemens, łącznie zmieniany 2 razy.

wrubel
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 116
Rejestracja: 2009-07-13, 18:09
Lokalizacja: Jeżewo, łódzkie

Post autor: wrubel »

Wnioski wg kolegi?

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

hhhh
Ostatnio zmieniony 2018-10-25, 15:11 przez eryk.klemens, łącznie zmieniany 1 raz.

robert-a
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 66
Rejestracja: 2012-09-05, 14:17
Lokalizacja: Poznań

Post autor: robert-a »

Mogę się zgłosić do testów podzielę się relacjami nawet fotki, poproszę tylko o dokładny przepis mieszania i stosowania.

avico

Post autor: avico »

eryk.klemens pisze: Po zadanym pytaniu widać, że nie znany jest koledze monitoring warrozy – jak z niego korzystać …
Mam propozycję, aby eryk.klemens, jeżeli go poprosimy przeprowadził na forum szkolenie-instruktaż w zwalczaniu warrozy.

Nie kocham kwasów, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma.

Na pewno, to lepsze niż Biowar z 1 gramem amitrazy i brakiem pewności, że jest skuteczny.

polbart
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-03-30, 15:11

Post autor: polbart »

eryk.klemens pisze:
wrubel pisze:Wnioski wg kolegi?
Wnioski
Chcę zmusić do myślenia …
Od 2002r bazuję na kwasach, najpierw był mrówkowy (nie chcę już o nim słyszeć) a teraz jest kwas szczawiowy. Od 2002 r nie stosuje nic innego na warrozę.
Na bieżąco staram się śledzić co publikuje w temacie warrozy a i nie tylko szczególnie dr P. Aumeier, dr G. Liebig, dr P.Rosenkranz.
Efekty – wnioski można zobaczyć po dennicach: już teraz i po zabiegach na początku grudnia przy temp ca 3 st Celsjusza – ile wtedy spadnie warrozy, wtedy można powiedzieć o stopniu skuteczności. Proszę zobaczyć już teraz, ile jest warrozy, gdzie jest najmniejszy osyp rodzina na dwóch korpusach po 10 ramek - na czarno, ule z pojedynczej deski, po metodzie teilen/ behandeln (zabieg był 5 lipca i 27 lipca odkład czerwiowy)
Po zadanym pytaniu widać, że nie znany jest koledze monitoring warrozy – jak z niego korzystać …
Gratuluje Eryku,

W takiej sile pszczoły "bez warozy" - bez warozy, a co za tym idzie, praktycznie bez wirusów idą na zimę.

Cieszę się, że widzisz u siebie w pasiece, pszczoły lepsze niż w latach 70-tych.

Pozdrawiam,
polbart

pasieczna
Stukacz
Stukacz
Posty: 99
Rejestracja: 2008-11-04, 21:26

Post autor: pasieczna »

Dzień dobry Państwu,

"Szkoda że nie ma zawieszki z feromonem juwenilnego było by skutecznie i zdrowo."

Pańska myśl jest znakomita. W kilku instytutach naukowych na świecie prowadzone są prace nad obniżeniem kosztów wytwarzania substancji zapachowych, mających na celu zwabianie samic Varroa d. do specjalnych pułapek zastawionych w ulu. Naukowcy umieją już zsyntetyzować owadzie hormony (w tym np. feromon matki pszczelej), tylko że na dzień dzisiejszy koszty są tak duże, iż nie mają one zastosowania w praktyce z wyjątkiem zwalczania niektórych szkodników w sadownictwie.

Pozdrawiam

Maciej Winiarski

jozef
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 108
Rejestracja: 2007-04-05, 09:02
Lokalizacja: pomorze
Kontakt:

Post autor: jozef »

VARROBI stosować nie będzie tyla warozy

atlantum
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 56
Rejestracja: 2008-07-30, 18:13

Post autor: atlantum »

