Marek Pogorzelec

Łąka kwietna na suchym piasku

Miasta powiększają się o nowe tereny, chcemy żyć wygodnie. Czasami w sposób zaplanowany lub zupełnie przypadkiem pozostawiamy przyrodzie nieco miejsca, enklawę, gdzie życie toczy się, jak dawniej, zgodnie z naturą. Na takiej „wyspie" żyją rzadkie gatunki ślimaków, jaszczurki, a także dzikie pszczoły i inne owady. W takich miejscach nikt ich nie opryskuje środkami ochrony roślin. Szkodzi im tylko to, co nam, czyli światło nocą, spaliny i hałas. Późną wiosną na prezentowanej na zdjęciach małej, piaszczystej łące kwietnej znalazłem w dużym zagęszczeniu cenne rośliny miododajne. Część z nich już przekwitła, inne gotowe były kwitnąć jeszcze wiele tygodni.

Niestety, żadna sielanka nie trwa wiecznie. Urzędnik zajmujący się zielenią miejską postanowił skończyć z tym kolorowym bałaganem i zrobić zielony trawnik. Jak mu się to udało, można przeczytać w artykule wewnątrz numeru.

 

 
 ---
 
© Miesięcznik PSZCZELARSTWO, Pszczelnicze Towarzystwo Naukowe, 2004-2016
Agroturystyka