Najlepsze rozwiązania podsuwa nam sama natura.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Niestety to co tutaj opisujemy to albo półśrodki, albo marzenia. Ja postawiłem pasiekę na kilku liniach co niby mają jakąś odporność na pasożyta. Zobaczymy za rok jak będzie heterozja u odchowanych matek. Wyjście z hormonem to temat długi. Sam czekam na niego z niecierpliwością. Kwasy jakoś mnie nie przekonują, choć nie twierdzę, że ich nie wypróbuje.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

adriannos pisze:Niestety to co tutaj opisujemy to albo półśrodki, albo marzenia. Ja postawiłem pasiekę na kilku liniach co niby mają jakąś odporność na pasożyta. Zobaczymy za rok jak będzie heterozja u odchowanych matek. Wyjście z hormonem to temat długi. Sam czekam na niego z niecierpliwością. Kwasy jakoś mnie nie przekonują, choć nie twierdzę, że ich nie wypróbuje.
„odporność na pasożyta” - jak dotąd nie uzyskano „trwałych” sukcesów a w najbliższych 10 latach też nie ma się czego spodziewać. Na razie wg mnie to „daremny Futter”
Mnie też kwasy nie przekonują, ale kwas szczawiowy tak. Dlaczego, ano bo jest ogromna literatura na ten temat, udokumentowane, że jest bardzo skuteczny ...

pasieczna
Stukacz
Stukacz
Posty: 99
Rejestracja: 2008-11-04, 21:26

Post autor: pasieczna »

Dzień dobry Państwu,

na Biesiadzie u Sądeckiego Bartnika w 2011 r. dr P. Chmara zaprezentował swój izolator do czasowej separacji matki (można z nim zapoznać się w opisie zamieszczonym na stronie: http://bartnik.pl/pl/aktualnosci/379-iz ... racji-matk . Izolator o wymiarach ramki wielkopolskiej jest bardzo wąski uniemożliwiający pszczołom wybudowanie plastra. W związku z tym tak odseparowana matka na okres dłuższy niż 160 dni, ma powodować samowyleczenie rodziny pszczelej z warrozy, bez najmniejszej szkody na przebieg zimowli pszczół. Również, tak długi okres braku możliwości składania jaj ma nie mieć żadnego wpływu na późniejsze czerwienie matki. Jednym słowem: SAME ZALETY IZOLATORA (przynajmniej wg jej Konstruktora) I ŻADNYCH WAD!

Moje pytanie brzmi: CZY KTOŚ Z PAŃSTWA WYPRÓBOWAŁ TEN IZOLATOR I JAK OCENIA JEGO SKUTECZNOŚĆ?

Pozdrawiam

Maciej Winiarski


pasieczna
Stukacz
Stukacz
Posty: 99
Rejestracja: 2008-11-04, 21:26

Post autor: pasieczna »

Dzień dobry Państwu,

"Ja postawiłem pasiekę na kilku liniach co niby mają jakąś odporność na pasożyta. Zobaczymy za rok jak będzie heterozja u odchowanych matek. Wyjście z hormonem to temat długi. Sam czekam na niego z niecierpliwością. Kwasy jakoś mnie nie przekonują, choć nie twierdzę, że ich nie wypróbuje."


Wyhodowanie linii odpornych na warrozę jest wielkim marzeniem pszczelarzy. Każdy z Państwa miał okazję stwierdzić, że w pasiece, w której wszystkie rodziny są tak samo traktowane, zarówno jeżeli chodzi o karmienie jak i o leczenie, są rodziny, w których warroza bardzo mało się sypie i są rodziny, w których na dennicy jest brązowo od martwych roztoczy. Od lat zadaję sobie pytanie jak, takie rodziny wyselekcjonować i rozmnożyć, bo oto okazuje się, że materiał hodowlany pobrany od tych pozornie odpornych na warrozę rodzin, wcale nie musi tej właściwości dziedziczyć. Ot, dzieło czystego przypadku, iż w pasiece znajdują się rodziny odporne na tę chorobę.

W pasiece produkcyjnej ścisłe prowadzenie doświadczenia na otrzymanie materiału odpornego na roztocze V. destructor jest prawie niemożliwe. Bo oto na kilkadziesiąt rodzin
mamy kilka lub kilkanaście rodzin odpornych na tę chorobę. Wszystkie pozostałe należałoby... zlikwidować! Tego nie robimy tylko naszymi zabiegami leczniczymi staramy się utrzymać wszystkie rodziny w dobrej kondycji. No i później mamy trutnie od jednych rodzin i drugich, i cała ewentualnie wykonana praca selekcyjna jest zmarnowana. W moim przypadku zrezygnowałem już z wyboru matek z najodporniejszych rodzin i przy wyborze rodzin do dalszej reprodukcji - kieruję się wyłącznie jednym kryterium - wysokiej wydajności miodu.

Pozdrawiam

Maciej Winiarski

P.S.
Teraz można spotkać dużo publikacji na temat otrzymania takich linii pszczoły miodnej, które samoistnie potrafią utrzymać w rodzinie pszczelej populację V. destructor w podprogowej ilości. Zatem już nie mówi się o wyleczeniu pszczół z warrozy, tylko o możliwości doprowadzenia do takich zmian w genotypie pszczoły miodnej i Varroa destructor, aby mogły one obok siebie żyć, nie wyrządzając sobie takich szkód, które by zagrażały bytowi rodziny pszczelej. TO DOPIERO JEST ŚMIAŁE MARZENIE!

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 282
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03
Kontakt:

Post autor: eryk.klemens »

Metoda zwalczania warrozy stosowana przez włoskich pszczelarzy, a którą propaguje Basil Sauter z Tessin, gospodaruje w dadantach (150 rodzin) http://www.imkerverband.info/up/files/S ... a_2012.pdf

Charakterystyka propozycji walki z warroza poprzez zatrzymanie czerwienia.
Latem 80% warrozy można znaleźć w czerwu, z którą to warrozą ( w zakrytym czerwu) nie można walczyć. Aby zapewnić sukces walki, trzeba doprowadzić do stanu żeby rodziny były bez czerwu. Z pomocą przychodzi tu urządzenie pułapka wykonana (jak na fotografii). Najlepiej to urządzenie na ramce z węzą wsadzić do ula z wiosny. W lipcu, tak długo jak jeszcze jest pożytek, to trwa zbiórka dojrzałego miodu, w tym czasie matka jest w rodzinie odszukana i uwięziona w pułapce – izolatorku. Miodnia pozostaje w rodzinie, aby miód nie był gromadzony w rodni. Po 24 dniach cały czerw wychodzi z komórek. Wtenczas można pszczoły z miodni strząsnąć do rodni i z miodni miód wywirować. Potem zaleca oprysk pszczół 3 % roztworem kwasu szczawiowego w ilości 150 ml lub nakraplanie kwasem szczawiowym w ilości 70 ml. Opad martwej warrozy wynosić może do 4000 szt. Następnie wychwala zalety metody: najlepiej nadaje się do zabiegu pogodny przedpołudnie, poprzez oprysk kwasem szczawiowym, nie jest niszczony czerw, można w tym czasie dokonać tworzenia odkładów, wymiany ciemnych plastrów, kontroli matki – kontroli czerwu niewygryzionego, wymiany matek (różne kombinacje). Wieczorem można podać pokarm. Po upływie 3 dni przeprowadza się kontrolę. Zazwyczaj jest to piękny obraz, nie do porównania z innymi rodzinami (gdzie zabiegu nie wykonano)...
Rodziny idą silne i zdrowe do zimowli, pomimo przerwy w czerwieniu. Autor opisuje, że w ostatnich dwóch latach na 150 zazimowanych rodzin utracił 1 -3 rodziny.
Zabieg zimowy wykonuje metodą nakraplania, przeciętnie jest wtedy 150 padłych roztoczy max 300 szt. Regularnie wycina czerw trutowy (maj -czerwiec) stąd inne między zabiegi są niepotrzebne.
Klatka ma wymiary 10 x 10 cm, spód ze sklejki 3 mm elementy boczne – rama z 8 mm ze schlitzami na drut do węzy , przyśrubowana z góry, krata odgrodowa z tworzywa sztucznego wkładana z dołu i na pineski zabezpieczona.
Ps
Myślę, ze tam gdzie jest gospodarka w ulach wielonadstawkowych (dadanty, warszawskie) gdzie teilen/behandeln nie zastosuje się, to ta alternatywa powinna się sprawdzać i być praktyczna

[ Dodano: 2012-10-28, 07:14 ]
Z ciekawości, trochę poczytałem opinii na ten temat i krytyki. Ważnym jest przy czasowej izolacji matki - klateczka musi umożliwiać czerwienie matce. (matka unicestwiana jest zazwyczaj w małej klateczce bez możliwości czerwienia), Co niektórzy zwracali uwagę po co to robić, gdy np są gotowe izolatory jednoramkowe (w tym do kupienia w Polsce)
A czy ktoś to wypróbował
http://www.sulkowski.com.pl/index.php?m ... tem&id=267
Załączniki
izolatorek.jpg
izolatorek.jpg (56.31 KiB) Przejrzano 10056 razy
Ostatnio zmieniony 2012-10-28, 12:44 przez eryk.klemens, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